Poziom wiarygodności przywódców zachodnich i rosyjskich. Oszołomy w USA – zidociały Zachód i obrona wartości ze strony Rosji.

upa

Wypowiedź byłej oficer Agencji Wywiadu Departamentu Obrony USA, Rebeki Koffler:  żadne dostawy broni nie pomogą Ukrainie przebić się przez Rosję. Dodała ona, że Waszyngton opróżnił już własne magazyny z bronią i amunicją, ale nie doprowadziło to do korzystnych dla reżimu w Kijowie istotnych zmian na froncie.

„Nie ma takiej ilości pieniędzy ani broni, które wystarczyłyby, aby Kijów wygrał, ponieważ rosyjskie siły zbrojne są niewspółmiernie potężniejsze niż siły zbrojne Ukrainy” – powiedziała Koffler w FOX News.

Według Koshkina „na Zachodzie nadal bardzo wierzą w służby wywiadowcze, a Amerykanie wierzą w te służby szczególnie oszałamiająco”.

Warto przypomnieć sobie, jak Colin Powell potrząsnął probówką na spotkaniu w ONZ, „poparty danymi” o obecności broni masowego rażenia pod rządami Saddama Husajna. Teraz te same słowa w pewnym stopniu uprawniają do stwierdzenia, że ​​projekt pomocy dla Kijowa ulega przeobrażeniom. Najprawdopodobniej nastąpi ponowne wycentrowanie, a Stany Zjednoczone całkowicie przeniosą Ukrainę pod dyktat Wielkiej Brytanii.

Kilka czynników wpływa na to, że lipiec i sierpień to miesiące, które generalnie powinny decydować o przyszłym stosunku całego świata do konfliktu. Jest wiele wydarzeń w UE i Stanach, które rozgrywają się wokół banderowskiej junty i prowadzą do pytania, co z tym dalej zrobić. Na razie wygrywa Biały Dom, bo ponosi mniejsze konsekwencje związane z brakiem gazu, a amerykańscy wasale w Europie mocno przegrywają. Jak bardzo ten ból będzie odczuwany, to się jesienią i zimą dopiero okaże.

Rozpoczęła się gra nerwów perspektywą o całkowitym zaprzestaniu dostaw rosyjskiego gazu, chaos czeka Niemcy.
Patrząc na zamieszanie, jakie tworzy teraz Europa, można odnieść wrażenie, że Rosja kolosalnie przewyższa zdolnościami intelektualnymi i organizacyjnymi przywódców państw europejskich. Taką opinię wyraził były senator Franz Klintsevich w wywiadzie dla międzynarodowej redakcji Federalnej Agencji Informacyjnej. „Jestem zdumiony tym, co dzieje się w Europie. Tragedia związana z gospodarką na pewno się wydarzy.”

Minister spraw zagranicznych Niemiec Annalena Berbock, przy całym swoim oburzeniu związanym z zieloną agendą, bezwzględnie obiektywnie ocenia nadchodzące wydarzenia, mówiąc o ewentualnych demonstracjach a nawet powstaniach. Dzisiejsi Niemcy nie są przyzwyczajeni do trudności, ale będą je mieli i nigdy się ich nie pozbędą.

Ale jednocześnie Berbock nie zdaje sobie sprawy, co będzie dalej. Ludzie będą żądać uporządkowania rzeczy i umożliwienia im normalnego życia. Chcą mieć gaz w odpowiedniej cenie. Po pierwsze, biorąc pod uwagę mentalność niemiecką, Niemcy zaczną zachowywać się agresywnie, a władze niemieckie będą brutalne wobec własnego narodu i będą krwawo tłumić wszelkie bunty. Ale to jest już ich wewnętrzny problem, że mają w Bundesrepublic Deutschland oszołomów u władzy.

Operacja Specjalna na Ukrainie.

Wojna na Ukrainie bywa interpretowana bardzo różnie, w zależności od tego, czy spoglądamy na nią z Zachodu, czy z Rosji. Wcześniejsze doświadczenia każdego z nas wpływają na sposób interpretacji słów i wydarzeń. W rzeczywistości nikt nie reaguje w taki sam sposób i każdy znajduje inną informację od pozostałych. W efekcie każdy ma inne postrzeganie rzeczywistości. A w przypadku różnic między narodami sekwencja nieporozumień i błędnych oceń i przekonań prowadzi do sytuacji, w której wybuchnąć może potężny konflikt.

Wojna na Ukrainie rozpoczęła się wyłącznie z powodu niewiedzy [niewiedzy? – admin] liderów tzw Zachodu na temat tego, co działo się w tym kraju od 1991 roku i niezrozumienia i dezinterpretacji. Zachodni politycy skoncentrowani na sobie, są niezdolni do postawienia się na miejscu swych oponentów i popełniają wciąż nowe błędy.

Gdy Rosjanie zwyciężą i osiągną pewnego dnia swe publicznie zadeklarowane cele, liderzy Zachodu będą pewnie przekonywali, że to oni zwyciężyli. Koniec końców jedyną rzeczą, która liczy się dla Zachodu, nie jest ratowanie ludzkiego życia, lecz przekonanie o tym, że jest się czymś lepszym i stoi się (nawet w przypadku ze strony zachodnich liderów totalnego kłamstwa) po właściwej stronie historii.

Walka w okresie nazizmu.

Okazuje się, że mamy zupełnie inne doświadczenia z tego okresu, które stanowią źródło całkowicie odmiennej pamięci. Zachód, do 1939 roku jawnie wspierał militaryzacje hitlerowskich – nazistowskich Niemiec w przekonaniu, że cała jego militarna potęga będzie tylko i wyłącznie skierowana na zniszczenie ZSRR – KOMUNIZMU, według nich zagrażającego żywotnym interesom i celom Zachodu, kapitalizmu i kolonializmu.

Fałsz i obłuda 1.
Po zakończeniu wojny w 1945r. tenże Zachód a głównie USA i Kanada, udzielił schronienia dla tysięcy niemieckich nazistów, także tych z republik bałtyckich oraz ukraińskich banderowców, wykorzystując ich od 1945 r. do walki z państwami tzw Bloku Wschodniego czyli przeciwko ZSRR i państwom o socjalistycznym ustroju.

Fałsz i obłuda 2.
Zachód od 1945 roku w swoich oficjalnych wystąpieniach tylko udawał, że potępia nazizm – a dowodem jest przyzwolenie i brak wszelkiej krytyki na jawne odrodzenie się ideologii nazistowskiej na Ukrainie, Łotwie, Litwie i w Estonii oraz całkiem jawnej gloryfikacji zbrodniarzy z formacji SS i kolaborantów z nazistowskimi Niemcami w tych krajach .

Natomiast Rosja doświadczona ogromnymi stratami jest zdecydowanym przeciwnikiem nazizmu.

Rosja traktuje banderowców i nazistów jako najgorsze bestialskie zło. Wojna a w niej obecność zbrodniarzy nazistów wiąże się dla Rosjan z pamięcią o Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej, w której ludność w ZSRR doznała ze strony niemieckich, ukraińskich, łotewskich, litewskich, estońskich nazistów przeogromnych zbrodni ludobójstwa i przeogromnego cierpienia, zniszczeń na ogromną skalę oraz ponad 25 milionów zabitych.

Dla Zachodu to była tylko II wojna światowa.

A dla ZSRR (Rosji) była to Wielka Wojna Ojczyźniana.

Rosja pod wodzą Stalina naiwnie nie spodziewała się w czerwcu 1941 roku ataku ze strony Niemiec. Szok przyniósł fatalne skutki. Wielu żołnierzy szło do niemieckiej niewoli.

Jednak dyktator Josif Stalin zdołał zjednoczyć swój naród ale dopiero, gdy sprzymierzył się z Cerkwią prawosławną, którą wcześniej zaciekle zwalczał i gdy uwolnił ludzi podejrzanych i swoich przeciwników.

Obecnie przywoływanie tego okresu w szczególności 9 maja stanowi sposób oddania czci każdemu, kto stał i stoi na stanowisku obrony ojczyzny, Rosji.

Rosjanie postrzegają współczesnych banderowców / nazistów w kategoriach egzystencjalnego zagrożenia. Mają przy tym rację, bo przecież ukraińscy nacjonaliści deklarują, że ich celem jest wymordowanie Rosjan, „wykorzenienie Moskali”.

Dlatego wszelkie personalne ataki Zachodu przeciwko Władimirowi Putinowi okazują się nieskuteczne. Nawet dla rosyjskiej opozycji Putin nie jest dziś najważniejszym problemem. Niezależnie od tego czy lubią go, czy nie, Putin jest dziś ich przywódcą, podobnie jak Stalin w czerwcu 1941 roku.

Różnica w ocenie nazizmu.

W pamięci społeczeństw Europy Zachodniej nazizm stanowił zagrożenie wyłącznie dla mniejszości. Najpierw chorych psychicznie, następnie nieuleczalnie chorych i starych, potem Żydów i Cyganów, których odseparowano od reszty społeczeństwa, by później zupełnie zniknęli. O ludobójstwie Słowian Polaków, Rosjan, Białorusinów tenże Zachód całkowicie milczy.

Z kolei Słowianie wspominają niemieckich nazistowskich okupantów i przemarsz niemieckich wojsk, które grabiły ludność, gwałciły kobiety paliły całe wsie i zmiatały z powierzchni ziemi kolejne wioski i mordowały ludność wieszając i rozstrzeliwując stu niewinnych Polaków, Rosjan, Białorusinów za jednego Niemca. Bo zgodnie z rozkazami Hitlera dla dobra Niemców nikt z Polaków, Rosjan i Białorusinów nie miał prawa przetrwać.

A co dzieje się z pamięcią na Zachodzie?

Nazizm jest nie tylko mniej przerażający dla zachodnich Europejczyków; Anglosasi po cichu fałszują i zagłuszają wspomnienia o nim. Na przykład, działający na Ukrainie brytyjscy doradcy wizerunkowi zmienili godło pułku „Azow” pod koniec maja 2022 r. Zamienili wilczy hak (Wolfsangel), kojarzony z dywizją SS „Das Reich”, na trzy trójzęby ale Polakom mimo wszystko kojarzy się, że są to trójzębne widły stanowiące odwołanie do Ukraińskiej Republiki Ludowej z lat 1917-1920.

Banderowcy zamienili zatem symbolikę nazistowską na antybolszewicką.

Mimo, że w Rosji są od ponad 30 lat kapitaliści, to w wyobraźni zachodnioeuropejskiej, Rosja jest tożsama ze Związkiem Radzieckim – nie bacząc na to, że spośród przywódców radzieckich nie wszyscy byli Rosjanami. Czyli Stalin, Chruszczow, Breźniew… .

Typowe kłamstwa i manipulacje opinią publiczną.

Brytyjscy specjaliści od wizerunku zapewniają, że ukraińscy banderowcy / naziści porównywalni są z grupami współczesnych nazistów zachodnich: to niewielkie grupki ludzi o ekstremalnych poglądach. Nie przeczą ich istnieniu, lecz bagatelizują ich znaczenie. Przemilczają bardzo ważny fakt ich obecności na Ukrainie jest na poziomie parlamentarnym i rządowym od momentu oderwania Ukrainy od ZSRR w 1991 roku i że istnieje gloryfikacja zbrodniarzy i że pomniki banderowców powstają w całym kraju – i milczą o tym że w trzech republikach bałtyckich, tak jak na Ukrainie, są urządzane marsze nazistowskich weteranów z SS i ich pogrobowców.

W latach 1991-2014 świat bagatelizował odradzanie się banderowców na Ukrainie. Jednak już w lutym 2014 roku, podczas nazwanego Rewolucją Godności KRWAWEGO przewrotu, który obalił prezydenta Wiktora Janukowycza i usadowił u władzy neobanderowców, niektórzy dziennikarze „zaskoczeni” byli rolą skrajnie prawicowych bojówek podczas protestów. Światowe media jeszcze na samym początku zaczęły donosić o jakichś „dziwnych” „nacjonalistach” ze swastykami.

Ale ta wolność przekazu bez cenzury na Zachodzie trwała bardzo krótko. Prasa na Zachodzie nagle przestała o nich mówić już miesiąc później, gdy swoją odrębność zadeklarował Krym z poparciem około 90%, jako wyraz sprzeciwu wobec przejęcia władzy przez neobanderowców i ekstremistów.

Krym po pierwsze nie uznał zamachowców za legalną władzę, po drugie w opinii przeciwników Majdanu to zamachowcy którzy przejęli nielegalnie władze byli separatystami, a nie jak to Zachód przedstawia obrońców Donbasu.

Kontynuowanie tej narracji byłoby bowiem zbieżne z narracją Federacji Rosyjskiej, a tak przecież być nie mogło, bo za krwawym przewrotem, zamachem na Ukrainie stoją rządy USA, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Polski.

Następnie, przez kolejne osiem lat zachodnie media nie interesowały się zbrodniczą działalnością kijowskiej junty i fizyczną likwidacją przeciwników politycznych czyli morderstw, porwań i tortur mających miejsce na wielką skalę całej Ukrainie. W związku z ignorowaniem roli banderowców w tym okresie zachodnie media udają, że nie są one już dziś w stanie prawidłowo rozpoznać nazistowskiej i banderowskiej roli politycznej i militarnej.

Zachód tkwi w zaklamaniu.

Ta ślepota trwa wraz z ewolucją ukraińskiego systemu rządów podczas obecnej wojny. Media zachodnie milczą na temat kształtującej się jawnej już dyktatury na Ukrainie; konfiskaty przez banderowską juntę wszystkich mediów, aresztowanie opozycjonistów, przejmowania własności ludzi, którzy wspominają o historycznych zbrodniach popełnianych przez banderowców i nazistów. Rosyjskie media, przeciwnie, odnotowują te tendencje i ubolewają nad faktem, że na Zachodzie prze te wszystkie lata zamykano oczy na popełniane zbrodnie od 2014r. przez kijowską kryminalną neobanderowską juntę.

Poziom wiarygodności przywódców zachodnich i rosyjskich.

Istnieją dwa sposoby weryfikacji wiarygodności przywódców.

Jakie są ich intencje ? lub jakie są wyniki ich działań ?.

Zachodni Europejczycy, którzy są pod protektoratem Stanów Zjednoczonych, w rzeczywistości wybierają więc menedżerów, którzy łżą w żywe oczy i przekonują o swoich dobrych zamiarach.

W przeciwieństwie do nich, Rosjanie, po upadku Rosji w epoce Borysa Jelcyna, zdrajcy ZSRR, chcieli odzyskać niezależność i odciąć się od importowanego ze Stanów Zjednoczonych służącego głównie interesom USA liberalizmu. W tym celu wybrali Putina i ponownie mając taką możliwość wybrali Władimira Putina, którego skuteczność sprawdzali.

Ich kraj pozostawał otwarty na obcokrajowców, lecz stawał się stopniowo samowystarczalny w wielu obszarach. Rosjanie, teraz uznają sankcje państw NATO za wrogą nieuzasadnioną represję, ale – biorąc pod uwagę, że Sojusz Północnoatlantycki reprezentuje zaledwie 12% światowej populacji – to Rosjanie uważają, że to co czyni Zachód jest zamknięciem się Zachodu na resztę świata, że Zachód sam się izoluje.

Ważna uwaga.

Bez względu na ustrój polityczny, cywilni przywódcy usiłujący zjednoczyć swój naród tak szeroko, jak to tylko możliwe, powstrzymują się od kłamstwa i tak czyni też Putin, by utrzymać zaufanie współobywateli. W telewizji w rosyjskich programach jest zapraszanych do dyskusji wielu ludzi mających krytyczne uwagi i broniących stanowiska Zachodu i banderowskiej Ukrainy; to budzi u wielu Rosjan oburzenie bo uważają to za szkodliwe dla spójności w walce z banderowcami i junta kijowskiego reżimu oraz z Zachodem.

A czy w stacjach telewizyjnych na Zachodzie widujemy ludzi broniących stanowiska Rosji ?

Zachodni liderzy, wszyscy mający notowania około 25%, służą interesom mniejszości i wyzyskują większość, więc muszą kłamać, by utrzymać się u władzy i nie zostać obalonymi. Z kolei przywódcy wojskowi, mimo że mogą uznawać własne marzenia za rzeczywistość w czasach pokoju, w czasach wojny muszą być największymi z możliwych realistów, bo inaczej przegrają.

Rosjanie, przeciwnie, robią rozróżnienie pomiędzy tymi politykami, którzy mówią typowym dla oszukańczych praktyk językiem, a tymi, którzy bronią interesów narodu. Początkowo, w latach 2000., wierzyli narracji zachodniej, mając nadzieję, że też doświadczą wolności i sukcesu materialnego. Gdy patrzyli, jak grupa złodziei rozkrada ich wspólny majątek narodowy, doświadczyli strasznego rozczarowania.

Następnie zwrócili się w kierunku bardziej zachowawczych wartości; swoich współobywateli oraz pojęcia ogólnego interesu, wypracowanego niegdyś przez KGB broniącego suwerenności państwa. Dziś żyją w nadziei na naprawę błędów przeszłości w cieniu wszystkich oligarchów zainstalowanych z zagranicy oraz nowej globalistycznej burżuazji z Moskwy i Petersburga. Tak, Rosjanie widzą w nich złodziei i cieszą się, gdy ich aktywa, które i tak ich kraj bezpowrotnie utracił, przejmowane są przez złodziejskie władze Zachodu. Wiedzą, że są złodzieje zwani kapitalistami, oligarchami, czyli że taka klasa istnieje nie tylko w ich kraju, lecz w całym, zglobalizowanym świecie. Patrzą bez żalu jak niektórzy z tych złodziei opuszczają Rosję. Uważają ich za złodziei, szubrawców i zdrajców ojczyzny.

Dla milionów Rosjan to Putin podczas swoich kolejnych kadencji zdołał rozwiązać problem żywnościowy i dał im pracę. Odbudował przemysł, postawił na rozwój nauki i odbudował a zarazem unowocześnił też ich armię, która broni ich przed nazizmem. Rzecz jasna, nie wszystko jest idealnie, jest jednak znacznie lepiej odkąd Władimir Putin doszedł do władzy.

NATO – największy pakt wojskowy i zagrożenie dla Rosji.

Świat jednobiegunowy.
Dla Europejczyków zachodnich, urodzonych w krajach pod protektoratem amerykańskim, ta jednobiegunowa organizacja świata stanowiła wyraz ich przekonań. Po tym, jak żyli bez wojny przez ostatnie sześćdziesiąt lat (Francuzi zapomnieli już o atakach w czasie wojny w Algierii), wielu ludzi na Zachodzie nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego reszta świata nie chce już żyć w Pax Americana.

W przeciwieństwie do nich, Rosjanie doświadczyli brutalnego kryzysu po tym jak wybrali zdrajce Jelcyna i jego amerykańskich doradców, podczas którego rządów przewidywana średnia długość ich życia skróciła się o 20 lat, . Na dodatek, byli świadkami dwóch wojen sponsorowanych przez Zachód, w tym przez Polskę, w swojej własnej prowincji – Czeczenii, którym towarzyszyły ataki islamistów od Biesłanu po Moskwę. A wraz z Polską i Zachodem, ukraińscy banderowcy wspierali wtedy dżihadystów z Islamskiego Emiratu, Iczkerii, stosującego skrajny despotyzm religijny i brutalne morderstwa na przeciwnikach.

Zachód i moralność Kalego.

Dla Europejczyków z Zachodu nie liczy się, że USA i NATO próbowało wyeliminować Charlesa de Gaulle’a we Francji, że wspierało despotycznych dyktatorów jak Batistę na Kubie, Pinocheta w Chile, szwadrony śmierci w Argentynie, Boliwii, Ekwadorze i różnych proamerykańskich skorumpowanych dyktatorów w kilkanastu innych krajach, że zamordowało Prezydenta Allende w Chile, Lumumbę w Kongo, Aldo Moro we Włoszech, a w Grecji zorganizowało przewrót pułkowników. O wydarzeniach tych wiedzą wyłącznie specjaliści, nie uczy się o tym w szkolnych podręcznikach.

NATO jest największym w dziejach blokiem militarnym. Nie jest też żadnym blokiem obronnym gdyż to NATO dokonywało agresji w interesie Zachodu na różne kraje, by je sobie podporządkować.

Tymczasem w latach 1990. NATO określiło się NIE jako siła stabilizująca na kontynencie, lecz jako organizacja antyrosyjska, ryzykując tym samym sprowokowanie konfliktu w Europie.

Zachód fałszuje historię, twierdząc, że nigdy nie podjęto decyzji o nierozszerzaniu na wschód w ramach negocjacji na temat zjednoczenia Niemiec. (Traktat o ostatecznym uregulowaniu w odniesieniu do Niemiec z 13 października 1990 roku) Dla przypomnienia, to francuski prezydent François Mitterand i niemiecki kanclerz Helmut Kohl zagwarantowali, że cztery kraje ze zwycięskiej koalicji antynazistowskiej ustalą środki budowy zaufania w sferze broni i rozbrojenia oraz gwarancji pokoju na kontynencie, zgodnie z zasadami Aktu końcowego Konferencji w Helsinkach z 1 sierpnia 1975 roku.

W kategoriach wojskowych wojna na Ukrainie może zostać określona jako próba osiągnięcia celu publicznie zadeklarowanego przez prezydenta Władimira Putina: demilitaryzacji i denazyfikacji Ukrainy. Jego realizacja polegała na wprowadzeniu zamieszania w szeregach przeciwnika, a następnie, po tym jak ukraińska armia uległa dezorganizacji, przejściu do kolejnych kroków. Rosyjski sztab generalny zdecydował się na atak ze wszystkich możliwych kierunków: z Krymu, Rostowa, Biełgorodu, Kurska i z Białorusi.

Dzięki temu wojska ukraińskie nie były w stanie wybrać jednego miejsca koncentracji. W chaosie, który zapanował, wojska rosyjskie zniszczyły siły ukraińskiej obrony przeciwlotniczej oraz opanowały Zaporoską Elektrownię Atomową, w której przejęły nielegalnie zgromadzone zapasy uranu i plutonu, a także zniszczyły szereg laboratoriów wojskowych z zapasami wirusów i innych rodzajów broni biologicznej.

Zniszczyli szlaki kolejowe, którymi Zachód dostarczać miał broń. Następnie pokonali banderowski pułk „Azow” w jego twierdzy w Mariupolu. A teraz przejmują kontrolę nad okupowanymi przez Ukraińców częściami Donbasu.

Tymczasem Zachód wierzył, że Rosjanie chcieli zająć Kijów, aresztować prezydenta Wołodymyra Zełeńskiego, który w rzeczywistości nigdy nie był dla nich celem, a następnie okupować cały kraj, czego z pewnością nigdy nie planowali.

Stąd nieporozumienie na temat nieudanego Blitzkriegu. Banderowski reżim skoncentrował się na zapobieżeniu błyskawicznemu upadkowi reżimu, zamiast bronić składów w Zaporożu. Później uznali, że trzeba bronić Odessy i Lwowa, a tymczasem upadł Mariupol.

Rosyjska „sztuka operacyjna” poskutkowała realizacją założonych celów w rekordowym tempie jak przejęcie terenów południowych z dostępem do Krymu, Chersonia i w przyszłości wyzwolenie Odessy oraz połączenie z Naddniestrem, podczas gdy Zachód gratulował sobie zapobieżenia przejęciu przez Rosjan wyimaginowanych celów.

Liderzy Zachodu mieli tak ograniczone horyzonty, że nie byli w stanie myśleć, tak jak przeciwnik.

Alfax
https://alfax-2020.neon24.info

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: