Potrzebujemy metafizyki bardziej niż kiedykolwiek

krzyż

„Dla małych stworzeń, takich jak my, ogrom można znieść tylko dzięki miłości”. – Carl Sagan

 di John Horvat

Żyjemy w czasach antymetafizycznych. Większość ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy, ponieważ nic nie wiedzą o metafizyce i jej wpływie na ich życie. Jednak odrzucenie metafizyki ma tragiczne konsekwencje dla jednostek i społeczeństwa w ogóle.

Świat antymetafizyczny rodzi jednostki, które nie potrafią głęboko myśleć o rzeczach, ledwo dotykając powierzchni życia. Te nawyki prowadzą następnie do braku pewności, przekonań i zasad.

Cierpi na tym także społeczeństwo, ponieważ nie może być jedności, gdy nie ma pewników, przekonań i zasad. Wraz z postępem tego zjawiska pojawia się polaryzacja, ponieważ ludzie nie mogą już zrozumieć rzeczy, które mogłyby ich połączyć.

Jak zdefiniować metafizykę

Metafizyka, której brakuje w Ameryce, nie powinna być czymś skomplikowanym, wystarczyłoby nam zająć się podstawowym pojęciem rzeczy. Metafizyka jest nauką, która określa prawdziwą naturę rzeczywistości, pozwalając w ten sposób ludziom dostrzec znaczenie, strukturę i zasady wszystkiego, co istnieje. Na tym fundamencie łatwo jest ustalić pewniki, a tym samym ułatwić jedność i komunikację.

Nie zdając sobie z tego sprawy, niewinne dziecko nieustannie eksploruje granice metafizyki w poszukiwaniu poznania świata. Przez całe życie cnotliwi ludzie wyostrzają swoje wyobrażenia o rzeczywistości i odpowiednio postępują.

Kluczem jest poznanie rzeczy takimi, jakie są. Na przykład metafizyczną koncepcją książki byłoby myślenie o niej jako o oprawionym zestawie zapisanych lub wydrukowanych kartek papieru. Stosując to pojęcie do codziennego życia, osoba klasyfikuje jako książkę wszystko, co jest zgodne z tym ogólnym pojęciem. Jakakolwiek dyskusja o książce poza tą ideą prowadzi do absurdu i oderwania od rzeczywistości.

Pozostając w obrębie tego pojęcia, czym jest książka, możemy sobie wyobrazić i wyprodukować ogromną różnorodność książek, od książek wspaniałych i wspaniałych po książki banalne; książki duże, zwykłe i miniaturowe; książki do przejrzenia i nieapetyczne książki; rzadkie, nowe i używane książki. Metafizyka jest więc podstawą logiki, dyskusji i debaty. Umożliwia postęp poprzez zakotwiczenie pojęć rzeczy w rzeczywistości. Pozwala rozwijać twórczą wyobraźnię, nawet jeśli trzyma nas z dala od niebezpiecznych fantazji oderwanych od rzeczywistości. Odrzućcie metafizykę, a nie będzie wspólnego zrozumienia, które pozwoliłoby na komunikację. A to przygotowuje grunt pod chaos.

Współczesny świat od dawna ma problem z metafizyką. Rzeczywiście, nowoczesność stara się zdominować naturę, a nie ją zrozumieć. Chce nagiąć naturę do woli ludzkości. Jej filozofowie postrzegali metafizyczne definicje i kategorie jako ograniczające i starali się je minimalizować. Współczesny człowiek społeczeństw przemysłowych ograniczył swoje rozumienie rzeczy do tego, co pomaga zdominować naturę. Wszystko głębsze jest odrzucane jako nieistotne. Chęć dominacji prowadzi do pragnienia określania rzeczy na podstawie osobistej podmiotowości.

Postmodernizm niszczy metafizykę

Postmodernizm, który rozpoczął się w latach 60. zmienił wszystko. Jeśli nowoczesność zdominowała naturę, ponowoczesność ją unicestwia. Jej filozofowie nie szanują ani reguł, ani ograniczeń. „Dekonstruują” każdą historyczną narrację i prawdę tak, że rozbijając je, nie przetrwała żadna spójna całość.

Postmodernizm unicestwia metafizykę, bo niczego nie rozpoznaje. Rzeczywiście, celebruje absurd. W ten sposób pojęcie „książki” może stać się wszystkim, czym się określa, nawet jeśli jest to latarnia uliczna. Mężczyzna nie jest mężczyzną, ale czymś, co można określić za pomocą preferowanego zaimka. Nic nie można wiedzieć na pewno.

Tak więc kultura popularna odzwierciedla społeczeństwo nie zakotwiczone w rzeczywistości i pewnikach, w którym wszystko jest możliwe. W takim świecie panuje nieokiełznana wyobraźnia. Najdziwniejsze rzeczy można nazwać sztuką lub muzyką. Tam, gdzie panuje absurd, jedność staje się niemożliwa.

Nic do dzielenia się lub kochania

Św. Augustyn określił kiedyś lud jako „wiele rozumnych istot zjednoczonych umową, by dzielić się tym, co kochają”. Tak długo, jak ludzie zgadzają się, że rzeczy do kochania odpowiadają obiektywnym wyobrażeniom, możliwe jest zjednoczone społeczeństwo. Ludzie mogą nie zgadzać się co do wyrażania kochanych rzeczy. Mogli również iść naprzód w jedności, proponując bardziej wzniosłe przejawy takich rzeczy. Powstałe w ten sposób firmy mogą się rozwijać.

Nowoczesne liberalne społeczeństwo zaakceptowało dzielenie się rzeczami w najbardziej powierzchowny sposób, aby zrobić miejsce dla swojego głębokiego indywidualizmu i postępu przemysłowego. Niestety, przynajmniej klasyczni liberałowie zgodzili się, że są rzeczy, którymi można się dzielić… i że to są rzeczy. Postmodernizm niszczy społeczeństwo, ponieważ nie wierzy, że rzeczy mają określony charakter. Dlatego nie ma się czym dzielić ani kochać. Jest tylko chaotyczne zderzenie subiektywnych percepcji naznaczone nieokiełznanymi namiętnościami.

Kiedy percepcje nie są zakotwiczone w metafizyce, niczego nie można zdefiniować. Takie firmy się rozpadają. Świat antymetafizyczny jest niezrozumiały i niegościnny.

Popadnięcie w absurd

Marsz ku absurdowi rozwija się od jakiegoś czasu. Odmowa uznania natury rzeczy wynika z nierozpoznania boskiej i inteligentnej przyczyny. Kiedy nowoczesność oderwała się od Boga i Jego Opatrzności, trafiła w samo serce prawdziwej metafizyki. Nauka zdominowała naturę i stopniowo zdetronizowała Boga natury.

Bez Boga, Stwórcy wszystkich rzeczy, niemożliwe staje się zrozumienie ich natury, racji i celu w porządku wszechświata. Stworzenie ma sens tylko w świetle Stwórcy.

Proces dekonstrukcji i unicestwienia ponowoczesności dobiega końca wraz z odrzuceniem, a nawet nienawiścią do Stwórcy i ustanowionego przez niego porządku we wszechświecie, dochodząc do punktu bez powrotu.

Metafizyka wczoraj i dziś

Cywilizacja chrześcijańska była erą metafizyki. Ludzie rozumieli naturę rzeczy, ponieważ widzieli Stwórcę odzwierciedlonego w jego stworzeniu i chcieli go lepiej poznać poprzez jego dzieła. Co więcej, postrzegali ludzkie społeczeństwo jako integralną część bosko uporządkowanego i umiejscowionego w czasie wszechświata. Mądrość Opatrzności Bożej rządziła tym wszechświatem, często z przyczyn drugorzędnych. Przede wszystkim Bóg był najwyższym punktem jedności, kochanym i dzielonym przez narody.

Dziś problemów społeczeństwa nie da się sprowadzić do kryzysów ekonomicznych, politycznych czy nawet kulturowych. Przede wszystkim mamy do czynienia z kryzysem metafizycznym, który podważa pewniki, zasady i sens. Rezultatem są rozdrobnione umysły i społeczeństwa.

W miarę jak obecne społeczeństwo osiąga końcowe etapy upadku, cena zaprzeczenia rzeczywistości okaże się coraz wyższa, budząc nas z szaleństwa i katastrofy. Metafizyczny kryzys o ogromnych rozmiarach czeka świat, który na własne ryzyko od dawna ignorował pytania egzystencjalne.

Musi więc nastąpić powrót do porządku poprzez ponowne ustanowienie metafizyki, która pozwala nam poznać naturę rzeczy. Bóg Stwórca zostanie wtedy rozpoznany i ludzie znów będą dzielić się tym, co kochają. To sprawi, że społeczeństwo znów się zjednoczy i zapanuje pokój.

Źródło: tfp.org

Tłumaczenie przez Tradition Family Property Włochy

Tłumaczenie z wł. zaTradition Family – M.Jasińska

Źródło:

Perché abbiamo più che mai bisogno della metafisica

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: