W zgliszczach katedry Notre-Dame

AFP Eric Feferberg

Nie ma przypadków, są tylko znaki – miał powiedzieć ksiądz Bronisław Bozowski. Kto wie, może cierpliwość Najwyższego, ta o starotestamentowym wymiarze, wyczerpała się. Straszny znak nadszedł w momencie, kiedy zarówno Paryż, jak i cały łańcuch światowych metropolii, obrośniętych wrzodami pychy i filozoficznej samowystarczalności spod znaku Mammona i Sodomy, osiągnął stadium niemożliwe do zniesienia.

Czytaj dalej „W zgliszczach katedry Notre-Dame”