Ciemna Jutrznia

Z okresem Triduum Paschalnego przez wieki związana była tradycja odprawiania tzw. Ciemnej Jutrzni (matutinum tenebrarum). W jej trakcie na ołtarzu ustawiano świecznik z 15 świecami, które były stopniowo wygaszane. Zapaloną pozostawała najwyższa świeca, tzw. świeca Chrystusowa.

Ciemna Jutrznia odprawiana była pierwotnie (w Galii i w Rzymie już w wieku XII) w Wielki Czwartek, Wielki Piątek i Wielką Sobotę. Ponieważ modlitwy te cieszyły się dużą popularnością wśród wiernych, na przełomie XIII i XIV wieku zaczęto je odmawiać w wigilię każdego dnia Triduum, jako antycypację liturgii.

Od 1600 roku zgodnie z Ceremoniałem biskupim Ciemna Jutrznia rozpoczynała się o godz. 21.00 i sprawowana była przy piętnastu świecach z ciemnego wosku umieszczonych na trójkątnym świeczniku (trianguł). Obrzęd gaszenia świec przez akolitę sięga VIII wieku. W Rzymie po odśpiewaniu Benedictus ostatnia świeca była chowana za ołtarz. Miało to przypominać, że śmierć Chrystusa „Światłości świata” ukryła się w grobie, my zaś jednoczymy się z Jego męką i śmiercią w ciemności smutku.

Obrzęd Ciemnej Jutrzni składał się z psalmów z ich antyfonami, z czytań zaczerpniętych z Lamentacji Jeremiasza, Listów św. Pawła i Homilii Ojców Kościoła (wraz z responsoriami) oraz oracji przeznaczonych na każdy dzień, które współbrzmią tematycznie z treścią hymnów.

Po Soborze Watykańskim II w 1971 roku Ciemna Jutrznia straciła swój tradycyjny charakter, choć lokalne zwyczaje świadczą o pragnieniu związania długowiekowej tradycji z nowymi przepisami.

http://www.jadwizanki.pl/ciemna_jutrznia.php

http://www.youtube.com/watch?v=bw7I4eZOvu0

Ciemne jutrznie
(…)
http://www.liturgia.pl/node/7390
http://www.liturgia.pl/node/6033

Ciemna jutrznia u dominikanów – Oracja Jeremiasza
http://www.youtube.com/watch?v=UqT-z0Igq1M

—————————————————————————

Za; https://traditia.fora.pl/

Przełomowy moment w procesie beatyfikacyjnym Sługi Bożego ks. kard. Stefana Wyszyńskiego

Przełomowy moment w procesie beatyfikacyjnym Sługi Bożego ks. kard. Stefana  1. Wyszyńskiego. W diecezji szczecińsko-kamieńskiej rozpoczęło się oficjalne badanie cudu uzdrowienia kobiety z choroby nowotworowej za przyczyną Prymasa Tysiąclecia

Bliżej beatyfikacji
O wyborze domniemanego cudu w procesie ks. kard. Stefana Wyszyńskiego już w październiku ub.r. mówił na łamach „Naszego Dziennika” o. prof. Zbigniew Suchecki OFMConv, postulator w procesie beatyfikacyjnym i kanonizacyjnym ks. kard. Stefana Wyszyńskiego. Jak teraz podkreśla, „rozpoczęcie procesu w sprawie domniemanego cudu to jeden z najważniejszych momentów w toczącym się procesie beatyfikacyjnym Prymasa Tysiąclecia”.

Sprawa dotyczy młodej kobiety, która w wieku 19 lat zachorowała na raka tarczycy. 17 lutego 1988 r. przeszła operację tego gruczołu. Usunięto zmiany nowotworowe oraz dotknięte przerzutami węzły chłonne. Po chwilowej poprawie zdrowia stan kobiety znacznie się pogorszył. Lekarze dawali jej trzy miesiące życia. Dzięki modlitwie sióstr zakonnych za wstawiennictwem Sługi Bożego ks. kard. Stefana Wyszyńskiego nastąpiła zdecydowana poprawa, która utrzymuje się do dziś. Potwierdzają to systematyczne kontrole medyczne.

Właśnie ta łaska domniemanego cudu uzdrowienia została wybrana spośród wielu innych przypisywanych wstawiennictwu Prymasa Tysiąclecia. Informacje te znalazły się w wydanym wczoraj komunikacie podpisanym m.in. przez o. Gabriela Bartoszewskiego OFMCap, wicepostulatora w procesie beatyfikacyjnym ks. kard. Stefana Wyszyńskiego. Wczoraj, również na terenie diecezji, w której miał miejsce domniemany cud – w kaplicy Domu Arcybiskupiego w Szczecinie – ks. abp Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński, otworzył oficjalnie proces o domniemany cud i powołał specjalny trybunał do zbadania sprawy. W jego skład weszli: delegat biskupa, promotor sprawiedliwości, dwóch notariuszy, lekarz biegły i doręczyciel pism. „Zadaniem Trybunału będzie przesłuchanie świadków, w tym osoby uzdrowionej, lekarzy leczących i zebranie oraz opracowanie dokumentacji lekarskiej” – czytamy w komunikacie wydanym po zakończeniu pierwszej sesji w tym
procesie.

Uznanie cudu przyspieszy drogę do beatyfikacji. Nie wiadomo jednak, ile potrwa sam etap diecezjalny jego badania. – O datach trudno mówić, bo etap ten jest bardzo czasochłonny – zaznacza o. prof. Suchecki. Gdy proces w Polsce zakończy się pomyślnie, akta w sprawie domniemanego cudu zostaną przesłane do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Tam badać je będzie komisja lekarska; gdy oceni, że jest to przypadek nie do wytłumaczenia z medycznego punktu widzenia, to wtedy akta sprawy trafią do komisji teologicznej. Cały czas trwają prace nad Positio – najważniejszym dokumentem procesu w sprawie beatyfikacji ks. kard. Stefana Wyszyńskiego. Kiedy już zostanie ono złożone w Kongregacji, czekać będzie w kolejce na podjęcie nad nim dyskusji przez gremium konsultorów teologów, a później kardynałów i biskupów. Sprawy beatyfikacyjne, w których jest już badany cud, są rozpatrywane jako pierwsze.
Dopiero po ogłoszeniu dekretu o heroiczności cnót Kongregacja rozpatruje dokumentację o cudownym uzdrowieniu.

Wiadomość o otwarciu procesu z radością przyjmuje nie tylko Polska, ale także świat. Jak informuje postulator ks. prof. Suchecki, postępami w procesie beatyfikacyjnym ks. kard. Stefana Wyszyńskiego interesują się osoby z różnych stron świata. Przede wszystkim cieszą się osoby, które znały osobiście Sługę Bożego, które żyją w myśl jego nauczania i starają się o to, aby było ono poznawane przez kolejne pokolenia Polaków. – Otwarcie procesu w sprawie domniemanego cudownego uzdrowienia za wstawiennictwem Prymasa Tysiąclecia to wielka radość, to krok ku beatyfikacji ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, która wydaje się bardzo potrzebna w obecnej sytuacji – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Anna Rastawicka z Instytutu Prymasa Stefana Wyszyńskiego, która pracowała w Sekretariacie Prymasa Tysiąclecia i należała do osób z jego najbliższego otoczenia. Przypomina, że winniśmy czerpać przykład z życia i posługi ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, z jego wiary, dojrzałości społecznej, iść drogą, którą nam wskazywał, zwyciężania przez poszanowanie wzajemne, przez szacunek dla człowieka, iść drogą nadziei, że nie ma rzeczy niemożliwych. –

Przeżywamy Wielki Post, Chrystus zwycięża nawet na krzyżu. Zarówno w osobistych ludzkich sytuacjach, jak i w społecznych Bóg zwycięży. Tego uczy nas życie Sługi Bożego – zaznacza Anna Rastawicka.

Ksiądz kardynał Stefan Wyszyński jest symbolem wierności powołaniu chrześcijańskiemu, kapłańskiemu i biskupiemu. Był gorliwym pasterzem Kościoła, ale też gorącym patriotą. Posługę Prymasa Polski pełnił w okresie jawnego prześladowania Kościoła w naszej Ojczyźnie. Zdecydowaną obronę Kościoła i chrześcijańskich wartości przypłacił trzyletnim więzieniem. Nawet w niewoli podejmował pracę dla Kościoła i Polski, którą była wizja Wielkiej Nowenny, odnowienia Ślubów Narodu Polskiego, peregrynacji kopii Cudownego Obrazu Matki Bożej.

Prymas Tysiąclecia był wielkim kapłanem, biskupem, a analiza jego świętości od  2 najmłodszych lat, poprzez czas uwięzienia, ukazuje wyjątkowość jego postaw jako człowieka, chrześcijanina, kapłana. Proces w sprawie beatyfikacji i kanonizacji ks. kard. Stefana Wyszyńskiego na etapie diecezjalnym został zainaugurowany 29 maja 1989 r. i zakończył się w 2001 roku. Przesłuchano wówczas 65 świadków, ocenie teologicznej poddano wszystkie pisma drukowane Prymasa Tysiąclecia. Komisja historyczna przebadała natomiast pisma niedrukowane. 8 lutego 2001 r. akta procesu wysłano do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, która z końcem 2002 r. wydała dekret jego ważności. Wówczas także mianowano relatora, pod kierunkiem którego postulator i jego współpracownicy opracowują Positio – dokument zawierający obszerną dokumentację procesową. Praca nad nim jeszcze trwa.

Za; http://www.naszdziennik.pl – Środa, 28 marca 2012, Nr 74 (4309)
Zdjęcia – Wikipedia.pl

Narodowy Dzień Życia i Dzień Świętości Życia

oprac. lk / Warszawa/KAI

2012-03-24

Marsze i Festiwale Życia, duchowe adopcje, projekcje filmów pro-life, konferencje demograficzne i dyskusje na temat ochrony życia – tak w całym kraju obchodzony będzie Narodowy Dzień Życia i Dzień Świętości Życia, przypadające 24 i 25 marca. W niektórych diecezjach obchody zaplanowano także na 26 marca.

O włączenie się w obchody Narodowego Dnia Życia i Dnia Świętości Życia apeluje Polska Federacja Ruchów Obrońców Życia. Dni co roku odbywają się 24 i 25 marca.

Narodowy Dzień Życia jest zgodnie z uchwałą Sejmu RP „okazją do narodowej refleksji nad odpowiedzialnością władz państwowych, społeczeństwa i opinii publicznej za ochronę i budowanie szacunku dla życia ludzkiego, szczególnie ludzi najmniejszych, najsłabszych i zdanych na pomoc innych”. Ma być także motywem „solidarności społecznej, zachętą dla wszelkich działań służących wsparciu i ochronie życia”.

Podobny charakter ma Dzień Świętości Życia. Jego ustanowienie jest odpowiedzią na wezwanie Ojca Świętego Jana Pawła II. W tekście encykliki “Evangelium vitae” czytamy, że podstawowym jego celem jest „budzenie w sumieniach, w rodzinach, w Kościele i społeczeństwie świeckim wrażliwości na sens i wartość ludzkiego życia w każdym momencie i w każdej kondycji”.

Obrońcy życia apelują więc do władz państwowych i samorządowych, kościołów i organizacji pozarządowych, rodzin i osób, o zaangażowanie się w głoszenie przesłania tych dni oraz podjęcie różnych inicjatyw.

Najbogatsze obchody odbywają się w archidiecezji warszawskiej, gdzie pod hasłem „Chrońmy życie od poczęcia do naturalnej śmierci” od 16 do 25 marca trwa Tydzień dla Życia. W ramach inicjatywy odbył się już m.in. festiwal filmów „ pro-life”, konferencja na temat duchowości w medycynie oraz rekolekcje i warsztaty służby zdrowia. Odbędą się jeszcze m.in. warsztaty rozpoznawania metod płodności, a w Świątyni Opatrzności Bożej – Msza św. dziękczynna za dar życia 24 marca o godz. 18.

Jednym z głównych wydarzeń Tygodnia dla Życia był 22-23 marca II Kongres Demograficzny.

W sobotę 24 marca Akademickie Stowarzyszenie Katolickie SOLI DEO i portal Duchowy.pl zapraszają na specjalny pokaz filmu „The Human Experience”. Projekcja odbędzie się o godz. 19 w Auditorium Maximum, sala im. A. Mickiewicza, ul. Krakowskie Przedmieście 26/28. Film to historia dwóch braci, którzy po ciężkich doświadczeniach życiowych zaczynają poszukiwać „czegoś więcej”, niż pieniędzy i kariery. Wyruszając w podróż, która na zawsze odmieni ich życie, rozpoczynają poszukiwania odpowiedzi na podstawowe pytanie dotyczące każdego młodego człowieka: „Po co żyję?”.

W niedzielę 25 marca o godz. 12.30 sprzed katedr diecezjalnych (św. Floriana na Pradze i św. Jana Chrzciciela na Starym Mieście), po Mszach św. (odpowiednio pod przewodnictwem kard. Kazimierza Nycza i abp. Henryka Hosera) wyruszą dwie grupy VII Marszu Świętości Życia, które spotkają się ok. godz. 14 na Placu Zamkowym. Stamtąd wspólnie przejdą Krakowskim Przedmieściem do Bazyliki Świętego Krzyża, gdzie o godz. 14.45 odbędzie się koncert „Jutrznia za nienarodzonych”. Będzie to utwór na chór i orkiestrę odpowiadający układowi jutrzni brewiarzowej. Zapowiadany jest jako odpowiedź sztuki na „jeden z największych problemów współczesnego świata” – konieczność ochrony życia jeszcze przed jego narodzeniem.

Również w Poznaniu odbędzie się 25 marca Marsz dla Życia, będzie mu towarzyszyć hasło „Kochajmy Dzieci – Brońmy Życia”. Wierni będą uczestniczyć o godz. 9.30 we Mszy św. w kościele św. Marcina i ojców dominikanów, a następnie wyruszą w marszu w kierunku placu A. Mickiewicza. Tam zaplanowano festyn i program artystyczny. Gościem specjalnym Marszu będzie grupa młodzieży ze Szczecina, gdzie od lat organizowane są imponujące Marsze dla Życia.

We Wrocławiu wspólną akcję w obronie życia poczętego oraz promowania naturalnych metod planowania rodziny organizują 24 marca KSM archidiecezji wrocławskiej oraz Specjalistyczna Poradnia Rodzinna. O godz. 18.00 metropolita wrocławski abp Marian Gołębiewski odprawi Mszę św. w sanktuarium Matki Bożej Łaskawej kościół pw. św. Karola Boromeusza) przy ul. Kruczej 58.

KSM jako organizator części tego dnia powołał do życia Wielki Chór i Orkiestrę ProLIFE, który po Mszy św. razem z orkiestrą zagra utwór Pawła Bębenka pt. „Jutrznia za Nienarodzonych” pod batutą kaesemowicza Marka Kudry.

W Krakowie w poniedziałek 26 marca o godz. 18.30 Mszy św. w intencji ochrony życia poczętego przewodniczył będzie w Bazylice Mariackiej metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz. W trakcie Eucharystii wierni będą zapraszani do podjęcia duchowej adopcji dziecka poczętego.

Podobny przebieg będzie miało upamiętnienie Dnia Świętości Życia w Białymstoku. O godz. 18.00 w katedrze białostockiej celebrowana będzie Msza św. z możliwością podjęcia duchowej adopcji. Podobną inicjatywę będzie można podjąć w każdej parafii archidiecezji białostockiej.

Dzień przed obchodami Dnia Świętości Życia, 24 marca odbędzie się ponadto XXXII Pielgrzymka Obrońców Życia na Jasną Górę. W programie m.in. wykłady o organizowaniu się obrońców życia w celu skutecznego działania oraz przedstawienie nowych inicjatyw środowisk katolickich w obronie życia poczętego, a także Msza św. pod przewodnictwem emerytowanego metropolity częstochowskiego abp. Stanisława Nowaka, podczas której chętni będą mogli złożyć przyrzeczenia duchowej adopcji dziecka poczętego. Spotkanie zakończy się Drogą Krzyżową na Wałach Jasnogórskich, którą poprowadzi ks. Stanisław Maślanka, asystent kościelny Krucjaty Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci.

W diecezji sandomierskiej członkowie Apostolskiego Stowarzyszenia Świeckich Legion Maryi prowadzą kilka inicjatyw modlitewnych w intencji dzieci nienarodzonych. Jest to m.in. duchowa adopcja dziecka poczętego, oraz „łańcuszek postu” polegający na tym, że codziennie inna osoba podejmuje post o chlebie i wodzie w intencji nienarodzonych. Odbywają się także całodobowe czuwania i nabożeństwa Drogi Krzyżowej.

W diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej obchody Dnia Świętości Życia rozpoczną się 24 marca Mszą Św. o godz. 18.00 w koszalińskiej katedrze. Eucharystii przewodniczył będzie bp Krzysztof Zadarko. Tego dnia będzie można w katedrze podjąć duchową adopcję dziecka poczętego. W pozostałych parafiach diecezji obchody tego dnia zostały przeniesione na poniedziałek 26 marca.

Przeniesienie obchodów na sobotę w Koszalinie wiąże się z planowanym na ten dzień odsłonięciem Pomnika Dzieci Utraconych. Uroczystości rozpoczną się Mszą św. o godz. 9.00 w katedrze. Eucharystii przewodniczyć będzie biskup koszalińsko-kołobrzeski Edward Dajczak. Po Mszy odbędą się uroczystości pogrzebowe na Cmentarzu Komunalnym w Koszalinie, gdzie o godz. 10.45 rozpocznie się pochówek dzieci utraconych, pozostawionych w Szpitalu Wojewódzkim w Koszalinie. Na zakończenie bp Paweł Cieślik poświęci pomnik.

Marsz dla Życia pod hasłem „Dom pełen Życia”, Msze św., nieszpory za miasto, prelekcje, spektakle, spotkanie z bohaterami filmu „The Human Experience” wystawy i pokazy – złożą się na tegoroczną edycję „Festiwalu Życia”, który odbywa się od 19 do 27 marca w Zielonej Górze i Gorzowie Wielkopolskim. Festiwal jest wspólną inicjatywą wielu środowisk, koordynowanym przez Diecezjalne Duszpasterstwo Rodzin, obejmuje liczne wydarzenia modlitewne, kulturalne i edukacyjne. Do udziału w nim bp Stefan Regmunt zachęca wszystkich diecezjan.

25 marca na placu przed kościołem pw. Ducha Świętego stanie Miasteczko Życia, w którym będzie możliwość oddania krwi, rejestracji w bazie dawców szpiku, otrzymania oświadczenia woli dawcy narządów, badania mammograficznego i uczestnictwa w pokazie pierwszej pomocy. Ponadto 26 i 27 marca na terenie Uniwersytetu Zielonogórskiego odbywać się będzie zbiórka krwi, prowadzona w ramach akcji diecezjalnej Caritas „Podaruj kroplę miłości”.

W diecezji bielsko-żywieckiej obchody Dnia Świętości Życia odbędą się 26 marca w katedrze św. Mikołaja w Bielsku-Białej. O godz. 18.00 zaplanowano konferencję pt. „Diecezjalny Dom Matki i Dziecka w służbie świętości życia”, którą wygłosi s. Natanaela CBM, kierownik Diecezjalnego Domu Matki i Dziecka. Pół godziny później celebrowana będzie Msza św. pod przewodnictwem bp. Tadeusza Rakoczego, z możliwością podjęcia czy odnowienia przyrzeczeń duchowej adopcji.

Podjęcie duchowej adopcji dziecka poczętego, Msze św. i marsze życia ulicami miast złożą się 25 marca na obchody Dnia Świętości Życia w diecezji łomżyńskiej. Organizują je diecezjalne duszpasterstwo rodzin, Diakonia Życia Ruchu Światło-Życie, Domowy Kościół, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży. Obchody planowane są m.in. w Łomży, Ostrołęce, Grajewie, Myszyńcu, Wyszkowie i Zambrowie.

W diecezji łomżyńskiej trwa już ponadto IV edycja akcji „Uratuj Świętego!” (18-26 marca), organizowana przez Portal Młodych PokolenieJP2.pl, Radio Nadzieja i lokalną redakcję „Gościa Niedzielnego”, a także wydział duszpasterstwa rodzin łomżyńskiej kurii. Celem akcji jest modlitwa za dzieci, które się jeszcze nie narodziły, a których życie jest zagrożone już w łonie matki z różnych powodów. Więcej informacji na stronie internetowej http://www.uratujswietego.pl

Za; http://www.niedziela.pl/

Ważne dla Internautów ! – Wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (w/s cenzury internetu)

Za;  Posted by Marucha w dniu 2012-02-17 (piątek); http://marucha.wordpress.com/

Na mocy ogłoszonego dziś wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, właściciele stron internetowych, w tym np. portali społecznościowych, nie mogą być zmuszani do stosowania specjalnych filtrów, które miałyby wyłapywać i blokować treści, które mogą być uznane za noszące znamiona szeroko pojętego piractwa.

Oznacza to, że zwolennicy aktów prawnych i umów, takich jak SOPA czy ACTA, dostali od Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości czerwone światło dla cenzury internetu, która miałaby być stosowana rzekomo w celu walki z piractwem.

Trybunał orzekł, że zmuszanie administratorów i właścicieli stron internetowych do wdrażania takich filtrów skutkowałoby łamaniem praw wolności słowa oraz przepływu danych i informacji.

Według europejskiego trybunału, zmuszanie do filtrowania treści naruszałoby prawo do prywatności internautów, poprzez skanowanie i interpretację komunikacji pomiędzy nimi. Trybunał zwrócił uwagę także na to, że wymuszanie filtrowania treści wiązałoby się ze skomplikowanymi procedurami jej wdrażania, a także z dużymi kosztami oprogramowania oraz sprzętu.

Wyrok jest wynikiem pozwu, jaki przeciwko holenderskiemu portalowi społecznościowemu Netlog NV wytoczyła organizacja SABAM, która reprezentuje twórców muzycznych i chroni ich prawa autorskie. Organizacja oskarżała serwis o zapewnianie użytkownikom platformy do wymiany pirackich kopii muzyki. SABAM twierdziło, że twórcy serwisu Netlog NV tym samym przyzwalali, czy wręcz zachęcali do piractwa.

Wniosek jest taki, że sami producenci komputerów zachęcają do piractwa. Umieszczają na nich przecież włączniki! Włączony komputer może być przecież użyty do “piracenia” treści. Głupio-mądre, czyż nie?

Źródło: curia.europa.eu
http://pclab.pl/

„Jesteśmy katolikami. Chcemy nimi być i chcemy nimi pozostać” – bp Bernard Fellay FSSPX

Fragmenty kazania wygłoszonego 2 lutego 2012 r. przez J.E. bp. Bernarda Fellaya, przełożonego generalnego FSSPX w kościele seminarium duchownego pw. św. Tomasza z Akwinu w Winona (USA).

 

bp Bernard Fellay, przełożony generalny Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X

Bractwo Św. Piusa X zostało powołane do życia przez Kościół i w Kościele. Stale powtarzamy, że istnieje ono nadal, mimo iż usiłuje się stworzyć wrażenie, że Bractwo zostało rozwiązane w 1976 r. (choć ta decyzja podjęta została z całkowitym lekceważeniem prawa kanonicznego). Dlatego właśnie działamy dalej. Nasz umiłowany Założyciel wielokrotnie podkreślał znaczenie istnienia Bractwa. Musimy stale to sobie uświadamiać, pamiętać o tym — jest bardzo ważne, byśmy pielęgnowali w sobie katolickiego ducha.

Nie jesteśmy jakąś niezależną grupą. Nawet jeśli walczymy z Rzymem, nadal jesteśmy, że tak powiem, po jego stronie. Walczymy z Rzymem, czy też, jeśli wolicie, przeciwko Rzymowi, jednocześnie stojąc po jego stronie. Nie przestajemy też powtarzać, że jesteśmy katolikami. Chcemy pozostać katolikami. Wielokrotnie powtarzałem przedstawicielom Rzymu: „Próbujecie się nas pozbyć. Dla nas funkcjonowanie poza Kościołem byłoby bez wątpienia dużo łatwiejsze. Znajdowalibyśmy się wówczas na znacznie lepszej pozycji. Traktowalibyście nas dużo lepiej!”. Spójrzcie na protestantów, jak są obecnie zapraszani do kościołów — a przed nami zamyka się drzwi. Nie przejmujemy się tym jednak, staramy się czynić to, co jest miłe Bogu. Ze strony Kościoła spotykają nas różne przykrości. Oczywiście nie jesteśmy z tego zadowoleni. Mamy jednak obowiązek wytrwać w prawdzie. Musimy powtarzać, że należymy do Kościoła. Jesteśmy katolikami. Chcemy nimi być i chcemy nimi pozostać — i nieustanne podkreślanie tej prawdy jest bardzo ważne.

Równie ważne jest, byśmy nie tworzyli sobie fałszywego, nierzeczywistego obrazu Kościoła, będącego jedynie wytworem naszej wyobraźni. Mamy problemy z prawdziwym Kościołem. To właśnie dlatego ta sytuacja jest dla nas tak trudna. To właśnie sprawia, że nie możemy, że tak powiem, trzasnąć drzwiami. Przeciwnie, naszym obowiązkiem jest nieustannie iść, kołatać do drzwi, nie po to jednak, by prosić, aby nas wpuszczono (ponieważ już jesteśmy wewnątrz [Kościoła]), ale by prosić, żeby nawrócili się, żeby się zmienili i powrócili do tego, co Kościół zawsze czynił. To wielka tajemnica, to niezwykle trudne, ponieważ równocześnie musimy powiedzieć: tak, uznajemy Kościół — to właśnie wyznajemy w Credo: wierzę w Kościół powszechny — uznajemy więc, że istnieje papież, akceptujemy istnienie hierarchii, naprawdę tak uważamy.

A jednak w sferze praktycznej, w wielu dziedzinach, musimy powiedzieć „nie”. Nie dlatego, że coś nam się nie podoba, ale dlatego, że Kościół wypowiedział się już definitywnie na ten temat. Wiele spośród tych rzeczy nawet potępił. Tak więc w naszych rozmowach z Rzymem mieliśmy, że tak powiem, związane ręce. Kluczowym problemem w tych dyskusjach było Magisterium, nauczanie Kościoła. Mówią nam: „Tu jest papież, tu jest Stolica Apostolska” — a my odpowiadamy: „Oczywiście”. Mówią więc dalej: „Reprezentujemy najwyższą władzę” — i z tym się zgadzamy. Mówią: „To my stanowimy ostateczną instancję w kwestii doktryny, instancję niezbędną” — i rzeczywiście, byśmy mogli mieć wiarę, konieczne jest istnienie Rzymu, zgadzamy się i z tym. „W takim razie — mówią — bądźcie posłuszni”. A my odpowiadamy: „Nie”. Mówią więc: „Wobec tego jesteście protestantami. Przedkładacie własny osąd nad dzisiejsze Magisterium”. My zaś odpowiadamy: „Jesteście modernistami. Sugerujecie, że dzisiejsze Magisterium może być sprzeczne z dotychczasowym nauczaniem Kościoła. Kiedy uznajemy to, czego Kościół nauczał wczoraj, uznajemy przez to z konieczności również i to, czego naucza dziś. Prawda bowiem nie jest ograniczona czasem. Prawda jest wieczna. To, co zostało powiedziane raz, pozostaje wiążące na zawsze. To są dogmaty. Z Bogiem jest podobnie, jest On ponad czasem. A wiara polega na przylgnięciu do Bożej prawdy. Jest ponad czasem. Właśnie dlatego Kościół dnia dzisiejszego musi być Kościołem dnia wczorajszego”. Właśnie dlatego, gdy słyszymy obecnego papieża twierdzącego, że w Kościele musi być zachowana ciągłość, odpowiadamy: „Tak, oczywiście!”. To właśnie zawsze powtarzaliśmy. Kiedy mówimy o Tradycji, to właśnie mamy na myśli. Mówi się nam: „Musi istnieć Tradycja, musi istnieć ciągłość — a więc ciągłość istnieje. II Sobór Watykański był dziełem Kościoła, w Kościele musi istnieć ciągłość, a więc Vaticanum II jest częścią Tradycji”. A my odpowiadamy: „Co, proszę?”.

Sprawy posunęły się jednak jeszcze dalej, drodzy bracia. Miało to miejsce podczas dyskusji. Po ich zakończeniu otrzymaliśmy zaproszenie ze strony Rzymu. W tym zaproszeniu znalazła się propozycja uregulowania naszej sytuacji kanonicznej. I muszę przyznać, że to, co obecnie się nam proponuje, a co różni się już od tego, co nam zaproponowano 14 września [2011 r.], możemy uznać za dobre rozwiązanie. Na płaszczyźnie praktycznej spełniono wszystkie nasze warunki. Nie w tym więc problem. Problem pozostaje na innej płaszczyźnie, na płaszczyźnie doktrynalnej. Jednak nawet w tej kwestii posunęli się daleko, drodzy bracia. Chodzi o zasadę. Mówią nam obecnie: „Musicie to zaakceptować, musicie zaakceptować, że w odniesieniu do tych punktów nauczania soboru, których interpretacja może stwarzać trudności, odnośnie do których istnieją kontrowersje, elementy te, jak ekumenizm czy wolność religijna, muszą być rozumiane w zgodzie z odwiecznym nauczaniem Kościoła”. „Jeśli więc w dokumentach soboru jest coś dwuznacznego, musicie rozumieć to w taki sposób, w jaki zawsze rozumiał to Kościół”.

Posuwają się nawet dalej i mówią: „Trzeba odrzucić wszystko, co jest sprzeczne z tradycyjnym nauczaniem Kościoła”. To właśnie zawsze twierdziliśmy. Zdumiewające, nieprawdaż? Dziś Rzym usiłuje nam narzucić tę zasadę. Moglibyście się więc zastanawiać, dlaczego odrzucamy porozumienie. Cóż, drodzy bracia, problem wciąż pozostaje. Polega on na tym, że w tym dokumencie podaje się nam dwa przykłady tego, w jaki sposób i odnośnie do czego mamy stosować powyższe zasady. Przykłady te dotyczą ekumenizmu i wolności religijnej w rozumieniu nowego Katechizmu Kościoła katolickiego, tych właśnie punktów, które skłaniają nas do krytyki soboru.

Innymi słowy, Rzym zapewnia nas, że sam zawsze stosował się do tych zasad. Mówi się nam: „Jesteśmy tradycyjni, II Sobór Watykański to Tradycja. Wolność religijna i ekumenizm to Tradycja. Doktryny te pozostają w pełnej zgodzie z Tradycją”. Cóż możemy na to odpowiedzieć? Cóż możemy odpowiedzieć w sytuacji, gdy — jeśli nawet potwierdzają oni zasady, które zawsze wyznawaliśmy, mówiąc: „W porządku, możecie tak nauczać, ponieważ znaczy to dokładnie to, co my mamy na myśli” — w rzeczywistości mają na myśli coś dokładnie przeciwnego?

Uważam, że w obliczu tego pomieszania pojęć nie powinniśmy posuwać się dalej. Oznacza to bowiem, drodzy bracia, że termin „Tradycja”, a być może i „zgodność”, rozumieją oni w sposób całkowicie różny od nas. Właśnie dlatego jesteśmy zmuszeni powiedzieć „nie”. Nie zamierzamy tego podpisać. Zgadzamy się co do zasady, widzimy jednak, że z tej zasady wyciągamy zupełnie odmienne wnioski. Trudno to zrozumieć! Cóż więc teraz nastąpi? Wysłaliśmy naszą odpowiedź do Rzymu. Wciąż twierdzą, że ją analizują, co prawdopodobnie oznacza, że są zakłopotani [naszą postawą]. Myślę, że ukazuje nam to ich prawdziwe zamiary. Czy naprawdę chcą, żebyśmy byli w Kościele? Powiedzieliśmy im bardzo wyraźnie: „Jeśli przyjmiecie nas takich, jakimi jesteśmy, bez zmuszania nas do uznania tych rzeczy, jesteśmy gotowi. Jeśli jednak chcecie, byśmy te rzeczy zaakceptowali, wówczas nic z tego”. Dokładnie to samo w 1987 r. powiedział abp Lefebvre — powtarzał to wielokrotnie, lecz po raz ostatni w 1987 r.

Tak więc, drodzy bracia, patrząc po ludzku trudno jest przewidzieć, jak będzie wyglądać przyszłość, wiemy jednak, że gdy mamy do czynienia z Kościołem, mamy do czynienia z Bogiem, z Bożą Opatrznością — wiemy, że ten Kościół jest Jego Kościołem. Element ludzki może powodować pewne rozłamy czy zniszczenia, może powodować zamieszanie. Bóg jednak jest ponad tym wszystkim i wie, jak — pomimo tych wszystkich zawiłych okoliczności — przeprowadzić swój Kościół przez to doświadczenie.

Kiedyś ta próba dobiegnie końca. Niekiedy pojawia się nadzieja, że stanie się tak już wkrótce, innym znów razem jesteśmy bliscy zniechęcenia. Bóg wie, kiedy to nastąpi, jednak patrząc po ludzku wydaje się, że musi upłynąć jeszcze sporo czasu, zanim pojawi się nadzieja na poprawę sytuacji, może pięć, może 10 lat. Jestem przekonany, że za 10 lat sprawy będą wyglądały inaczej, ponieważ pokolenie soboru zniknie, a kolejna generacja nie jest już tak silnie związana z jego ideami. Już obecnie wielu biskupów mówi nam, drodzy bracia: „Przywiązujecie zbyt duże znaczenie do tego soboru, dajcie sobie z tym spokój. Kościół powinien iść naprzód. Dajcie sobie z tym spokój, zapomnijcie o tym. Powróćmy do rzeczywistości, do Tradycji”.

Czyż to nie ciekawe — słyszeć coś takiego z ust biskupów? To zupełnie nowy język! Oznacza to, że mamy do czynienia z nowym pokoleniem, z pokoleniem, które uświadamia sobie, że są w Kościele rzeczy ważniejsze od Vaticanum II i że musimy do nich powrócić. Oczywiście II Sobór Watykański stanowi dość poważny problem, a to ze względu na zniszczenia, jakie się w jego wyniku dokonały. Pragnął on być jedynie soborem duszpasterskim, obecnie jednak nie traktuje się go w taki sposób. Pewien człowiek pracujący w Watykanie opowiedział nam, że napisał pracę dyplomową dotyczącą Magisterium II Soboru Watykańskiego, jednak nikt na uniwersytetach rzymskich nie chciał podjąć się jej zrecenzowania. W końcu znalazł pewnego profesora, u którego udało mu się ją obronić. Konkluzja tej rozprawy była następująca: ranga magisterium Vaticanum II odpowiada randze kazania z lat 60.!

Zobaczymy, jak rozwinie się sytuacja, drodzy bracia. Dla nas sprawa jest jasna. Musimy mocno przylgnąć do prawdy, do wiary [katolickiej]. Nie zamierzamy się tego wyrzekać, niezależnie od tego, co się wydarzy. Oczywiście ze strony Rzymu mogą nas teraz spotkać różne nieprzyjemności. Składamy wszystkie te sprawy w ręce Boga i w ręce Najświętszej Maryi Panny. Musimy kontynuować naszą krucjatę różańcową. Pokładamy nadzieję w Niepokalanej, pokładamy nadzieję w Bogu. Będzie co ma być. Nie mogę wam obiecać radosnej wiosny. Nie mam pojęcia, co się wydarzy w najbliższych miesiącach. Wiem jedynie, że walka o wiarę będzie trwała nadal, niezależnie od tego, co się stanie. Możecie być pewni, że progresiści nie będą usatysfakcjonowani, bez względu na to, czy zostaniemy uznani, czy nie. Będą kontynuować swą pracę, my zaś będziemy kontynuować naszą walkę przeciwko nim (źródło: stas.org, 2 lutego 2012).

———————————————————————————————–

Za; Posted by Marucha w dniu 2012-02-08 (środa) – http://marucha.wordpress.com/

Dowody istnienia Stwórcy.

Debaty ewolucyjne.

Trwają nieskończone debaty na temat ewolucji. Niestety są one czystą stratą czasu. Ewolucjoniści prowadzą je z jednej tylko przyczyny. Chcą nam udowodnić, że nie posiadając ich ‚wiedzy’ nie jesteśmy w stanie zrozumieć owych ewolucyjnych procesów. Ich zdaniem Chrześcijanin to niedouczony głupiec i powinien im wierzyć na słowo, ponieważ oni są naukowcami.

Ale eksperci tacy jak Dawkins unikają chrześcijańskich naukowców jak dżumy!

Ben Stein – Expelled – Kreacjonizm vs Ewolucjon …

Zamiast filmu – napis; Ten film wideo został usunięty przez użytkownika. Przepraszamy za usterki.

Od roku 1860, w którym to po raz pierwszy sformułowano tę teorię, tysiące naukowców łamie sobie głowy nad tym, jak ową teorię przedstawić jako naukowo udowodniony fakt. Napisano setki tomów, nakręcono wiele filmów a przeciwników owej teorii usunięto z uniwersytetów oraz szkół. Nadal teoria ta jest jedynie teorią, którą wtłacza się nam do umysłów jako naukowo udowodniony fakt!

Zapomina się o podstawowym zrozumieniu terminu – ewolucja. Ewolucja jest to proces stały – kontynuowany. Wszystko powinno więc nieustannie ewoluować, ale nigdzie nie ma na to dowodów. W zamian za konkretne dowody zwolennicy owej teorii przedstawiają nam przykłady procesów adaptacyjnych nazywając je ewolucją lub bardziej naukowo – makroewolucją.

Zamiast wnikać w zagmatwane celowo szczegóły teorii ewolucyjnej – pokuśmy się o sprawdzenie pewnych bezspornych dowodów, które niezwykle wyraźnie ukazują nam oblicze Tego, kto spowodował istnienie wszystkiego.

SPÓJRZMY NA OTACZAJĄCY NAS ŚWIAT.

Możemy w nim zaobserwować wiele rzeczy, które są zaprojektowane przez Boga, ale powtarzają się w sposób zupełnie przypadkowy. Takie wydarzenia to burze, pioruny, deszcze, padający śnieg czy kształty… śnieżynek.

Wiemy, jak to się dzieje i nie jest to dowodem na to, że Bóg osobiście bierze w tych wydarzeniach bezpośredni udział. Są to wyniki całkowitych przypadków i nie widać w nich żadnej celowej i inteligentnej mocy. Owszem, warunki, w jakich one powstają są dziełem Stwórcy, ale rezultaty owych warunków są zupełnie przypadkowe. Nikt nie powie, że każdą śnieżynkę stworzyła inteligenta Osoba.

Jednakże mamy rzeczy w naszym najbliższym otoczeniu, które nieomylnie wskazują nam źródło – inteligentną istotę, która się za nimi kryje.

Dwa przykłady inteligentnych produktów umysłu. Nuty w muzyce. Pisany tekst. Są to informacje, o których wiadomo, że powstały w wyniku działania osób inteligentnych. Są to rezultaty intelektu i wiedzy.

Znalezienie nut na księżycu świadczyłoby o tym, że ktoś musiał je tam umieścić. Nie mogłyby one powstać jako dzieło przypadku.

Gdybyśmy znaleźli tekst – „Strefa niebezpieczna, promieniowanie radioaktywne – wstęp surowo wzbroniony.”

Podobnie jak nuty, taki tekst byłby oczywistym dowodem na to, że ktoś to musiał napisać – mowa o inteligentnej osobie, autorze tekstu.

Widząc dwa takie dowody podczas pierwszej wizyty na innej planecie natychmiast wiemy, że ktoś tutaj już był lub jest nadal obecny i ten ktoś nie tylko zna muzykę, ale posiada pewną konkretną wiedzę o promieniowaniu radioaktywnym oraz jego niebezpieczeństwie. Wiemy także, że jest to osoba mówiąca i pisząca po polsku!

„Nasi tutaj są” – zawołałby każdy polski kosmonauta, gdyby znalazł na Marsie taki fragment informacji.

Co to oznacza? Owe dwa przykłady ukazują nam INFORMACJĘ – która może powstać jedynie w wyniku działania osoby inteligentnej. Dlatego nazywamy to informacją, ponieważ możemy ją odczytać oraz zrozumieć. Czy nuty czy litery – obie formy zawierają określoną dozę bardzo specyficznych informacji.

INFORMACJA nigdy nie powstała samoczynnie w wyniku przypadku.

Nie mamy żadnego przykładu samorzutnego powstania informacji bez udziału inteligentnego projektanta.

INFORMACJA zawsze wymaga inteligencji.

Jeszcze się nie zdarzyło na świecie, aby jakikolwiek kod powstawał bez udziału człowieka lub… siły znacznie wyższej! Nic w fizycznym świecie nie tworzy się samo –plany, instrukcje, kody czy symbole.

Świat zawsze poszukiwał i nadal poszukuje jakichkolwiek informacji, czyli kodu, który świadczyłby o tym, że jego twórcy to osoby inteligentne.

Znalezienie takiej informacji oznaczałoby… znalezienie innej cywilizacji.

DNA.

DNA –  jest to informacja zawarta w ludzkiej komórce, zawierająca 3 miliardy liter. Najmniejszy kod DNA posiada 500.000 liter.

Litery DNA to:

  • Adenine
  • Thymine
  • Cytosine
  • Guanine

W języku komputerowym mamy jedynie 2 znaki – 0 oraz 1.  To, co widzisz teraz na ekranie jest złożone z takiego kodu, jaki widzisz po prawej stronie.

W języku DNA są cztery litery – ATCG. Stwarza to nieporównywalnie większe możliwości tego kodu, który posiada tak niezwykłe cechy, o których Microsoft może sobie jedynie pomarzyć. DNA może się samo kopiować, częściowo a nawet kompletnie, w całości. Tak jak można kopiować tekst w Wordzie!

DNA jest więc kodem w ścisłym tego słowa znaczeniu, tylko że znacznie bardziej skomplikowanym niż jakikolwiek kod komputerowy współczesnej technologii. Kod ten jest niezwykle kompleksowy i nie jest jeszcze dokładnie rozumiany! Wiadomo jednak że kod ten posiada informacje służące określonym celom. To kod decyduje, z których komórek uformuje się oko, ucho czy inne narządy – mówimy o wzrastaniu embriona ludzkiego. W kodzie DNA są zakodowane precyzyjne informacje, których nie potrafimy dzisiaj dokładnie odczytać.

DNA jest więc kodem w ścisłym tego słowa znaczeniu, tylko że znacznie bardziej skomplikowanym niż jakikolwiek kod komputerowy współczesnej technologii. Kod ten jest niezwykle kompleksowy i nie jest jeszcze dokładnie rozumiany! Wiadomo jednak że kod ten posiada informacje służące określonym celom. To kod decyduje, z których komórek uformuje się oko, ucho czy inne narządy – mówimy o wzrastaniu embriona ludzkiego. W kodzie DNA są zakodowane precyzyjne informacje, których nie potrafimy dzisiaj dokładnie odczytać.

Skąd wziął się ów kod?

Przykład alfabetu. TAGC itd. niewiele znaczące litery, które rozpoznajemy, ponieważ ustaliliśmy, że owe litery właśnie to oznaczają. Aby cokolwiek napisać ludzkość musiała się zgodzić na jednolite znaczenie liter alfabetu. Dlatego go właśnie używamy i dlatego czytasz ten tekst.

W DNA także mamy litery, słowa, zdania, paragrafy i rozdziały (chromosomy) które znaczą znacznie, znacznie więcej niż te same paragrafy i rozdziały  w naszych książkach, ponieważ nasze książki nie powodują żadnej akcji czy działania. Kod DNA powoduje całą masę działań, podobnie jak kod języka komputerowego. Oba kody powodują określone akcje, które są uzależnione albo od otoczenia albo ingerencji z zewnątrz.

Szczytowym osiągnięciem DNA są zapłodnienie, ciąża oraz narodziny nowego człowieka. Cały proces rozmnażania jest jawnym cudem – nie tylko z fizycznego punktu widzenia. W niezrozumiały sposób nagle po porodzie dziecięcia u obojga rodziców pojawia się miłość macierzyńska. Czyżby także była zaprogramowana przez DNA?

Podkreślmy podstawowe prawdy dotychczas omówione.

  • DNA jest informacją oraz kodem.
  • Kod DNA musi posiadać Inteligentnego Projektanta.

 Ani informacja ani kod nie mogły powstać bez udziału inteligentnej istoty.

Nigdzie poza ziemią w całym znanym nam kosmosie nie znaleziono żadnej informacji czy też kodu, pomimo usilnych i wieloletnich poszukiwań, które trwają do dzisiaj.

W tym linku jest artykuł propagujący nowe metody leczenia alergii poprzez PRZEPROGRAMOWYWANIE DNA.

..”określone fragmenty DNA (kodony) rzeczywiście postępują zgodnie z zasadami podstawowej składni – wykazują biologiczne umiejętności językowe. Ponadto badacze odkryli, że kodony formułują słowa i zdania, podobnie jak nasz zwykły ludzki język przestrzegania zasad gramatyki.” link.

DNA widziane oczami programisty – Link w tłumaczeniu Google. Autor programista omawia wspólne cechy oprogramowania komputerowego oraz języka programowego DNA. Jego uwagi na temat Dawkinsa, który ‚wyjaśnia’ nam ewolucję możemy sobie śmiało darować. 🙂

Niezwykle ciekawy artykuł z Microsoft.

„Język oprogramowania dla dających się składać obwodów DNA”. Link w tłumaczeniu Google.

Wystarczy napisać na wyszukiwarce Google – DNA programming language, (DNA – język programowy) i natychmiast otrzymujemy 15 milionów uderzeń. Nie ma najmniejszej wątpliwości co do tego, że kod DNA jest niezwykle zaawansowanym kodem programowym o takiej jakości, która jest całkowicie obca dla Microsoftu.

Kod DNA posiada takie cechy, które przyprawiają programistów Windows o zawroty głowy. Nasza jedna komórka posiada 3 miliardy liter czyli pojemność średniej wielkości DVD – 3 Gb kodu. Posiadamy wiele miliardów komórek w naszym ciele i każda z nich zawiera taką ilość kodu.

Nad wszystkimi wersjami Windows oraz DOS pracowało około 40 tysięcy najlepszych programistów na świecie. Różnica pomiędzy kodami? Nie można w tym przypadku użyć przysłowia – DNA ma się do Microsoftu jak pałac do chlewa, ponieważ różnice są tak olbrzymie, że mówiąc tak obrazilibyśmy Boga!

http://bio-alive.com/animations/DNA.htm

W tym linku mamy wiele animacji wyjaśniających wiele funkcji DNA, jak m.in. rozmnażanie się DNA czy reperacja kodu. Nie jest to pomyłka! Cod DNA może się sam reperować a nawet kopiować.

Zwróćmy uwagę na niezwykłe porównanie. Wysłanie maila na drugi koniec świata jest jest identycznym procesem, jakim jest skopiowanie kodu DNA do innej komórki.

Z matematycznego punktu widzenia oba procesy są niemal identyczne. Napisany list musi być zakodowany oraz odczytany czyli odcyfrowany, aby mógł być wyświetlony prawidłowo na ekranie.

„Informacja jest informacją, nie jest materią ani nie jest energią. Materializm, który tego nie akceptuje nie może przetrwać w dzisiejszym czasie.” Norbert Weiner – matematyk i ojciec cybernetyki.

Podsumujmy dotychczasowy materiał.

  • 1. DNA jest zakodowaną informacją.
  • 2. Wszystkie kody posiadają inteligentnego projektanta.
  • 3. DNA jest więc kodem, który został zaprojektowany przez Osobę niezwykle inteligentną.

 DNA jest bezspornym dowodem istnienia inteligentnego Projektanta, czyli Boga.

Nawet ewolucja jest dowodem inteligentnego projektanta, ponieważ zawsze, kiedy słowo ewolucja występuje w odniesieniu do nauki, kultury, technologii. wiedzy procesów socjalnych,  świat zawsze nawiązuje do inteligentnych procesów.

Termin – ewolucja jest stosowany także w biologii i jedynie w tym przypadku stosuje się zupełnie nieprawidłowe wyjaśnienie, które bezpodstawnie określa się procesem przypadkowym.

Ewolucja biologiczna jest zaprogramowanym procesem, który jest zakodowany w DNA!

Barbara McClintock – fragment z Wikipedii:

W 1951 roku ogłosiła wyniki swych badań nad cytogenetyką kukurydzy, które były dowodem istnienia ruchomych elementów genomu, nazwanych później transpozonami. Odkrycia McClintock, wyprzedzające ówczesną naukę, zostały potwierdzone dopiero w latach 70. (odkryto wtedy geny wędrujące u bakterii). Eksperymenty Barbary McClintock na kukurydzy pozwoliły wyjaśnić, w jaki sposób bakterie przekazują sobie geny oporności na antybiotyki. Swoje prace prowadziła ona, zanim jeszcze odkryto budowę DNA i rozszyfrowano kod genetyczny.

Kod DNA posiada inteligencję.

Kod DNA może sam siebie nie tylko reperować ale także usprawniać oraz przystosowywać się w pewnym stopniu do zmieniających się warunków.

Prosty przykład – zalałeś poplamioną atramentem kartkę. Możesz jednak odczytać tekst i przepisać go na nowej czystej kartce. To samo robi DNA i odporność bakterii na antybiotyki jest właśnie tego dowodem. DNA sam się naprawia!

Jest to kolejny dowód na istnienie inteligentnego Projektanta!

Porównajmy to z oprogramowaniem Windows, które pozwala ci czytać ten tekst. Gdyby to był kod DNA, wystarczyłaby jedna wersja Windows, powiedzmy Windows 1.0 i jako odpowiedź na coraz szybsze komputery Windows 1.0 ewoluowałby do współczesnej wersji Windows 7 i proces ten nigdy by się nie kończył!

Ale to nie wszystko. Takie Windows kopiowałyby się same, bez potrzeby tłoczenia milionów kopii. Bill Gates nie potrzebowałby 40 tysięcy programistów.

Tak wygląda w bardzo ogólnych zarysach porównanie wiedzy człowieka z wiedzą niezwykle inteligentnego Projektanta, jakim jest nasz Stwórca.

Wszystkie żywe istoty, zwierzęta i rośliny rozmnażają się.

Czy ludzkość może dojść do takiego etapu, w którym mogłaby stworzyć życie, i zaprojektować je tak, żeby owe żywe istoty same się rozmnażały? Jedyne co potrafimy, to kopiowanie fragmentów DNA. Na zaprogramowanie nowego życia nie widać żadnych szans.

Ale pseudo nauka wtłacza w umysły ludzkie nonsensy ewolucyjne, na które do dziś nie posiadamy żadnych dowodów.

Jest jeszcze gorzej! Posiadane dowody w sferze adaptacji świadczą właśnie o istnieniu genialnego Programisty, dobrego Boga, który tak ZAPROGRAMOWAŁ kod DNA, że potrafi się on sam dostosowywać do zmian otoczenia.

I to jest właśnie dowodem na genialną konstrukcję kodu DNA, który został w ten sposób zaprogramowany przez Boga. Owe zmiany adaptacyjne są kolejnym bezspornym dowodem na istnienie Boga.

Nauka błędnie nazywa je zmianami ewolucyjnymi zapominając o tym, że ewolucja to proces stały. Gdyby Bóg zaprogramował ewolucję w formie, o jakiej mówi nam współczesna nauka, mielibyśmy na nią miliony dowodów.

Poza procesami adaptacyjnymi nie widać nigdzie dowodów na ewolucję, a owe procesy adaptacyjne i ochronne są właśnie dowodem na istnienie genialnego programisty, czyli Boga.

W poniższym linku mamy sporo obszernych informacji na temat kodu DNA i wiele innych interesujących szczegółów na temat tego niezwykłego programu, który jest tak rozpowszechniony tutaj na ziemi.

Informacje w linku w języku polskim. http://wiara.us/DNA.html

James A. Shapiro odkrył, że tzw. protozoa w wyjątkowo niesprzyjających warunkach potrafi się podzielić na 100 tysięcy warstw, zreorganizować kolejność oraz przeprogramować je i naprawić w taki sposób, aby dostosować się do nowych warunków. W ten sposób bakterie stają się odporne na antybiotyki!

Nie trzeba chyba dodawać, że DNA nie jest jeszcze dokładnie zbadany. Nie udało się jeszcze nikomu stworzyć DNA.

PODSUMUJMY.

  • Kod komputerowy jest INFORMACJĄ. Nie jest ani masą ani energią.
  • INFORMACJA jest tworem inteligentnej osoby, która umieściła ową INFORMACJĘ.
  • Nie znaleziono nigdy i nigdzie w znanym nam Wszechświecie ani kodu, ani INFORMACJI.
  • DNA jest niezwykle złożonym kodem komputerowym – kompleksową INFORMACJĄ.

WNIOSEK?

Kod DNA jest dowodem na istnienie Boga.

Od lat astronomowie szukają życia w Kosmosie. W jaki sposób? Jak można rozpoznać sygnały z innych galaktyk, że pochodzą od osób obdarzonych inteligencją?

Jeżeli dotrze do nas z Kosmosu zdanie w jakiekolwiek formie:

Szukamy z wami kontaktu„, oznaczać to będzie, że ktoś chce się z nami skontaktować i owa osoba posiada inteligencję. Owo zdanie to zaledwie 19 liter, ale o określonym precyzyjnym znaczeniu i zasób informacji w tym zdaniu posiada niezwykłe implikacje. Wiemy z niego, że gdzieś w przestrzeni istnieje inteligentna osoba, która szuka z nami kontaktu a nawet osoba ta posługuje się językiem polskim!

Kod DNA to ponad 3 miliardów znaków, a informacje zawarte w nim nie są jeszcze dogłębnie zbadane i zrozumiane.

Z zaledwie 19 liter wyciągnęliśmy daleko idące wnioski.

Kod DNA daje nam oszałamiające świadectwo o niezwykłej inteligencji jego Twórcy!

DNA występuje jedynie na Ziemi i jest dowodem na istnienie niezwykle inteligentnego Projektanta, czyli… Boga!

Czy Ewolucja to pseudo – nauka?

Angielska definicja nauki.

NAUKA – obserwacja, identyfikacja, opis, śledztwo eksperymentalne oraz teoretyczne i praktyczne wyjaśnienie fenomenu.

Ewolucja nie spełnia żadnego z tych wymogów. Nie można przypadkowych pozytywnych mutacji zaobserwować, zidentyfikować, opisać, odtworzyć ani teoretycznie wyjaśnić. Pseudo nauka Ewolucji nie jest w stanie niczego udowodnić, czy wyjaśnić – jak powstał DNA, w jaki sposób żyrafa uzyskała taka długą szyję, kto zaprogramował w pamięć węgorzy czy bocianów mapę świata i wiele, wiele innych. Znacznie więcej informacji na temat braku jakichkolwiek odpowiedzi na podstawowe pytania w filmie dr. Hovinda – 100 POWODÓW dla których EWOLUCJA jest GŁUPIA. Warto obejrzeć całą serię!(Więcej na temat ewolucji i ateizmu w linku – Ateizm, ewolucja i Chrześcijaństwo.)

Wszystko co posiadamy to historyjki bez żadnych żadnych konkretnych dowodów. Pomijam procesy adaptacyjne, które nie podlegają dyskusji. Mikroewolucja jest poza krytyką.

Nauka polska definicja –  w tym linku mamy także takie zdanie:

W opozycji do świata nauki posługującego się metodą naukową znajduje się pseudonauka (i paranauka), której przedstawiciele odrzucają takie podejście do prowadzania badań. Naukowcy wytykają im, że wykorzystują autorytet nauki, aby promować niesprawdzone hipotezy i domysły, które nie dają się zweryfikować naukowo

Według Ewolucji wystarczy jedynie odpowiednia ilość czasu i z niczego powstanie wszystko, z życiem włącznie. Według tej teorii wszystko powstało w wyniku wybuchu małej kropki materii, wielkości kropki na końcu zdania. Z tej kropki powstał cały wszechświat, życie i wszystkie prawa fizyczne, chemiczne itd. itp. Totalny nonsens! Potrzebny był do tego czas!

Księżyc miał identyczne szanse czasowe na powstanie życia, podobnie jak cały nasz układ Słoneczny – miliardy lat!

Ktoś powie, że na innych planetach nie ma warunków do życia.  A w ludzkich jelitach istnieją warunki do życia? A żyje w nich tasiemiec i wiele innych robaków, glist i owsików. Ryby żyją na głębokościach do 11 km. Nacisk wody na ich ciała powinien je zmiażdżyć.

W głębokich i ciemnych jaskiniach żyją bliżej nieznane nam ślepe stwory. Posiadamy wiele przykładów życia w warunkach, które teoretycznie nie są warunkami dla życia. Czy w wodzie są warunki do życia? Są, ale nie dla człowieka.

Na księżycu mogłyby powstać istoty żywe, nie koniecznie złożone z węglowodanów ale ze związków krzemu, odpornych na gwałtowne zmiany temperatur. Organizmy takie mogłyby pobierać energię z różnicy temperatur.

Możliwości jest mnóstwo ale… ewolucja jakoś nie zdołała z nich skorzystać i nie zrobiła dosłownie niczego a czasu było pod dostatkiem.

Nawet nie wystartowała. Absolutne zero i nie mamy żadnego śladu jakiekolwiek żywej inteligencji w całym znanym nauce Kosmosie. Co jest wymowne, nauka doskonale wie, że jesteśmy okłamywani. Oni doskonale wiedzą, że istnieje Bóg ale Go odrzucają służąc szatanowi za marne 30 srebrników.

Sprawdź ten film!  Cały niemal świat wierzy w Boga.

Rzymian 1:(19) Ponieważ to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił. (20) Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę, (21) dlatego że poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumne serce pogrążyło się w ciemności. (22) Mienili się mądrymi, a stali się głupi.

DNA jest niezwykle zaawansowanym kodem komputerowym, czystą formą niezwykłej ilości informacji, która istnieje tylko na ziemi. Jest ona niezwykłym dowód na istnienie Autora owej informacji oraz kodu – Boga, Stwórcy wszystkiego, co nas otacza.

Chwała Mu na wieki wieków.

Ostatnie uaktualnienie: 25 Września 2011

Świeccy i do tego heretycy będą głosić homilie podczas Mszy świętych

Jak widać biskupi włocławscy Wiesław Mering i Stanisław Gębicki mają Kodeks Prawa Kanonicznego tam, gdzie światło nie dochodzi. Czyli w zamkniętej na klucz szafie.

Oto wyjątki z programu corocznych Dni Herezji w Kościele katolickim:

19.01.2012 r. (czwartek) – Konin – parafia rzymskokatolicka NMP Królowej Polski
godz. 18:00 Mszy św. przewodniczy ks. bp Stanisław Gębicki
homilia : ks. Andrzej Mendrok

23.01.2012 r. (poniedziałek) – Koło – parafia rzymskokatolicka pw. MB Częstochowskiej
godz. 18:00 Mszy św. przewodniczy ks. bp Stanisław Gębicki
homilia : ks. Andrzej Mendrok
24.01.2012 r. (wtorek) – Zduńska Wola, parafia rzymskokatolicka pw. Wniebowzięcia NMP
godz. 18:00 Mszy św. przewodniczy ks. bp Wiesław Mering
homilia: ks. Cezary Jordan
25.01.2012 r. (środa) – Turek – parafia rzymskokatolicka pw. św. Barbary
godz. 18:00 Mszy św. przewodniczy ks. bp Wiesław Mering
homilia: ks. Tadeusz Jelinek

Przypominamy, że panowie (a nie “księża”) Andrzej Mendrok, Cezary Jordan i Tadeusz Jelinek są heretykami ekskomunikowanymi mocą samego prawa, w dodatku nie posiadają święceń, a więc nie są i nigdy nie byli duchownymi, a więc zgodnie z Kan. 767 KPK nie są osobami uprawnionymi do głoszenia homilii podczas Mszy świętych! Biskup miejsca nie posiada uprawnień do dyspensowania od zakazu zarządzonego przez bł. Jana Pawła II w Kodeksie Prawa Kanonicznego, więc wygłoszenie tych homilii będzie stanowiło cięzkie nadużycie liturgiczne, o czym nie omieszkamy powiadomić Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

Drodzy czytelnicy – zwróćcie uwagę, czy podczas Dni Herezji w Kościele katolickim organizowanych w Waszych diecezjach nie dochodzi do podobnych nadużyć. Proszę o nich niezwłocznie informować Watykan, aby raz na zawsze skończyć z promocją herezji w Kościele!

Kodeks Prawa Kanonicznego, Kan. 767 § 1 Wśród różnych form przepowiadania szczególne miejsce zajmuje homilia. Stanowi ona część samej liturgii i jest zarezerwowana kapłanowi lub diakonowi.

Instrukcja Redemptionis Sacramentum
65. Należy pamiętać, iż w myśl zapisu kan. 767 § 1 wszelkie wcześniejsze przepisy, które dopuszczały wiernych nie wyświęconych do wygłaszania homilii w czasie celebracji eucharystycznej uznaje się za zniesione. Owo dopuszczenie zostaje cofnięte, tak że nie może być przywrócone mocą żadnego zwyczaju.
66. Zakaz dopuszczania świeckich do głoszenia homilii podczas celebracji Mszy świętej odnosi się również do alumnów seminariów, studentów teologii i tych, którzy podjęli się zadania, jak się określa, „asystentów duszpasterskich”, nie wyłączając również wszelkich innych grup, ruchów, wspólnot lub stowarzyszeń świeckich.

Napisał Dextimus dnia 11.1.12
Za:  Kronika Novus Ordo (11.1.12)

„Najmądrzejszy człowiek w Polsce” ZAKAZANY! Za co?

Przez twórców serialu dokumentalnego o swojej osobie został nazwany „najmądrzejszym człowiekiem, jaki żyje w Polsce”. Od 8 maja 2008 nie ma go z nami. Ilu wie kim był? Ilu w ogóle słyszało jego nazwisko? Dlaczego o. prof. Mieczysław Albert Krąpiec został wykreślony z najnowszej historii Polski? Odpowiedź jak zwykle jest banalnie prosta: za  patriotyzm!

Mieczysław Albert Krąpiec urodził się w 1921 roku w Berezowicy Małej. Pochodził ze wsi, której polskich mieszkańców wymordowała UPA. W 1939 wstąpił do Zakonu oo. Dominikanów, gdzie studiował teologię i filozofię w trybie nauczania tajnego. W 1943 złożył śluby wieczyste, a w 1945 otrzymał święcenia kapłańskie.
W 1946 obronił doktorat z filozofii nostryfikowany przez Uniwersytet Św. Tomasza z Akwinu w Rzymie, a w 1948 z teologii na KUL. W 1957 habilitował, a w 1962 uzyskał tytuł naukowy profesora nauk humanistycznych.
Od 1946 do 1954 wykładał filozofię w Dominikańskim Kolegium Filozoficzno-Teologicznym w Krakowie, a w 1951 został wykładowcą na Wydziale Filozofii KUL. Wykładał metafizykę. Od 1955 do 1996 kierował Zakładem Metafizyki Katedry Metafizyki i Teorii Poznania, a od 1957 do 1970 był kierownikiem Katedry Metafizyki Ogólnej.
Od 1958 do 1961 i od 1969 do 1970 pełnił funkcję dziekana Wydziału Filozofii Chrześcijańskiej KUL, a od 1962 do 1970 przewodniczył Wydziałowi Filozofii Towarzystwa Naukowego KUL. W okresie 1970-1983 sprawował funkcję rektora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
Jest uważany za twórcę Lubelskiej Szkoły Filozofii. Jego tezy stały się przedmiotem analiz filozofów w wielu krajach świata.

Zainicjował i stanął na czele Komitetu Naukowego Powszechnej Encyklopedii Filozofii, która została ofiarowana Narodowi Polskiemu na ręce Papieża Jana Pawła II.

Zainicjował powstanie Encyklopedii Katolickiej. Założył również polski oddział Międzynarodowego Towarzystwa Tomasza z Akwinu. Wypromował 300 magistrów oraz 60 doktorów.

Był członkiem Polskiej Akademii Nauk oraz Polskiej Akademii Umiejętności, Polskiego Towarzysrwa Filozoficznego, Lubelskiego Towarzystwa Naukowego oraz wielu międzynarodowych akademii i towarzystwa naukowych. Na całym świecie był odznaczany i nagradzany za działalność naukową otrzymując m.in. Order Leopolda II klasy II czy Krzyż Komandorski Orderu Palm Akademickich.

Pytanie tylko czemu tak mało o nim wiemy? Otóż oprócz zaangażowania naukowego, był także patriotą. To on był autorem cytowanych przez o. dr Tadeusza Rydzyka słów: „dlaczego w Polsce jest tak źle. Bo Polską od 1939 r. nie rządzą Polacy. Nie chodzi tu o przynależność narodową, ale o to, że ci ludzie nie kochają Polski, nie wsłuchują się w serce Ojczyzny, bardzo często uprawiają prywatę„.

O. prof. Mieczysław Albert Krąpiec był przewodniczącym Rady Programowej Radia Maryja. Wiele lat wygłaszał na antenie tej stacji felietony w cyklu „Myśląc Ojczyzna”. Był także zwiążany z Telewizją TRWAM i „Naszym Dziennikiem”. Wielokrotnie wykładał w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Pod koniec życia ostro i zdecydowanie wypowiadał się na tematy społeczno-polityczne, piętnując tych, którzy zaprzedali wartości wykorzystując urzędy publiczne dla własnych celów.

W państwie, w którym opinia publiczna jest sterowana z ulicy Czerskiej dla kogoś takiego nie było więc miejsca. Wspaniały serial dokumentalny „U źródeł prawdy”, w którym poetka Lusia Ogińska rozmawia z o. prof. Krąpcem o Bogu, świecie, polityce i społeczeństwie trafiły do szuflad prezesów telewizji. Fragemty tych rozmów można zobaczyć jedynie w Internecie, do czego zachęcam. Podobnie jak i do przesłuchania innych nielicznie zachowanych wypowiedzi o. prof. Krąpca.

Za; http://www.salon24.pl/  –  Niezależne forum publicystów

SOPA, PIPA i ACTA, globalnie skoordynowany atak na wolność słowa.

Obecnie nagłówki gazet zostały zdominowane przez zamknięcie strony Megaupload. Jednak jest coś co znacznie przyćmiewa te zdarzenie – potężne internetowe korporacje cenzurowały strony polityczne od lat realizując plan “normowania” internetu. Google jako jedna z pierwszych dużych międzynarodowych korporacji oficjalnie sprzeciwiła się SOPA jednocześnie przez lata wdrażając własne rozwiązania działające identycznie, usuwając strony internetowe z agregatorów informacji i realizując rządowe rozkazy usuwania materiałów z wyszukiwarki i Youtube.

Jako jeden z przykładów Google usunęło Infowars.com i PrisonPlanet.com, znanych w całych stanach stron Alexa Jonesa z silnika wyszukiwania wiadomości. Google News jest agregatorem artykułów który pozwala na znajdywanie interesujących haseł zawartych w artykułach. Również w podobnym akcie cenzury, Amazon współpracował z rządami zamykając hosting dla WikiLeaks. W maju 2011Department of Homeland Security zajął wiele domen oraz zamknął kilka stron internetowych, pod pretekstem piractwa i przepisów o prawach autorskich.

W maju Nicolas Sarkozy zwołał światową konferencję aby promować ideę, w której rządy powinny mieć najwyższą władzę nad Internetem. Spotkanie nazwane e-G8, odbyło się w Paryżu. Wśród gości byli prezes Google Eric Schmidt, prezes i dyrektor generalny News Corp Rupert Murdoch, założyciel i CEO Facebooka Mark Zuckerberg. Rząd Sarkozy’ego prowadzi również czarną listę internetu, której celem jest raportowanie stron które zawierają „obraźliwe” treści. Podobne formy działań są obecnie implementowane przez rzekomo demokratyczne rządy na całym świecie.

Z naszego podwórka szef MSZ R. Sikorski też chce być w klubie wielkich „etyków internetu” i dlatego wykorzystując stanowisko państwowe dla własnych celów chce regulować internet:
„Wytoczyłem pozwy przeciwko wydawcom, którzy tolerują groźby karalne, mowę nienawiści, oszczerstwa i antysemityzm na swoich stronach. Dążę do ustanowienia precedensu prawnego, mianowicie, że fora internetowe rządzą się nie ustawą o hostingu, o użyczaniu serwerów, tylko rządzą się prawem prasowym, w związku z tym wydawcy są odpowiedzialni za treści, które rozpowszechniają” – powiedział dziennikarzom szef MSZ.

To są jedynie wybrane przykłady znacznie szerszego procederu. Tak więc cenzura już działa, koordynowana nieformalnie przez duże korporacje i rządy. Pytanie jak daleko chcą sięgnąć w regulowaniu treści i reglamentowaniu wolności słowa?

SOPA i PIPA.
Ostatni protest przeciwko ustawom wprowadzającym regulację i cenzurę internetu w USA o nazwie SOPA i PIPA, który przetoczył się przez internet, już dał pierwsze istotne rezultaty. Kilku senatorów i przedstawicieli Izby Reprezentantów, którzy przedłożyli ustawy, wycofało lub zapowiedziało wycofanie poparcia dla nich. Czy ustawa przejdzie czy nie przyjdzie nam poczekać i zobaczyć, jednak jej projekt wyraża długofalową politykę USA mającą na celu pełną kontrolę internetu.

Wraz z tym jak Pentagon ogłosił internet polem bitwy, podkreślił, że może odpowiedzieć na wszelkiego rodzaju cyberataki w sposób militarny. “Jeśli wyłączysz linie zasilania, my możemy wysłać pocisk w komin twojego domu,” powiedział w maju przedstawiciel armii USA. Polityka militarnych odpowiedzi na wyraźne cyberataki została wprowadzona przez prezydenta Obamę w 2009 roku. Dał on wyraźne instrukcje dla Pentagonu aby on odpowiedział na każde cyberzagrożenie na terenie USA. Zamiast pozwolić na działanie lokalnych organów ścigania, policji, Obama naruszył prawo Posse Comitatus zabraniające wojsku na działania na terenie Stanów Zjednoczonych tworząc z kraju strefę wojny: “Administracja Obamy zaadoptowała nowe procedury dla Departamentu Obrony, zawierające szeroki wachlarz cyberwojennych działań na wypadek ataków na sieci wewnątrz Stanów Zjednoczonych, delikatnie zmieniając historyczne zasady działania armii na Amerykańskiej ziemi”napisał w tamtym czasie New York Times.

SOPA i PIPA są jedynie elementem znacznie szerszego działania mającego na celu kontrolowanie internetu i zmniejszania zagrożeń związanych z jego funkcjonowaniem dla rządu.

ACTA.

26 stycznia polski rząd ma podpisać kontrowersyjne porozumienie ACTA, które m.in ma kontrolować i cenzurować treści w internecie. Negocjacje woków całego porozumienia zostały utajnione. ACTA (Anti-counterfeiting trade agreement) to układ między Australią, Kanadą, Japonią, Koreą Południową, Meksykiem, Maroko, Nową Zelandią, Singapurem, Szwajcarią i USA. Porozumienie ma zostać wprowadzone w życie by chronić przemysł i „własność intelektualną”, jednak eksperci i internauci słusznie uważają, że działania realizujące postulaty zawarte w ACTA będą realizowane kosztem wolności internetu, pozwalając rządom na coraz to szerszą jego regulację. Minister Kultury w rządzie Donalda Tuska przyznała, że Rada Ministrów zadecydowała o przyjęciu ACTA zaraz po wyborach „w trybie obiegowym” a nie na posiedzeniu rady.

Alex Jones o Internecie 2, nowym ocenzurowanym systemie komunikacji:

Regulacja. Globalny kierunek dla internetu.
W listopadzie 2011 podaliśmy w artykule “Globaliści wykorzystując spotkanie ds cyberprzestrzeni chcą uchwalenia globalnego traktatu dotyczącego cenzurowania internetu”, że podczas szczytu w Londynie firmy takie jak Google, Facebook, Microsoft i Tudou.com i urzędnicy z 60 krajów debatowali nad wprowadzeniem uzgodnionych regulacji internetu. […] ”Kilka dni przed konferencją, członkowie Council on Foreign Relations CFR- Adam Segal i Matthew Waxman napisali, że dla tych którzy chcą podjąć temat światowego traktatu regulującego internet, spotkanie jest krokiem w tym kierunku.” Wskazywali oni także na to, że sojusznicy NATO już w zasadzie zgodzili się na traktat: „W czerwcu 2011, ministrowie obrony państw NATO zgodzili się na wspólną wizję cyberobrony, a Stany Zjednoczone i Australia ogłosiły niedawno, że ich układ o wzajemnej obronie obejmuje również cyberprzestrzeń.” […] Podczas gdy USA wraz z innymi mocarstwami mówią o ochronie wolności słowa, to wydają się mieć podobne ambicje do cenzurowania internetu tak jak Chiny i Rosja, które wykorzystują prywatne kartele internetowe aby wykonywały za nich brudną robotę. Dlatego też jest wielce prawdopodobnie, że wszystkie kraje nie są aż tak dalekie od osiągnięcia porozumienia w sprawie traktatu. Jedynym przypadkiem gdzie nie ma zgody co do tego jak działać, są potencjalne przestępstwa cybernetyczne i działania wobec podejrzanych zagrożeń.”

Ruch mający na celu ograniczenia i kontrolę Internetu, jak już wielokrotnie ostrzegaliśmy, jest realizowany ponieważ skostniałe tradycyjne korporacyjne i rządowe media, przegrywają z alternatywnymi i niezależnymi źródłami informacji pod względem udziału widowni, zaufania i wpływu. Rządy jak tylko mogą starają się utrzymać własną narrację zdarzeń i polityki wydając grube miliony co od dłuższego czasu jest coraz mniej efektywne. Taki spadkowy trend w możliwości oddziaływania propagandy na społeczeństwo próbuje się zatrzymać właśnie takimi ustawami jak ACTA. Takie działania rządów i korporacji muszą się spotkać z ostrą opozycją na każdym poziomie oraz w całym spektrum politycznym. Regulacja Internetu nie tylko stanowi ogromny zamach na wolność słowa, lecz będzie tworzyła nowe przeszkody dla e-gospodarki i w konsekwencji doprowadzając do dalszej dewastacji opanowanej przez kryzys gospodarki.

Powiedz NIE dla ACTA i wyślij swojego maila ze słowami dezaprobaty do Sejmu RP.

Oto maile niektórych posłów RP:

Biuro Poselskie Joachima Brudzińskiego
e-mail: joachim.brudzinski@sejm.pl

Biuro Poselskie Mirosławy Masłowskiej
e-mail: miroslawa.maslowska@sejm.pl

Biuro Posła do PE Marka Gróbarczyka
e-mail: biuro@marekgrobarczyk.pl

Biuro Poselskie Czesława Hoca
e-mail: czeslaw.hoc@sejm.pl

Biuro Poselskie Stefana Strzałkowskiego
e-mail: stefan.strzalkowski@sejm.pl

Biuro Poselskie PiS przy Zarządzie Okręgowym PiS
e-mail: szczecin@pis.org.pl

Biuro Przewodniczącego Komitetu Wykonawczego PiS Joachima Brudzińskiego (Biuro Organizacyjne PiS)
e-mail: biuro.organizacyjne@pis.org.pl

Biuro Zarządu PO RP w Wielkopolsce
e-mail: wielkopolska@platforma.org

Biuro Zarządu PO RP w Wielkopolsce
e-mail: wielkopolska@platforma.org

Biuro Poselskie Rafała Grupińskiego
e-mail: biuro@grupinski.pl

Biuro Poselskie Adama Szejnfelda
e-mail: biuro@szejnfeld.pl

Biuro Poselskie Waldy Dzikowskiego
e-mail: biuro@waldydzikowski.pl

Biuro Poselskie Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz
e-mail: biuro@kozlowska-rajewicz.pl

Biuro Poselskie Bożeny Szydłowskiej
e-mail: bozena.szydlowska@sejm.pl

Biuro Poselskie Arkadego Fiedlera
e-mail: malanowski.biuro@op.pl

Biuro Poselskie Jakuba Rutnickiego
e-mail: biuro@jakubrutnicki.pl

Biuro Poselskie Pawła Arndta
e-mail: pawel.arndt@sejm.pl

Biuro Poselskie Tomasza Nowaka (biuro podstawowe)
e-mail: Tomasz.Nowak@sejm.pl

Biuro Poselskie Wojciecha Ziemniaka
e-mail: wojciechziemniak@wp.pl

Biuro Poselskie Macieja Orzechowskiego
e-mail: biuro@maciejorzechowski.pl

Biuro poselskie Mariusza Witczaka
e-mail: slawomir.chrzanowski@platforma.org

Biuro poselskie Małgorzaty Adamczak
e-mail: m.jurga@malgorzataadamczak.pl

Biuro Seantorskie Witolda Sitarza
e-mail: biuroposelskie@witoldsitarz.pl

Biuro Senatorskie Piotra Gruszczyńskiego
e-mail: biuro@piotrgruszczynski.pl

Biuro Senatorskie Ireneusza Niewiarowskiego
e-mail: biuro_wss@wp.pl

Biuro Senatorskie Marka Ziółkowskiego
e-mail: biuro@marekziolkowski.pl

Biuro Senatorskie Jadwigi Rotnickiej
e-mail: biuro@jadwigarotnicka.pl

Biuro Senatora Mieczysława Augustyna
e-mail: biuro@mieczyslawaugustyn.pl

Biuro poselskie Filipa Kaczmarka Posła do Parlamentu Europejskiego
e-mail:

Bruksela 

Sylwia Tyra
, Asystenka
e-mail: sylwia.tyra@europarl.europa.eu

http://www.prisonplanet.pl/

Admin sprawdził osobiście – wyszukiwarka Google wciąż wyświetla linki do PrisonPlanet i InfoWars.

Za; Dziennik gajowego Maruchy – Posted by Marucha w dniu 2012-01-23 (poniedziałek)

Nie dla ACTA – Say No To ACTA (PL napisy)

Przesłane przez dnia 20 sty 2012

ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement) – międzynarodowe porozumienie dotyczące walki z naruszeniami własności intelektualnej. Negocjowane w sekrecie, zostało ujawnione przez WikiLeaks w 2008 roku przed głosowaniem w Parlamencie Europejskim.
Pełna wersję udostępniono w 2010.
Odzew społeczeństwa był ogromny i nastąpił koniec negocjacji po jej piątej rundzie. Pierwsi do negocjacji przystąpili: USA, UE, Japonia, i Szwajcaria.
Mimo że negocjacje do tego traktatu są zakończone, nadejdą kolejne próby cenzurowania internetu (m.in. SOPA w USA) i ograniczenia naszego dostępu do produktów niezbędnych do życia (próby regulacji rynków zioł, witamin i suplementów). Musimy dociekać prawdy. Wspierajmy też tych, którzy pomagają nam odkrywać podobne tajemne negocjaje na całym świecie.

Przydatne Linki:

http://www.michaelgeist.ca/content/view/4516/125/

http://www.laquadrature.net/wiki/Jak_walczy%C4%87_z_ACTA

http://di.com.pl/news/42977,0,Polska_podpisze_ACTA_26_stycznia.html

I do not own this video. No copyright infringement intended. The graphics audio are property of their respective owners.