Konferencja pedofilska w Krakowie atakiem żydowskiej hierarchii na Kościół Święty (czerwiec 2014)

Krzysztof Cierpisz: „żydy „…w owczej skórze”

Konferencja pedofilska w Krakowie  atakiem żydowskiej hierarchii na Kościół Święty.

Na dniach zebrały się w Krakowie żydy, dla niepoznaki, przebrane za biskupów katolickich.  —  Obradują  one   nad „grzechami Kościoła” i gorliwie  biją się w Jego, a nie własne piersi.

Konferencja pedofilska w Krakowie – mieście posoborowego świętego Jana Pawła II – to  bez wątpienia pewne novum w zbrodni bicia się w piersi.

Tym razem nie chodzi już o zbrodnie Kościoła Świętego przeciw żydom, ale przeciw dzieciom.  — „Pedofilia”  — to kolejny projekt żydowski poniżania i zniewalania Kościoła Pana Naszego Jezusa Chrystusa.

Kraków jest wybrany tu nieprzypadkowo,  —  miasto to coraz bardziej urasta do rangi polskiego matecznika antychrysta.

 —  Tu działa „kościół otwarty”,  —  którego „papieżem” był żyd Turowicz – członek przedwojennej organizacji żydowskiej Bund, mentor Wojtyły, domniemany inicjator Wojtyły do masonerii,  —  jeden z najaktywniejszych członków   masonerii   (XXXX)   na soborze antychrysta.

To Turowicz  ściągnął terrorystów żydowskich do Oświęcimia celem napaści na Karmelitanki,   — to on razem  z zaprzańcem Macharskim w pałacu Rothschild’a przekazał żydom Oświęcim.

 —  Tu wywarł swe piętno – wspomniany już  – zainfekowany teozofią i okultyzmem  K. Wojtyła.

Parędziesiąt kilometrów od Wawelu urodził się pedofil Polański,  — który z całą pewnością zaliczył swą pierwszą ofiarę jak nie w  Krakowie, to w okolicach – a jego pedofilia znana środowisku  od najmłodszych lat,  — była i jest akceptowana przez obecne autorytety wrażliwości moralnej w Polsce.

 —  Tu przed wojną w podkrakowskiej wsi żydówka urodziła dziecko, które to niemowlę miało rogi, ogon i kopyta.

Czytaj dalej „Konferencja pedofilska w Krakowie atakiem żydowskiej hierarchii na Kościół Święty (czerwiec 2014)”

Jeden z nas był Świętym… – mówi jeden z ostatnich świadków słynnego apelu w obozie KL Auschwitz, na którym o. Maksymilian Kolbe zdeklarował się pójść na śmierć

33_ps_big 1

Michał Micherdziński był jednym z ostatnich świadków słynnego apelu w obozie KL Auschwitz, na którym o. Maksymilian Kolbe zdeklarował się pójść na śmierć w zamian za współwięźnia. Prezentujemy rozmowę z Michałem Micherdzińskim, w której wspomina o. Maksymiliana i tamten apel 29 lipca 1941 roku. Na dwa lata przed śmiercią Michała Micherdzińskiego (1919-2006), rozmowę z nim przeprowadził o. Witold Pobiedziński.

——————————-

Wszystkich więźniów przywożonych do obozu Auschwitz witano tymi samymi słowami:

„Nie przybyliście do sanatorium, tyko do niemieckiego obozu koncentracyjnego, z którego nie ma innego wyjścia, jak tylko przez komin. Żydzi mogą żyć dwa tygodnie, księża miesiąc, a reszta trzy miesiące. Komu się to nie podoba, może zaraz iść na druty”.

Oznaczało to, że może ponieść śmierć, ponieważ w drutach okalających obóz płynął bez przerwy prąd wysokiego napięcia. Te słowa już na początku odbierały nadzieję.

W Auschwitz dostąpiłem ogromnej łaski, z o. Maksymilianem przebywałem w jednym bloku, stałem z nim w jednym szeregu w czasie selekcji na śmierć. Byłem naocznym świadkiem jego heroicznej ofiary, która mi i innym więźniom przywróciła nadzieję.

Czytaj dalej „Jeden z nas był Świętym… – mówi jeden z ostatnich świadków słynnego apelu w obozie KL Auschwitz, na którym o. Maksymilian Kolbe zdeklarował się pójść na śmierć”

Święty Maksymilian Maria Kolbe – Zamilczany Cud XX wieku: Jego ciało nie uległo spaleniu!!!

św. Maksymilian z Niepokalaną i Aniołami w celi śmierci_gloria.tv

Ciało św. Maksymiliana NIE uległo spaleniu…

Przyznam, że kiedy tylko mogę w rozmowach z franciszkanami konwentualnymi to wspominam, czy wiedzą coś o tej opcji, że On mógł się nie spalić. Wówczas obserwuję niejakie zmieszanie.

Pytam czy jestem pierwsza która o tym mówi? Niektórzy faktycznie wydają się być zaskoczeni, niektórzy zaś mówią, że słyszeli od dawna, ale nie jest to nigdzie odnotowane w materiałach beatyfikacyjnych „bo po co”.

Moim zdaniem jak jeden, drugi, trzeci człowiek im mówił, że o czymś takim od świadków z Obozu słyszał, to wypada to odnotować. Ale ja się oczywiście na Watykanie nie znam.

Znając jednak dowcip św Maksymiliana, jakoś wewnętrznie przekonana jestem, że On jeszcze jakoś „wypłynie”, a ten ostatni znak również wykorzysta dla chwały Niepokalanej.

Czytaj dalej „Święty Maksymilian Maria Kolbe – Zamilczany Cud XX wieku: Jego ciało nie uległo spaleniu!!!”

Św. Maksymilian Maria Kolbe – ON NIE SPALIŁ SIĘ – JEGO CIAŁO WYKOPALI MASONI I GDZIEŚ UKRYLI, PRZERAŻENI ŻE WŁADZA SIĘ IM Z RĄK WYMKNIE!

Wiadomość przekazał Kazimierz Świtoń. W oświęcimskim krematorium ciało Świętego Maksymiliana nie spaliło się, pomimo tego, że kilka razy było wkładane do rozpalonego pieca. Strażnicy obozowi kazali więźniom zakopać ciało w okolicach krematorium.

Natchniony obrońca Krzyża na Żwirowisku opowiedział o tym podczas swojej wizyty w Urugwaju w roku 2011 – u Jana Kobylańskiego, szefa Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich Ameryki Łacińskiej (USOPAŁ).

Zaniepokojeni sataniści (WASP-owska masoneria – ci, którzy sprawują władzę nad Światem i nad Polską) monitorujący polski internet i oglądający wystąpienie Świtonia w USOPAŁ w Urugwaju wpadli wtedy w popłoch, rozkazali podleglym sobie ludziom zarządzającym terenem bylego hitlerowskiego obozu w Auschwitz sprawdzić, jak się sprawy mają,

A ci szybko odnaleźli (wiedzieli gdzie szukać jeszcze od hitlerowców zapewne) i wykopali Święte Ciało – żeby je potem Nieznanym Sprawcom przekazać

Czytaj dalej „Św. Maksymilian Maria Kolbe – ON NIE SPALIŁ SIĘ – JEGO CIAŁO WYKOPALI MASONI I GDZIEŚ UKRYLI, PRZERAŻENI ŻE WŁADZA SIĘ IM Z RĄK WYMKNIE!”

Św. Maksymilian Maria Kolbe – Do dzisiaj Auschwitz kryje największą tajemnicę II Wojny Światowej.

Na przełomie lipca i sierpnia w 1941 roku po ucieczce więźnia, komendant obozu postanowił, że co dziesiąty z więźniów będzie ukarany śmiercią głodową w bunkrze bloku jedenastego. Los przypadł na p. Gajowniczka ojca rodziny, wtedy święty Maksymilian Maria Kolbe wystąpił z szeregu i prosił komendanta, aby ten zechciał Gajowniczka uwolnić od kary, a on za niego pójdzie do bunkra głodowego.

Tak też się stało, Święty Maksymilian poszedł na śmierć głodową z miłości do innego więźnia i oddał swoje życie naszej Królowej Maryi Niepokalanej, Którą tak bardzo miłował przez całe swoje życie.

14 sierpnia 1941 roku, po strasznej męczarni w bunkrze głodowym, święty Maksymilian został zamordowany zastrzykiem fenolu. Zwłoki świętego Maksymiliana usiłowano spalić w krematorium. Płomienie ogarnęły całe ciało, ale nie uległo ono spaleniu.

Nastąpiła niesamowita konsternacja, ponownie włożono ciało Świętego do innego pieca, lecz i tam nie uległo Ono spaleniu i po dłuższym okresie czasu zostało wyjęte z pieca i pogrzebane na terenie obozu. Nie wiadomo tylko w którym miejscu.

Czytaj dalej „Św. Maksymilian Maria Kolbe – Do dzisiaj Auschwitz kryje największą tajemnicę II Wojny Światowej.”

Przemówienie Prezesa Kazimierza Świtonia na Teneryfie 2012 – ” Kochani! gdzie my jesteśmy…”

Wielce Szanowny Pan Prezes
USOPAŁU, Teneryfa
Pan JAN KOBYLAŃSKI

Rodacy Przebudźmy się !!

                  Nasza Ojczyzna Polska ginie, a my śpimy i czekamy na cud którego mają dokonać nasi wrogowie rządzący   Polską. To już ostatni dzwonek, aby Polacy wzięli władzę naszego Narodu we własne ręce. To jest nasza Polska ziemia i my jesteśmy jej właścicielami.

Dosyć rządzenia naszym Polskim Narodem przez złodziei, agentów i różnego rodzaju kombinatorów przysyłanych nam przez wrogów. Musimy odebrać satanistom naszą  Polskę, która ma być tylko naszym Polaków domem i Ojczyzną, wtedy nasze dzieci i wnuki nie będą musiały szukać chleba poza granicami naszej Ojczyzny. Dosyć mamy zasobów na naszej Polskiej ziemi i musimy je wykorzystać.

                      Gorąco Was proszę, tylko razem uwolnimy naszą Ojczyznę spod dominacji Rządu Światowego i satanistów.

Nasz Pan Jezus Chrystus Król Polski, pomoże nam dokonać cudu, uwolnienia się z tej niewoli szatana. Dlatego przypominam Wam słowa Chrystusa z Ewangelii zapisanej u św. Jana (rozdział 14, wiersz 12)

„Zaprawdę, zaprawdę wam powiadam: Kto wierzy we mnie, uczynki, które ja czynię i on czynić  będzie, i większe nad nie czynić będzie” 

Czytaj dalej „Przemówienie Prezesa Kazimierza Świtonia na Teneryfie 2012 – ” Kochani! gdzie my jesteśmy…””

List Kazimierza Świtonia do papieża Jana Pawła II – List z Watykanu do Kazimierza Świtonia

Kazimierz Świtoń
Boże Narodzenie 2004r.

(tutaj adres z telefonami)

Wasza Świętobliwość
Jan Paweł II
Papież.

W czasie mojego rocznego czuwania w obronie Krzyża na Żwirowisku w Oświęcimiu, na największym w świecie cmentarzu Polaków, przybyli do mnie członkowie rodziny więźnia Polaka, który obsługiwał piece krematoryjne i był świadkiem tego niezwykłego wydarzenia.

W dniu 15 sierpnia 1941 roku przyniesiono do krematorium ciało Świętego Maksymiliana Marii Kolbego, położono Je na wózek i wsunięto Je do pieca. Płomień ogarnął Ciało, lecz nie uległo ono spaleniu.

Nastąpiła niezwykła konsternacja. Po pewnym czasie ciało zostało wyjęte z krematorium i powtórnie włożono Je do innego pieca i sytuacja się powtórzyła. Po dłuższym okresie czasu Ciało Świętego nietknięte przez ogień, wyjęto z pieca i w wielkiej tajemnicy pogrzebano na terenie obozu.

Dlatego bardzo proszę Waszą Świętobliwość o powołanie komisji Kościelnej, w celu przeprowadzenia dochodzenia w tej sprawie.

Czytaj dalej „List Kazimierza Świtonia do papieża Jana Pawła II – List z Watykanu do Kazimierza Świtonia”