UE zagrożeniem dla całej Europy!

Fredrik Vejdeland pisze w komentarzu, jak nieodpowiedzialne działania UE podczas wojny na Ukrainie mogą mieć poważne, nieprzewidziane konsekwencje dla przyszłości i obywateli Europy. U drzwi jest niebezpieczeństwo wielkiego ludzkiego cierpienia, ale także, że cały projekt upadnie, a Europejczycy odzyskają władzę w Europie.

Fredrik Vejdeland

O autorze: Szef Nordyckiego Radia i członek krajowego przywództwa Nordyckiego Ruchu Oporu.

Wojna między Rosją a Ukrainą w mediach, ze zrozumiałych powodów, dotyczyła głównie Rosji i Ukrainy. Jednocześnie wojna odsłoniła prawdziwe oblicze i ambicje UE. W nieco ponad tydzień UE pogrzebała swój projekt pokojowy i pokazała, że ​​jest totalitarnym superpaństwem, które zagraża narodom Europy.

Wojna informacyjna i cenzura

Niedawno serwis informacyjny Russia Today cenzurował swoje transmisje i konta w mediach społecznościowych. Za tą decyzją stały wszystkie kraje UE, w tym Szwecja, z motywacją, że Russia Today zajmuje się „propagandą” i „dezinformacją”. Prawda jest jednak taka, że ​​Russia Today nie jest bardziej propagandą dla Rosji niż SVT dla Szwecji. Podczas wojny na Ukrainie byli jednym z niewielu całkiem zdrowych głosów i przekazują znacznie mniej dezinformacji niż nasze własne media w Szwecji i inne media w UE.

Wolność prasy zatem nie istnieje już w Europie i oczywiście można ją szybko usunąć. UE zachowuje się tak, jakby była stanem wyjątkowym w Europie, ale w każdym razie nie słyszałem, żeby coś takiego wydano. Czy przywódcy UE mogą teraz podejmować decyzje, których chcą, nawet nie udając, że opierają je na jakiejś „woli ludu” lub czekają na decyzję w Parlamencie Europejskim? Czy dotyczy to również wszystkich innych sankcji?

W mediach jest to oczywiście opisywane jako coś dobrego, słuszne przeciwdziałanie rosyjskiej agresji. Moje zdziwienie było więc wielkie, gdy cenzura UE i Szwecji rzeczywiście pojawiła się, gdy przewodniczący Reporterów bez Granic odwiedził SVT, aby porozmawiać o decyzji Rosji o zamknięciu zachodnich mediów. To, że prezenter SVT zadał pytanie o rolę UE w cenzurze, a Reporterzy bez Granic potwierdzili, że UE i Szwecja angażują się w cenzurę i zagrażają wolności prasy, i że zwracają na to uwagę szwedzkiemu rządowi, było nieco orzeźwiające. Chociaż krytyka oczywiście nie trafiła na pierwsze strony gazet, pokazała pewien rodzaj uczciwości w wielkim strumieniu hipokryzji i oszustwa, który panuje w mediach głównego nurtu.

Reporterzy bez Granic skrytykowali cenzurę UE i określili ją jako zagrożenie dla wolności prasy. Zdjęcie: Zrzut ekranu Svtplay

Może zabrzmieć śmiesznie mówienie o wolności prasy, gdy w Europie toczy się wojna, ale możliwość tak szybkiego i bezwzględnego demontażu wolności jest czymś, co pokazuje, że UE jest państwem totalitarnym, co może prowadzić do nieprzewidzianych dla nas konsekwencji w przyszły. Już teraz mamy poważne problemy z wolnością wypowiedzi w Europie, które są w pełni porównywalne, aw niektórych przypadkach gorsze niż to, co według zachodnich mediów istnieje w Chinach czy Rosji. Pisarze są więzieni, mają miejsce ogniska cyfrowych książek, emeryci są ścigani za coś, co powiedzieli na Facebooku, ludzie mogą dostać kilka lat więzienia, jeśli kwestionują pisanie historii. Austriacki muzyk satyryczny Mr. Bond jest teraz przed sądem i grozi mu 20 lat więzienia za swoje teksty. Gdzie jest oburzenie szwedzkich mediów z tego powodu? Ponadto wiemy, że krytycy systemu zostali usunięci z mediów społecznościowych pod naciskiem szwedzkiego rządu.

Jeśli chodzi o propagandę zachodnich mediów w czasie wojny, to chyba nie obchodzi mnie, czy powiem, że prawie każdy opublikowany artykuł lub pokazy telewizyjne zawierają nieprawdę, oszustwa i przeinaczenia. Z zarzutów, że białoruscy żołnierze są na Ukrainie, że Rosja chce zamordować Zełenskiego lub że każdego dnia ginie tysiąc rosyjskich żołnierzy. Rzeczy, które mogą być prawdziwe (w co sam w sobie mocno wątpię), ale które są jednak zaczerpnięte bezpośrednio z ukraińskiej propagandy i nie są w żaden sposób potwierdzonymi informacjami.

Czasami propaganda jest niemal parodystyczna. Jak wtedy, gdy korespondent SVT na Ukrainie ma relacjonować przemówienie inwazyjne Putina i robi to, kręcąc głową, mówiąc o „absurdalnych kłamstwach” i „fałszerstwach historii”, a następnie ponownie potrząsając głową – nie odpowiadając na ani jedno słowo wypowiedziane w numer. SVT następnie odnosi się do „eksperta” Martina Kraagha i jego spekulacji, że przemówienie Putina zostało wcześniej nagrane, a następnie przedstawia to jako prawdę.

Na koniec można wspomnieć, że celowo ukrywa istotne informacje dla konsumenta mediów, np. o tym, że armia ukraińska zabija cywilów w Donbasie. Informacje, które zostały wykradzione przez Russia Today i które zostały opublikowane na Twitterze z konta, które UE zdecydowała się teraz zamknąć.

Zdjęcie z raportu w sprawie ofiar cywilnych zakazanych przez UE

Trzeba przyznać, że propaganda w mediach nie jest niczym nowym, widzieliśmy ją też podczas pandemii korony. Europejczycy powinni pomyśleć o tym, jakie mogą być konsekwencje w przyszłym scenariuszu, jeśli tylko tym podmiotom pozwoli się swobodnie działać, a reszta zostanie zabroniona.

Do czego mogą doprowadzić sankcje dla Europy?

Wojna na Ukrainie zdecydowanie przyczyniła się do zjednoczenia UE. Ale tylko jego przywództwo i poprzez konsolidację ich władzy. W rzeczywistości UE jest bardziej niż kiedykolwiek podzielona, ​​nie między krajami, ale między narodami i elitą władzy. Chociaż kraje UE były w stanie realizować swoją politykę podczas pandemii korony i miały za sobą masy, Europa od dwóch lat była świadkiem dużych, a nawet gigantycznych protestów wewnątrz UE i przeciwko jej rządom. Obecnie istnieje ryzyko, że przerodzą się one w kryzys energetyczny, który według wszystkich rachunków teraz się pogorszy z powodu sankcji UE.

Kiedy Rosja najechała Ukrainę, Rosja prawdopodobnie wierzyła, że ​​UE zareaguje wysyłając uściski sił i rąk na Ukrainę. Zamiast tego UE działała w sposób, który można by postrzegać jako pokazujący siłę. Ale ten pokaz siły był raczej prekursorem, który dość natychmiast przekształcił się w działania i stwierdzenia, które należy bardziej opisać jako wyjątkowo lekkomyślne i histeryczne.

Sankcje UE są szeroko rozpowszechnione, a media, które podzielają globalistyczne interesy UE, starają się wywrzeć presję na firmy w Rosji, aby je zamknęły. IKEA zamknęła swoją działalność w Rosji pod naciskiem mediów. W ostatnich dniach Chiny interweniowały również, gdy postanowiono nie transmitować meczów Premier League, aby stanąć po stronie Ukrainy. Ciekawy rozwój.

Rosja zapowiedziała, że ​​mimo wszystko nie boi się unijnych sankcji. Może to propaganda, ale wiele osób prawdopodobnie uważa, że ​​to mała ulga, że ​​nie musi jednocześnie mieć do czynienia z Zachodem, ponieważ uważają, że warto ryzykować. Oczywiście Rosja na tym obliczyła. Rosja ma kilku innych partnerów, w tym Chiny z bardzo dużym rynkiem. Nie sądzę, żeby Putin nie mógł spać, bo IKEA zakończyła działalność. Z drugiej strony brak zachodnich firm technologicznych może być na krótką metę dużym minusem, ale nadal można je wymieniać z Chinami w zamian za rosyjskie surowce. Alternatywne systemy gospodarcze opracowują zarówno Rosja, jak i Chiny. Brics trochę utknął w martwym punkcie, ale teraz uczy się zdobywać nowe zasoby.

Rosja ma również to, czego Europa nie ma, to dostęp do naturalnych surowców, które mogą zapewnić jej takie rzeczy jak dostawy energii. Dlatego ze strony rosyjskiej szkody, jakie wciąż wyrządzają sankcje UE, można uznać za cenę, którą warto zapłacić. Wielkim błędem jest myślenie, że Rosjanie są tacy jak my na Zachodzie i że skapitulują, ponieważ nie mają już wszystkich rzeczy materialnych i mają pogarszający się standard życia. Rosjanie są przyzwyczajeni zarówno do sankcji, jak i surowych warunków, i przetrwają sankcje UE – i to bez stania się nową, izolowaną Koreą Północną. Mają partnerów między innymi w Chinach, Indiach i Brazylii i prawdopodobnie odzyskają trochę w Europie, gdy tylko nastroje się uspokoją.

Niektórzy, którzy nie poradzą sobie tak dobrze, to mieszkańcy Europy. Tutaj sankcje uderzą najmocniej. Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) ogłosiła niedawno, że światowe ceny żywności biją rekordy i są najwyższe od 61 lat, kiedy ceny olejów roślinnych i produktów mlecznych wzrosły. UE właśnie sankcjonowała Rosję, Białoruś i przedłużyła wojnę z Ukrainą. Rosja jest największym światowym eksporterem pszenicy, a Ukraina dostarcza 10 procent całej pszenicy w Europie, razem stanowią jedną trzecią światowego eksportu pszenicy. Białoruś jest znaczącym eksporterem nawozów, a Rosja jednym z największych światowych eksporterów nawozów.

Kryzys żywnościowy czeka w Europie

Ponadto we wszystkich trzech krajach istnieją takie rzeczy, jak dostawy ropy, gazu i energii. Jeśli Rosja zakręci kurek do Nord Stream, zobaczymy bardzo duży kryzys energetyczny w Europie, ale pytanie brzmi, czy same sankcje UE nie doprowadzą do kryzysu gospodarczego dla Europy. Ceny ropy, gazu i żywności mogą gwałtownie wzrosnąć i doprowadzić do inflacji.

Czas pokaże, czy sankcje będą kontynuowane po klęsce Ukrainy. Jeśli przestaną, Rosja dużo wygra, jeśli będą kontynuować, to dowód na to, że UE pokazuje „siłę”, podczas gdy narody Europy będą z tego powodu cierpieć. Mogłoby to mieć katastrofalne konsekwencje.

UE ryzykuje wciągnięcie Europy w wielką wojnę

Jednak największe szanse na śmierć mamy, jeśli zostaniemy wciągnięci w wojnę i przerodzi się ona w poważny konflikt. Ukraina nie wygra militarnie z Rosją, jeśli nie otrzyma aktywnej pomocy wojskowej od NATO, na co Stany Zjednoczone i NATO odmówiły. Wysłanie przez UE broni do sił Ukrainy to tylko jeden ze sposobów na przedłużenie wojny. To z kolei prowadzi do ludzkiego życia na Ukrainie i w Rosji, ale stanowi również poważne zagrożenie dla innych narodów Europy. Wysoki ton, zwłaszcza takich aktorów jak Szwecja, nie pomaga.

Tutaj znowu nie docenia się Rosji – albo przecenia jej własne zdolności i doskonałość. Byłby to sposób na wzięcie odpowiedzialności, gdyby tak zwani przywódcy z Europy rzeczywiście słuchali tego, co powiedział Putin w swoim przemówieniu przed inwazją, zamiast tylko potrząsać głową i mówić „jest szalony”. Decyzja o wjeździe na Ukrainę ma logiczne uzasadnienie; bronić własnych separatystycznych republik i rosyjskiej ludności cywilnej, zwracać Rosji historyczne części i neutralizować zagrożenia ze strony NATO dla Rosji wraz z jej rozszerzeniem na wschód. To jest coś, co najwyraźniej ma ogromne poparcie w Rosji. Wielu Rosjan uważa raczej, że nadszedł czas, aby Putin podjął decyzję o wjeździe na Ukrainę.

Innymi słowy, Rosja raczej się nie podda. Jeśli broń nadal będzie wysyłana na Ukrainę, a wojna będzie się przedłużać, sankcje będą nadal uderzać w Europę. Ponadto nasili się kryzys uchodźczy, który bez względu na to, jak go odwrócisz, jest również czymś, co może przyczynić się do kryzysu gospodarczego.

Wielkim zagrożeniem jest oczywiście to, że UE ryzykuje wciągnięcie nas w wielką wojnę. Putin nie do końca się myli, ostrzegając, że gdy kraje UE wyślą broń do ukraińskich sił zbrojnych lub jeśli ustanowią strefę zakazu lotów nad Ukrainą, staną się stronami konfliktu. Szwecja, jak wiadomo, wysłała na Ukrainę 5 tys. pocisków pancernych.

W ciągu zaledwie tygodnia Unia Europejska przekształciła się z projektu pokojowego w rozdartego wojną potwora i państwo totalitarne, które znacznie bardziej przypomina Związek Radziecki niż Rosja. Jeśli ta wojna przerodzi się w poważną wojnę, z pewnością jest to wina UE i odpowiedzialność rządów krajowych UE. Szwecja też ma tam dużą część.

Słabi mężczyźni tworzą trudne czasy

Niedyskrecja i brak odpowiedzialności tzw. przywódców krajów UE były oczywiste, jeśli chodzi o wojnę na Ukrainie. Oczywiste jest również, że UE nie reprezentuje interesów narodów Europy, przedłużając ludzkie cierpienia na Ukrainie i tworząc nowe w pozostałej części Europy.

W tym samym dniu, w którym Putin podniósł stan gotowości nuklearnej kraju, Rosja wydała ostrzeżenie dla państw dostarczających broń ukraińskiej armii (m.in. Szwecji). Ich sformułowanie brzmiało: „Musisz zrozumieć konsekwencje tego, co robisz”. Może to być taktyka zastraszania, ale w każdym razie są to poważne słowa, z którymi należy postępować w sposób profesjonalny. Odpowiedzią Ann Linde było milczenie i grożenie konsekwencjami dla rosyjskich przywódców. „To ty masz zostać ukarany”. W każdym razie Peter Hultqvist wiedział wystarczająco dużo, by się zamknąć.

Odpowiednie są tutaj dwa wyrażenia. Jednym z nich jest „nigdy nie przynoś noża na strzelaninę”. W najgorszym przypadku szwedzkie prowokacje mogą doprowadzić do kontrataku Rosji. W szwedzkich mediach będą oczywiście nawoływania do zbrodni wojennych, ale pytanie brzmi, czy Szwecję można teraz naprawdę uznać za neutralnego aktora? W tej potencjalnej sytuacji nie ma gwarancji wsparcia NATO, bo gdzie jest NATO teraz, kiedy Ukraina jest atakowana? Nie ma artykułu piątego, który broniłby Szwecji. Dlatego zarówno wysyłanie broni na Ukrainę, jak i wysokie tony, są nieodpowiedzialne i idiotyczne.

Drugie wyrażenie to „słabi ludzie tworzą trudne czasy” od autora G. Michaela Hopfa .

„Trudne czasy tworzą silnych ludzi, silni ludzie tworzą dobre czasy, dobre czasy tworzą słabych ludzi, a słabi ludzie tworzą trudne czasy”.

Myślę, że duża część nienawiści do Putina polega na tym, że jest on samcem alfa, podczas gdy nasi tak zwani przywódcy pasą się, a kobiety próbują bronić się w domenach mężczyzny. Jak wygląda nasza obrona w Szwecji? Premier, który nie wie, czym jest inwazja, minister obrony, który był malajem i ÖB, który biega i tańczy na gejowskich paradach. W Europie jest niewielu prawdziwych szefów państw i rządów, którzy potrafią zrozumieć i odpowiedzieć we właściwy sposób na osobę taką jak Putin. Reakcje i wybuchy tych słabych mężczyzn i kobiet są zatem zawsze histeryczne, masowe i oparte na emocjach. Na szczycie tej hierarchii znajdujemy kobietę o imieniu Ursula von der Leyen. Czy to ona poprowadzi Europę w trzecią wojnę światową i wreszcie obali mit, że kobiety u władzy są gwarantami pokoju?

Micael Bydén in the Pride Parade during Stockhom Pride 2018.

Oto ci, którzy będą bronić Szwecji. Komendant naczelny Micael Bydén w środku. Zdjęcie: Frankie Fouganthin / Wikimedia

W tym konflikcie zawodowo działało tylko dwóch aktorów: Rosja i Stany Zjednoczone. Zachodnie media mogą ziewać do woli, że Putin będzie wkrótce „szalony” lub „naciśnie guzik”, ale faktem jest, że nic nie wskazuje na to, że jest niesprawiedliwy. Inwazja w dużej mierze przebiega zgodnie z planem, Rosja postępuje ostrożnie i oczywiście nie chce niszczyć kraju ani zabijać cywilów. Kiedy Rosja zbombardowała wieżę telewizyjną w Kijowie, Rosja z  wyprzedzeniem ostrzegła cywilów, by opuścili ten obszar. W zachodnich mediach pojawiają się zdjęcia zrujnowanych budynków, ale nie jest to takie dziwne, bo inne zdjęcia (które nie pojawiają się w aparacie propagandowym) pokazują, jak ukraińskie siły zbrojne strzelają do rosyjskich żołnierzy z obszarów mieszkalnych. Innymi słowy, Ukraina używa cywilów jako tarcz,

Stany Zjednoczone, choć niechętnie to stwierdzam, działały ostrożnie i wezwały kraje UE, by nie eskalowały konfliktu. Amerykańskie media nie publikują niepotrzebnie niepotwierdzonych informacji, jak to ma miejsce np. w Szwecji. Kiedy szwedzkie media (Aftonbladet) tylko kopiowały ukraińską propagandę, że Białoruś przystąpiła do wojny, Stany Zjednoczone odpowiedziały, że nic na to nie wskazuje. To, że Stany Zjednoczone w każdym razie były bardziej zdrowe niż UE, można wytłumaczyć tym, że: 1. Sytuacja nie musi się dalej eskalować, ponieważ Stany Zjednoczone pod wieloma względami otrzymały to, czego chcą. Eskalacja może prowadzić do negatywnych konsekwencji zarówno dla Stanów Zjednoczonych, jak i reprezentowanej przez nie globalistycznej elity władzy. 2. Biden może być niewłaściwy, ale wokół niego jest sztab wojskowy, który był z nim wcześniej.

Ukraina, aw szczególności jej prezydent, od samego początku działała wyjątkowo nieodpowiedzialnie. Oprócz zbrodni wojennych przeciwko ludności cywilnej, których nie pokazano w zachodnich mediach, broń jest również dystrybuowana zarówno wśród cywilów, jak i przestępców. Rozdawanie broni cywilom, którzy nigdy w życiu jej nie trzymali, a następnie oferowanie im szybkiego szkolenia Azowa to oczywiście szaleństwo i wyraźny znak, że żydowski prezydent nie ceni ukraińskiego życia. Przestępcy zbrojeniowi również nie są bezpośrednio odpowiedzialni. Gdyby Rosja miała zaatakować Szwecję wbrew wszelkim przeciwnościom losu, jak właściwe byłoby, gdyby szwedzki rząd rozprowadzał broń wśród gangów przestępczych?

Biegacz Kołomojskiego Zełenskiego to jednak tylko mały zawodnik. Najgorszym ze wszystkich aktorów, którzy są gotowi poświęcić życie Rosjan, Ukraińcom i innym Europejczykom, jest UE i jej skorumpowani przywódcy. Uzbrojeni w dobroć i humanitarne supermocarstwo w piersiach, biegasz dookoła, robisz i mówisz wszystko.

Przyszłość Europy

Podsumowując, o UE i jej skorumpowanych rządach, w tym Szwecji, można powiedzieć, że:

Reprezentuje interesy żydowsko-globalistyczne.

2. Narażenie mieszkańców Europy na niebezpieczeństwo.

3. Szkodzi gospodarczo Europę.

4. Pokazał swoje prawdziwe oblicze totalitarnego superpaństwa.

Ta ostatnia też jest poważna. Jeżeli UE jest w stanie wyegzekwować szeroko zakrojone sankcje gospodarcze wobec krajów, firm i osób w konflikcie, który nie dotyczy nawet kraju UE, to jaki jest następny krok? Czy Węgry lub Polska mogą być całkowicie odizolowane, jeśli chcą ograniczyć imigrację, czy też krytykują żydowskie wpływy w swoich krajach? Czy odtwarzacze multimedialne, takie jak Nordfront lub inne krajowe serwisy informacyjne, mogą zostać nagle zamknięte? Czy powstanie ludowe będzie mogło wybuchnąć w jakimkolwiek kraju europejskim, jeśli UE będzie mieć całkowitą kontrolę? Myślę, że ci, którzy chcą walczyć o państwo żydowskie na Ukrainie, powinni mieć to na uwadze, nawet ci, którzy robią to pod pretekstem pomocy Ukraińcom.

Chociaż wojna wydaje się prowadzić do wielu negatywnych rzeczy, są też i pozytywne. W tej chwili UE ma widocznego wroga zewnętrznego, który nas „jednoczy”, ale wkrótce wewnętrzne kryzysy mogą stać się przytłaczające i ludność Europy ponownie wyjdzie na ulice. Zobaczymy radykalizację ludzi, tendencje rewolucyjne i zmniejszoną stabilność w UE. Przywódcy UE nie mogą tego dostrzegać, ponieważ są zbyt przekonani o własnej dobroci i doskonałości, ale złe zarządzanie tym konfliktem grozi fiaskiem projektu na dłuższą metę.

Co więcej, wojna na Ukrainie, bez względu na to, jak się zakończy, będzie sygnałem ostrzegawczym dla Europy, która się odbuduje. Nacisk sił zbrojnych i opinii publicznej zmusi do tego rządy, czy tego chcą, czy nie. Szwedzi będą szkoleni na żołnierzy, samoloty bojowe będą widoczne na niebie, żołnierze i wozy bojowe będą widoczne, a ludzie będą mówić o konieczności obrony w razie wojny.

Wojska będą oczywiście miały pomagać UE, NATO i globalistycznej elicie władzy – i prawdopodobnie tak będzie na początku – ale jednocześnie pomoże zapewnić, że narody europejskie nie będą już tak pokojowe. uszkodzony i powrót do surowych realiów. Światowej elicie władzy trudniej jest poddać się posłusznym państwom, kiedy populacja nie składa się już z sygnalizujących dobroć, uległych i sfeminizowanych „mężczyzn”.

Spowoduje to szorstkość wśród mieszkańców Europy, co może okazać się negatywnym skutkiem ubocznym dla UE, ale bardzo pozytywnym dla nas. Bo jak mówi G. Michael Hopf: „Twardzi ludzie tworzą dobre czasy”.

————–

  • Autor: Fredrik Vejdeland
  • E-mail: fredrik.vejdela   nd@nordfront.se
  • Opublikowano: 2022-03-06 16:55

https://nordfront.se/eu-ett-hot-mot-hela-europa

Za; https://gazetawarszawska.com/index.php/politics/7794-ue-zagrozeniem-dla-calej-europy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: