Herezje Bergoglio podczas audiencji na Watykanie

OfiarowanieOfiarowanie w świątyni. Melchior Broederlam, Ołtarz z Dijon (detal z prawego skrzydła) | 1391–1399, Musée des Beaux-Arts, Dijon

„Ojcze, pomyślmy o tych, którzy wyparli się wiary, którzy są odstępcami, którzy są prześladowcami Kościoła, którzy odmówili przyjęcia chrztu: czy oni też są w domu?” Tak, ci  też. Wszyscy. Bluźniercy, wszyscy. Jesteśmy braćmi. To jest komunia świętych. Świętych obcowanie łączy wspólnotę wierzących na ziemi i w niebie,..”

„… Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową.  Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty!  Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście – niech będzie przeklęty! – List do Galatów 1

Brednie tego nieszczęśnika — miotane tak bezkarnie — dają przygnębiające świadectwo upadku intelektualnego hierarchii katolickiej, która nie reaguje na takie zbrodnie i zgorszenia. A reagować należy nie tylko słowem oburzenia, ale czynem: wypędzić tego łobuza z Watykanu!

Rzuca się w oczy to, że przeliczne, laickie świątki dziennikarskie, tak bardzo rozmodlone na przeróżnych różańcach, przemilczają sprawę. …Przeklęty jest i ten, który milczy.

Red. Gazeta Warszawska

+

„Zapamiętaj I Módl Się Tą Modlitwą Św. Józefa, Którą Odmawiałem Codziennie Od Ponad 40 Lat”

Podczas audiencji generalnej papież Franciszek wspomina również Birmę, igrzyska olimpijskie i człowieka krzyczącego w tłumie

Od ponad 40 lat modlę się piękną modlitwą do św. Józefa i byłoby wspaniale, gdybyś mógł się jej nauczyć i powtarzać…

Takie było zaproszenie Papieża Franciszka do wiernych podczas audiencji generalnej w tym tygodniu w Sali Pawła VI w Watykanie, w Święto Ofiarowania Pańskiego, gdy kontynuował cykl katechez o św. Józefie, a w tym tygodniu konkretnie o Józefie i Komunii św. św.

Podczas dzisiejszej audiencji generalnej Papież wspomniał Myanmar w rocznicę zamachu stanu, przyznał się do człowieka, który krzyczał z sali audiencyjnej Watykanu, dzisiejszego święta i rozpoczętych w tym tygodniu Igrzysk Olimpijskich w Pekinie w Chinach.

Święci, nasi przyjaciele, zawsze gotowi do pomocy

„W naszej nieustannej katechezie o św. Józefie widzieliśmy, jak Kościół, rozważając przesłanie Ewangelii, urósł w nabożeństwie do tego wielkiego świętego” – powiedział Papież, zastanawiając się nad św. Józefem. „Nasza cześć świętych i nasza ufność w ich wstawiennictwo zakorzenione są w samej tajemnicy Kościoła jako ‚obcowania świętych’, odkupionego przez zbawczą ofiarę Chrystusa i zjednoczonego z Nim jako członkowie Jego mistycznego Ciała”.

Nasza ufność we wstawiennictwo świętych, wyjaśnił Papież Jezuita, rodzi się z naszego zjednoczenia z nimi w Chrystusie i z więzów duchowej solidarności, które jednoczą Kościół pielgrzymujący na ziemi ze świętymi w niebie.

Pamiętając, że wierni zawsze zwracali się do świętych jako przyjaciele Chrystusa, przypomina, że ​​dlatego „jako nasi przyjaciele” są „zawsze gotowi pomagać i wspierać nas w decydujących momentach naszego życia”.

„Wśród świętych Kościół szczególnie czci Najświętszą Maryję Pannę, Matkę Boga i naszą Matkę. Dlatego też oddajemy szczególną cześć św. Józefowi, którego opiece Bóg powierzył Świętą Rodzinę”.

Św. Józef, czyni niemożliwe możliwym

Papież zachęcał wiernych do przyłączenia się do niego w modlitwie, którą odmawia od wielu lat.

„Chcę zakończyć tę katechezę modlitwą do św. Józefa, do której jestem szczególnie przywiązany i którą odmawiam codziennie od ponad 40 lat” – powiedział Franciszek, zauważając, że jest to modlitwa, którą znalazł w modlitewniku Sióstr Jezusa i Maryi, z XVIII wieku, koniec XVIII wieku.

„To bardzo piękne, ale bardziej niż modlitwa jest wyzwaniem, dla tego przyjaciela, dla tego ojca, dla tego naszego opiekuna, św. Józefa” – zaznaczył Papież, podkreślając: modlić się i powtarzać. Przeczytam to.”

„Chwalebny Patriarcha św. Józef, którego moc czyni niemożliwe możliwym — modlił się Papież — przyjdź mi z pomocą w tych chwilach udręki i trudności. Weź pod swoją opiekę poważne i niepokojące sytuacje, które ci polecam, aby mogły przynieść szczęśliwe zakończenie”.

„Mój ukochany ojcze, całe moje zaufanie pokładam w tobie. Całe moje zaufanie pokładam w tobie. Niech nie mówi się, że wzywałem Cię na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją wszystko możesz uczynić, pokaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka jak Twoja moc. Amen.” zakończył.

Franciszek podkreślił, że modlitwa kończy się wyzwaniem: „to jest wyzwanie św. Józefa: ‚Wszystko możesz uczynić z Jezusem i Maryją, pokaż mi, że twoja dobroć jest tak wielka jak twoja moc’”.

„To jest modlitwa… Od ponad 40 lat zawierzam się św. Józefowi każdego dnia tą modlitwą: to stara modlitwa. Amen.”

Mężczyzna krzyczy w sali

Ojciec Święty przyznał też, że kilka minut wcześniej jakiś mężczyzna krzyczał.

„Słyszeliśmy osobę krzyczącą, krzyczącą, która miała jakiś problem, nie wiem, czy był to fizyczny, psychiczny, duchowy, ale to jeden z naszych braci w tarapatach. Chciałbym zakończyć modlitwą za niego, za naszego cierpiącego brata, biedactwo: jeśli krzyczał, to dlatego, że cierpi, ma jakąś potrzebę. Nie bądźmy głusi na potrzeby tego brata”.

„Módlmy się razem do Matki Bożej za niego: Zdrowaś Maryjo…”

Ojciec Święty zakończył, modląc się: „Idźmy naprzód, odważnie w tej komunii wszystkich świętych, jaką mamy w niebie i na ziemi: Pan nas nie opuszcza. Dziękuję Ci.”

Odwołania, zwłaszcza Birma

„Od roku ze smutkiem obserwujemy przemoc w Myanmarze” – stwierdził papież Franciszek, podkreślając: „Wtóruję apelowi biskupów birmańskich, aby społeczność międzynarodowa działała na rzecz pojednania między zainteresowanymi stronami”.

„Nie możemy odwrócić wzroku od cierpienia tak wielu braci i sióstr. Prośmy Boga w modlitwie o pocieszenie dla tej udręczonej ludności. Jemu zawierzamy nasze wysiłki na rzecz pokoju”.

Ojciec Święty przypomniał też, że pojutrze, 4 lutego, Kościół będzie obchodził drugi Międzynarodowy Dzień Braterstwa Ludzi.

    „To powód do satysfakcji, że narody całego świata włączają się w tę uroczystość, mającą na celu promowanie dialogu międzyreligijnego i międzykulturowego, do czego wezwał także dokument o braterstwie ludzkim oraz o światowym pokoju i wspólnym współistnieniu, podpisany 4 lutego. 2019 w Abu Zabi, przez wielkiego imama Al-Azhar, Muhammada Aḥmada al-Tayyiba i przeze mnie.

    „Braterstwo to docieranie do innych, szanowanie ich i słuchanie ich z otwartym sercem. Mam nadzieję, że wraz z wyznawcami innych religii, a także z ludźmi dobrej woli zostaną podjęte konkretne kroki, aby potwierdzić, że dzisiaj jest czas braterstwa, unikania podsycających starć, podziałów i zamknięć. Módlmy się i angażujmy każdego dnia, abyśmy wszyscy mogli żyć w pokoju jako bracia i siostry”.

Papież przypomniał też, że w Pekinie, odpowiednio 4 lutego i 4 marca, rozpoczną się Zimowe Igrzyska Olimpijskie i Paraolimpijskie.

„Serdecznie pozdrawiam wszystkich uczestników. Organizatorom życzę samych sukcesów, a sportowcom wszystkiego najlepszego. Sport, ze swoim uniwersalnym językiem, może budować mosty przyjaźni i solidarności między jednostkami i narodami wszystkich kultur i religii. Dlatego doceniam fakt, że do historycznego motta olimpijskiego „Citius, Altius, Fortius” — to znaczy „szybciej, wyżej, silniej” — Międzynarodowy Komitet Olimpijski dodał słowo „comuniter”, czyli „razem”: aby igrzyska olimpijskie zaowocowały bardziej braterskim światem. Razem.”

Ojciec Święty powiedział, że ogarnia szczególną myślą cały świat paraolimpijski.

   „Wspólnie zdobędziemy najważniejszy medal, jeśli przykład niepełnosprawnych sportowców pomoże wszystkim przezwyciężyć uprzedzenia i lęki oraz sprawić, by nasze społeczności były bardziej przyjazne i integracyjne. To jest prawdziwy złoty medal. Z uwagą i emocjami śledzę także osobiste historie sportowców-uchodźców. Niech ich świadectwa pomogą zachęcić społeczeństwa obywatelskie do otwierania się z coraz większym zaufaniem na wszystkich, nie pozostawiając nikogo w tyle”.

„Życzę wielkiej rodzinie olimpijskiej i paraolimpijskiej wyjątkowego doświadczenia ludzkiego braterstwa i pokoju: błogosławieni są rozjemcy!”

Specjalne pozdrowienia

Pozdrawiając włoskich pielgrzymów, Franciszek serdecznie pozdrowił księży biorących udział w kursie organizowanym przez Uniwersytet Santa Croce i jak zwykle pozdrowił osoby starsze, chore, młodzież i nowożeńców.

„Dzisiaj obchodzimy święto Ofiarowania Pańskiego w Świątyni Jerozolimskiej . Z tej tajemnicy wyłania się przesłanie dla wszystkich: Chrystus jest przykładem w swojej ofierze Ojcu, ukazując z jaką wielkodusznością należy trzymać się woli Bożej i służyć naszym braciom i siostrom”.

Co więcej, powiedział, dzisiejsze święto jest „spotkaniem” spotkania Jezusa z Jego ludem, a zwłaszcza spotkania Dzieciątka Jezus ze Starszymi.

   „Polecam, abyśmy szli naprzód, rozwijając tę ​​postawę spotkania dzieci i dziadków, młodzieży i ludzi starych: jest to rezerwa, jaką mamy w stosunku do ludzkości. Starzy dają nam siłę, by iść dalej, ich pamięć, ich historię; a młodzi ją niosą. Pracujmy też dla tego spotkania wnuków z dziadkami, młodych ludzi ze starszymi ludźmi”.

Oto pełny, dostarczony przez Watykan tekst słów Papieża podczas dzisiejszej porannej audiencji:

***

Katecheza o św. Józefie: 10.  Święty Józef i świętych obcowanie

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

W ostatnich tygodniach mogliśmy pogłębić nasze zrozumienie postaci św. Józefa, kierując się nielicznymi, ale ważnymi informacjami podanymi w Ewangeliach, a także aspektami jego osobowości, które Kościół na przestrzeni wieków był w stanie podkreśl poprzez modlitwę i oddanie. Wychodząc właśnie od tego  sentire commune  („wspólne uczucie”) Kościoła, które towarzyszyło postaci św. Józefa, chciałbym dziś skoncentrować się na ważnym artykule wiary, który może ubogacić nasze życie chrześcijańskie, a także kształtować naszą relację ze świętymi i z naszymi zmarłymi bliskimi w najlepszy możliwy sposób: mówię o  świętych obcowaniu”.. Często mówimy w Credo: „Wierzę w świętych obcowanie”. Ale jeśli zapytasz, czym jest komunia świętych, pamiętam, że jako dziecko odpowiadałem natychmiast: „Ach, święci przyjmują komunię”. To coś, czego… nie rozumiemy, co mówimy. Czym jest komunia świętych? To nie święci otrzymują Komunię, to nie to. To coś innego.

Czasami nawet chrześcijaństwo może popaść w formy oddania, które wydają się odzwierciedlać mentalność bardziej pogańską niż chrześcijańską. Podstawowa różnica polega na tym, że nasza modlitwa i nasze oddanie wiernym ludziom nie opiera się w tych przypadkach na zaufaniu do człowieka, obrazu lub przedmiotu, nawet jeśli wiemy, że są one święte. Prorok Jeremiasz przypomina nam: „Przeklęty człowiek, który ufa człowiekowi, […] błogosławiony człowiek, który ufa Panu” (17:5,7). Nawet jeśli w pełni polegamy na wstawiennictwie świętego, a jeszcze bardziej Maryi Dziewicy, nasza ufność ma wartość tylko w odniesieniu do Chrystusa. Jakby droga do tego świętego lub do Matki Bożej na tym się nie kończy, nie. Nie tam, ale w relacji z Chrystusem. On jest więzią, Chrystus jest więzią, która łączy nas z Nim i ze sobą, i która ma określone imię: ta więź, która łączy nas wszystkich, między nami a nami z Chrystusem, to „święte obcowanie”. To nie święci czynią cuda, nie! Ten święty jest taki cudowny…” Nie, zatrzymaj się na tym. Święci nie czynią cudów, a jedynie łaskę Bożą, która przez nich działa. Cuda dokonuje Bóg z łaski Bożej działającej przez osobę świętą, sprawiedliwą. Trzeba to wyjaśnić. Są ludzie, którzy mówią: „Nie wierzę w Boga, nie wiem, ale wierzę w tego świętego”. Nie, to jest złe. Święty jest orędownikiem, tym, który modli się za nas, a my modlimy się do niego, i modli się za nas, a Pan daje nam łaskę: Pan przez świętego. ale tylko łaska Boża, która przez nich działa. Cuda dokonuje Bóg z łaski Bożej działającej przez osobę świętą, sprawiedliwą. Trzeba to wyjaśnić. Są ludzie, którzy mówią: „Nie wierzę w Boga, nie wiem, ale wierzę w tego świętego”. Nie, to jest złe. Święty jest orędownikiem, tym, który modli się za nas, a my modlimy się do niego, i modli się za nas, a Pan daje nam łaskę: Pan przez świętego. ale tylko łaska Boża, która przez nich działa. Cuda dokonuje Bóg z łaski Bożej działającej przez osobę świętą, sprawiedliwą. Trzeba to wyjaśnić. Są ludzie, którzy mówią: „Nie wierzę w Boga, nie wiem, ale wierzę w tego świętego”. Nie, to jest złe. Święty jest orędownikiem, tym, który modli się za nas, a my modlimy się do niego, i modli się za nas, a Pan daje nam łaskę: Pan przez świętego.

Czym zatem jest „obcowanie świętych”? Katechizm Kościoła Katolickiego stwierdza: „Wspólnotą świętych jest Kościół” (nr 946). Zobacz, jaka to piękna definicja! „Wspólnotą świętych jest Kościół”. Co to znaczy? Że Kościół jest zarezerwowany dla doskonałych? Nie. To znaczy, że jest to wspólnota  zbawionych grzeszników  [it: peccatori salvati]. Kościół jest wspólnotą zbawionych grzeszników. To piękne, ta definicja. Nikt nie może wykluczyć się z Kościoła, wszyscy jesteśmy zbawionymi grzesznikami. Nasza świętość jest owocem miłości Boga objawionej w Chrystusie, który nas uświęca kochając nas w naszej nędzy i ratując nas od niej. Dzięki niemu zawsze tworzymy jedno ciało, mówi św. Paweł, w którym Jezus jest głową, a my członkami (por. 1  Kor 12:12). Ten obraz Ciała Chrystusa i obraz Ciała od razu pozwala nam zrozumieć, co to znaczy być złączonymi ze sobą w  komunii : Posłuchajmy tego, co mówi św. Paweł: „Jeśli jeden członek cierpi – pisze św. wszystkie członki cierpią razem; a jeśli jeden członek jest czczony, radują się z nim wszystkie członki. Teraz wy jesteście ciałem Chrystusa i każdy według swojej części jego członkami” (1  Kor  12,26-27). Tak mówi Paweł: wszyscy jesteśmy jednym ciałem, wszyscy zjednoczeni przez wiarę, przez chrzest… Wszyscy w komunii: zjednoczeni w komunii z Jezusem Chrystusem. I to jest komunia świętych.

Drodzy bracia i siostry, radość i smutek, które dotykają mojego życia, dotykają wszystkich, tak jak radość i smutek, które dotykają życia brata i siostry obok nas, dotykają również mnie. Nie mogę być obojętna wobec innych, ponieważ wszyscy jesteśmy w jednym ciele, w komunii. W tym sensie nawet grzech pojedynczej osoby zawsze dotyka wszystkich, a miłość każdego indywidualnego człowieka dotyczy wszystkich. Na mocy tego zjednoczenia świętych każdy członek Kościoła jest ze mną głęboko związany. Ale nie mówię „mnie”, bo jestem Papieżem; [mówię] z każdym z nas jest związany, zostaliśmy związani i związani w sposób głęboki i ta więź jest tak silna, że ​​nie może jej zerwać nawet śmierć. Nawet przez śmierć. W rzeczywistości świętych obcowanie dotyczy nie tylko tych braci i sióstr, którzy są obok mnie w tej historycznej chwili, czy żyjących w tej historycznej chwili, ale także tych, którzy zakończyli swoją wędrówkę, ziemską pielgrzymkę i przekroczyli próg śmierci. Oni także są w komunii z nami. Zastanówmy się, drodzy bracia i siostry, że w Chrystusie nikt nigdy nie może nas prawdziwie oddzielić od tych, których kochamy, ponieważ więź jest więzią egzystencjalną, mocną więzią, która leży w naszej naturze; zmienia się tylko sposób bycia razem ze sobą, ale nic i nikt nie może zerwać tej więzi. „Ojcze, pomyślmy o tych, którzy wyparli się wiary, którzy są odstępcami, którzy są prześladowcami Kościoła, którzy odmówili przyjęcia chrztu: czy oni też są w domu?” Tak, te też. Wszyscy. Bluźniercy, wszyscy. Jesteśmy braćmi. To jest komunia świętych. Świętych obcowanie łączy wspólnotę wierzących na ziemi i w niebie,

W tym sensie relację przyjaźni, którą mogę zbudować z bratem lub siostrą obok mnie, mogę również nawiązać z bratem lub siostrą w niebie. Święci to przyjaciele, z którymi bardzo często nawiązujemy przyjazne stosunki. To, co nazywamy  oddaniem do świętego — „Jestem bardzo oddany temu czy tamtemu świętemu” — to, co nazywamy oddaniem, jest w rzeczywistości sposobem wyrażania miłości z tej samej więzi, która nas łączy. Również w życiu codziennym można powiedzieć: „Ale ten człowiek ma takie oddanie swoim starszym rodzicom”: nie, to sposób miłości, wyraz miłości. A wszyscy wiemy, że zawsze możemy zwrócić się do przyjaciela, zwłaszcza gdy znajdujemy się w trudnej sytuacji i potrzebujemy pomocy. I mamy przyjaciół w niebie. Wszyscy potrzebujemy przyjaciół; wszyscy potrzebujemy znaczących relacji, które pomogą nam przejść przez życie. Jezus również miał swoich przyjaciół i zwracał się do nich w najbardziej decydujących momentach swojego ludzkiego doświadczenia. W historii Kościoła istnieją pewne stałe elementy, które towarzyszą wierzącej wspólnocie: przede wszystkim wielka miłość i bardzo silna więź, jaką Kościół zawsze odczuwał z Maryją, Matką Boga i naszą Matką. Ale także szczególną czcią i miłością, jaką obdarzyła św. Józefa. Przecież Bóg powierza mu to, co ma najcenniejsze: swojego Syna Jezusa i Dziewicę Maryję. Zawsze dzięki obcowaniu świętych czujemy, że święci mężczyźni i kobiety, którzy są naszymi patronami — ze względu na imię, które nosimy, na przykład ze względu na Kościół, do którego należymy, ze względu na miejsce, w którym żyjemy, i tak dalej, a także przez osobiste oddanie — są nam bliskie. I to jest zaufanie, które zawsze musi nas pobudzać do zwracania się do nich w decydujących momentach naszego życia. To nie jest jakaś magia, to nie przesądy, to nabożeństwo do świętych. To po prostu rozmowa z bratem, siostrą, która jest w obecności Boga, która prowadziła prawe życie, wzorcowe życie i jest teraz w obecności Boga. I rozmawiam z tym bratem, tą siostrą,

Właśnie z tego powodu pragnę zakończyć tę katechezę modlitwą do św. Józefa, do której jestem szczególnie przywiązany i którą odmawiam codziennie od ponad 40 lat. Jest to modlitwa, którą znalazłam w modlitewniku Sióstr Jezusa i Maryi z XVIII wieku, końca XVIII wieku. To bardzo piękne, ale więcej niż modlitwa jest wyzwaniem dla tego przyjaciela, tego ojca, tego naszego opiekuna, świętego Józefa. Byłoby wspaniale, gdybyś mógł nauczyć się tej modlitwy i powtórzyć ją. Przeczytam to.

„Chwalebny Patriarcha św. Józef, którego moc czyni niemożliwe możliwym, przyjdź mi z pomocą w tych chwilach udręki i trudności. Weź pod swoją opiekę poważne i niepokojące sytuacje, które ci polecam, aby mogły przynieść szczęśliwe zakończenie. Mój ukochany ojcze, całe moje zaufanie pokładam w tobie. Całe moje zaufanie pokładam w tobie. Niech nie mówi się, że wzywałem Cię na próżno, a skoro z Jezusem i Maryją wszystko możesz uczynić, pokaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka jak Twoja moc. Amen.”

I kończy się wyzwaniem, to jest wyzwaniem św. Józefa: „Z Jezusem i Maryją wszystko możesz uczynić, pokaż mi, że Twoja dobroć jest tak wielka jak Twoja moc”. To jest modlitwa… Od ponad 40 lat zawierzam się codziennie św. Józefowi tą modlitwą: to stara modlitwa. Amen.

Kilka minut temu słyszeliśmy krzyczącą, krzyczącą osobę, która miała jakiś problem, nie wiem czy fizyczny, psychiczny, duchowy: ale to jeden z naszych braci w tarapatach. Chciałbym zakończyć modlitwą za niego, za naszego cierpiącego brata, biedactwo: jeśli krzyczał, to dlatego, że cierpi, ma jakąś potrzebę. Nie bądźmy głusi na potrzebę tego brata. Módlmy się razem do Matki Bożej za niego:  Zdrowaś Maryjo…

Idźmy naprzód, odważnie w tej komunii wszystkich świętych, jaką mamy w niebie i na ziemi: Pan nas nie opuszcza. Dziękuję Ci.

________________________________________

ODWOŁANIA

Od roku ze smutkiem obserwujemy przemoc w Birmie. Powtarzam apel biskupów birmańskich, aby społeczność międzynarodowa działała na rzecz pojednania między zainteresowanymi stronami. Nie możemy odwrócić wzroku od cierpienia tak wielu braci i sióstr. Prośmy Boga w modlitwie o pocieszenie dla tej udręczonej ludności. Jemu zawierzamy nasze wysiłki na rzecz pokoju.

Pojutrze, 4 lutego, będziemy obchodzić drugi Międzynarodowy Dzień Braterstwa Ludzi. Jest to powód do satysfakcji, że narody całego świata włączają się w tę uroczystość, mającą na celu promowanie dialogu międzyreligijnego i międzykulturowego, do czego wezwał także Dokument o Braterstwie Ludzkim oraz o Światowym Pokoju i Wspólnym Współistnieniu, podpisany 4 lutego 2019 r. w Abu Zabi przez wielkiego imama Al-Azhar, Muhammada Aḥmada al-Tayyiba i przeze mnie. Braterstwo to docieranie do innych, szanowanie ich i słuchanie ich z otwartym sercem. Mam nadzieję, że wraz z wyznawcami innych religii, a także z ludźmi dobrej woli zostaną podjęte konkretne kroki, aby potwierdzić, że dzisiaj jest czas braterstwa, unikania podsycających starć, podziałów i zamknięć.

Zimowe Igrzyska Olimpijskie i Paraolimpijskie mają się rozpocząć w Pekinie, odpowiednio 4 lutego i 4 marca. Serdecznie pozdrawiam wszystkich uczestników. Organizatorom życzę samych sukcesów, a sportowcom wszystkiego najlepszego. Sport, ze swoim uniwersalnym językiem, może budować mosty przyjaźni i solidarności między jednostkami i narodami wszystkich kultur i religii. Dlatego doceniam fakt, że do historycznego motta olimpijskiego „Citius, Altius, Fortius” — to znaczy „szybciej, wyżej, silniej” — Międzynarodowy Komitet Olimpijski dodał słowo „comuniter”, czyli „razem”: aby igrzyska olimpijskie zaowocowały bardziej braterskim światem. Razem.

Ze szczególną myślą ogarniam cały świat paraolimpijski: razem zdobędziemy najważniejszy medal, jeśli przykład niepełnosprawnych sportowców pomoże wszystkim przezwyciężyć uprzedzenia i lęki oraz sprawić, by nasze społeczności były bardziej przyjazne i otwarte. To jest prawdziwy złoty medal. Z uwagą i emocjami śledzę także osobiste historie sportowców-uchodźców. Niech ich świadectwa pomogą zachęcić społeczeństwa obywatelskie do otwierania się z coraz większym zaufaniem na wszystkich, nie pozostawiając nikogo w tyle. Życzę wielkiej rodzinie olimpijskiej i paraolimpijskiej wyjątkowego doświadczenia ludzkiego braterstwa i pokoju: błogosławieni są rozjemcy!

_______________________________________

Specjalne pozdrowienia

Serdecznie witam pielgrzymów włoskojęzycznych. W szczególności pozdrawiam kapłanów biorących udział w kursie organizowanym przez Uniwersytet Santa Croce; grupa „Amici di Spello”; oraz Chór „Tau” Sióstr Franciszkanek Misjonarek Ubogich.

W końcu moje myśli kierują się, jak zwykle, do osób starszych, chorych, młodzieży i nowożeńców. Dziś obchodzimy święto Ofiarowania Pańskiego w Świątyni Jerozolimskiej”. Z tej tajemnicy wyłania się przesłanie dla wszystkich: Chrystus jest przykładem w swojej ofierze Ojcu, ukazując z jaką wielkodusznością należy trzymać się woli Bożej i służyć naszym braciom i siostrom. A także dzisiaj jest święto „spotkania”, spotkania Jezusa ze swoim ludem, a zwłaszcza spotkania Dzieciątka Jezus ze Starcami. Polecam, abyśmy szli naprzód, rozwijając tę ​​postawę spotkania dzieci i dziadków, młodzieży i ludzi starych: jest to rezerwa ludzkości. Starzy dają nam siłę, by iść dalej, ich pamięć, ich historię; a młodzi ją niosą. Pracujmy też dla tego spotkania wnuków z dziadkami, młodzieży ze starcami.

Moje błogosławieństwo dla wszystkich!

***

Źtódło: https://www.exaudi.org/memorize-pray-this-st-joseph-prayer-ive-prayed-daily-more-than-40-years/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=memorize-pray-this-st-joseph-prayer-ive-prayed-daily-more-than-40-years

Jedna odpowiedź na “Herezje Bergoglio podczas audiencji na Watykanie”

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: