TRYPTYK RZYMSKI – WIELKIE PRZESŁANIE

https://www.giudiziouniversale.com/wp-content/uploads/2018/05/giudizio_universale_show_volta-1920×1080-1-1920×1080.jpg

*On – pierwszy Widzący –
widział,
odnajdywał we wszystkim jakiś ślad swej Istoty, swej pełni
Widział: omnia nuda et aperta sunt ante oculos Eius –
Nagie i przejrzyste -Prawdziwe, dobre i piękne -2

Język i styl Tryptyku

Czas i rytm życia, a może sugestia Najwyższego, skłoniły Ojca Święte­go Jana Pawła II do skierowania Przesłania wyjętego z głębi serca rozjaśnio­nego rozumem do ludzkiego Rodu.Autor encyklik, ekshortacji, listów, homilii redagowanych mocą i auto­rytetem Stolicy Apostolskiej, staje się autorem Karolem Wojtyłą zanurzo­nym we Władztwie Kluczy.

Widzi we wszystko Widzącym.
Obiera styl poetyckiej kreacji, słowa i język codziennej i potocznej komunikacji człowieczego życia.
Słowa czytelne, wzbudzające kojarzenia, odsłaniające horyzonty egzystencji, dotykające głębi Bytu.
Pisze poeta, wrażliwy na słowo, biegle nim władający i przy jego pomocy odsłaniający pokłady prawdy.
Czyni to słowem żywym, dalekim od abstrakcyjnych ujęć, zapadającym w świadomość adresata i wzbudzającym jego odzew.
Sięga do pokładów filozofii, tej codziennej, danej człowiekowi jako wrodzone uposażenie, które jest podłożem międzyludzkiej komunikacji w sprawach dotykających sensu egzystencji.
Znał te tajniki człowieczej kreatywności Arystoteles i w XIV księdze Metafizyki nieco je odsłonił, stwierdzając, że poezja filozofią sycona jest w stanie odsłaniać bytu przestrzenie.

Mistrzem tej formy jawienia świata był Norwid, którego poezja odsła­nia korzenie Bytu, a nazywana trudną, przymusza do głębokiej medytacji. Tryptyk Rzymski jest owocem Człowieka wspomaganego Kluczami Piotra, sprawnie władającego głęboką refleksją filozoficzną i teologiczną oraz warsztatem artysty-poety.

Język Poematu tak charakteryzuje M. Skwarnicki: „Język – treści Po­ematu – w sensie stylistycznym nie ma ani wzoru, ani naśladowców (…). Wielu czytelnikom ta poezja wyda się dziwna, pełna filozoficznych szy­frów i zaskakujących metafor czy alegorii. Jego styl odpowiada jednak ce­lowi, któremu służy”3

Formę poetycką zastosowaną w Tryptyku Rzymskim tak uzasadnia K. Dybciak:

„Sądzi zapewne, tak jak spore grono współczesnych twórców, iż mowa poetycka dociera do prawdy i do dusz bliźnich skuteczniej niż sposoby komunikacji, bardziej zracjonalizowane. To właśnie poezja meta­fory, symbole, narracje mityczne, pozwalają odkryć i ujawnić wieczne pier­wiastki poza sferą bytu materialnego i poza historią.

W języku nauki, filozofii i teologii można snuć refleksje na temat wiecz­nych prawd, „ale odczuć świętość, przeżyć zjednoczenie z absolutnymi prawdami, można/tylko/ w poezji oraz innych sztukach i obrzędach”4.

Tę moc człowieczej przenikliwości poznawczej przywoływał Platon i wywodził ją z daru udzielonego człowiekowi przez Bóstwo; udzielonego tylko niektórym. Mocą tego daru ludzie-poeci odsłaniają poetycką wizją przestrzenie rzeczywistości, a rytmiką poetycką i kształtem pojęć-znaczeń kreują nieosiągalne gdzie indziej tropy poznawcze.

Jest przeto poezja poznawczo uprawnionym zaglądaniem w załomy świata niedostępnego innym procesom ludzkiego poznania. Wzbudza tudzież u odbiorcy doznania, które nie sposób wyartykułować słowami-pojęciami.

Niewątpliwie, odsłanianie tropów tekstu, właściwych tropów, jest umie­jętnością czytającego. Poczynione w tej materii sugestie T. Szymy mogą spo­ro dopomóc. Pisze tak:

„Ten tekst /Tryptyku/, jak mało który apeluje do in­dywidualnej wrażliwości odbiorcy i .zaprasza do swego rodzaju dialogu z Autorem, więcej – do samodzielnego podążania tropami jego zadumań, zachwytów i zawierzeń – aż poza granice tego, co poznawalne, co można wyrazić słowem, a co można jedynie przeczuć w takich chwilach religijnych uniesień, w których Prawda, Dobro i Piękno stają się trójjednią wartości, gra­nice /zaś/między filozofią, teologią i estetyką zacierają się, a religia, etyka i sztuka tworzą nierozerwalną całość.

Papieskie słowo doprowadza nas do tego progu i nie bez powodu słowo to – próg przewija się we wszystkich trzech częściach poematu, czy może swoistego traktatu poetyckiego”5.

Tryptyk jest spójną wizją odsłaniającą załomy świata-szczeble bytowa­nia: z tego, co dane w empirii, „czym zewsząd przemawia stworzony świat,”po miejsce spotkania z Przedwiecznym Słowem, które to miejsce ulokowa­ło się w człowieku.

Zasięg tej wiedzy, zapoczątkowany naturalnym wglądem poznawczym w przestrzeń świata, dobywa jego korzenie w objawionym Przekazie.

To wiedzotwórcze procedowanie rodzi się ze zdumienia i w zdumieniu,w zadumaniu nad tym, co jawi się jako zastany kontekst człowieczej egzy­stencji. Klasyczną postać zyskało u Platona i Arystotelesa jako zaczątek drogi ku pułapowi człowieczej refleksji: filozofii-mądrości. Wzbudzone zdumieniem-zamyśleniem procedowanie intuicyjno-wyjaśniające jest pro­cesem wsobnym zaistniałym na styku spontanicznie jawiącej się rzeczywi­stości /bytu/ i człowieczych dyspozycji poznawczych, zanurzonych w ak­tach świadomości.

Tryptyk, jego zawartość, jest owocem człowieczych procedur poznaw­czych wobec których kojarzenia myślowe są wtórne. Sięgając zaś u począt­ku tego procesu do rzeczywistości danej we wrażeniach, chłonie ją po­znawczo /realizm poznania/.

W człowieku bowiem i tylko w człowieku jawi się wyraziście próg uka­zujący świat organiczny i świat osobowy, jako dwie komponenty podmio­towej jedności uposażonej w samoświadomość, która odsłania przestrzeń ludzkiego życia.

Dziwi się tylko człowiek i ma świadomość tego zdziwienia zaistniałe­go w styku poznawczo-wyjaśniającym.

Nad potokiem

Potok się nie zdumiewa, gdy spada w dół /powie Papież/
i lasy milcząco zstępują w rytmie potoku lecz
zdumiewa się człowiek! 6

Ta fraza jest konkluzją zadumania Jana Pawła II nad górskim poto­kiem, który rytmem, własnym rytmem odsłania – objawia Papieżowi Boga. Przywołuje tudzież człowieczą kondycję zanurzoną w przemijaniu, które ma sens ale i przystań z której ciągle wyłania się człowiek.

W tym zdumieniu jest samotny spośród istot, które się nie zdumiewały/wystarczyło im istnieć i przemijać.”

Zdumieniezadumanie nie zadawala się postrzeganiem przemijania. Potok jawi wystarczająco mocną sugestię skłaniającą do poszukiwań i od­krywania jego początku-źródła. Papież zachęca do skwapliwego, nieustającego poszukiwania tego po­czątku. Tej zachęcie nadaje taki kształt:

Jeśli chcesz znaleźć źródło,
musisz iść do góry, pod prąd.
Przedzieraj się, szukaj, nie ustępuj,
wiesz, że ono musi tu gdzieś być – 7

Zdaje się nie podlegać wątpliwości mniemanie, że potok jest metaforą- ilustracją głębokiego głodu egzystencjalnego ciągle upominającego się o nasycenie.

Człowiek bowiem, jak zauważa K. Jaspers’, jest jedyną istotą w świe­cie, której w istnieniu objawia się byt. Wie, że jest rzeczywiście człowie­kiem, gdy otwarty na całość bytu, żyje w świecie z Transcendencją.

Traktując serio swoje istnienie, dąży ku bytowi. Nie może bowiem po­jąć siebie jako prostego rezultatu tego, co zdarza się w świecie. Dlatego przekracza swoje istnienie i świat. Zmierza zaś ku podstawie swego istnie­nia i świata tam, gdzie upewnia się o swoim źródle, dostępując wtajemni­czenia w stworzenie.

Szuka wieczności w swoim życiu między źródłem i celem.Bez transcendencji człowiek dusi się w swoim rzekomo określonym bycie. Istnienie zaś zanurzone w bycie przywołuje oddech wolności8.

Zdumienie nie zadawala się jednak wyrazistym i plastycznym oglą­dem potoku; dąży przeto do odsłaniania źródeł jego dynamizmu: początku i kresu.

Papież o to odsłanianie się zawartości strumienia tak prosi:
Strumieniu, leśny strumieniu
odsłoń mi tajemnicę
swego początku!9

     Niewątpliwie, strumień jest znakiem bytu, a jego dynamiczność /pły­nie/ skłania do szukania /odkrywania/ jego natury. I ta urokliwa prośba, by nie tylko mieć świadomość zanurzenia w Bycie-Transcendencji, ale i ustawicznie ją tym zanurzeniem żywić.

Pozwól mi wargi umoczyć
w źródlanej wodzie
odczuć świeżość,
ożywczą świeżość. 10

W Kaplicy SykstyńskieJ

Medytację o człowieku przenosi Jan Paweł II do Kaplicy Sykstyńskiej. Źródło jest znakiem świata, którego zaistnienie dokonało się bez udziału człowieka.

Sykstyna jest dziełem człowieka, ale inspiracja jej potężnego fresku jest zanurzona w świętej księdze Genezis. Zawartość tego fresku staje się Pa­pieżowi okazją do snucia refleksji nad Ludzkim Rodem, który chce widzieć.I widzi siebie, swe dzieje w sykstyńskim fresku niby w lustrze.

Widzenie znad potoku jest kontynuowane w Sykstynie, którą Michał Anioł „bogactwem spiętrzonych kolorów” zapisał. Człowiek bowiem jest isto­tą, która chłonie świat w widzeniu, stąd oczy nie tylko ciała, ale i duszy / kontemplacja, czasem ekstaza.

W barwach, które pokrywają ściany Sykstyny, przywołał – aby wi­dzieć – człowieczy początek i kres-sąd, Sąd Ostateczny.

„Oto droga – powie Papież – którą wszyscy przechodzimy – każdy z nas. Mimo, że Początek i Kres są niewidzialne, przenikają do nas ze ścian Sykstyny, abyśmy widzieli.

On – pierwszy Widzący –
Widział, odnajdywał we wszystkim
jakiś ślad swej istoty, swej pełni -11

Słowo z Genezis, w Sykstynie stało się obrazem. I słowo i obraz inspi­rują i zapładniają człowiecze widzenie.

On Bóg
Widział i odnajdywał ślad swej istoty
Znajdował swój odblask we wszystkim, co widzialne. 12

Człowieczymi dziejami inspirowany, pyta Ojciec Święty Współcze­snych tkwiących w zarodzi Pierwszych, którzy także stali się uczestnikami tego widzenia:

Czyż nie chcę nimi pozostać?
Czyż nie chcą tego widzenia odzyskać na nowo?
Czyż nie chcą być dla siebie prawdziwi i przejrzyści – jak są dla Niego?13

Prawdziwi i przejrzyści, takimi zaistnieli – mężczyzna i kobieta byli zna­kiem odwiecznej Miłości, którą wzięli w siebie jako wzajemne obdarowy­wanie się. Zakorzenieni w miłości, która po dzień dzisiejszy jeżeli z Boga się wiedzie, nie przydaje wstydu -nagości: vinculum matrimoni.

Tej miłości Tryptyk nadaje taki kształt:

A kiedy będę się stawać jednym ciałem
– przedziwne jednoczenie –
za jego horyzontem odsłania się
– ojcostwo i macierzyństwo
– Sięgają wówczas do źródeł życia, które są w nich
– Sięgają do Początku 14

Oczywiście, zaduma w kaplicy Sykstyńskiej jest czytelna w konwencji-kluczu, której został nadany taki kształt:

Kim jest On? /…/
On jest Stwórcę:
Ogarnia wszystko powołując do istnienia z nicości
Nie tylko na początku, ale wciąż 15

Powołuje:

Nagie i przejrzyste –
Prawdziwe, dobre i piękne 16

Sąd z Sykstyny nie jest jedynie wyobrażeniowym plafonem artystycz­nej wizji rysowanej słowami ewangelicznego przekazu: Pójdźcie błogosła­wieni… idźcie przeklęci. Jawi przebogatą inspirację dotykającą przestrzeni człowieczego bytowaniu, wraz z nie wygasłym pytaniem Boga skierowa­nym do Adama, a w nim do każdego człowieka:

Gdzie jesteś?

Bóg bowiem potąd szuka człowieka. I nie wydaje się być mylne prze­świadczenie, że szuka go bardziej niż człowiek Boga.

Jest przeto Sykstyna niezbędnym ogniwem odsłaniania Wielkich Dzieł Bożych. Pomiędzy Potokiem i górą Moria, Bożymi Dziełami, Sykstyna sta­ła się katechizmem przybliżającym Dzieł Bożych rozumienie nie tylko bie­głym w sztuce, ale i maluczkim, bogatym w intuicję.

Dzieło Boże – Świat – w kaplicy Sykstyńskiej znalazło kod interpretacyjny.

Trwa Przymierze – iści się nadzieja

Jeśli dziś wędrujemy do tych miejsc,
z których kiedyś wyruszył Abraham,
gdzie usłyszał Głos, gdzie spełniła się obietnica,
to dlatego,
by stanąć na progu –
by dotrzeć do początku Przymierza 17

Współcześni Abrahamowie czy podążają szlakiem Abrahama biblijne­go? Czy kotwica ich życia osiadła w wierze? Wszak Bóg nie wypowiedział ludziom Przymierza!

A każdy człowiek ma swoją górę Moria. Czy ona jest jednak tą, którą wskazał Bóg. Bo tylko ta wskazana przez Boga jest miejscem twórczej prze­miany, progiem, którego o własnych siłach nie można przekroczyć. Miejmy jednak nadzieję zakorzenioną w Bogu, że jak Abrahamowi, powie nam Bóg:

Inny Ojciec przyjmie tu ofiarę swego Syna.
Nie lękaj się/…/ idź dalej przed siebiei
czyń, co masz czynić 18

Bowiem góra Moria jest ziemską stacją, z której startujemy do Domu Ojca.

I wreszcie Sąd, 

Sąd Ostateczny, który skupia tyle uwagi Papież. I słusznie. Przecież to próg, który wyznaczy nam miejsce przyszłości.

Przeto non omnis moriar – nie wszystek umrę

Proch i ziarno /Claudel/.

Proch ubogaca ziemię; ziarno-dusza wróci do Boga – Gospodarza.

Oby się tak stało.

Początek i Kres

Nie można pominąć Posłowia z medytacji w kaplicy Sykstyńskiej. Jest ono jednak tak osobiste, że wyłącznie można i trzeba pochylać się nad nim w medytacyjnym zadumaniu- niby nad frazą symfonii o klasycznym profi­lu poszerzającym horyzonty czucia i widzenia.

Jest przeto Tryptyk Testamentem Papieża? Przesłaniem skierowanym do Rodu Ludzkiego, którego przyszłość poza progiem egzystencji biolo­gicznej, ostatecznie zostanie rozstrzygnięta przed Sądem Boga?

W tymże Posłowiu nie pominął Ojciec Święty i własnego losu: władz­twa Kluczy i Przejścia do Wieczności. Czytamy:

Oto widzę siebie pomiędzy Początkiem i Kresem
pomiędzy Dniem Stworzenia i Dniem Sądu…
Postanowiono człowiekowi raz umrzeć, a potem Sąd.

Fragment Tryptyku przywołujący Abrahama, w moim przeświadcze­niu ma przesłanie ogólnoludzkie. Bóg mówi do Abrahama:

– Zatrzymaj się
– Ja noszę w sobie twe imię,
To imię jest znakiem Przymierza,
które zawarło z tobą Słowo Przedwieczne,
zanim stworzony był świat 19

W liście z okazji wydania dzieł literackich Karola Wojtyły /Tutte le operre letterarie, Bompiani, 2001/ Jan Paweł II odsłonił swą kondycję po­etycką:

„W tę wiekową symfonię wniosły swój wkład także język i historia Narodu, którego jestem synem. Dziękuję Panu, że dał mi zaszczyt i radość uczestniczenia w tym kulturowym i duchowym przedsięwzięciu: najpierw z młodzieńczą pasją, później, w miarę upływu lat, z postawą stopniowo wzbogacaną przez kontakt z innymi kulturami, a przede wszystkim przez zgłębianie niezmierzonego dziedzictwa kulturowego Kościoła. I tak mój głos pozostał, owszem polski, lecz zarazem stał się europejski, zgodnie z podwójną tradycją, wschodnią i zachodnią” 20.

G. Reale tak szkicuje osobowość Karola Wojtyły:

„Karol Wojtyła łączy w sobie – w różnym stopniu – trzy wielkie siły duchowe, za których pomo­cą człowiek od zawsze poszukiwał prawdy: „sztukę”, „filozofię”, „wiarę i religię. „Połączenie tych trzech sił w jedność, jaką znajdują u Wojtyły, sta­nowi to, co Platon nazwał daimonionem, z którym człowiek rodzi się i któ­ry towarzyszy mu przez całe życie, a który niektórzy współcześni psycho­lodzy nazywają „kodem duszy” I to właśnie ów daimonion towarzyszy Karolowi Wojtyle i jest nieustannie obecny we wszystkim, co robi i co mówi.” 21

***

Opisać Tryptyk, dać wykładnię jego zawartości, nie jest chyba trafnym zabiegiem. Tak zwana obiektywizacja nie może tu mieć miejsca.

Tryptyk jest bowiem dziełem poety bogatego w metafizyczne wizje, którym bliższy i właściwszy jest język metafor pełen sugestii, przybliżeń i odczuć. A człowiek nie tylko poznaje zespołem pojęć – mocami intelektu – ale i faktem swojej egzystencji.

Poezja i sztuka bardziej wnikają w pokłady bytu niż język poddany formalnej precyzji. Są one bowiem nośnikami bogatych kojarzeń, które u odbiorców wzbudzają i przywołują konteksty egzystencjalne.

A może najlepszy komentarz do wyjaśnienia Tryptyku daje sam Papież:

Ostateczna przejrzystość i światło.
Przejrzystość dziejów –
Przejrzystość sumień -…
Nie zapominajcie: omnia nuda et aperta sunt oculis Eius.
Ty, który wszystko przenikasz – wskaż!
On wskaże…22

*

Ks. Czesław Gładczuk

_____________

1 Jan Paw eł II, Tryptyk Rzymski, Wyd. św. Stanisława BM, Kraków 2003.

2 Tryptyk…, s. 15.

3 Rzeczpospolita 6.03.2003 n r 55/6435/.

4 Tamże.

5 T. Szyma, Na progu słowa, Niedziela. 23.111.2003. n r 12.

6 Tryptyk…, s. 15.

7 Tryptyk…, s. 11.

8 K. Ja s p e r s, Filozofia egzystencji, PIW 1990, s. 44-45.

9 Tryptyk…, s. 11.

10 Tamże, s. 11.

11 Tryptyk…, s. 15.

12 Tamże, s. 19.

13 Tamże, s. 20.

14 Tamże, s. 23.

15 Tamże, s. 15.

16 Tamże, s. 15.

17 Tamże, s. 36.

18 Tamże, s. 35.

19 Tamże, s. 37.

20 G. Rea le, Komentarz krytycznoliteracki prof. G. Realego, L’Osservatore Romano, nr 4/ 252/2003.

21 Tamże.

22 Tryptyk…, s. 27.

____________

KS. CZESŁAW GŁADCZUK
TRYPTYK RZYMSKI – WIELKIE PRZESŁANIE
Studia Teologiczne Bial., Droh., Łom. ; 421-428 21(2003)

Click to access Studia_Teologiczne_Bialystok_Drohiczyn_Lomza-r2003-t21-s421-428.pdf

 

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: