BIBLIJNE PODSTAWY SAKRAMENTÓW

 

Mowa Jezusa w Kafarnaum

Jan jako jedyny z Ewangelistów nie zamieścił opisu ustanowienia Eucharystii.
Zakładał, że jego czytelnicy znają pozostałe Ewangelie.
Przytoczył natomiast długą mowę Jezusa, którą nazywamy eucharystyczną.
Jezus wygłosił ją w synagodze w Kafarnaum (J 6, 22-71).  To w niej
wzywa swych naśladowców do spożywania Jego ciała i krwi.

Przypatrzmy się fragmentowi tej mowy:

Jam jest chleb życia. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata”.

Sprzeczali się więc między sobą Żydzi mówiąc: „Jak On może nam dać [swoje] ciało do spożycia?”.

Rzekł do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”.

To powiedział ucząc w synagodze w Kafarnaum (J 6, 48-59).

Jan w swojej Ewangelii często stosuje zabieg literacki, który bibliści nazwali metodologicznym nieporozumieniem.

Polega on na tym, że narracja ukazuje Jezusa, który nie jest rozumiany przez swoich rozmówców. Ów brak zrozumienia buduje napięcie, które Jezus rozładowuje, wyjaśniając niezrozumiałą kwestię. Tak było w Kanie Galilejskiej.

Jezus wydaje się nie rozumieć Maryi i pyta: „Czy to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto?” (J 2, 4).

Tak przebiegała rozmowa z Nikodemem, który zdziwiony pyta Jezusa:  „Jakżeż może się człowiek narodzić będąc starcem? Czyż może powtórnie wejść do łona swej matki i narodzić się?” (J 3, 4).

Nie rozumie Jezusa także Samarytanka, gdy słyszy słowa o wodzie żywej.  Wciąż myśli o zwykłej wodzie studziennej: „Daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać” (J 4, 15).

Za każdym razem Jezus wyjaśnia nieporozumienie i napięcie znika. Za każdym razem, poza jednym wypadkiem – nauczaniem o chlebie życia.

W przypadku spożywania Jego ciała i krwi Jezus nie wyjaśnia metafory, bo po prostu jej nie ma.

Nauczanie o chlebie życia

Zauważmy, że Jezus nie utożsamia się z jakimkolwiek chlebem; ma na myśli starotestamentalny „chleb z nieba”, czyli mannę (J 6, 50; por. Wj 16, 4).

Przytoczony powyżej fragment mowy Jezusa w Kafarnaum, przez egzegetów zwany „sekcją eucharystyczną” (J 6, 48-59), rozpoczyna się od wzmianki o mannie, którą jedli ojcowie na pustyni (J 6, 49), i taką samą wzmianką się kończy (J 5, 58). Oznacza to, że dar manny jest kluczem do zrozumienia całej sekcji. Jezus podkreśla, podobnie jak autorzy starotestamentalni, że dar ten pochodził z nieba. Jest to więc pokarm nadprzyrodzony, podobnie jak zapowiadana Eucharystia będzie nadprzyrodzonym darem.

Dar nadprzyrodzony

Jezus nie tylko czyni aluzję do daru starotestamentowej manny, ale także kontrastuje ją z chlebem, który On sam da swym wyznawcom.

Kontrast ten podkreślony jest przez zróżnicowanie losu tych, którzy jedli starotestamentową mannę, a tych, którzy karmić się będą chlebem ofiarowanym przez Jezusa.

Ci pierwsi pomarli (J 6, 49); ci drudzy „będą żyć na wieki” (J 6, 58). Izraelici na pustyni pomarli fizycznie – ci, którzy karmić się będą Jezusowym darem, będą żyć na wieki duchowo i fizycznie, gdyż powstaną z martwych. Innymi słowy, pomimo nadprzyrodzonego charakteru obydwu pokarmów chleb, który da Jezus, jest czymś o wiele więcej niż manna dana przez Mojżesza.

Jezus wreszcie identyfikuje chleb, który ofiaruje swym wyznawcom, z własnym ciałem, na którego określenie używa terminu „mięso” (gr. sarks; J 6, 53). Należy je nie tyle jeść, co „przeżuwać” (gr. trōgō; J 6, 54.56.57.58).

Tak naturalistyczny język wydaje się wskazywać na chęć podkreślenia przez Jezusa rzeczywistej Jego obecności w chlebie, który ofiaruje wyznawcom.

Doskonale rozumieli to pierwsi słuchacze Jezusa. Odczytali Jego zapowiedź zgodnie z Jego intencją – dosłownie, nie symbolicznie. A zapowiedź ta stoi w jawnej sprzeczności z zakazem zapisanym w Prawie: „Wszystko, co się porusza i żyje, jest przeznaczone dla was na pokarm […]. Nie wolno wam tylko jeść mięsa z krwią życia” (Rdz 9, 3-4). Właśnie z powodu tej sprzeczności zaczęli odchodzić.

Paradoksalnie, Jezus nakazuje picie krwi Syna Człowieczego z tego samego powodu, dla którego Stary Testament zakazuje picia krwi. W Księdze Kapłańskiej czytamy: „życie ciała jest we krwi, a Ja dopuściłem ją dla was tylko na ołtarzu, aby dokonywała przebłagania za wasze życie, ponieważ krew jest przebłaganiem za życie” (Kpł 17, 11).

Ponieważ „życie ciała jest we krwi”, a „krew jest przebłaganiem za życie”, stąd aby posiąść życie wieczne i dostąpić zmartwychwstania, konieczne jest spożywania ciała i krwi Syna Człowieczego, gdyż ciało to będzie wydane „za życie świata” (J 6, 51).

Słowa z Kafarnaum a Ostatnia Wieczerza

Samo sedno Jezusowego nauczania w synagodze w Kafarnaum odznacza się znakomitym stopniem koherencji ze słowami Jezusa i Jego czynami podczas Ostatniej Wieczerzy. W Kafarnaum Jezus mówi o spożywaniu Jego ciała. Podczas Ostatniej Wieczerzy wyjaśnia uczniom, że chleb, który im podaje, jest Jego. W Kafarnaum Jezus mówi o piciu Jego krwi i identyfikuje ją z prawdziwym napojem.

Podczas Ostatniej Wieczerzy wino identyfikuje ze swoją krwią i podaje ją uczniom do wypicia. W Kafarnaum Jezus zapewnia słuchaczy, że spożywanie Jego ciała i picie Jego krwi zapewnia życie wieczne i fizyczne zmartwychwstanie. Podczas Ostatniej Wieczerzy oznajmia, że Jego ciało i krew są ofiarą złożoną za innych, a jest to ofiara odkupienia. Nawet kontekst religijny obydwu wydarzeń jest podobny. Ostatnia Wieczerza sprawowana jest w związku ze Świętem Paschy, natomiast mowa eucharystyczna wygłoszona została w momencie, gdy „zbliżało się święto żydowskie, Pascha” (J 6, 4). Nie ulega więc wątpliwości, że w Kafarnaum i w Wieczerniku Jezus mówi o jednym i tym samym pokarmie.

Stąd wniosek, że mowa w synagodze w Kafarnaum jest bezpośrednio zapowiedzią Eucharystii ustanowionej podczas Ostatniej Wieczerzy.

***

KS. MARIUSZ ROSIK

http://www.nowezycie.archidiecezja.wroc.pl/index.php/2021/01/29/mowa-jezusa-w-kafarnaum/


Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: