O co chodzi z tą aborcją? (przesłanki przerwania ciąży okiem karnisty)

Oto przychodzą dni, w których powiedzą: Szczęśliwe bezpłodne i łona, które nie urodziły, i piersi, które nie zaczęły karmić

Łk: 23,29

Wypowiedzi Jezusa towarzyszy zagadka: „Bo jeśli wilgotnemu drzewu to czynią, co stanie się suchemu?” (Łk 23,31). Postawienie pytania bez konkretnej odpowiedzi ma skłonić każdego do przemyślenia sprawy.

Dyskusję o sytuacjach usprawiedliwiających przerwanie ciąży wzbogacają argumenty związane z klasycznymi instytucjami prawa karnego.

Przedstawiam krótką analizę znanych konstrukcji prawniczych, które mogą być wykorzystywane w dyskusji o zakresie i przesłankach tzw. prawa do aborcji, a konkretnej: o rozwiązaniach ustawy określającej, w jakich wypadkach może zostać przerwana ciąża.

Przesłanki

Okoliczności, w których możliwe jest zgodne z prawem przerwanie ciąży, określa art. 4a ust. 1 ustawy o planowaniu rodziny:

Art. 4a. 1. Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy:
1)   ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej,
2)   badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu,
3)   zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego,
4)   (utracił moc).

2. W przypadkach określonych w ust. 1 pkt 2 przerwanie ciąży jest dopuszczalne do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej; w przypadku określonym w ust. 1 pkt 3 lub 4, jeżeli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni.
3. W przypadkach, o których mowa w ust. 1 pkt 1 i 2, przerwania ciąży dokonuje lekarz w szpitalu.

Ustawa z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, Dz.U. 1993, nr 17, poz. 78 ze zm.

Przesłanki te dotyczą trzech kategorii przypadków:

  1. ciąża zagraża życiu i zdrowiu matki dziecka – nazwijmy ją przesłanką medyczną;
  2. dziecko jest z dużym prawdopodobieństwem upośledzone w stopniu ciężkim i nieodwracalnym (nieuleczalnym) albo cierpi na nieuleczalną chorobę, która zagraża jego życiu – nazwijmy ją przesłanką eugeniczną;
  3. ciąża, wg uzasadnionego podejrzenia, jest wynikiem czynu zabronionego, godzącego w wolność seksualną kobiety – nazwijmy ją przesłanką społeczną/prawną.

Jak widać, usunięcie ciąży może nastąpić w szczególnych sytuacjach faktycznych, dotyczących stanu zdrowia matki lub dziecka czy okoliczności zajścia w ciążę, i okolicznościach motywacyjnych, związanych z oczekiwaniami człowieka w zakresie macierzyństwa. U podstaw omawianych sytuacji zawsze znajduje się kolizja jakiś dóbr prawnych, akceptowanych w naszym kręgu kulturowym (zagrożenie życia kobiety) lub szczególny kontekst społeczny związany z posiadaniem dzieci (przesłanka eugeniczna i podejrzenie zajścia w ciążę w wyniku czynu zabronionego).

Decyzja o usunięciu ciąży, z uwagi na ciężar gatunkowy omawianych przesłanek, jest podejmowana w sytuacji trudnej, nietypowej; jest to decyzja z gatunku tych, których nie podejmuje się na co dzień w sklepie spożywczym.

Mamy tu do czynienia z sytuacją, której człowiek nie wybiera, lecz zostaje postawiony przed faktem dokonanym i z przyczyn naturalnych nie może uchylić się od podjęcia jakiejś decyzji. Każda decyzja obarczona jest ryzykiem uszczuplenia bądź nawet zniszczenia cennego dobra prawnego.

Wszystkie wskazane sytuacje ograniczają w większym lub mniejszym stopniu swobodę podjęcia decyzji o urodzeniu bądź nieurodzeniu dziecka. Dylematu tego nie da się uniknąć.

Bezkarność kobiety

Opisywane przypadki kojarzone są w prawie karnym z tzw. okolicznościami wyłączającymi winę. Osobie podejmującej decyzję o poświęceniu dobra prawnego na rzecz ratowania innej wartości bądź w sytuacji przymusu psychicznego, albo w wyjątkowo trudnej sytuacji motywacyjnej nie można przypisać winy za podjętą decyzję i w konsekwencji osoba taka nie popełnia przestępstwa.

Wydaje się, że okoliczności przerwania ciąży zarysowane w ustawie o planowaniu rodziny stanowią tego właśnie rodzaju anormalne, dylematyczne wypadki decyzyjne, w których nie można przypisać matce dziecka odpowiedzialności karnej za podjętą w tych warunkach decyzję o pozbawieniu życia dziecka.

Nie bez powodu art. 4a ust. 4 zd. 3 ustawy o planowaniu rodziny wymaga pisemnej zgody małoletniej matki, która ukończyła 13 rok życia, a art. 4a ust. 4 zd. 4 tej ustawy daje małoletniej poniżej lat 13 prawo do wyrażenia własnej opinii. Chodzi o uwzględnienie indywidualnej woli tej osoby związanej z rozstrzygnięciem dylematu, przed którym stoi.

W konsekwencji w żadnym z omawianych wypadków matka dziecka nie będzie karana ani za ewentualne sprawstwo przerwania ciąży, ani za nakłanianie innej osoby do zrealizowania jej prośby itd., a do stwierdzenia tego faktu nie jest potrzebny żaden specjalny przepis. Sytuacje te regulują ogólne instytucje prawa karnego, takie jak stan wyższej konieczności z art. 26 k.k. (aktualizujący się zwłaszcza w wypadku przesłanki medycznej) oraz ogólna klauzula winy z art. 1 § 3 k.k. (w pełni stosowalna w obrębie przesłanek eugenicznej i społecznej).

Co z tego wynika?

Otóż dopóki zgadzamy się, że w praktyce życia zdarzają się tzw. anormalne sytuacje motywacyjne, w których człowiekowi poświęcającemu cenne dobro prawne nie można postawić zarzutu, że zachował się tak a nie inaczej, gdyż z uwagi na szczególne, nietypowe, dylematyczne i trudne warunki decyzyjne czyn tej osoby zasługuje na usprawiedliwienie, sprawcy nie można obarczyć odpowiedzialnością za to, co zrobił i zarzucić mu, że chciał to zrobić, a także wymagać od niego, by wziął na siebie za to odpowiedzialność – dopóty dyskusja o przesłankach tzw. dopuszczalnej aborcji nie jest i nie będzie dyskusją o tym, czy karać matkę dziecka, gdyż matka dziecka nigdy nie podlega karze.

Nawet w stanie prawnym zakazującym dokonywania jakiejkolwiek aborcji nie byłoby podstaw, by pociągać do odpowiedzialności karnej matkę dziecka, podejmującą trudną decyzję o przerwaniu ciąży w okolicznościach usprawiedliwionych społecznie. Dla takich wypadków został napisany art. 1 § 3 k.k.

Wina lekarza

Dyskusja o dopuszczalności przerwania ciąży dotyczy bezpośrednio uprawnień i ewentualnej odpowiedzialności karnej innych niż matka osób. Chodzi mianowicie o ustalenie, w jaki sposób powinny postępować i do jakich czynności uprawnione są podmioty wykwalifikowane, towarzyszące kobiecie chcącej usunąć ciążę. Chodzi więc o lekarza, do którego zwraca się kobieta: o diagnozę, prognozę i ewentualnie usunięcie ciąży.

Ustawowe przesłanki przerwania ciąży napisane są więc przede wszystkim dla lekarza. Nie bez przyczyny postać ta pojawia się już w pierwszym zdaniu art. 4a ust. 1 ustawy o planowaniu rodziny i to w zasięgu wielkiego kwantyfikatora (wyłącznie lekarz).

W omawianych wypadkach aktualizują się przynajmniej dwa następujące pytania:

  1. czy lekarz może powołać się na stan wyższej konieczności, gdy życie matki jest zagrożone i trzeba usunąć płód?
  2. czy lekarz może wspierać kobietę działającą w anormalnej sytuacji motywacyjnej i w bezpieczny sposób spełnić jej wolę usunięcia dziecka?

Odpowiedź na pierwsze pytanie jest jasna. Nie ma przeszkód przed objęciem omawianej sytuacji przepisami o stanie wyższej konieczności z art. 26 k.k.:

Art. 26. § 1. Nie popełnia przestępstwa, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego jakiemukolwiek dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego.
§ 2. Nie popełnia przestępstwa
także ten, kto, ratując dobro chronione prawem w warunkach określonych w § 1, poświęca dobro, które nie przedstawia wartości oczywiście wyższej od dobra ratowanego.

Jeżeli ustawa o planowaniu rodziny precyzuje, w jakich warunkach możliwe jest usunięcie ciąży zagrażającej życiu matki (terminy, szpital), to precyzuje tak naprawdę warunki stosowania stanu wyższej konieczności. Podstawowym warunkiem zastosowania tej instytucji prawnej jest bezwzględny subsydiaryzm ujęty w art. 26 k.k. w słowach: „jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć”.

Warunek ten koresponduje z ustawowo określonymi terminami, w jakich dopuszczalna jest aborcja (jeśli dziecko może samodzielnie przeżyć poza organizmem matki, to należy zabiegać, aby ocalić również jego życie, gdyż uśmiercenie dziecka nie byłoby wówczas usprawiedliwione).

Co znamienne, art. 4a ust. 2 ustawy nie określa terminu, w jakim dopuszczalna jest aborcja z powodów medycznych, wskazanych w art. 4a ust. 1 pkt 1 ustawy. Jest to prosta konsekwencja uznania tego typu sytuacji za stan wyższej konieczności usprawiedliwiający czyn – nie ulega wątpliwości, że jeśli w okresie późniejszym niż 12 tygodni, a nawet po osiągnięciu przez dziecko zdolności do przeżycia poza łonem matki, ciąża zaczęłaby zagrażać życiu kobiety, byłoby możliwe powołanie się na kodeksowy stan wyższej konieczności; gdy spełnione będą jego przesłanki, usprawiedliwione będzie poświęcenie życia dziecka na rzecz życia kobiety.

Jeśli dziecko nie jest jeszcze w stanie samodzielnie przeżyć, a zagraża matce, to nasuwa się racjonalnie, że należy poświęcić dobro dziecka, aby ocalić w ogóle jakieś dobro; w przeciwnym razie dojdzie do zniszczenia obu dóbr prawnych.

Ustawa precyzuje, któremu dobru prawnemu – matce czy dziecku – należy przyznać pierwszeństwo w początkowej fazie rozwoju prenatalnego dziecka.

Jest to norma adresowana do lekarza, który nie ma już swobody decyzyjnej w tym przedmiocie. Ustawa precyzuje, które dobro prawne, w ramach ogólnie rozumianego stanu wyższej konieczności, powinno zostać uratowane i jest to teoretycznie niewykluczony mechanizm, gwarantujący kobiecie działającej w stanie wyłączającym winę jako taki komfort psychiczny, że nie zostanie pozbawiona ochrony swoich dóbr prawnych, gdy zwróci się do lekarza z prośbą o usunięcie ciąży.

Usprawiedliwiona pomoc

Przypadki eugeniczne oraz zgwałcenie należą do kategorii okoliczności wyłączających winę z powodu szeroko rozumianych anormalnych sytuacji motywacyjnych.

Rodzice chcą mieć zdrowe dziecko; oczekują go i pragną, by mogło radować się życiem. Anomalie rozwojowe, nieuleczalne choroby czy upośledzenia sprawiają, że rodzice nie będą mieli takiego właśnie dziecka. Na rodziców spada to jak grom z jasnego nieba. Jeśli zaś choroba płodu nie pozwala mu przeżyć nawet po urodzeniu, przesłanka eugeniczna minimalizuje także cierpienie dziecka “skazanego” na śmierć przez chorobę.

Podobnie rzecz przedstawia się w wypadku zgwałcenia: czy można wymagać od człowieka, by nosił w sobie dziecko gwałciciela? Decyzja o usunięciu ciąży jest w obu wypadkach trudna; objęta jest anormalną sytuacją motywacyjną i ekskulpuje kobietę.

W jaki sposób kształtuje się odpowiedzialność lekarza za towarzyszenie danej osobie w realizowaniu jej usprawiedliwionej woli? W mojej ocenie istnieją podstawy do twierdzenia, że swoiste współsprawstwo w czynie aborcyjnym objętym anormalną sytuacją motywacyjną matki również jest czynem zasługującym na usprawiedliwienie.

Lekarz ma obowiązek ochrony zdrowia i życia pacjentki-matki, która stanowczo oświadcza, że chce usunąć ciążę.

Nawet jeśli uznalibyśmy, że udzielenie kobiecie pomocy w aborcji przez wykwalifikowanego lekarza jest niedopuszczalne, nie zmieni to faktu, że czyn samej kobiety pozostaje usprawiedliwiony. Wykluczenie z omawianego procederu lekarza nie wyeliminuje w praktyce życia prób podejmowania przez pozostawioną samą sobie matkę lub obu rodziców różnego rodzaju zabiegów w celu usunięcia ciąży, mogących stwarzać zagrożenie dla jej zdrowia czy życia (podziemie aborcyjne).

Bezpieczeństwo kobiety żądającej aborcji w stanie wyłączającym jej winę jest aspektem sprawy, którego nie można pomijać.

Koniec końców chodzi więc o cywilizowane rozwiązanie zaistniałej sytuacji usprawiedliwiającej matkę dziecka poczętego z uwagi na szczególne, nietypowe i wyjątkowo bolesne dylematy, przed którymi zostaje postawiony człowiek. Stąd określone w ustawie wymogi usunięcia ciąży przez lekarza (szczególny, wyspecjalizowany podmiot gwarantujący bezpieczeństwo osoby, która w sposób niezawiniony żąda uśmiercenia dziecka), a w pewnych wypadkach obowiązek przeprowadzenia aborcji w szpitalu.

Dylemat i bohaterstwo

Jakie okoliczności motywujące do usunięcia ciąży są usprawiedliwione, a jakie nie zasługują na uwzględnienie, to kwestia bardzo ocenna. Katalog okoliczności wskazanych w ustawie jako swoiste doprecyzowanie stanów konieczności ma za zadanie ujednolicić praktykę stosowania prawa i zagwarantować, że podobne wypadki będą traktowane jednakowo.

Trzeba zarysować granice, w których wola kobiety zostaje uznana za prawnie usprawiedliwioną i w tych trudnych warunkach pozwalamy lekarzowi towarzyszyć w realizacji matczynej woli usunięcia ciąży.

Poruszamy się w obszarze zawinienia, w którym aktualizują się charakterystyczne dla indywidualnych wyborów moralnych klauzule sumienia, na które może powołać się lekarz nie zgadzający się na udział w procederze aborcji.

Życie składa się z różnych dylematów, także dramatycznych; dotyczy tego wypowiedź Jezusa skierowana do rozpaczających kobiet umieszczona w motto artykułu: „Szczęśliwe bezpłodne i łona, które nie urodziły, i piersi, które nie zaczęły karmić”.

Bezpłodne „łona” nie staną przed dylematem, o którym tu mówimy.

Wypowiedzi Jezusa towarzyszy zagadka: „Bo jeśli wilgotnemu drzewu to czynią, co stanie się suchemu?” (Łk 23,31). Postawienie pytania bez konkretnej odpowiedzi ma skłonić każdego do przemyślenia sprawy.

Przy okazji prawniczych rozważań o winie mówi się niekiedy, że prawo nie może wymagać od ludzi bohaterstwa. Musimy zdawać sobie sprawę, że bohaterstwo jest również cenną wartością społeczną. Bohater to wzór do naśladowania; przykład jego pięknego uczynku napawa nas dumą i podnosi na duchu.

A prawdziwi bohaterowie rodzą się tylko tam, gdzie nikt niczego od nich nie wymaga. Gdzie ludzie co najwyżej wymagają więcej od samych siebie.

Wymagając bohaterstwa – unicestwia się je. Wymóg tego rodzaju jest jak wąż pożerający własny ogon.

W bohaterskim czynie dochodzi do głosu to, co nas wszystkich przenika. Wolność.
Czy wolimy świat prawdziwych bohaterów? Czy wolimy świat ludzi tylko posłusznych?

_________

13 kwietnia 2016

O co chodzi z tą aborcją? (przesłanki przerwania ciąży okiem karnisty)

3 odpowiedzi na “O co chodzi z tą aborcją? (przesłanki przerwania ciąży okiem karnisty)”

  1. Regułą jest, że wszystko, za co bierze się państwo, szczególnie polskie sprzedajne elity, przynosi skutki odwrotne od zamierzonych. Ustawa o planowaniu rodziny także. W trakcie jej obowiązywania nastąpiła degradacja narodu i demograficzna klęska.
    Osobiście jestem przeciwny prawnym regulacjom w zakresie aborcji. Nie jest to kwestia narodowa, lecz indywidualna tragedia. Podnoszenie publiczne tego rodzaju kwestii nie służy budowaniu czegokolwiek, lecz jest świadomym burzeniem i niszczeniem. Wszyscy Ci, którzy to czynią, niszczą moją ojczyznę.

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: