Demoniczna procesja w Watykanie. Antychryst nadchodzi. Anna Katarzyna Emmerich o „nowym kościele”

Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła. Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich (Ef 6, 11-120

Anna Katarzyna Emmerich o „nowym kościele”

Poniższe fragmenty pochodzą z drugiego tomu „Żywota Anny Katarzyny Emmerich”   (The  Life of Anne Catherine Emmerich) autorstwa wielebnego C. E. Schmoegera CSsR, który po raz pierwszy pojawił się w druku w 1867 roku.

„Zobaczyłam dziwaczny, osobliwie wyglądający kościół będący w trakcie budowy. (…)

Nie widziałam żadnego Anioła pomagającego w budowie, lecz wielką liczbę najdzikszych duchów taszczących ku sklepieniu przedmioty najprzeróżniejszego rodzaju, gdzie osoby o krótkich kościelnych okryciach odbierały je i umieszczały w różnych miejscach.

Nic nie było przyniesione z góry; —  wszystko pochodziło z ziemi i mrocznych rejonów, a cała konstrukcja była dziełem błędnych duchów.

(…) Spostrzegłam, że wiele z narzędzi nowego kościoła, takich jak włócznie   i  strzały, —  miało zostać użyte przeciwko żywemu Kościołowi. (…)

W   jaskini   poniżej  (zakrystii) jacyś ludzie wyrabiali chleb, ale nic z tego nie wychodziło. (…)

Wszystko w tym kościele należało do ziemi i do niej powracało; 

—  wszystko   było  martwe, wszystko było dziełem ludzkich umiejętności,  —  był to kościół najnowszego formatu, kościół będący dziełem ludzkiej pomysłowości, jakby nowy innowierczy kościół w Rzymie” (ss. 282-3).

„Boję się, że Ojciec Święty będzie musiał wiele wycierpieć przed śmiercią, —  ponieważ widzę jak czarny, fałszerski, nieprawdziwy kościół odnosi coraz większe powodzenie, — widzę jego zgubny wpływ na społeczeństwo” (s. 292).

„Wybudowali wielki, osobliwy, kuriozalny kościół, który miał obejmować wszystkie wyznania na równych prawach:

—   ewangelicy, katolicy i wszystkie sekty – prawdziwa wspólnota bezbożników z jednym pasterzem i jedną owczarnią.

Miał tam być papież, płatny papież, pozbawiony wszelkiej władzy.

Wszystko   zostało przygotowane, wiele rzeczy ukończono; — lecz zamiast ołtarza były tylko ohyda i spustoszenie.

Tak miał wyglądać ten nowy kościół, i to dlatego podłożył on ogień pod stary; jednakże Bóg zamierzył inaczej.

—  Umarł on po spowiedzi i zadośćuczynieniu – i ożył na nowo” (s. 353).

„Kiedy  doświadczałam tej wizji wówczas z jeszcze większą wyrazistością w najmniejszych szczegółach zobaczyłam ponownie obecnego Papieża i mroczny kościół jego czasów w Rzymie” (s. 279).

„Widziałam zgubne konsekwencje tego fałszywego kościoła;

— zobaczyłam, jak się rozrasta; widziałam heretyków wszelkiego rodzaju napływających do Rzymu.

Widziałam nieustannie narastającą letniość duchowieństwa, ciągle poszerzający się krąg ciemności. (…)

Znowu zobaczyłam w widzeniu Bazylikę Św. Piotra podkopywaną, pustoszoną   według  planu wymyślonego przez tajną sektę i jednocześnie niszczoną przez burze; — lecz została ocalona w chwili największego niebezpieczeństwa.

—  Następnie   ujrzałam   Błogosławioną Dziewicę rozciągającą nad nią swój płaszcz.

W tej ostatniej scenie nie widziałam już panującego Papieża, tylko jednego z jego następców, — łagodnego, lecz bardzo stanowczego człowieka, który wiedział jak przyciągnąć do siebie kapłanów i który odpędził złych daleko od siebie” (s. 281).

„Ujrzałam jak w Niemczech pośród duchownych kierujących się światową mądrością i oświeconych protestantów tworzą się plany połączenia wyznań religijnych, zniesienia władzy papieskiej…” (s. 346).

„Zobaczyłam tajne stowarzyszenie podkopujące wielki kościół (św. Piotra),   a   w   pobliżu   nich  straszną bestię wyłaniającą się z morza” (s. 290).

„Widziałam w ostatnich dniach zdumiewające rzeczy związane z Kościołem.

—  Bazylika   Św.   Piotra   była niemal doszczętnie zniszczona przez sektę,  —  lecz  jej działania, z kolei, okazywały się bezowocne, a wszystko, co należało do nich, ich fartuszki i narzędzia, palone przez katów na publicznym miejscu hańby. (…)

W tym widzeniu ujrzałam Matkę Bożą gorliwie działającą na rzecz Kościoła,  — że moje nabożeństwo do Niej niezwykle się wzmogło” (s. 292).

„Chcą   wprowadzić   na   urzędy  złych biskupów. Na tym samym miejscu chcą przekształcić katolicki Kościół w luterański zbór” (s. 299).

„Kiedy ujrzałam Bazylikę Św. Piotra w stanie ruiny i tylu duchownych uwijających   się,   potajemnie,   nad   zniszczeniem Kościoła, — byłam tak załamana, że bardzo płakałam błagając żarliwie Jezusa o zmiłowanie” (s. 300).

„Widzę   małego   czarnego  człowieka,  jak we własnym kraju popełnia wiele kradzieży i nagminnie dopuszcza się fałszerstw.

—  Religia jest tam tak przebiegle podkopywana i tłamszona, iż pozostało zaledwie stu wiernych kapłanów.

Nie potrafię tego wyrazić, ale widzę narastającą mgłę i wzmagającą się ciemność. (…) 

Wszystko musi zostać ponownie odbudowane; gdyż wszyscy, nawet duchowni,   trudzą   się  by zniszczyć Kościół – ruina jest w zasięgu ręki” (s. 298).

„(…) Zobaczyłam   znów   wielki, dziwnie wyglądający kościół nie mający w sobie nic świętego (…)

Wszystkie działania uznane za niezbędne lub przydatne do budowy i utrzymania kościoła zostały podjęte w najodleglejszych krajach, a ludzie i rzeczy, doktryny i opinie przyczyniły się do tego dzieła” (ss. 283-4).

„Kiedy   mam   widzenie Kościoła jako całości, zawsze widzę od północno-zachodniej strony głęboką, czarną otchłań, do której nie dociera żaden promień światła i czuję, że jest to piekło. (…)

—  Oni   nie   są   w prawowicie założonym, żywym Kościele, stanowiącym jedność z Kościołem Walczącym, Cierpiącym i Triumfującym, —  ani   też   nie   przyjmują  Ciała Pana Boga naszego, lecz tylko chleb.

Ci, którzy pozostają w błędzie przez nich niezawinionym i którzy pobożnie i gorąco pragną Ciała Jezusa Chrystusa, otrzymują duchową pociechę, jednakże nie przez Komunię Świętą.

—  Ci którzy z przyzwyczajenia przyjmują Komunię Świętą, bez tej płomiennej   miłości   nic nie zyskują; —  tylko dziecko Kościoła otrzymuje ogromny wzrost siły” (s. 85).

„Zobaczyłam   niesłychane  obrzydliwości rozprzestrzeniające się po całej ziemi,

—   a   mój przewodnik rzekł do mnie:  —  «To jest Babel!»  – ujrzałam cały kraj w okowach tajnych, wpływowych stowarzyszeń, zaangażowanych w dzieło podobne do budowy wieży Babel. (…)

Widziałam jak wszystko obraca się w ruinę, zniszczenie sakralnych przedmiotów, bezbożność i herezję wdzierające się do wnętrza” (s. 132). (2)

***

(1) Tytuł od red. Ultra montes. Fragment artykułu Patryka Henry Omlora z 4-ego numeru pisma Interdum z 25 lipca 1970 zamieszczonego w książce pt. The Robber Church (Zbójecki Kościół) (3), jego autorstwa.

W/w artykuł z którego pochodzi ten fragment nosi tytuł The Ecumenism Heresy (Herezja ekumenizmu).

________

Zob. Kanał ,,Ku Bogu” – ,,Herezja Ekumenizmu: NOWY KOŚCIÓŁ (wg. wizji Bł. A.K. Emmerich)” – https://youtu.be/6iMHMPFcfAE Kanał ,,Labibbiace” o. dr Jakub Waszkowiak OFM – https://www.youtube.com/channel/UCH0z…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Antychryst, APELE - KOMUNIKATY, CZASY OSTATECZNE, Czasy postchrześcijańskie, EKUMENIZM, KOŚCIÓŁ POSOBOROWY, Kościół i masoneria, KRONIKA NOVUS ORDO 2014, Synod Panamazoński 2019, Uncategorized, WALKA Z KOŚCIOŁEM, Z cyklu: Ekumeniczne wysiłki na rzecz Jednej Światowej Religii i NWO. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.