Ewangelia według Świętego Łukasza 17, 11-19

Łk 17, 11-19

Zdarzyło się, że Jezus, zmierzając do Jeruzalem, przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei.

Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: «Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami!» Na ten widok rzekł do nich: «Idźcie, pokażcie się kapłanom!» A gdy szli, zostali oczyszczeni.

Wtedy jeden z nich, widząc, że jest uzdrowiony, wrócił, chwaląc Boga donośnym głosem, padł na twarz u Jego nóg i dziękował Mu. A był to Samarytanin.

Jezus zaś rzekł: «Czyż nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? Czy się nie znalazł nikt, kto by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec?» Do niego zaś rzekł: «Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła».


Źródło: 13 października 2019: CZYTANIA LITURGICZNE / https://brewiarz.pl/x_19/1310p/czyt.php3

Wiara i wdzięczność czy standard?

Piotr Blachowski

Ewangelia dzisiejsza ukazuje nam odwieczny problem braku wdzięczności za łaski i braku zrozumienia dla spraw nadprzyrodzonych. Przykład dziesięciu uzdrowionych, z których tylko jeden dziękuje za ten dar, pokazuje, jak łatwo przejść nad cudami do porządku dziennego. Pamiętajmy, że uzdrowienie bądź pomyślność, zdrowie czy powodzenie w życiu nie są samoistne, lecz po części zależą od nas samych, od naszej wiary, gdyż Bóg wysłuchuje naszych próśb na miarę ufności, jaką w Nim pokładamy.

W słowach dzisiejszej Liturgii przeplatają się ze sobą łaska, wdzięczność, wiara i życie z wiary. Nie po raz pierwszy słyszymy, że cuda i znaki, które Pan Jezus czynił, wiązały się z wiarą: gdy „widział wiarę”, dokonywał cudu. Przywołajmy kilka cytatów potwierdzających to spostrzeżenie; „Nie bój się, wierz tylko!” (Mk5,36), „Wszystko jest możliwe dla tego, kto wierzy” (Mk9,23), „Córko, twoja wiara cię ocaliła” (Łk8,42), podobnie jak i dzisiejsze zawołanie: „Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła”(Łk17,19).

Z kolei św. Paweł daje nam odpowiedź, jak rozumieć i jak postrzegać to, co nas spotyka. W Liście do Tymoteusza tłumaczy nie tylko Tymoteuszowi, ale zarazem i nam, jak powinniśmy rozumieć nasze życie. Jednocześnie mówi, jak mamy postępować, by doczekać się spełnienia obietnic naszej wiary. „Jeśli trwamy w cierpliwości, wespół z Nim też królować będziemy. Jeśli się będziemy Go zapierali, to i On nas się zaprze. Jeśli my odmawiamy wierności, On wiary dochowuje, bo nie może się zaprzeć siebie samego.” (2 Tm 2,12-13).

Tak więc z jednej strony wiara musi poprzedzać cud, jest warunkiem jego spełnienia. Ale równocześnie wiara stanowi następstwo cudu, rodzi się bowiem w duszy tych, którzy cudu doznali albo byli jego świadkami. A zatem wiara jest odpowiedzią nas, ludzi, na Słowo Boże. Wróćmy do trędowatych z dzisiejszej Ewangelii. Do ich postawy, gdy doświadczyli łaski Bożej. Po której stronie jesteśmy my sami? Tego jednego czy tych dziewięciu?

Bóg każdego dnia obsypuje nas łaskami. Przez kogoś uśmiecha się do nas, aby nas wzmocnić, przez kogoś ratuje nasze zdrowie, abyśmy mogli jeszcze coś dobrego uczynić. Wielu zachwyca się pięknem przyrody, potęgą morza i gór, cudami natury, ale nie widzi Stwórcy. To wszystko jest darem dobrego Boga dla nas. Czy mamy tę świadomość, że cokolwiek dobrego otrzymujemy – daje nam to sam Pan Bóg? Czy dostrzegamy nie tylko dar, ale i Dawcę?

MATKO BOŻA – ucz nas postawy pokory i wdzięczności i prowadź nas przez życie ziemskie do życia wiecznego.

Obmowa jak trąd

Augustyn Pelanowski OSPPE

Kilku z nich poszło się tylko pokazać kapłanom. Zależało im przede wszystkim na tym, by uwolnić się od udręczenia chorobą. Nic o ich wierze Łukasz nie napisał. Wydaje się, że nawet cud niczego nie zmienił w ich życiu duchowym. Natomiast Samarytanin „wrócił, chwaląc Boga”. Te słowa uwypuklają jego wewnętrzną przemianę – przejście od niedowierzania ku całkowitemu zaufaniu Bogu.

Podobnie Naaman deklaruje zerwanie z bałwochwalstwem, i na dowód swego oddania Bogu zabiera ze sobą ziemię, na której był uzdrowiony, by na niej czcić jedynego Boga w swoim kraju. Żaden cud nie jest tak istotny w oczach Boga jak nasze oddanie się Bogu w wierze, wypełnionej bezgranicznym zaufaniem. Wielkość i godność człowieka wierzącego polega właśnie na zdolności do doświadczania Boga, któremu się oddaje i którego się przyjmuje. Przyjmuje, ponieważ Bóg też w nas wierzy, o czym pisze Paweł: „On wiary dochowuje, bo nie może się zaprzeć samego siebie”. Wierzę, czyli ufam, że Bóg mi ufa!

Zastanawiam się, czy trąd, o którym dwukrotnie dziś jest mowa w trzech czytaniach, jest jakimś zilustrowaniem niedowierzania? Żydzi wierzyli, że trąd jest swoistą karą za oszczerstwo i obmowę. Miriam, siostra Mojżesza, została dotknięta trądem, gdy podawała w wątpliwość wybór Mojżesza na jedynego wodza i obmawiała go z powodu małżeństwa z Kuszytką, Seforą (Lb 12). Istotą jej oskarżeń było zwątpienie w wybór Mojżesza na jedynego wybawcę. Zwątpienie zrodziło oskarżenie, a to doprowadziło ją do trądu. Nie chcę przez to twierdzić, że ta potworna choroba jest spowodowana wątpliwościami i obmowami, ale chcę podkreślić, że jest doskonałą ilustracją życia, które nie potrafi już zdobyć się na pełne zaufanie Bogu i ratuje swoją pozycję oskarżeniami innych. Zwątpienie w miłość i dobroć Boga prowadzi nieuchronnie do niszczenia innych złymi opiniami. Naaman, dopóki był trędowaty, wątpił w sens zanurzania się w wody Jordanu, a jego pierwsza reakcja na nakaz zanurzenia się była pełna gniewu.

Jak bardzo nasz świat stał się trędowaty przez miliony pomówień, oskarżeń, obmów, fałszywych opinii, zniesławień, zarzutów, które każdego dnia rozbrzmiewają w domach, na ulicach, na forach internetowych, w wiadomościach wykrzykiwanych z ekranów! W oczach Boga zwykła obmowa czy oszczerstwo jest czymś ohydniejszym niż widok ropiejącej i gnijącej rany na trędowatym ciele. Główne dzieło Chrystusa to przecież usprawiedliwienie, które stoi w zwycięskiej opozycji do głównego dzieła szatana, czyli oskarżania.

Za każdym więc razem, gdy mamy pokusę obmówić kogokolwiek, albo nawet oskarżyć, dobrze się zastanówmy, po której stronie wtedy staniemy: Chrystusa czy szatana?


Za; https://liturgia.wiara.pl/doc/420067.28-Niedziela-zwykla-C/2

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ewangelia św. Łukasza, Komentarze, NOWY TESTAMENT, Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.