Proboszcz otworzył kościół, by chronić bezdomnych i młodych imigrantów

(fot. unsplash.com)

Przez cały dzień w jednej z parafii w Barcelonie przebywają ludzie: śpią, jedzą, odpoczywają. Można więc zadać sobie pytanie dotyczące tego, na ile jest to jeszcze przestrzeń sacrum.

Katolicka świątynia, dzięki obecności Najświętszego Sakramentu, jest miejscem gdzie Bóg przebywa w sposób rzeczywisty. To fakt i jako katolicy nie możemy nigdy o tym zapominać. Jednak wydaje się, że są momenty i sytuacje, w których nie tylko warto, ale nawet trzeba tę przestrzeń otworzyć na “nie-świętą” rzeczywistość. Przykładem tego jest postawa proboszcza, który już od dwóch lat otwiera kościół na bezdomnych, a teraz też na imigrantów.

Barcelona dla wielu Polaków kojarzy się z wakacjami, bądź też z klubem piłkarskim. Jednak jest to też miejsce, gdzie świat bogatych spotyka się ze światem biednych. Portal El País w tamtym roku informował, że na ulicach Barcelony i w ośrodkach pomocowych dziennie przebywa nawet 3,5 tysiąca osób. Natomiast inny portal, El Periódico, na początku tego roku poinformował, że liczba nieletnich osób żyjąca na ulicach Barcelony w ciągu ostatnich trzech lat wzrosła dwukrotnie.

W związku z tą sytuacją jeden z tamtejszych proboszczów już dwa lata temu postanowił otworzyć świątynię dla bezdomnych w trakcie okresu zimowego. Wolontariusze łączą wtedy ławki i kładą na nich materace, tworząc łącznie 50 łóżek na których mogą spać potrzebujący. Dodatkowo przygotowują im też śniadania. W świątyni mogą spać jedynie od 8 rano do 8 wieczorem, gdyż urząd miasta nie wydał zezwolenia na przebywanie tych osób w godzinach nocnych.

Ostatnio o pomyśle proboszcza zrobiło się głośno w związku z tym, że pojawiła się nowa grupa korzystająca z jego gościnności. Są nimi młodzi z Maghrebu, a więc z północno-zachodniej Afryki, w dużej mierze z Maroka i Algierii. Również oni zaczęli prosić o schronienie w świątyni. Tę potrzebę potwierdza sam proboszcz, który dostrzega szkody psychiczne jakich doświadczają młodzi – “Niektórzy są wykorzystywani w prostytucji” – alarmuje ksiądz.

Do kościoła przychodzi średnio 250 osób, aby odpocząć, a około 30 % z nich stanowią wspomniani młodzi imigranci. Ta inicjatywa jest rodzajem szpitala polowego, które istnieją w San Francisco, Rzymie, czy w Madrycie. Tym, co go odróżnia od pozostałych, jest właśnie obecność ludzi młodych. Młodzi są wyniszczeni fizycznie i umysłowo, zaznacza proboszcz, dlatego to miejsce jest tak dla nich ważne. Co gorsze, młodzi stają się często ofiarami mafii. “W zamian za kradzież telefonów komórkowych dają im narkotyki, czy markową odzież” – komentuje ksiądz. Młodzi ją zakładają i robią sobie zdjęcia, którymi się chwalą na portalach społecznościowych. Dzięki temu ich znajomi w Maroko, czy Algierii myślą, że odnieśli oni sukces.

Proboszcz, otwierając świątynię, stara się więc uchronić młodych przed dewastującym życiem na ulicy. Dlatego wchodząc do tej świątyni w ciągu dnia możemy zobaczyć śpiące osoby, a w tle usłyszeć religijną muzykę. Przebywający tutaj mają możliwość napicia się szklanki mleka i zjedzenia herbatników rozprowadzanych przez wolontariuszy. Ich rówieśnicy w tym samym czasie na pobliskim placu wąchają klej, używając do tego reklamówek z plastiku.

Według mnie to ostatnie porównanie to prawdziwy podział na sacrum i profanum. Na sacrum, a więc miejsce, gdzie człowiek może nabrać siły, nie tylko tej duchowej. To przestrzeń do wzrostu i do uświęcenia. Miejsce do spotykania Boga nie tylko w Najświętszym Sakramencie, ale i w drugim człowieku. Natomiast profanum to miejsce, gdzie człowiek umiera duchowo, zapomina, że jest wezwany do tworzenia wspólnoty z Bogiem i ludźmi.

Wspomniany kościół Świętej Anny w Barcelonie jest dla mnie miejscem sacrum. Może nie tak cichym, pachnącym i spokojnym jak nasze najpiękniejsze świątynie, ale na pewno Bożym.

_____________

Teraz jest sacrum w kościele… Słów brak. Dlaczego tego sacrum nie gości na plebanii? … a ci parafianie tyle samo warci, co ich proboszcz / m.j.

https://www.deon.pl/religia/wiara-i-spoleczenstwo/art,1565,proboszcz-otworzyl-kosciol-by-chronic-bezdomnych-i-mlodych-imigrantow.html

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Czasy postchrześcijańskie, KARY I ZNAKI BOŻE, KOŚCIÓŁ POSOBOROWY, Kościół i masoneria, KRONIKA NOVUS ORDO 2014, Uncategorized, WALKA Z KOŚCIOŁEM. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.