Księga Estery i polska polityka – Purim: jak tradycje żydowskie żyją we współczesnej Polsce

Biblijna ilustracja do Księgi Estery

Za rządów dwóch cesarzy z dynastii teodozjańskiej — (Honoriusza i Teodozjusza II) — obchody Purim przybrały tak prześmiewczy i bluźnierczy wobec Męki Pańskiej i ośmieszający Krzyż charakter, że z powodu protestów chrześcijan rabini musieli zdyscyplinować swą agresywną brać i zakazać pewnych zachowań parodiujących Ewangelie…

Wstęp do edycji Księgi Estery w Biblii Tysiąclecia zawiera oburzające zdanie.

Oddajmy jednak głos naszemu, już cytowanemu komentatorowi:

„Nie mogę jednak powstrzymać się od krytycyzmu, dowiadując się np., że

—  „Estera, podobnie jak Judyta, dzięki uratowaniu ludu Bożego od zagłady uchodzi w tradycji i liturgii za typ Maryi” (Wstęp do Est, w: BT, s. 476).

W Ewangeliach nie ma wzmianki o tym, aby Maryja swoim zachowaniem przyczyniła się do skazania na śmierć jakiegoś człowieka za zbrodnię, której nie usiłował popełnić, albo żeby domagała się uśmiercenia synów jakiegoś złoczyńcy,  dlatego że byli jego synami (…), albo żeby podejmowała starania o przedłużenie czasu jakiegoś pogromu.

Smutne jest to, że za tekst uświęcony współcześni wyznawcy dwu religii w naszym kręgu kulturowym uważają utwór przesycony zajadłą mściwością.”

Samo święto Purim też ma interesujące dzieje.

Za rządów dwóch cesarzy z dynastii teodozjańskiej —  (Honoriusza i Teodozjusza II) —  obchody Purim przybrały tak prześmiewczy i bluźnierczy wobec Męki Pańskiej i ośmieszający Krzyż charakter, że z powodu protestów chrześcijan rabini musieli zdyscyplinować swą agresywną brać i zakazać pewnych zachowań parodiujących Ewangelie…

***

Co jest osnową tej opowieści, iż dała ona fundament do narodzin tysiącletnich tradycji?

W czym wyraża ona tak trafnie istotę duszy narodu żydowskiego, iż pamięć o jej bohaterach czci on coroczną eksplozją radości, aż po dziś dzień?

Jakie były historyczne podstawy i głębinowy sens tych świętych  opowieści i opartych na nich uroczystości, do których zapraszają przechodniów rozśpiewani Żydzi Nowego Jorku i innych metropolii.

Przyjrzyjmy się bliżej tej najbardziej niezwykłej księdze Starego Przymierza, której treść daje nam wgląd w to, jak rodziła się tradycja targania za uszy antysemity, a nawet… obcinania ich.

Ciasteczka „uszy Hamana”

Estera, córka Abihaila, stryja Mordechaja zostaje żoną króla perskiego dzięki pijarowym radom Hegaja, — eunucha królewskiego, stróża żon, — który doradził jej, że aby zdobyć względy króla i wygrać rywalizację o zajęcie miejsca oddalonej królowej Waszti – musi demonstracyjnie ukryć kobiecą pazerność na błyskotki i bogactwa lekceważąc je i niczego z tych bogactw, kosmetyków i ozdób, które jej oferuje król – nie wziąć.

Ester posłusznie wykonała instruktaż ówczesnego Tymochowicza, zgrabnie odegrała rolę  —  („Estera pozyskała sobie życzliwość wszystkich, którzy na nią patrzeli.”) i odniosła sukces – zdobyła koronę.

Później – zaprawionej już w trudnej, lecz wdzięcznej sztuce public relations – przyjdzie jej odegrać upozorowanie próby gwałtu przez wroga Izraelczyków Hamana,   — odegrać z sukcesem, gdyż król Achaszwerosz weźmie to za prawdę i każe powiesić Hamana.

Prawdopodobnie przed zasymulowaniem bycia napastowaną odegrała jeszcze dwie role, kiedy to idąc do króla dwukrotnie zaczęła omdlewać, co w królu obudziło czułość i łaskawość, tak jej potrzebne do sfinalizowania planu „krwawej, profilaktycznej zemsty” na tysiącach Persów.  Ale o tym później.

Wszystkie te działania sprawiają wrażenie realizacji wielce złożonej intrygi Mordechaja, gdyż on był tu faktycznym spiritus movens, który jeszcze zanim doszło do kluczowych wydarzeń

– nakazał Esterze ukrywać przed królem swoje pochodzenie, co pozwoliło w kluczowym momencie, gdy ważyły się losy odwołania królewskiego dekretu przeciwko Żydom

– zagrać   tą  kartą, że przecież sama żona króla jest z tego ludu, który ma być wytracony,

co prawda   król bronił się przed tym argumentem, mówiąc do Ester, że   nawet gdy Żydzi – zgodnie z dekretem zginą,   to jej samej to nie obejmie, gdyż dekret jest „ogólny”.

Samo to, iż król wcale nie był skory, do odwoływania dekretu, pośrednio świadczy, iż przytoczona w dekrecie opinia o antypaństowości narodu hebrajskiego była przez Achaszwerosza popierana, a nie była tylko – jak wmawia autor dzieła – efektem zemsty Hamana za… nieoddanie mu pokłonu.

Ale wróćmy do Mordechaja.  Postać to interesująca wielce.

Właściwie pierwotny tekst hebrajski nie mówi niczego konkretnego o funkcji pełnionej przez niego w pałacu, czy w okolicy pałacu.

—  Jego  status jest niejasny, pojawia się tylko zwrot: — „Siedział u bramy królewskiej”.

Późniejszy dopisek grecki uzupełnia to niedopatrzenie i podaje kwalifikacje i stanowisko:

— „mąż wybitny, pełniący służbę na królewskim dworze”.

Otóż ów mąż wybitny znudzony siedzeniem u bramy wykoncypował zapewne zwiększenie innowacyjności swojego jednoosobowego przedsiębiorstwa i postanowił dokładniej nastawiać uszu na to, co w trawie piszczy, udając sen  —  (mamy tu konsekwentną ścieżkę aktorską, po której kroczy też „piękna” Estera).

I kiedy tak nasłuchiwał i nasłuchiwał, zdarzyło się, że wreszcie i coś godnego zaraportowania usłyszał.

—  „A gdy Mardocheusz odpoczywał na dziedzińcu z Gabatą i Tarrą, dwoma eunuchami króla strzegącymi dziedzińca, posłyszał ich rozmowy i odkrył ich knowania.

Przekonał się, że byli gotowi podnieść rękę na króla Achaszwerosza, i doniósł o nich królowi.

Król przeprowadził śledztwo przeciw tym dwom eunuchom, a gdy przyznali się do winy, odprowadzono ich na śmierć.”

Dwaj koledzy z zakładu pracy zostali powieszeni, szlak ku królowi przetarty, wybadanie, czy król chętny jest na takowe raporty – dokonane.

Jednym słowem same korzyści i świetnie rokujący wstęp do kariery na dworze królewskim.

Czas było przejść wobec tego, do drugiej fazy planu, który być może był planem zamachu stanu – ponieważ wśród wyznawców jahwizmu nie było to obce zjawisko —  (zamachu stanu dokonuje Jehu unicestwiając klan Achaba oraz Atalia wymordowując plemię Judy).

Co prawda zamach ten nie sięgał samej góry, może był to tylko „zamach stanu urzędniczy”, — łatwiejszy w przeprowadzeniu i dający pewność większej trwałości jego skutków i wzbogacony o czystkę ponad 75 tysięcy osób  —  (w tym kobiety, dzieci, niemowlęta – chociaż trzeba przyznać, że trudno jest zrozumieć, jak niemowlęta mogą żywić rzekomą nienawiśc do Żydów…) — niechętnych anarchizmowi Hebrajczyków i ich psuciu państwa.

Jeśli to był plan, to teraz była kolej na jego drugi etap, czyli cykl prowokacji.

Mordechaj demonstracyjnie prowokuje Hamana nie podporządkowując się zarządzeniom królewskiej etykiety i regulaminu.

Robi to za każdym razem, gdy Haman przechodzi obok niego.

To wyzywające zachowanie widzą urzędnicy wypełniający swoje obowiązki w normalny sposób   i   pytają   się   go,   czemu   nie stosuje się do obowiązujących praw. —  („Przetoż  — rzekli słudzy królewscy, którzy byli w bramie królewskiej, do Mordechaj: Czemuż ty przestępujesz rozkazanie królewskie?”).

Ich też nie słucha.

—  „A gdy tak do niego na każdy dzień mawiali, a nie usłuchał ich, oznajmili to Hamanowi”.

Zwykło się tłumaczyć ową niechęć do przestrzegania prawa i dworskiej etykiety przez Mordechaja, tym, iż tak mu kazał Bóg, żeby nie oddawać ludziom czci należnej Bogu.

Oczywiście jest to wybieg kazuistyczny i grzech wobec samej logiki tekstu, gdyż kiedy sam Mordechaj staje jako wezyr w purpurze i koronie – to już mu nie przeszkadza (rzekomo bałwochwalcze) oddawanie jemu samemu czci.

Odbiera pokłony i wszelkie inne przywileje tak naturalnie, jakby nic innego w życiu wcześniej nie robił.

Jest to klasyczny przykład zachowania o nazwie „podwójna miarka”.

Haman udaje się więc do króla, gdzie przedstawia swoją opinię na temat ludu, którego reprezentant uporczywie, publicznie go prowokuje i nie słucha urzędników królewskich nie stosując się do państwowych praw.

Jest to jedyny tak obszerny fragment w Starym Testamencie, gdzie opisana jest istota ekskluzywistycznych zachowań Hebrajczyków wobec państw, wewnątrz których tworzą autonomiczne kolonie, dlatego warto ją zacytować w całości:

„Jest pewien naród rozproszony po wszystkich prowincjach twojego królestwa,  i odseparowujący się od wszystkich, mający nowe, inne prawa i ceremonie, — a co więcej, — gardzący zarządzeniami królewskimi i w interesie królestwa leży, aby z powodu bezkarności nie urosła jego bezczelność”.

W wersji obszerniejszej brzmi to tak:

—  „Haman, który wyróżniał się przy nas mądrością i niezmiernie przychylnym usposobieniem oraz odznaczał się niezachwianą wiernością, zajmując drugie miejsce w królestwie, wskazał nam, że — wmieszał się pomiędzy inne szczepy całego świata pewien naród wrogo do pozostałych usposobiony, który przez swoje prawa sprzeciwia się wszystkim narodom i stale lekceważy zarządzenia królów, tak iż stanowi przeszkodę w rządach nienagannie sprawowanych przez nas nad całością.

Przekonawszy się, że jedynie ten naród pozostaje ze wszystkimi w stałej niezgodzie, że trzyma się w odosobnieniu na skutek swych praw, że nieżyczliwy jest dla naszych spraw, spełniając najgorsze czyny, tak iż państwo nigdy nie będzie mogło dojść do wewnętrznego pokoju”.

Autor   Księgi   Estery   przypisuje Hamanowi i królowi podjęcie decyzji o wytraceniu tego – wg tekstu samej Wulgaty – „bezczelnego” (łac.insolens – arogancki, butny, bezczelny Est 3,8) narodu.

Tak wielka kara za prowokacyjne nieoddanie pokłonu jest  mało wiarygodna, gdyż autorem narracji jest  kat, a nie ofiara.

W każdym bądź razie wydarzenia toczą się dalej.

Teraz Mordechaj uruchamia ponownie Esterę.

Każe jej iść do króla z misją anulowania antyhebrajskiego dekretu.

Gdy Estera obawia się to uczynić, Mordechaj – bardzo pobożnie – grozi jej i szantażuje:

— „Albowiem, jeźli ty tak cale milczeć będziesz na ten czas, ulżenie i wybawienie przyjdzie Żydom skądinąd, ale ty i dom ojca twego zginiecie”.

Na takie dictum kobieta musiała iść.

W komnacie królewskiej – pamiętając wcześniejszą szkołę pijaru –prawdopodobnie odegrała dwukrotnie scenę zasłabnięcia  —  („wzięła ze sobą dwie służebnice. — Na jednej z nich opierała się jakby omdlewająca z rozkoszy,   — a druga szła za nią, powiewną czyniąc jej szatę przez jej podtrzymywanie. I zapłonęła wdziękiem swej piękności”).

I tak kroczyła do króla ćwicząc „jakby omdlewanie” i „zapłonięcie”.

Gdy wreszcie dotarła, to

— „zachwiała się, zmieniła swój wygląd, zbladła i pochyliła się na głowę służącej, która ją wyprzedzała.  —  I przemienił Bóg usposobienie króla na łaskawe, tak że zaniepokojony zeskoczył ze swego tronu i wziął ją w ramiona, aż przyszła do przytomności.”

Pierwsze lody zostały przełamane – piłeczka była po stronie Estery. Ale do celu został jeszcze kawałek, choć wszystko szło w dobrym kierunku, gdy król

—  „wyciągnął złote berło, i położył je na szyi jej, i pocałował ją, i rzekł: —  «Mów do mnie! »”.

Estera, jakby wyjęta z hollywoodzkiego scenariusza kontynuuje podbijając cenę i zachwalając urodę króla:

—  „Ujrzałam cię,  panie, jak anioła Bożego i zatrwożyło się serce moje od strachu przed majestatem  twoim, ponieważ jesteś godny podziwu, panie, a oblicze twoje jest pełne wdzięku”.

Po czym  ozdabia całość zawsze skutecznym pijarem:

— „A gdy to mówiła, znowu upadła z wyczerpania. Król zaś przestraszył się, a cała służba jego pocieszała ją”.

Scena ta dość często uwieczniana była w grafikach i obrazach.

Warte   zauważenia   jest,   że król wcale nie jest skłonny odwoływać dekret antyhebrajski, — widocznie argumenty urzędników królewskich i reprezentującego ich Hamana uznał za odpowiadające prawdzie i uspokaja Esterę, że jej się nic nie stanie z powodu ogólności zarządzenia antyhebrajskiego:

—  „Cóż ci to, Estero? Jam brat twój, bądź dobrej myśli! Nie umrzesz, ponieważ nasze zarządzenie odnosi się do ogółu, przybliż się!”.

Jednak jeszcze tym razem Esterze nie chodzi o odwołanie dekretu.

Na razie wymaga na królu na następny dzień ucztę w składzie trzech osób:—  król, Haman i ona.

Szanse na zmianę opinii króla o  narodzie, który jest – wg słów samego tekstu biblijnego

— „wrogo do pozostałych usposobiony, który przez swoje prawa sprzeciwia się wszystkim narodom i stale lekceważy zarządzenia królów, tak iż stanowi przeszkodę w rządach nienagannie sprawowanych przez nas nad całością”

– były zapewne małe, gdyż zarzuty musiały pokrywać się z opinią króla i jego dworu.

Tej nocy król bije się z myślami, nie może spać i przeglądając kroniki i archiwa odnajduje donos Mordechaja, co pozwala mu zapomnieć o kłopotach – jakie przyczynia królestwu separujący się i czujący się bezkarnym naród – i wyobrazić sobie korzyści z posiadania skutecznego informatora właśnie z tego narodu.

Estera natomiast przygotowuje się do realizacji kilku wątkowego planu.

Zanim Estera zwróci się już bezpośrednio o cofnięcie rzeczonego dekretu trzeba zemścić się na Hamanie i oczernić go przed królem. Wtedy powinno już pójść jak po maśle. I takoż czyni.

 

Nastał dzień następny.

— „Przyszedł więc król z Hamanem, aby ucztować z królową Esterą.”

Gdy atmosfera stała się już stosunkowo miła

—  „król rzekł do Estery także w drugim dniu podczas picia wina:   — «Jakie jest twoje życzenie, królowo Estero, a będzie ci dane, i co za prośba twoja?”.

Przystępuje więc Estera do rzeczy mówiąc:

— „niech będzie darowane mi życie na moją prośbę i lud mój na moje życzenie!  Albowiem sprzedano nas, mnie i mój lud, aby nas wygładzić, wymordować i zniszczyć.”

Król, dziwnie zapominając o dekrecie, który niedawno pod wpływem argumentów urzędników i  Hamana podpisał – pyta się:

  — „Któż jest ten, który zawziął się w sercu swoim, aby to uczynić, i gdzie on jest?”.

Amnezję króla być może tłumaczy moc i ilość wina oraz „zapłonięcie pięknością” jego interlokutorki.

W każdym razie Estera wskazuje wyciągniętą ręką Hamana mówiąc:

—  „ten niegodziwiec!”.

(Scena owa też należy do często ilustrowanych plastycznie epizodów, nazwać ją można: „wskazaniem antysemity”).

W tym momencie król jest już w pełni zaambarasowany: — naród jest nieznośny, ale z Mordechaja pożyteczny donosiciel z Estery piękna i złotousta kobieta. — Cóż czynić?

Nie mogąc poradzić sobie z dylematem wyboru pomiędzy osobistymi korzyściami a dobrem królestwa – wychodzi do ogrodu.

Podczas jego nieobecności Haman, wiedząc, co go czeka ze strony duetu Mordechaj-Estera, pada na kolana przed Esterą prosząc o życie.

Na to wchodzi król interpretując gest Hamana jako próbę molestowania i gwałtu:

—  „Tedy rzekł król: Izali jeszcze i gwałt chce uczynić królowej u mnie w domu?”.

Estera potwierdzająco milczy.

Oddajmy głos jednemu z inteligentnych komentatorów tej księgi:

—  „Wobec milczenia Estery, które w zaistniałej sytuacji potwierdza winę Hamana, zostaje on powieszony za to rzekome usiłowanie zbrodni – a nie za swoje rzeczywiste zbrodnicze knowania.

Następują dni triumfu Judejczyków.

 Mardocheusz zostaje wywyższony, a na prośbę Estery i jego wydany zostaje obowiązujący we wszystkich krajach imperium dekret (8: 5–8), zawiadamiający Judejczyków, że król pozwala im, aby w dniu, kiedy mieli być zgładzeni,

— „zgromadzili się i stanęli w obronie swego życia, aby mogli wytracić i wymordować, i wygubić wszystkich zbrojnych swoich wrogów wśród ludów i państw wraz z ich niemowlętami i kobietami, a także aby zabrali ich majętność (8: 11)…

We wszystkich państwach i każdym mieście… dokądkolwiek dotarły słowo króla i jego dekret dla Żydów nastały [wśród Judejczyków] radość i wesele, uczty i dzień zabawy.

Wielu spośród narodów państwa perskiego do wiary i obyczajów Judejczyków się przyłączyło, ponieważ padł na nich strach przed Żydami” (8: 17).

No cóż, komentarz tu chyba zbędny. —  Pozostaje tylko pogratulować… siły argumentów ;).

Ci, przed którymi stali judejczycy z uniesionym nad ich głowami mieczami, mieli do wyboru umrzeć za nie wiadomo co (wszak nie oni pisali dekret!, tylko król z Hamanem…), — albo przyjąć wiarę chcących ich zabić.

Przeżyli ci, co przyjęli, jak to z rozczulającą szczerością pisze autor Księgi Estery:

— „ponieważ padł na nich strach przed Żydami”.

Zaiste, w tym momencie lektury można przestać się dziwić temu,  jak ogromny był opór w pierwszych wiekach, przed przyjęciem tej szowinistycznej księgi do kanonu — (wspólnota z Qumran też nie posiadała tej księgi wcale…).

Ci, którzy  —   szukając  zrozumienia tego horrendalnego opisu —  twierdzą, że…  sam Bóg chciał, by pod groźbą ścięcia, niewinni ludzie przyjmowali wiarę w niego —  niech pomyślą, co mówią…

Każdemu myślącemu nie może to się skojarzyć z niczym innym, niż wydarzenia z obrazka poniżej…

i

Ilustracja do Księgi Estery: „Triumf Izraelitów” (z prawej obcięta głowa nabita na włócznię)

Księga Estery – Triumf Izraelitów

Zacytujmy dalej naszego komentatora:

—  „Ci, co nawracali mieczem na chrześcijaństwo albo pochwalali tę praktykę mogli w tym przekazie upatrywać daną z góry aprobatę dla niej.

Nikt nie stawił im czoła, ponieważ strach przed nimi padł na wszystkie narody…

I z nienawidzącymi ich postąpili zgodnie ze swym upodobaniem (9: 2–5)…

— I zabili nienawidzących ich 75 tysięcy, [a skąd drodzy egzekutorzy wiedzieli, kto ich nienawidzi, lub czy dane niemowlę nienawidzi?]   — ale na majątek ich nie wyciągnęli ręki  —  [co za wielkoduszność, i czemu, skoro król zalecił rabunek, i co się z tymi dobrami stało?].

Na zamku w Suzie wycięli pięciuset mężczyzn…, ale na majątek ich nie wyciągnęli ręki” (9: 16 i 9: 6–10).

Esterze wszelako było tego wszystkiego za mało [parafrazując słowa piosenki Kory można powiedzieć:

— „Ty nienasycona, wciąż nienasycona…] uprosiła więc króla, aby powieszono dziesięciu synów Hamana, [ których przewiną najwidoczniej było to, że byli synami Hamana, — gdyż nie ma ani słowa o ich antyhebrajskich poglądach,

— ale może niepotrzebne jest szukać logicznego uzasadnienia, gdy przecież sam dekalog go dostarcza:  — „twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach„]

oraz,   żeby pogrom   wrogów   Judejczyków  w Suzie trwał przez jeszcze jeden dzień (9: 13–15)   — [tego w dekalogu nie ma, żeby wydłużać pogromy, więc jest to własna inwencja logistyczna odważnej Estery…].

Utwór kończy się rozesłaniem przez Mordechaja zalecenia do wszystkich Judejczyków, — aby rocznicę swojego triumfu czcili świętem, które ma się nazywać Purim.

W liście jest nawet wzmianka o ustalonym już widocznie w czasie powstania Est zwyczaju wzajemnego obdarowywania się żywnością.”

I tak oto doszliśmy do końca historii tych herosów.

—  „A Mordechaj wyszedł od króla w szacie królewskiej hijacyntowej i białej, i w wielkiej koronie złotej, i w płaszczu bisiorowem, i szarłatnym;  — Potem ułożył król Achaszwerosz podatek na ziemię swoję, i na wyspy morskie.”

Fakt,   iż   główny   bohater – spełniwszy swoje marzenia, snute, gdy — „siedział u bramy” — pojawia   się   w   koronie i purpurze zwiastuje, iż zaraz pojawią się napisy końcowe i logo wytwórni: Paramount Pictures Corporation.

Zastanawia tylko ostatnie przesuwające się po ekranie zdanie narracji:

— „Potem ułożył król Achaszwerosz podatek na ziemię swoję, i na wyspy morskie.”

Jaki miało związek owe nałożenie podatku z historią wdrapania się Mordechaja na szczyt drabiny jego marzeń?   — Czy był to związek przyczynowo-skutkowy?

Może jednak poniechajmy tych dociekań, by myśl nasza nie podążyła drogą myśli Hamana… The End.

Zanim przejdę do opisu jak owe święte tradycje żyją i przemieniają się, także, o dziwo, we współczesnej Polsce – spróbuję podsumować krótko dotychczasowe rozważania.

Niektórzy komentatorzy zwracają uwagę, iż opowieść ta przesycona jest „szowinizmem i agresywnością” oraz „mściwym triumfalizmem” a tytułowa Estera nie przebiera w „podłych” działaniach.

Nie muszę chyba dodawać, że są to oczywiście wstrętni antysemici zasługujący (oczywiście wraz z synami) na los Hamana.

Najlepiej jednak będzie, gdy, każdy sprawdzi wszystkie meandry tego tekstu poprzez uważną, samodzielną lekturę obu wersji biblijnej księgi (jedna wersja jest w Biblii Tysiąclecia, druga w Biblii Gdańskiej).

Za uważną lekturę  – póki co – jeszcze nie ścinają.

Daleko posunięte wątpliwości wobec tej księgi mają już długą historię.

Kilku Ojców Kościoła (a także kilku rabinów) było przeciwnych włączeniu jej do kanonu.

Stało się inaczej…

Samo święto Purim też ma interesujące dzieje.

Za rządów dwóch cesarzy z dynastii teodozjańskiej (Honoriusza i Teodozjusza II )obchody Purim przybrały tak prześmiewczy i bluźnierczy wobec Męki Pańskiej i ośmieszający Krzyż charakter, że z powodu protestów chrześcijan rabini musieli zdyscyplinować swą agresywną brać i zakazać pewnych zachowań parodiujących Ewangelie…

Trzeba wspomnieć jeszcze o jednej bulwersującej sprawie.

Wstęp do edycji Księgi Estery w Biblii Tysiąclecia zawiera oburzające zdanie. — Oddajmy jednak głos naszemu, już cytowanemu komentatorowi:

„Nie mogę jednak powstrzymać się od krytycyzmu, dowiadując się np., że

— „Estera, podobnie jak Judyta, dzięki uratowaniu ludu bożego od zagłady uchodzi w tradycji i liturgii za typ Maryi” (Wstępdo Est, w: BT, s. 476).

W Ewangeliach nie ma wzmianki o tym, aby Maryja swoim zachowaniem przyczyniła się do skazania na śmierć jakiegoś człowieka za zbrodnię, której nie usiłował popełnić, albo żeby domagała się uśmiercenia synów jakiegoś złoczyńcy, dlatego że byli jego synami (…), albo żeby podejmowała starania o przedłużenie czasu jakiegoś pogromu.

Smutne jest to, że za tekst uświęcony współcześni wyznawcy dwu religii w naszym kręgu kulturowym uważają utwór przesycony zajadłą mściwością.”

Jak widać, Mordechaj to pierwszy w historii TW (tajny współpracownik króla, z samozaciągu) oraz pierwszy łowca antysemitów.

Haman to pierwszy w dziejach antysemita.

Estera to pierwsza tak wybitna kobieta intrygantka i logistyk ludobójstwa.

Ważkie postaci.

Dowodem, iż po z górą 2 tys. lat powieszenie Hamana, jego synów oraz „krwawą łaźnię” kilkudziesięciu tysięcy jego rodaków na skutek intrygi Mordechaja  świętują pobożni Żydzi na ulicach miast wszystkich kontynentów tańcem i śpiewem w dzień oraz obfitością wina (wg zaleceń rabinackich  komentarzy Talmudu).

— Wina pitego wieczorem i nocą aż do ranka, aż do stanu świadomości niezdolnej odróżnić Kaina od Abla, Mordechaja od Hamana i Jaruzelskiego od Popiełuszki.

Liczne zabawy i potrawy wzbogacają tradycję: — Wieszanie Hamana, bicie Hamana, ciasteczka o nazwie „uszka Hamana” (hamantaszki).

Czy możemy się z tego czegoś nauczyć?

Jedni wyciągną naukę taką, że siłą nawyku zwykliśmy uważać donos, donosicielstwo za coś godnego potępienia i niskiego.

Jednak religia ma moc uświęcenia każdego rodzaju zachowań.

W tej optyce donosy jawią się niemalże gatunkiem literatury religijnej, porównywalnej z Dawidowymi Psalmami.

W tradycji purimowej donos jest wyrazem czujności wobec potencjalnych wrogów wyznawanej, najwyższej wiary. Zwalczmy tę chuć, by donosiciela obelgami truć. W świecie purimowym donos jest wszak przejawem najwyższej mądrości i pobożności. Nauka to jednak niezbyt budująca…

Inni, bardziej złośliwi, powiedzą, że morał tej opowieści zawiera się w ekscentrycznych groźbach i żądaniach brzmiących tak:   — Nie można mówić, że my wieszamy, bo powiesimy.

Nie można mówić, że nie przestrzegamy miejscowych praw, bo zastosujemy do niego nasze, przyniesione prawa, tak, aż popamięta.

Ta nauka z kolei jakaś… nieuczona.

Zostawmy więc wyciąganie morałów z Księgi Estery, bo jakby materiał do tego niezbyt przydatny i przyjrzyjmy się jak obyczaje Purim przejawiają się w nowszej historii Polski, a także na ulicy i w polskim  Sejmie.

___________________

Cd. nastąpi…

Fragment za; Księga Estery i polska polityka – wawel – NEon24.pl

http://wawel.neon24.pl/post/139289,ksiega-estery-i-polska-polityka

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii BIBLIA, HISTORIA KOŚCIOŁA, Judaizacja Kościoła, JUDAIZM - ŻYDZI, KOŚCIÓŁ POSOBOROWY, Społeczno - polityczna, STARY TESTAMENT, Talmud, WALKA Z KOŚCIOŁEM. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.