Kres ludzkości to tragedia, ale również dobro. Tako rzecze filozof na łamach „New York Times”

Filozof Todd May na łamach New York Times ubolewa, że ludzkość dewastuje ziemię i prowadzi do niewyobrażalnego cierpienia zwierząt. Z drugiej strony dziełem człowieka, jak konstatuje May, jest też kultura i nauka. To jednak za mało, by usprawiedliwić dalsze istnienie człowieka. Niewykluczone jest zatem, homo sapiens powinien zakończyć rozwój i pewnego dnia przestać istnieć. (To jest manipulacja pch24 – nic takiego nie konkludował -m.j)

Todd May na łamach „New York Times” [17.12.2018] przekonuje, że wyginięcie ludzkości paradoksalnie może stanowić jednocześnie tragedię i dobro. Chodzi o tragedię w pierwotnym tego słowa znaczenia.  O sytuację, gdy ktoś popełnia znaczące zło, lecz mimo to zasługuje na pewną sympatię (niczym król Edyp Sofoklesa lub król Lear Shakespeare’a).

Złem popełnianym przez ludzkość jest niszczenie ekosystemów i hodowla nowych, skazanych na cierpienie zwierząt. Filozof przyznaje, że świat zwierząt nie jest pokojowym ideałem i istnieje w nim wiele okrucieństwa. Jednak to ludzie są jego zdaniem bezdyskusyjnie największym szkodnikiem.

Jednak istnieje też druga strona medalu. Ludzie tworzą bowiem filozofię, sztukę, naukę. Zniszczenie homo sapiens oznacza kres tych dóbr. Czy jednak troska o ich zachowanie usprawiedliwia poświęcanie roślin i zwierząt?

Zdaniem autora należałoby się zastanowić, czy zachowanie dzieł Shakespeare’a lub sztuki Luwru usprawiedliwiłoby poświęcenie choćby jednego ludzkiego życia. Według filozofa – nie. Podobnie nie usprawiedliwia ono niszczenia zwierząt i roślin. Odrębne zdanie mogą wyrażać jedynie osoby uznające istnienie zasadniczej różnicy między człowiekiem a zwierzętami i roślinami. Jednak autor nie podziela tego stanowiska.

Według filozofa niekoniecznie należy dążyć do samobójstwa obecnie żyjących ludzi. To bowiem prowadziłoby do ich cierpienia. Tymczasem wstrzymanie się od rozwoju populacji nie prowadzi do cierpień, gdyż nieistniejący jeszcze (i niepowołani do istnienia) ludzie nie cierpią. Zdaniem filozof niewykluczone zatem, że zniszczenie ludzkości to jednocześnie tragedia i wydarzenie, które doprowadzi do poprawy sytuacji na świecie.

Artykuł Todda May’a pokazuje mentalność zwolenników czysto utylitarnego podejścia do etyki. Odrzucają oni pogląd o istotowej, zasadniczej wyższości człowieka nad światem zwierząt i roślin, gdyż w przeciwnym razie ich argumenty nie miałyby sensu. Jest to całkowicie sprzeczne z nauką chrześcijańską o stworzeniu człowieka na obraz i podobieństwo Boże.

Zgodnie z wulgarnym utylitaryzmem zwierząt i roślin jest zasadniczo więcej, to ich dobro przeważa nad dobrem ludzi. Przy czym wzrost liczby zwierząt również może okazać się niepożądany. Nie chodzi bowiem o zwiększanie liczby zwierząt, lecz o ich jakość życia (ulubione pojęcie ideologów zrównoważonego rozwoju). Dlatego Todd May krytykuje również nadprodukcję zwierząt wskutek hodowli. Skoro oni więcej cierpią, niż odczuwają przyjemności, to ich istnienie również zmniejsza szczęście.

Pojęcie niskiej jakości życia czy cierpienia przewyższającego radość jest często wykorzystywane przez zwolenników kontroli narodzin. Przekonują oni, że chore dziecko będzie nadmiernie cierpiało, więc lepiej, by w ogóle się nie narodziło. Przypomina to głoszone przez nazistów koncepcje „życia niewartego życia” i wynika z ogromnej pychy głoszących tego typu poglądy. Jest to oczywiście niemożliwe do pogodzenia z chrześcijańskim przekonaniem o ogromnej wartości ludzkiego cierpienia.

Komentarz: „Stworzenie człowieka na obraz i podobieństwo Boże” jest wielkim zobowiązaniem człowieka wobec Boga i natury, bo wszelkie stworzenie jest dziełem Bożym i do Boga należy – dlatego człowiek nie ma prawa niszczyć tego, co Bóg stworzył. „Czynić sobie ziemię poddaną” nie oznacza niszczenia tej ziemi dla zysku, rabunkowej eksploatacji złóż, wycinania lasów, przemysłowej produkcji zwierząt ja rzeczy. To jest grzech śmiertelny zaciągnięty wobec Boga i zbrodnia wobec Jego stworzeń – także człowieka; staliśmy się barbarzyńcami! Gdzie tu etyka chrześcijańska?

Bezrozumna płodność woła o pomstę do nieba… całe tabuny imigrantów islamskich z rodzinami zwala się do Europy z Afryki i Azji na utrzymanie Europejczyków … Dawniej Kościół uczył o wstrzemięźliwości małżeńskiej i odpowiedzialności rodzicielskiej – gdzie podziało się to nauczanie?

– m.jasińska

____________

Źródła: nytimes.com / pch24.pl /2018-12-19 : https://www.pch24.pl/#ixzz5a8vcNDkJ

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii APELE - KOMUNIKATY, KOŚCIÓŁ POSOBOROWY, KRONIKA NOVUS ORDO 2014, Społeczno - polityczna. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.