Słowiański rodowód

Wciąż wiemy bardzo mało o zwyczajach starożytnych Słowian

Genetycy udowodnili, że nasi przodkowie mieszkali w Europie już 4 tys. lat temu. Jednak spór o etnogenezę Słowian trwa

Jakie są nasze etniczne korzenie, jak głęboko w przeszłość sięgają i z jakiego wyrosły pnia? Czy Słowianie jako odrębna grupa etniczna ukształtowali się na terenie Europy Środkowej czy przywędrowali gdzieś ze wschodnich stepów? Pytania te od dawna dręczą historyków, archeologów, antropologów i językoznawców. Niedawno dołączyli do nich genetycy. Choć badania ludzkiego DNA nie dają jednoznacznych odpowiedzi na nurtujące nas pytania, w istotny sposób uzupełniają dotychczasową, wciąż bardzo fragmentaryczną, wiedzę.

Kto mieszkał w Biskupinie?

Jakie są nasze etniczne korzenie, jak głęboko w przeszłość sięgają i z jakiego wyrosły pnia? Czy Słowianie jako odrębna grupa etniczna ukształtowali się na terenie Europy Środkowej czy przywędrowali gdzieś ze wschodnich stepów? Pytania te od dawna dręczą historyków, archeologów, antropologów i językoznawców. Niedawno dołączyli do nich genetycy. Choć badania ludzkiego DNA nie dają jednoznacznych odpowiedzi na nurtujące nas pytania, w istotny sposób uzupełniają dotychczasową, wciąż bardzo fragmentaryczną, wiedzę.

Na ciekawy trop natrafili niedawno badacze z Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Bydgoszczy. Na warsztat wzięli mitochondrialne DNA (mtDNA), które wyodrębnili z próbek pobranych od 2,5 tys. osób z różnych współczesnych populacji słowiańskojęzycznych (Polaków, Czechów, Słowaków, Ukraińców i Rosjan).

Genetycy w puli mtDNA wydzielają tzw. haplogrupy. Haplogrupy lub inaczej klady są zbiorami cząsteczek mtDNA pochodzących od wspólnego przodka. Ponieważ mtDNA dziedziczy się tylko w linii żeńskiej, nie dochodzi w nim do rekombinacji materiału genetycznego, nie ma więc domieszki materiału ojcowskiego. Każda haplogrupa ma swoją „założycielkę”, która pojawiła się w określonym miejscu i czasie. – W obrębie zbadanych przez nas kladów zidentyfikowaliśmy szereg mniejszych podhaplogrup, które najprawdopodobniej powstały in situ, w Europie Środkowo-Wschodniej – mówi prof. Tomasz Grzybowski, kierownik grupy badawczej z CM UMK. W odniesieniu do niektórych linii żeńskich  możemy więc mówić o ciągłości genetycznej na tym obszarze od epoki brązu  aż do naszych czasów.

Badania mitochondrialnych haplogrup współgrają z badaniami chromosomu Y, dotyczącymi „czystej” linii męskiej, gdyż Y jest przekazywany z ojca na syna. Charakterystyczne dla Słowian jest częste występowanie haplogrupy R1a1a7, co potwierdziły m.in. badania przeprowadzone przez międzynarodowy zespół kierowany przez Petera Underhilla. Wyniki te są nawet silniejszym argumentem za ciągłością wybranych linii w naszej części Europy niż badania nad mtDNA, nie dość bowiem, że R1a1a7 występuje między Odrą i Wisłą z bardzo wysoką częstością (między 55 a 60 proc.), to dodatkowo charakteryzuje się tu największą różnorodnością.

Teorii, skąd pochodzą Słowianie, jest wiele, jednak na przestrzeni lat dwie z nich zdobyły największą popularność i to wokół nich toczyły się zażarte spory. Zwolennicy teorii allochtonicznej, czyli migracjoniści, uważają, że kolebką Słowian było dorzecze Dniepru, czyli tereny dzisiejszej Ukrainy, i dopiero stamtąd, stosunkowo niedawno, przywędrowali do Europy. Z kolei autochtoniści twierdzą, że przodkowie Słowian byli obecni w Europie Środkowej przynajmniej od epoki brązu i żelaza.

Wyjaśnieniu tych kwestii nie sprzyjała skomplikowana historia naszego regionu. Zagorzałymi piewcami teorii allochtonicznej stali się nasi zachodni sąsiedzi, którzy w ten sposób starali się uzasadnić germańskie parcie na wschód. Już w czasie zaborów był to temat budzący duże emocje. Konflikt nasilił się w okresie międzywojennym, kiedy młode państwo polskie zdecydowanie wsparło tezę autochtoniczną, natomiast reżim hitlerowski finansował badaczy negujących europejskie korzenie Słowian. Słynny stał się spór pomiędzy niemieckim prof. Gustawem Kossinną, który teorią allochtoniczną uzasadniał ideologię hitlerowską, a prof. Józefem Kostrzewskim, który utożsamiał Prasłowian z twórcami kultury łużyckiej.

Kiedy w 1933 r. młody nauczyciel Walenty Szwajcer odnalazł pozostałości starożytnej osady w Biskupinie, dla części polskich badaczy odkrycie to stało się koronnym przykładem, że Słowianie zamieszkiwali te ziemie już w I tysiącleciu p.n.e. Kiedy wybuchła wojna, hitlerowcy wysłali do Biskupina specjalny oddział SS-Ausgrabung Urstätt, pod dowództwem Hauptsturmführera prof. dr. Hansa Schleifa, który miał udowodnić germański charakter osady. Bezskutecznie zresztą. Ostatecznie stanęło na tym, że Biskupin należał do kręgu kultury łużyckiej, której jednak nie możemy jednoznacznie przyporządkować etnicznie.

Po II wojnie światowej nowa komunistyczna władza zainicjowała politykę historyczną pod hasłem: zatrzeć wszelkie ślady niemczyzny na Ziemiach Odzyskanych i udowodnić ich czysto słowiański charakter. Oczywiście wielu naukowców i publicystów popierało teorię autochtoniczną niezależnie od uczuć, jakimi darzyli komunistów. Wielkim jej orędownikiem był m.in. Paweł Jasienica. Spór do dzisiaj nie został rozstrzygnięty. Jednak odkrycia takie jak te dokonane przez naukowców z CM UMK dają kolejne argumenty w dyskusji zwolennikom teorii autochtonicznej.

W poszukiwaniu genów Prasłowian

Czy zatem wyniki badań mtDNA pozwalają nam z wysokim prawdopodobieństwem określić, gdzie znajdowała się kolebka Prasłowian, czyli prehistorycznego ludu będącego bezpośrednim antenatem Słowian. Sprawa jest, niestety, bardziej skomplikowana, ciągłość genetyczna nie musi bowiem oznaczać ciągłości kulturowej czy językowej. Anglojęzyczni mieszkańcy Ameryki nie mają przecież korzeni na tym kontynencie. Podobnie trudno obronić tezę, że dzisiejsi mieszkańcy Włoch to bezpośredni potomkowie obywateli starożytnego Rzymu, mimo że w ich genach na pewno znajdziemy wiele antycznych śladów.

Część naukowców łączyła mitycznych Prasłowian z kulturą łużycką. Ta nieźle rozpoznana archeologicznie kultura rozwijała się na ziemiach współczesnej Polski w epoce brązu i wczesnej fazie epoki żelaza (od około 1350 lat p.n.e. do ok. 450 lat p.n.e.). Nikomu nie udało się jednak udowodnić, że budowniczowie Biskupina i wielu innych podobnych osad posługiwali się językiem słowiańskim. Jeśli jednak zbadane przez bydgoskich naukowców żeńskie haplogrupy mają co najmniej 4 tys. lat, to być może hipotezę, że wspomniane „matki założycielki” pochodziły właśnie z kultury łużyckiej, powinniśmy uznać za słuszną. Genetycy z CM UMK zastrzegają, że to tylko spekulacje, a utożsamianie pewnych rodzajów mtDNA z określoną kulturą materialną jest bardzo ryzykowne. – Dziedzictwo genetyczne stanowi element etniczności, ale o niej nie przesądza. Nie możemy jednoznacznie stwierdzić, że założycielki opisanych przez nas podhaplogrup mitochondrialnych były Słowiankami czy Prasłowiankami. Wyniki badań skłaniają jedynie do stwierdzenia, że zmiany kulturowe dokonywały się na genetycznym podłożu istniejącym znacznie wcześniej – tłumaczy prof. Grzybowski. – Jeśli jednak miałbym podać jakiś horyzont kulturowy, który wydaje się nam prawdopodobny dla wyjaśnienia obecności niektórych podhaplogrup mtDNA i chromosomu Y w puli genowej współczesnych Słowian, to byłaby to raczej ekspansja kultury ceramiki sznurowej – dodaje naukowiec.

Kultura, która wzięła swoją nazwę od charakterystycznego sposobu zdobienia ceramiki za pomocą odciśniętego sznura, datowana jest na trzecie tysiąclecie p.n.e. W tym miejscu ścieżki genetyków i archeologów znów się spotykają, bowiem niektórzy badacze w tym kręgu kulturowym upatrują powstawania pierwotnych form części języków indoeuropejskich, w tym również prasłowiańskiego.

Klucz do etnogenezy

Łukasz Maurycy Stanaszek, antropolog i archeolog z Muzeum Archeologicznego w Warszawie, jest przekonany, że etnogeneza Słowian na pewno łączy się z migracjami ludności: – Niż Środkowoeuropejski to naczynie zamknięte, do którego „wpadały” różne grupy etniczne i w tym kulturowym tyglu przetapiały się na nowe ludy.

Warto także pamiętać, że wszystkie teorie mówiące o ciągłości osadniczej i etnicznej na naszych ziemiach mają jeden słaby punkt – po okresie wielowiekowego rozwoju nastąpiła tzw. pustka osadnicza w V–VI w. n.e. Okres ten nadal przysłania badaczom mgła tajemnicy. Pewne jest jednak, że nastąpił w tym czasie znaczny regres osadniczy i demograficzny. Między V a VII w. widać wyraźne przełamanie kulturowe. Pustka nie jest określeniem precyzyjnym, archeolodzy i demografowie, w świetle ostatnich badań (m.in. liczne prace wykopaliskowe podczas budowy autostrad), szacują, że około 30 proc. osiadłej tu wcześniej ludności nie ruszyło się w czasie tej dziejowej zawieruchy z miejsca. Ostatecznie autochtoni zostali wchłonięci przez ludy, które przyniosły kulturę materialną identyfikowaną przez archeologów ze Słowianami.

Według dr. Stanaszka spór między zwolennikami teorii autochtonicznej i allochtonicznej jest nieco jałowy, bo ostatecznie obie tezy można ze sobą pogodzić. Scenariusz mógł być bowiem następujący: w różnym czasie i z różnych ośrodków osadniczych migrowały fale ludności charakteryzujące się tą samą grupą genetyczną. Na przykład w epoce brązu pojawia się na terenie Europy Środkowej pierwsza grupa Prasłowian, wiele wieków później przybywają tam ich genetyczni krewniacy i dopiero z tej mieszanki powstają właściwi Słowianie, lud mówiący tym samym językiem i powiązany kulturowo.

Klucz do tajemnicy pochodzenia Słowian kryje się w tzw. kopalnym DNA, czyli materiale genetycznym pozyskiwanym podczas prac archeologicznych. Warunkiem rozwiązania zagadki jest ścisła współpraca genetyków i archeologów. – Mając próbki genetyczne szkieletów z kultury łużyckiej, moglibyśmy sprawdzić, czy pojawiają się tam te same haplogrupy co u współczesnych Słowian – mówi dr Stanaszek. Ale niestety kopalnego DNA się nie bada. I to nie tylko w naszym kraju. – Wszyscy się obawiają, że to istna puszka Pandory. Wyobraźmy sobie, jakie zamieszanie by powstało, gdyby na przykład genetycy dowiedli, że Piastowie byli obcego pochodzenia – dodaje naukowiec.

Zresztą nie tylko polscy badacze podchodzą do kopalnego DNA jak pies do jeża. Kilka lat temu Niemcy ogłosili wszem i wobec, że zaczynają badać na dużą skalę kopalne DNA pochodzące z miejscowych wykopalisk. Kiedy okazało się, że w próbkach znajdują liczne haplogrupy charakterystyczne dla Słowian, badania szybko przerwano.

__________________-

Krzysztof Jóźwiak

http://www.uwazamrze.pl/artykul/976946/slowianski-rodowod

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: