Biskupi greckokatoliccy cieszą się z napływu Ukraińców. „Mamy nadzieję na odrodzenie społeczności ukraińskiej w Polsce” | PRZECZYTAJ!… co się dziej z Polską?

…ale islam to za małe nieszczęście na Polskę…

„biskupi polscy” razem z rządzącymi   ściągają na biedną Polskę  banderowskich rewizjonistów  — jawnie   odgrażających   się  odwetem , — popierając roszczenia UPA!

Polska ginie!  Polska potrzebuje żarliwej modlitwy!

Biskup greckokatolicki Włodzimierz Juszczak fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Biskupi   kościoła katolickiego obrządku bizantyjsko-ukraińskiego w Polsce, — Eugeniusz Popowicz i bp Włodzimierz Juszczak  —  opublikowali przesłanie, które nawiązuje do akcji „Wisła”, w wyniku której władze komunistyczne wysiedliły z terenów Polski południowo-wschodniej Ukraińców, by zlikwidować ich poparcie dla oddziałów Ukraińskiej Powstańczej Armii.

Greckokatoliccy biskupi piszą:

— ,,Po tym wszystkim sytuacja Ukraińców w Polsce diametralnie się zmieniła.

Rodzinne ziemie od Łemkowszczyzny aż po ziemię lubaczowską, chełmską i hrubieszowską, zostały osierocone: spalone i opuszczone cerkwie, wsie, chaty;   — zapuszczone i porzucone cmentarze, z doczesnymi szczątkami chowanych tam od stuleci bliskich.

Nastała cisza, w której nie było już słychać ni ojczystego języka, ni modlitwy, ni pieśni”.

Biskupi stwierdzili też, że pomimo upływu czasu, trzeba wciąż pamiętać o tamtych zdarzeniach bo to wszystko:

— ,,Do chwili obecnej jest bolącą raną, która pochłania nas jako naród, razem naszą historią, kulturą, wiarą, językiem a także tradycją. […]

Wspominając smutne wydarzenia z przeszłości, jeszcze usilniej zachęcajmy wszystkich do uświadomienia sobie przy tej okazji swojego pochodzenia, historii swojego narodu oraz swojej wyznaniowej i narodowej identyfikacji.”

Następnie biskupi odnoszą się do czasów współczesnych. 

Cieszy ich to, że do Polski przybywają Ukraińcy ze wschodu i że pozwoli to na odrodzenie się społeczności ukraińskiej w Polsce:

— ,,Świadectwem naszego zwycięstwa jest dzisiaj również to, że do naszych cerkwi i społeczności możemy wprowadzać nowo przybyłych z Ukrainy braci i siostry,  zmuszonych przez uwarunkowania ekonomiczne oraz polityczne, a także wojnę na wschodzie Ukrainy, do porzucenia swojej ojczyzny.

Między innymi w Polsce, szukają oni dla siebie pracy, szkoły, a często także nowego miejsca stałego zamieszkania.

Mamy nadzieję, że nasze wspólne działania oraz zrozumienie spuścizny przodków, pozwolą społeczności ukraińskiej w Polsce na nowo się odrodzić oraz z nadzieją dawać świadectwo swojej wiary i miłości do tego, co ojczyste.”

Ukraińskich biskupów cieszy odrodzenie mniejszości ukraińskiej w Polsce.

Tymczasem wzrost liczy Ukraińców w Polsce (na różnych zasadach) budzi coraz większe emocje wśród Polaków. 

Szacuje się, że   —  obecnie w naszym kraju pracuje 1 200 000 Ukraińców, choć są tacy, którzy twierdzą, że faktycznie jest ich znacznie więcej, bo pracują na czarno.

Jest też kilkadziesiąt tysięcy studentów spoza naszej wschodniej granicy, z których większość ma zamiar zostać w Polsce.

Okazuje się, że   — 21 procent wszystkich wydawanych w Europie zezwoleń na pobyt zostało wydanych w Polsce.

To drugie miejsce w Europie, po Wielkiej Brytanii.

Nasz kraj wydał w 2015 r. 542 tysiące zezwoleń, tym którzy starali się o pobyt a najwięcej z nich dotyczyło Ukraińców.

Tymczasem UE znosi wizy dla Ukraińców.

Przypuszcza się, że stanie się z końcem tegorocznej wiosny.

W Polsce mają być złagodzone przepisy o ich zatrudnianiu przy pracy sezonowej – w rolnictwie, ogrodnictwie i turystyce.   — Regulacje mają wejść w życie od 1 stycznia 2018 r.

Kolejnym zaproponowanym rozwiązaniem jest możliwość zatrudnienia pracowników ze Wschodu nie na sześć, a na dziewięć miesięcy.

Rolnicy  informują, że   —  w skali całego kraju w ciągu roku w gospodarstwach indywidualnych potrzeba ­450–500 tys. pracowników sezonowych.   — Liczą oni na Ukraińców.   — Brak rąk do pracy zgłasza też wiele innych branż.

Tymczasem zatrudnianie Ukraińców, którzy mają mniejsze oczekiwania finansowe niepokoi część ekonomistów.

Ostrzegają oni, że zjawisko to powoduje, że płace dla Polaków nie rosną, że firmy zamiast inwestować w rozwój technologiczny i zatrudniać wysoko wykwalifikowanych polskich specjalistów wolą bazować na niskich płacach.

Podnosi   się,  że  —   wszystko to nie pozwoli Polsce wyjść z pułapki ,,średniego rozwoju”.

Takie poglądy podziela m.in. ekonomista Cezary Mech.

— „Trzeba natychmiast zatrzymać masową imigrację zarobkową Ukraińców do Polski”

– alarmuje.

Jego zdaniem   — polityka otwartości na imigrantów  

— to droga do katastrofy na rynku pracy,

— zatrzymania rozwoju gospodarki,

— wypchnięcia kolejnych tysięcy młodych, wykształconych ludzi na emigrację i

— dezaktywizacji zawodowej milionów ludzi, którym bardziej niż konkurowanie z Ukraińcami o pracę za grosze opłacać się będzie życie z zasiłków.

Mech protestuje przeciw strategii, której celem jest utrzymanie niskich płac poprzez import taniej siły roboczej z Ukrainy.

Prowadzi to do wypychania z rynku pracy Polaków, którzy nie są w stanie przeżyć za oferowane im pensje i napędza to kolejną fali emigracji na Zachód.

Mech twierdzi, że widoczny już obecnie brak rąk do pracy w Polsce to wielka szansa rozwojowa dla kraju.

Ale

— trzeba powstrzymać politycznie motywowaną ukraińską emigrację zarobkową, co uruchomi rynkowy mechanizm równoważenia podaży i popytu i wymusi na przedsiębiorcach lepszą organizację pracy, inwestycje w wydajność, zatrudnianie wykształconych ludzi i wzrost płac.

  — Ci przedsiębiorcy, których nie będzie stać na pracowników, po prostu znikną z rynku.

To właśnie jest pożądany kierunek rozwoju, prowadzący do bogacenia się społeczeństwa

– argumentuje Mech.

— Płace w Polsce powinny rok do roku rosnąć dwucyfrowo

– alarmuje ekonomista.

Obecny wzrost na poziomie 3-4% to o wiele za mało, szczególnie w obliczu rozkręcającej się inflacji.

Tak się jednak nie dzieje ponieważ wicepremier Mateusz Morawiecki zamiast prowadzić politykę zmierzającą do wzrostu płac dąży do zatrzymania ich wzrostu poprzez „ukrainizację” rynku pracy.

Mech atakuje ,,Plan Morawieckiego”.

Ma on jedynie na slajdach diagnozować konieczność wyrwania się z pułapki średniego dochodu,   — podczas gdy w praktyce tym procesom się nie przeciwstawia, wspierając masowy napływ pracowników z Ukrainy z przyczyn politycznych.

Jego zdaniem taka polityka to prosta droga do gospodarczej i społecznej katastrofy.

„Ukrainizacja” już teraz skłania przedsiębiorców do zastępowania droższych Polaków tańszymi pracownikami ze Wschodu.

— Przez to firmy nie zarządzają efektywniej swoją kadrą, — nie podnoszą wynagrodzeń, — nie dokonują inwestycji, — a polskiemu rządowi pozostają jedynie „krokodyle łzy” nad losem wykształconych Polaków na emigracji.

Gospodarki Zachodu drenują Polskę ze zdolnej młodzieży.

Ale nie tylko aspekt ekonomiczny jest tu dostrzegany.

Są tacy, którzy twierdzą, że zjawisko masowego napływu Ukraińców zagraża naszemu bezpieczeństwu nie tylko ekonomicznemu. — Także etnicznemu. Przoduje w tym portal Kresy.

Argumenty?

Na przykład taki, że  —  liczba obywateli Ukrainy posiadających w Polsce pełnię praw (poza prawami politycznymi) — wzrosła gwałtownie w latach 2013-2016 – o 395 proc.

Zauważa się, że — wśród imigrantów z Ukrainy przeważają ci z zachodnich i północnych obwodów Ukrainy,   — gdzie najczęściej występują nacjonalistyczne tendencje, wyrażane choćby kultem Bandery.

Niepokoi proces wymiany populacji Polski – z naszego kraju emigrują młodzi Polacy a na ich miejsce wkraczają Ukraińcy.

— Może to zagrozić narodowemu charakterowi państwa.

Co gorsza,   — podnosi się, że nie ma szans na integrację ukraińskich imigrantów ze społeczeństwem polskim.

Mają to uniemożliwiać antypolskie nastawienie działaczy organizacji dotychczasowej mniejszości ukraińskiej w Polsce, masowość napływu Ukraińców ze wschodu czy koncentracja osiedlania się ukraińskich imigrantów większych ośrodkach a wreszcie wspominany wzrost nastrojów nacjonalistycznych wśród Ukraińców.

Swoją rolę odgrywa też Kościół katolickiego obrządku bizantyjsko-ukraińskiego w Polsce,   — o czym świadczy odezwa biskupów cytowana na początku artykułu.

— Biskupi nie apelują tam do ukraińskich imigrantów o integrowanie się z Polakami,  —  apelują o wsparcie odrodzenia ukraińskiego w naszym kraju.

Przeciwnicy napływu Ukraińców przytaczają dane statystyczne.

I tak w ciągu 2015 roku w województwie dolnośląskim było 119,5 tysiąca zatrudnionych oficjalnie Ukraińców.

— W samym Wrocławiu ich liczba sięgnęła niemal 62,5 tysiąca — co stanowi 10 procent ludności czwartego co do wielkości miasta w Polsce.

Może to powodować tworzenie się w polskich miastach gett ukraińskich.

Zasadnicze różnice w ocenie historii i wzrost nastrojów nacjonalistycznych szybko doprowadzi do narastania napięć – ostrzega portal Kresy.

Przykładami, które mają popierać tezę, że dojdzie do napięć pomiędzy Polakami a imigrantami ukraińskimi   — są wydarzenia takie jak obnoszenie się   studentów   z   Ukrainy z flagą OUN-UPA   — czy też przyjęcie jej czerwono-czarnych barw jako własnych przez amatorski zespół piłkarski Dynamo, założony w zeszłym roku przez ukraińskich imigrantów we Wrocławiu.

— Ukraińcy założyli też dla siebie odrębny związek zawodowy w ramach OPZZ.   — Młodzież ukraińska chętnie uczęszcza na „imprezy dla rosyjskojęzycznych”.

Tendencje do pozostawania w getcie ukraińskich i nastroje antypolskie ma wzmacniać Związek Ukraińców w Polsce,   — krytyczny wobec państwa polskiego i próbujący dokonywać rewizji historii OUN-UPA czy akcji ,,Wisła”.

— Mniejszość ukraińska posiada swoich reprezentantów na poziomie samorządu  różnych szczebli,   — przede wszystkim na Ziemiach Odzyskanych. — Posiada lokale oraz media w postaci portali i pism.

Związek Ukraińców próbuje w nowej sytuacji przedstawiać się w roli reprezentanta także imigrantów.

Przykładem ma być niedawne żądanie legnickiego koła ZUwP oraz zarządu głównego Zjednoczenia Łemków, stworzenia ukraińskojęzycznej szkoły podstawowej obok funkcjonującej już szkoły średniej o takim charakterze.

Przewodniczący struktur legnickich Związku motywował postulat:

— „Dzięki tej szkole w Legnicy będzie w przyszłości przybywać Ukraińców, którzy właśnie tutaj będą chcieli żyć i kształcić swoje dzieci”.

Rada miasta Legnicy zaakceptowała to żądanie.

Wobec tych zjawisk i procesów, portal Kresy ostrzega, że nie ma szansy na integrację ukraińskich imigrantów ze społeczeństwem polskim.

I ostrzega, że może to prowadzić to bardzo negatywnych skutków, tak w ekonomii jak i tożsamości narodu polskiego.

___________________________

Za; http://wolnosc24.pl/2017/04/23/biskupi-greckokatoliccy-ciesza-sie-z-naplywu-ukraincow-mamy-nadzieje-na-odrodzenie-spolecznosci-ukrainskiej-w-polsce/

Zobacz:

 

We Lwowie ogłoszono 2017 rokiem UPA i wezwano Polskę do odbudowy pomnika w Hruszowicach

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii APELE - KOMUNIKATY, CZASY OSTATECZNE, Islam, JUDAIZM - ŻYDZI, KOŚCIÓŁ POSOBOROWY, Kościół i masoneria, Społeczno - polityczna, WALKA Z KOŚCIOŁEM. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s