Skończyć z tą Fatimą: Podstęp z 1989 – wielkie kłamstwo wewnątrz Kościoła.

FATIMA PRIEST - okładka_fatimapriest.com

Fragment: FATIMSKI KSIĄDZ NICHOLAS GRUNER Fatima Priest = Ks. Nicholas Gruner

KSIĘGA I ~ KSIĄDZ I PROROCTWO: Rozdział 10: Niech śmieją się gitary

Coimbra pojawia się jakby znikąd na zaskakującym zakręcie drogi i wyobraźnia natychmiast katapultuje do czasów męczenników i świętych.

Niezepsute szczątki św. Elżbiety Portugalskiej przechowywane są w bazylice na zboczu wzgórza. Na szczycie wzgórza, gdzie każdej wiosny odbywają się słynne festiwale muzyczne fado, Uniwersytet Coimbra rezonuje jak po mistrzowsku zbudowana gitara do szeptu serca Portugalii.

Coimbra jest dumna. I ma dobry do tego powód. To tu w tym legendarnym mieście wznoszącym się nad brzegami rzeki Mondego mieści się Tajemnica.

To tu za bardzo wysokimi murami mieszka jedyna żyjąca wizjonerka z Cova da Iria.

Klasztor w Coimbrze stoi na zboczu wzgórza, ogromna biała enklawa ze szmaragdowo zielonymi drzwiami, cała w klejnotach skała na jednym zboczu historycznej góry.

Tu gdzie ulica Rua Santa Teresa przecina się z Avenida Dias da Silva, Łucja dos Santos dobrze znosiła ciekawość świata przez drugą połowę najszybciej zmieniającego się stulecia w historii.

Urodzona 7 miesięcy przed opublikowaniem przez Piusa X potępienia modernizmu, widziała siedmiu  papieży przejmujących tron św. Piotra. — Kilku z nich spotkała osobiście.

Przybywając do tego klasztoru tuż po zakończeniu II wojny światowej, była świadkiem wojny koreańskiej, wietnamskiej i konfliktu w Zatoce Perskiej.

Widziała komunizm pożerający dużą część świata. Nawet teraz obserwuje jego rzekomy i szeroko reklamowany ‚upadek’.

Urodzona przed wynalezieniem radia, żyła by doczekać obrazów przesyłanych z Plutona.

Przeżyła niezliczonych tyranów, dyktatorów i szaleńców, którzy obiecywali światu 1.000-letnią Rzeszę, pogrzeb kapitalizmu i eksterminację Kościoła.

Nic nie wiemy o jej życiu prywatnym, daleko od wścibskich oczu przedsiębiorców medialnych i fanatyków religijnych.

Czas może przynieść nam dokładne szczegóły o jej ukrytym życiu w różnych zapisach, ale o jej prawdziwym życiu możemy być pewni tylko jednego — codziennie odmawia Różaniec.

Zdjęcia tej wyjątkowej Karmelitanki robiono kiedy była dorosłą — ujawniają dramatyczną twarz emanującą pewnością siebie w obecności papieży i pielgrzymów — od czasu do czasu wracała do wspaniałej monumentalnej świątyni teraz otaczającej dąb [drzewo Azinheira].

W jej twarzy jest oczywista radość, której źródło na pewno sięga do tego dnia w październiku 1917, bardzo blisko Święta Namiotów, które tak miłował Jezus, kiedy słońce pozostawiło swój namiot na niebie i kształtowało dusze i serca 70.000 osób w tej słynnej Cova w Portugalii.

Na jej twarzy rysuje się wiele dowodów życia w sumiennej odpowiedzialności.

Ale jeden specjalny rys przyćmiewa wszystkie inne. — W jej oczach jest wolność.

Wolność jak muskające wiatry, które poruszają drzewa na wzgórzach Aljustrel, chłodzą skały Cabeco, zginają kwiaty w Cova da Iria. — Wolność jak  wiatr snuta przez palce grających fado.

Wolność od tego świata.

To jest tajemnica świętych. To właśnie sprawia, że śmieją się gitary.

Patrząc na klasztor w Coimbrze mamy poczucie, że to sam Bóg, najcudowniejszy narrator, snuje opowieść o swoim stworzeniu.

To On za wysokimi murami klasztoru ukrył tę specjalnie wybraną kobietę.

I ukrył ją bardzo dobrze, niczym księżniczkę w zamku, przykuwa naszą wyobraźnię, wprowadza nas w zdumienie, usuwając w niebyt całą resztę ludzkiej historii

Wielu próbowało zdobyć szczyty Wielkiej Tajemnicy.

Nikt nie może udowodnić, że mu się to udało.

Wielu w świetle dnia próbowało kusić Posiadacza Tajemnicy, by rozwinął te ’24 linijki na jednej kartce papieru’, które zawierają Tajemnicę.

Wszystko zawiodło.

Przez 48 lat od opuszczenia wcześniejszego klasztoru w Tuy by przybyć tutaj, była przedmiotem nieustającej kontroli, skandalicznych spekulacji na temat rzekomo niesłusznej pobożności, presji politycznych i kościelnych.

Ale nigdy jej decyzji nie kwestionowano bardziej, nie nadwyrężano bardziej jej osobowości, nie zagrażano bardziej jej integralności, niż w 1992, kiedy wydawało się, że cały świat chciał przedrzeć się przez białe ściany tego klasztoru.

Siła presji wynikała z jednego faktu,  —  że s. Łucję uciszono od 1960 roku.

Ale ci, którzy odmawiają przyznania, że Jan Paweł II wyraźnie i publicznie powiedział, że poświęcenia Rosji tak jak zażądała Matka Boża Fatimska nie dokonano, nadal starają się wzmocnić swoją pozycję oszukańczo twierdząc, że s. Łucja zgadza się z nimi.

Oni mogą to robić tylko dlatego, że ona nie może odpowiedzieć i bronić się publicznie bez zgody samego kard. Ratzingera.

Jak tłumaczy J Kaess:

„Establiszment fatimski nadal twierdzi, że poświęcenia dokonano. Ale nie mogą przedstawić żadnego dowodu.

— Po pierwsze, Rosji nie wymieniono w (1984) ceremonii, i nie mogą udowodnić tego bardziej niż uczestniczących w nim kilkuset biskupów.

—  Po drugie, poświęcenie w 1984 nie było aktem publicznym.

Mimo że na tej ceremonii była publiczność, to nikt na świecie nie wiedział nic o tym, że miała ona cokolwiek wspólnego z kolegialnym poświęceniem, aż 5 lat później, kiedy ‚zły tego omen’ był w Związku Sowieckim’.” [1]

Przeciwnie do establiszmentu, katolicki świat ma dłuższą pamięć niż establiszment przypuszczał.

Po 40-letnim oczekiwaniu na poświęcenie Rosji, katolikom nagle powiedziano pod koniec lat 1980:  — ‚Och, nawiasem mówiąc, to zrobiono w 1984’.

Ale, oczywiście, cały świat wie, że w 1984 tego nie zrobiono.

Najbardziej oddani, uważni, lojalni zwolennicy papieża nic o tym nie słyszeli.

Nagle w 1989 wszędzie w mediach światowych pokazały się zdjęcia i artykuły pokazujące poświęcenie dokonane przez Jana Pawła II, jakie miało miejsce na Placu św. Piotra 25 marca 1984.

To było tak jakby FBI oświadczyła publicznie w 1989, że  — ‚Och, nawiasem mówiąc, Walt Disney zabił Kennedy’ego. Udowodniliśmy to w 1984’.

Kardynałowie, biskupi i księża, jak i wszyscy wierni dobrze wiedzieli, że tego nie zrobiono.  I —  jak dalej mówi ks. Gruner —  ‚czas ucieka’.

Ktokolwiek stał za tym bardzo „transparentnym” posunięciem, jest to człowiek, któremu nie ma czego zazdrościć.

W kręgach gdzie ogłupianie jest sztuką, rozmywanie rzekomego poświęcenia było gorsze niż oszustwo, było to faux-pas, straszny błąd.

W 1992 roku świat ujrzał, że „król jest nagi” — establiszment skompromitowany.

Podstęp z 1989, opracowany, żeby przekonać wiernych, że dokonano poświęcenia Rosji, ujawnił wielkie kłamstwo wewnątrz Kościoła.

W listopadzie tego roku, „establiszment fatimski” zadeklarował, że w pięciu listach — rzekomo napisanych przez s. Łucję,  — ostatnia żyjąca wizjonerka potwierdziła dokonanie poświęcenia Rosji.

Teraz establiszment dowiedział się, że musiał się spieszyć i pokazać bardziej przekonujące dowody na to, że to koniec Fatimy.

21 marca 1992, miał miejsce pierwszy incydent.

Uruchomiony tego dnia łańcuch zdarzeń zamieni 1992  r. w jazdę establiszmentu na diabelskim młynie.

To,  że było to bezpośrednim skutkiem presji wywieranej nieustannie przez ks. Nicholasa Grunera i jego Apostolat — wyraźnie potwierdził jeden z najbardziej wiarygodnych głosów całego fenomenu Fatimy.

Abbe Caillon pisze:

— „To wydarzenie uruchomił pewien ks. Gruner, który ‚publikuje Przegląd fatimski’ w Ameryce północnej, i który twierdzi, że nie dokonano poświęcenia Rosji”. [2]

Ks. Messias Coelho tak tłumaczył to Abbe Caillon:

— „Ten wywiad odbył się z inicjatywy dr Lacerda, którego irytowały kampanie ks. Grunera” [3]

W liście z 20 grudnia 1991, zaadresowanym do przedstawiciela ks. Grunera, dr Lacerda stwierdził:

— „Papież Jan Paweł II dokonał tego poświęcenia 25 marca 1984. A to co od 1985 zrobił Gorbaczow można  tłumaczyć tylko tym poświęceniem”. [4]

„Dlatego koniecznym było”  —  mówi Abbe Caillon —  „udać się do źródła”.

W sobotę 21 marca 1992, do klasztoru w Coimbrze przybyła 4-osobowa delegacja na konsultacje z wizjonerką.

Było to w święto św. Benedykta, już nie obchodzone ani nawet nie zapisane w nowym kalendarzu liturgicznym.

Ale w tej dacie była pewna ironia.

Zniszczenie Monte Cassino podczas II wojny światowej było niczym w porównaniu z tym, co to spotkanie mogło zrobić dla wiarygodności Fortu Łucji.

W skład tej grupy wchodzili: — delegat apostolski w Portugalii prałat Luciano Angeloni, jego sekretarz dr Francis de Lacerda, i ks. Messias Coelho, — wieloletni portugalski fatimista, który do 1988 stale twierdził, razem z ks. Grunerem i wielu innymi, że akt poświęcenia świata dokonany 25 marca 1984 nie był zgodny z wymogami Matki Bożej Fatimskiej.

Abbe Caillon pisze:

— „Wywiad trwał 1.5 godziny. S. Łucja zadeklarowała, że dokonano poświęcenia Rosji”. [5]

Co?  — S. Łucja mówi że dokonano poświęcenia?

Nawet najodważniejsze siły antyfatimskie wahały się wykrakać tę informację całemu światu.

Można by oczekiwać, że takie wstrząsające światem słowa natychmiast będą głoszone z dachów ad mari usque ad mare [łac. = od morza do morza].

Ale tak się nie stało.

Zamiast tego nastąpił dziwny spokój, co mogło być wielkim zwycięstwem dla antyfatimskiego establiszmentu.

Ale szybko nadchodziło wydarzenie, które zapewniało scenę dla tego ogłoszenia.

W dniach 8-12 maja 1992, w Centrum Pawła VI w Fatimie odbywał się międzynarodowy kongres ‚Fatima i pokój’,   — jako przygotowanie do 75 rocznicy pierwszego objawienia w Cova.

— Uczestniczyło w nim około 500 osób. — Było to idealne miejsce na dokonanie wielkiego ogłoszenia.

Wśród uczestników był ks. Gruner, którego zaproszono, by musiał wysłuchać odrzucenia dzieła jego życia przez jednego szczególnego mówcę.

Bp Jose da Cruz Policarpo tych,  którzy dalej działają na rzecz poświęcenia Rosji — (takich jak ks. Gruner, choć nie wymienił jego nazwiska), — scharakteryzował jako

— „skłonnych do uproszczonego czytania historii pseudo-eschatologicznego i zamiłowania do mitu i …”  — którzy oskarżają „.papieży i biskupów o odpowiedzialność za nieszczęścia świata poprzez niespełnienie prośby Matki Bożej Fatimskiej”.

(Bp da Cruz Policarpo, wcześniej pomocniczy biskup Lizbony, a teraz rektor Portugalskiego Uniwersytetu Katolickiego, został scharakteryzowany jako „człowiek lewicy, znany z postępowych poglądów.”) [6]

Ale z podium nie dokonano wielkiego ogłoszenia rzekomych słów s. Łucji z 21 marca.

W przemówieniu z 13 maja kard. Sodano, — nowo mianowany sekretarz stanu, — wspomniał o wcześniejszych próbach papieży,  — ale nie wspomniał, że jedynym papieżem, który wypowiedział wyraźne (choć niecałkowite) poświęcenie Rosji,   — był papież Pius XII w 1952.

Nie było też wielkiego ogłoszenia słów z 21 marca po tym przemówieniu.

W prywatnej rozmowie z Abbe Caillon, ks. Messias Coelho częściowo nadmienił o spotkaniu 21 marca:

— „Łucja powiedziała, że poświęcenia Rosji dokonano, że zawsze tak mówiła, że nigdy o nic nie pytała w sprawie Rosji, a tylko o jedność biskupów.   — A ponieważ ta jedność nie była idealna, jego owoce nie będą tak dobre jak można sobie wyobrażać”. [7]

Ks. Coelho dodał:

— „Były sprawy, o których mówiła Łucja,  o których nie mógł powiedzieć, bo zabronił mu tego nuncjusz”. [8]

Dlatego teraz była czwarta tajemnica fatimska.

Niezależnie od tego jak mozolnie antyfatimskie siły próbowały nakłonić s. Łucję do wersji wspomagającej zgodnej przez ich z zamiarami,   — ona zawsze mówiła coś, co było ukrywane przed wiernymi.

To później mogłoby sugerować, że być może tym, czego potrzebowali,  była taka s. Łucja, której słowa byłyby dokładnie tożsame z ich słowami.

Człowiekiem,  który wszedł w tę debatę był brat Franęois de Marie des Anges z Kontrreformacji Katolickiej —  bardzo zdolny młody zakonnik z Francji, którego dramatyczna analiza osób i wydarzeń z historii fatimskiej ujawnia talent po części Johna le Carre i po części G K Chestertona.

Brat Franęois z precyzją ostrej brzytwy dokonał analizy raportu ks. Coelho.

„W rzeczywistości jest mało prawdopodobne,  żeby s. Łucja 21 marca 1992 zadeklarowała, że zawsze mówiła, iż dokonano poświęcenia Rosji, kiedy cała seria jej zgodnych oświadczeń cofających się do 1984, 1986, 1987 i 1989, — ich duża liczba zebrana przez samego Abbe Caillon — pokazuje, że w ciągu tych lat często mówiła, że poświęcenia Rosji jeszcze nie dokonano tak jak żądała Matka Boża.

— Poza tym, jak można uwierzyć s. Łucji, mówiącej, że nigdy nic nie powiedziała o Rosji? — Tu mamy obie: — prośbę wypowiedzianą w Tuy i obietnicę Matki Bożej!

„Wiemy dokładnie, że przy kilku okazjach w ostatniej dekadzie wyjaśniała dlaczego akty poświęcenia z 13 maja 1982 i z 25 marca 1984, które były praktyczne identyczne, nie odpowiadają prośbie Matki Bożej, — jednocześnie potwierdzając, że   — ‚Pan Bóg chce, by w akcie poświęcenia Rosja była jedynym jego przedmiotem’.

Żeby Boski plan został zrealizowany, poświęcenie wyłącznie Rosji jest konieczne,   —  ‚bo Rosja jest ogromnym, dobrze określonym terytorium, i jej nawrócenie będzie widoczne, a zatem będzie dowodem tego co można osiągnąć poprzez poświęcenie jej Niepokalanemu Sercu Maryi”. [9]

Dalej brat Franęois dodał swój najbardziej przekonujący argument.

„Ponadto’ — powiedział —  „gdyby 21 marca 1992 s. Łucja naprawdę powiedziała, że dokonano poświęcenia Rosji, to ta wypowiedź nie byłaby już tajemnicą, albo ‚ukrywana’, powtarzając za Abbe Caillon.

Po pierwsze, nuncjusz apostolski, prałat Luciano Angeloni, ujawniłby to wychodząc z tej rozmowy.

Po drugie, ks. Messias Coelho opublikowałby to w swoim przeglądzie Mensagem de Fatima, a dokładnie w numerze wydanym kilka tygodni później — w maju (Nr 189).  — Następnie ks. Fox z pewnością wspomniałby o tym w lipcowym wydaniu swojego kwartalnika Fatima Family Messenger.

Po trzecie, dr Lacerda wykorzystałby to w deklaracji Łucji, jako bezsporny argument w jego kontrowersji z przedstawicielem ks. Grunera w Fatimie.

Po czwarte, rektor Sanktuarium Fatimskiego (prałat Guerra) odniósłby się do tego pytany przez Abbe Laurentina.

Po piąte, Abbe Caillon dowiedziałby się o tym nie na korytarzach tego Kongresu, ale z ust prałata Policarpo, kiedy wygłaszał wspomniane wcześniej przemówienie ‚Fatima, Pokój i Rosja’.” [10]

To oskarżenie wymagało odpowiedzi.

Jedna się ukazała.

List z 4 sierpnia 1992 prałata Luciano Angeloniego do brata Franęois wydaje się wypuszczać parę z gotującego czajnika:

„W ostatniej wizycie 21 marca towarzyszyli mi dwaj specjaliści spraw fatimskich, którzy poprosili mnie bym dał im okazję ponownego spotkania się z s. Łucją (której nie widzieli od 1983).

Bez konieczności przedstawiania tej informacji, mogę powiedzieć, że nie było żadnej rozmowy. — Nie było żadnych deklaracji.

Z mojej strony była to tylko wizyta, podczas której ci, którzy prosili o towarzyszenie mi, chcieli ponownie spotkać się z s. Łucją.

— Rozmawiali z nią o różnych bieżących sprawach — sprawach na przykład,  które opublikowano w jej Dziennikach” [11]

Inaczej mówiąc, nie była to rozmowa, która mogłaby spowodować wielką deklarację na Kongresie.

Faktycznie, nie zasługiwała nawet na szepty.

Tak więc  —  ktoś skłamał.

Jak na ironię, na tym samym Kongresie, kard. Casaroli przyznał się do rezultatu swoich 30 lat Ostpolitik.

„Kościół,  który wydawał się zwracać tak dużą uwagę na wielkie sprawy rozbrojenia i napięć między dwoma blokami, teraz wydaje się bezsilny wobec wybuchających na świecie różnorakich konfliktów.

To, że najwyższe organy międzynarodowe okazują się być tak samo bezsilne, nie daje nam żadnego pocieszenia”. [12]

Na  temat kard. Casaroli brat Franęois zauważa, że

mamy całkowity upadek!   —   ale były sekretarz stanu nie zamierza wyrzekać się swojej wiary w masoński humanizm. [13]

Ani, możemy dodać, dziesięcioleci wiernej służby na rzecz Porozumienia Watykan-Moskwa.

Kto mógłby przypuszczać, że wszystko co wyszło na jaw do tej pory w tych najbardziej   burzliwych  latach   było tylko preludium do dramatu ukazującego się w 75 rocznicę cudu słońca?

***

Tłum. popr., opr. i red. tekstu  — emjot; tytuł własny

Przypisy:

[1] J Kaess, Dziwne sprawy w Fatimie [Strange Goings On In Fatima], The Fatima Crusader, Nr 44, wiosna 1993, s. 35. [2] Kontrreformacja Katolicka w XX wieku [The Catholic Counter-Reformation in the XXth Century], sierpień-wrzesień 1992, s. 4. [3] Ibid. [4] Dr Lacerda, List do ks. Grunera z 20 grudnia 1991, opublikowany w Kontrreformacji Katolickiej XX wieku, sierpień-wrzesień 1992, s. 5. [5] Kontrreformacja Katolicka w X X wieku, sierpień-wrzesień 1992, s. 4. [6] Ibid. [7] Ibid. [8] Ibid, s. 5. [9] Ibid. [10] Ibid, s. 5. [11] Ibid, s. 5, przypis 2. [12] Ibid, s. 4. [13] Ibid.

Za; Click Here to Read the Entire Book Fatima Priest

Za pdf; FATIMSKI KSIĄDZ NICHOLAS GRUNER

ZOBACZ:

Fatimski ksiądz. Nicholas Gruner

FATIMSKI KSIĄDZ NICHOLAS GRUNER – Rozdział 1 : Gwiazdy w południe

FATIMSKI KSIĄDZ NICHOLAS GRUNER – Rozdział 2: Miłuję dom, w którym mieszkasz

FATIMSKI KSIĄDZ NICHOLAS GRUNER – Rozdział Rozdział 3: Zranione miasto

FATIMSKI KSIĄDZ NICHOLAS GRUNER: KSIĘGA I ~ KSIĄDZ I PROROCTWO: Rozdział 5: Których ręce są pełne przekupstwa

FATIMSKI KSIĄDZ NICHOLAS GRUNER: KSIĘGA I ~ KSIĄDZ I PROROCTWO: Rozdział 5: Których ręce są pełne przekupstwa

FATIMSKI KSIĄDZ NICHOLAS GRUNER: KSIĘGA I ~ KSIĄDZ I PROROCTWO: Rozdział 6 – Kult medalionu stosuje rozwiązanie siłowe

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii A-PAPIEŻE PO VATICANUM II, CZASY OSTATECZNE, FATIMA, FATIMA, KOŚCIÓŁ POSOBOROWY, Kościół i masoneria, Matka Boża Fatimska, OBJAWIENIA - PROROCTWA, s. Łucja z Fatimy, WALKA Z KOŚCIOŁEM. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s