Franciszek dostał 4 lata na przeróbkę Kościoła – „Mafia” Św. Gallena


1.03.2017  (LifeSiteNews)

 Cztery lata temu,  —  13 marca 2013,  —  nieznany  argentyński kardynał został wybrany na przywódcę Kościoła Katolickiego.

Kiedy   tego   marcowego   wieczoru   z  komina Kaplicy Sykstyńskiej wychodził biały  dym  oznaczający  wybór nowego papieża,   —  wierni katolicy na świecie chcieli zobaczyć kto będzie ich następnym liderem.

Nie wiedzieli,   —    ani   niemożliwe   było   by   wiedzieli,   —  jaki oczekiwał ich ogromny wstrząs .

Ale wielu wysokich rangą prałatów wiedziało. — Niektórym nawet wymsknęło się po wyborach, że istniała wpływowa grupa liberalnych kardynałów, których celem był wpływ na konklawe żeby wybrać Bergoglio.

Jeden kardynał nawet powiedział, że   —  był częścią tej grupy.   — Mówił o niej jako o „mafii”.

‚Mafia’ Św. Gallena

To  kardynał  Godfried   Danneels,    —   zaszczycony  staniem  obok   „papieża” Franciszka   na   balkonie w wieczór jego wyboru,   —    ujawnił istnienie grupy św. Gallena.

To Danneels nazwał ją „mafią” z powodu jej celu drastycznego zreformowania Kościoła   —  tak   —  by stał się „dużo bardziej nowoczesny”.

Nieformalna   grupa   pojawiła   się   mniej   więcej  w 1996.   —  Jej członkowie, —  w tym kardynałowie da Cruz Policarpo, Martini, Danneels, Murphy-O’Con- nor, Silvestrini, Husar, Kasper i Lehmann,

—  uważali, że będą mieć „znaczny wpływ” na przyszłe wybory papieskie,  jeśli każdy  z nich wykorzysta swoją sieć kontaktów,   —  jak   czytamy   w autoryzo- wanej   biografii   Danneelsa   z   pomocą   Jürgena  Mettepenningena i Karima Schelkensa.

Grupa rzekomo  straciła  na  znaczeniu w 2006   —  po fiasku  wyboru  prefero-wanego przez nią kandydata na konklawe w 2005.

Choć grupę oskarżano o zaangażowanie   w   spisek,  —   który doprowadził  do rezygnacji   papieża   Benedykta,   —    tym roszczeniom zaprzeczył były  biskup Św. Gallena,   —  Ivo Fürer.

Ale mimo,  że  bp Fürer oświadczył,  że  —   grupa  Św. Gallena  nie spotkała się oficjalnie  po  2006,   —   a  zatem nie  mogła  uczestniczyć  w spisku zmuszenia Benedykta XVI do rezygnacji,    —  to nie oznacza, że grupa nie była aktywna.

Zdaniem  Austena Ivereigha,  —  biografa Franciszka  i  byłego  asystenta kard. Cormaca Murphy-O’Connora,

 —   w   dniach   poprzedzający   konklawe    12   marca  w Rzymie,   „mafia”  Św. Gallena   zleciła   Murphy-O’Connorowi  zadanie  poinformowania Bergoglio o planie jego wyboru.  —  Murphy-O’Connor był starym przyjacielem Bergoglio.

Jak   Ivereigh   napisał   w   książce o papieżu Franciszku w 2014,    

—  Murphy-O’Connor   miał   także   zadanie   lobbowania   za  Bergoglio wśród północno-amerykańskich odpowiedników,  jak również działania jako ogniwo łączące tych z krajów Wspólnoty Brytyjskiej.

 —  „Najpierw zagwarantowali sobie zgodę Bergoglio”

– napisał Ivereigh.

„Zapytany   o   zgodę,   —   powiedział   iż  —  uważa,   że   w czasie kryzysu Kościoła żaden zapytany kardynał nie powinien odmówić.

Murphy-O’Connor   świadomie   ostrzegł  go  —   ‚by uważał’,   —  i że teraz była jego kolej,  —   i odpowiedział    —  ‚capisco’ – ‚rozumiem’”.

 —  „Wtedy   zaczęli  działać,    —  objeżdżając z obiadami kardynałów,  by promować swojego człowieka,   —  twierdząc,  —   że jego wieku – 76 – nie powinno   uważać   się   za   przeszkodę,   biorąc  pod uwagę to, że papieże mogą rezygnować.

Zrozumiawszy  z 2005 dynamikę konklawe, wiedzieli, że głosy dostawali ci,   którzy pokazywali się zdecydowanie poza bramą”

– napisał.

Ponieważ  przekroczył wiek 80 lat, Murphy-O’Connor nie mógł uczestniczyć w konklawe,    —  ale był obecny na spotkaniach przed konklawe.

2-go  marca   anonimowy  kardynał,  —   który nie mógł głosować na konklawe,  —  —  powiedział włoskiemu dziennikowi La Stampa, że

 —   „cztery lata Bergoglio wystarczy,  żeby dokonać zmian”.

Później wymieniono   Murphy-O’Connora   jako  komentującego  tak  samo  w artykule z lipca 2013 opublikowanym w Independent.

Na   początku   marca  2013 w Kolegium Kardynalskim    —  szybko szerzyła się pogłoska, że pojawił się potężny ruch na rzecz wyboru Bergoglio.

W   zdumiewającym   wykładzie  —  6 miesięcy po wyborze Bergoglio, —   kard. Theodore McCarrick,   —   arcybiskup emeritus Waszyngtonu, DC,   

—  ujawnił jak został częścią planu wyboru nowego papieża.

 —  „Przed konklawe nikt nie myślał,   żeby była szansa dla Bergoglio”

– powiedział 1 października 2013,    —  w wykładzie na Villanova University  w Filadelfii, Pennsylvania.

McCarrick,   —   który jak Murphy-O’Connor,  —   był zbyt stary by uczestniczyć w konklawe,

 —  powiedział,    że   przed   wydarzeniem  odwiedził go    —  „bardzo ciekawy i wpływowy   włoski   dżentelmen”  w  American College w Rzymie,  gdzie prze- bywał,    —  i  poprosił go o lobbowanie za Bergoglio.

Rozmowę,   —  jak opowiadał McCarrick,    —  trzeba zacytować w całości , żeby pokazać jej znaczenie.

Usiedliśmy.  —  To bardzo mądry człowiek, bardzo wpływowy w Rzymie. Rozmawialiśmy o wielu sprawach.   —  Miał do mnie prośbę o przysługę    —  [kiedy wrócę] do Ameryki.

I wtedy [wpływowy Włoch] powiedział

– ‚Co z Bergoglio?’

I zdziwiłem się tym pytaniem.

Powiedziałem

– ‚Co z nim?’

On powiedział

– ‚Czy ma szansę?’

Powiedziałem

‚Nie   uważam,   bo   nikt  nie wymienił jego nazwiska.  —  Nikt o nim nie myślał.    —  Nie uważam by ktoś myślał,   żeby na niego zagłosować’.

Powiedział

– ‚On mógłby to zrobić’.

Powiedziałem

– ‚Co mógłby zrobić?’

Powiedział

– ‚[Bergoglio] mógłby zreformować Kościół.  —    Jeśli   damy   mu   5   lat, mógłby zrealizować nasz cel’.

Powiedziałem

– ‚Ale on ma 76 lat’.

Powiedział

–   ‚Tak,   —   5 lat. —  Gdybyśmy mieli 5 lat,  —  to   Pan   działający   przez Bergoglio przez 5 lat    —  mógłby znowu przerobić Kościół’.

Powiedziałem

– ‚To jest ciekawe’.

Powiedział

– ‚Wiem że ksiądz jest jego przyjacielem’.

Powiedziałem

– ‚Mam nadzieję, że jestem’.

Powiedział

– ‚Porozmawiaj z nim’.

Powiedziałem

– ‚Cóż, zobaczymy co się stanie.    —  To jest dzieło Boga’.

To   był   pierwszy raz kiedy usłyszałem, że byli ludzie którzy uważali Bergoglio za możliwy wybór.

Dalej   McCarrick   powiedział   na   wykładzie,   że  —   kiedy nadszedł czas jego rozmów ze wszystkimi kardynałami przed głosowaniem,

 —  nalegał, żeby wybrali kogoś z „Ameryki Łacińskiej”, który mógł utożsamiać się z biednymi.

Następnie   na   wykładzie   chwalił   papieża  Franciszka przed amerykańskimi studentami katolickimi   —   jako  „pasterza”    —  większego od wcześniejszych papieży.

 —  „Uważam,   że  może nigdy wcześniej nie mieliśmy ‚pasterza’ przez tak długo”

– powiedział.

Kontynuował:

„[Franciszek]   rozumie   ludzką   naturę,   rozumie,   że, choć mówi pewne rzeczy,  które mogą nas zaskoczyć,

 —  ale ciekawe jest to,  — że kiedy zbada się to co mówi, jest to, co Kościół mówił cały czas.

Może   nie to,  co cały czas mówili kanoniści, albo  —    co cały czas mówili różni teolodzy.

  Ale nauka Kościoła cały czas jest taka,  jak nauka papieża Franciszka”.

McCarrick przepowiedział wtedy, że   —   Franciszek

 —  „jeśli dostanie 2 lata, to zmieni papiestwo”.

 —  „Im  dłużej będzie, tym bardziej, według mnie, możemy powiedzieć, że zmieni papiestwo”

– stwierdził.

‚Cztery lata Bergoglio’

Co liberalni prałaci jak McCarrick, Murphy-O’Connor i Danneels  —   wiedzieli o zdolnościach Bergoglio do    —  „ponownej przeróbki Kościoła”,

 —  stało   się   powoli  i mętnie widoczne dla wiernych katolików w ciągu ostat- nich 4 lat,    —  a zwłaszcza w ostatnim roku.

Opierając   się  na błędnej idei  —   o nieomylności papieża,  —  wielu katolików broniło papieża Franciszka aż do absurdu.

Ale   trzeźwo   myślący   katolicy,    —  którzy znają tradycyjną naukę, historię  i praktyki,    

—  są zaalarmowani   wyraźnym   faktem,   że    —  wiele   działań   i oświadczeń Ojca Świętego  —  nie zgadza się z tym,  co było wcześniej.

W   ciągu 4 lat   Bergoglio jako papież Franciszek, —   zaciemnił a nawet osłabił

 —  cztery cechy    —  odróżniające Kościół Katolicki    —  od każdej  innej religii na świecie, a mianowicie, że

  1. Jest On Jeden,
  2. Święty,
  3. Katolicki
  4. i Apostolski.

Za pontyfikatu Franciszka,   —  jedność Kościoła w oddaniu Chrystusowi,  jako Jego Głowie,    —  w  doktrynalnej   integralności i w wyznawaniu jednej wiary,  — została przyćmiona i osłabiona na różne sposoby:

  • Wezwał do „zdecentralizowanego” Kościoła,
  • i   pozwolił   poszczególnym   grupom   biskupów   definiować   ich  własnym „regionalnym” kościołom,    —  co jest moralne i słuszne.

W ten sposób jest rzekomo dozwolone   —   przyjmowanie Komunii   św.  przez cudzołóżców   w Niemczech,  —  zaś po drugiej stronie granicy,  —  w Polsce,  — to uważa się za grzech ciężki.

Jego wieloznaczne przemówienia,  —  a szczególnie papieskie pisma  

—  ustawiły  kardynała przeciwko kardynałowi, biskupa przeciwko biskupowi, i wiernych świeckich przeciwko wiernym świeckim.

Odmówił  udzielenia odpowiedzi przywódcom Kościoła  —   usilnie proszącym o jasność w punktach spornych.

Pozwolił na zminimalizowanie katolickiej doktryny w imię „dialogu” religijne go   z  innymi wyznaniami chrześcijańskimi    

—  z historią wrogości wobec katolickiej doktryny o małżeństwie, Eucharystii i papiestwie.

Pod jego przywództwem Watykan nawet ogłosił Lutra,    —  założyciela   prote-stantyzmu,   —   „świadkiem Ewangelii”.

Za pontyfikatu Franciszka przyćmiono i osłabiono   

—  świętość i świętą prawdziwość Kościoła jako Oblubienicy Chrystusa.

Najbliżsi mu wykorzystali jego pisma do promowania złych praktyk

 —  np. cudzołóstwa i rozpusty, jako usankcjonowanych wyborów moralnych.

Jego   pisma   wykorzystano  też do obrony świętokradczej praktyki udzielania Komunii św. żyjącym w grzechu ciężkim.

Biskupi i kardynałowie bronili tej świętokradczej praktyki  —  opierając się na własnych argumentach papieża zawartych w Amoris Laetitia,

 —  które podkreślają „troskę duszpasterską” i   „miłosierdzie”   ze  szkodą dla nauki i prawdy.

Potępił  zakony —  „restauracjonistyczne” pełne młodych   —  i zniszczył jeden tradycyjny zakon.

Sprzeciwiał  się tradycyjnej łacińskiej Mszy,    —  a młodych którym się podoba nazwał    —  „sztywnymi”.

Chrześcijan    — przestrzegających Dziesięciu Przykazań  

—  oskarżył o „tchórzostwo”.

Ciągle używał ostrego i degradującego języka,   żeby   krytykować   i   oczerniać tych,   z którymi się nie zgadza.

Pozwolił   na   zbezczeszczenie Bazyliki św. Piotra,    —  najświętszego budynku Kościoła,    —  poprzez okultystyczny pokaz świetlny na jego fasadzie.

Pozwolił na seksualnie prowokacyjne tańce na stopniach Bazyliki św. Piotra.

traditio.com/comment/com1703.htm

Pozwolił   na   zbezczeszczenie   Kaplicy Sykstyńskiej   —  wynajmując ją firmie Porsche na imprezę korporacyjną, — i pozwolił wykorzystać ją na imprezę dla gitarzysty U2.

Za   pontyfikatu   Franciszka   przyćmiono   i osłabiono   — katolickość   — albo powszechną misję Kościoła,   — nieustanną pracę nad zbawieniem dusz.

Zmienił misję Kościoła w kierunku celów doczesnych

— np. walka   ze zmianami klimatycznymi i reorganizacja światowego systemu gospodarczego.

Wezwał   katolików  do „nawrócenia ekologicznego”   — i pokuty za „grzechy” przeciwko środowisku.

Pozwolił   zaprzysięgłym   wrogom   Kościoła  na jawne wywieranie wpływu na jego politykę i programy.

Za   pontyfikatu  Franciszka przyćmiono i osłabiono  —  Apostolskość Kościoła —   gdzie   depozyt   wiary   prawdziwie   przekazali   Apostołowie   poprzez   ich następców,   — biskupów i kardynałów.

Wyświęcił   otwarcie   heretyckich biskupów i kardynałów, którzy nie trzymają się niezmiennej wiary przekazanej na przestrzeni wieków od Apostołów.

Zwolnił   i   uciszył   wysokiego   szczebla hierarchów   — opowiadających się za ortodoksję Kościoła.

Wytworzył  środowisko — pozwalające biskupom, kardynałom i innym promi-nentnym   liderom   Kościoła   — na   otwarte odchodzenie od wiecznej nauki  i moralnych absolutów Kościoła.

Papież jako „Flecista / szczurołap z Hameln’

W   przemówieniu  z października 2013 do katolickich studentów na Villanova University,  —  kardynał   McCarrick   swój   panegiryk   o   papieżu  Franciszku — zakończył porównując go  —  z  „Flecistą z Hameln”.

— „Będzie   kroczył   przez światową scenę i za nim pójdą ludzie. — W nim znajdą to, co widzieli we fleciście,  — pełnego charyzmy przypominającej im, że to jest tym,  co stanowi Bożą miłość”.

Flecista (Szczurołap) z Hameln, kopia witrażu z kościoła Marktkirche w Hameln (według Reisechronik Augustina von Moersperga z 1592 r.) – akwarela

McCarrick  na  pewno  nie zdawał sobie sprawy z tego,  jak niepokojące jest to porównanie.

W bajce dla dzieci,   kiedy rodziny   w   mieście odmówiły zapłaty fleciście za pozbycie   się   plagi   szczurów,   zemścił   się na ich dzieciach wykorzystując swój flet.   Wabiąc   je  swoją  charyzmą i pięknymi melodiami i zaprowadził do tajnej jaskini w górach i nigdy więcej ich nie widziano. / Zobacz: https://pl. wikipedia.org/wiki/Flecista_z_Hameln /  emjot

Skoro,  —  jak   powiedział   McCarrick,   —   Bergoglio  jest flecistą,  

— to może mniejsza liczba słuchałaby jego melodii, gdyby wiedzieli dokąd ich zaprowadzi.

Ale   jeden   argentyński  dziennikarz,  który dobrze znał Bergoglio  —  ostrzegł świat  w dniu jego wyboru   — o tym   — jaką   melodię  będzie grał nowy papież — flecista.

Te   słowa  zamieścił portal [posted online at Rorate Caeli on March 13, 2013], w   dniu   wyboru  papieża   Franciszka,  —   zgadzają się z oceną,  —  jak można podejrzewać,  

— dziennikarzowi jakoś udało się odbyć podróż 4 lata wcześniej, od tej daty do chwili obecnej,   — żeby dokładnie przedstawić to,  co miało się wydarzyć.

W   dniu   wyboru   Bergoglio,  argentyński dziennikarz   — Marcelo González z Panorama Católico Internacional napisał, że — był „przerażony” o przyszłość Kościoła Katolickiego.

Warto zacytować cały ten wpis:

— Spośród   wszystkich   nie do pomyślenia kandydatów,   — Jorge Mario Bergoglio jest, być może, najgorszy.

Nie   dlatego,   że  —  otwarcie   wyznaje   doktryny   sprzeczne   z   wiarą  i moralnością,

—  ale   dlatego,   że  —  sądząc  po   jego   pracy   jako arcybiskupa Buenos Aires,   — wiara i moralność wydają się być dla niego nieważne.

Zaprzysiężony   wróg tradycyjnej Mszy, pozwolił nie tylko na jej imitacje przez zadeklarowanych wrogów starożytnej liturgii.

— Prześladował   każdego   księdza,  który  próbował nosić sutannę, stanowczo głosić, albo tylko interesował się Summorum Pontificum.

Znany  z niespójności   — (niekiedy z nie dających się zrozumieć przemówień i homilii),   — przyzwyczajony   do   stosowania   grubiańskich, demagogicznych i wieloznacznych wyrażeń,

— nie można powiedzieć,  iż jego magisterium jest heterodoksyjne, —  a raczej nieistniejące   — bo bardzo mylące.

Jego towarzystwo   w   Kurii   w   Buenos Aires,  — z wyjątkiem kilku kleryków, — nie cechowało się cnotą ich działań.

— Kilku z nich jest poważne podejrzewanych o niemoralne zachowanie.

Nie  przegapił żadnej okazji na wypożyczanie swojej katedry dla protestantów, muzułmanów, żydów,   — a   nawet  grup  partyzanckich w imię niemożliwego i niepotrzebnego dialogu między-wyznaniowego.

Jest znany ze spotkań z protestantami na terenie Lunaparku, —  gdzie razem z innym   kaznodzieją   z   papieskiego   domu,  —  Raniero Cantalamessa,   — był „błogosławiony” przez protestanckich pastorów, —  we wspólnym akcie kultu, w którym on uznawał ważność „mocy” telewizyjnych pastorów.

Ten   wybór   jest niezrozumiały:   — nie   jest poliglotą,   nie ma doświadczenia w   kurii,   nie   błyszczy   świętością,   —    jest   luzakiem   w   kwestii doktryny i liturgii,   — nie walczył z aborcją,  — i tylko lekko sprzeciwiał się homoseksual- nemu „małżeństwu” — [aprobowanego  praktycznie  bez żadnego sprzeciwu w episkopacie],   — nie ma żadnych manier,  żeby zaszczycać papieski tron.

Nigdy nie walczył o nic innego oprócz o pozostanie na stanowiskach władzy.

To nie może być to,  czego dla Kościoła chciał Benedykt.

I nie wydaje się spełniać żadnych z warunków wymaganych do kontynuowa- nia swojej pracy.

Niech Bóg pomoże swojemu Kościołowi.

Choć można, — choć po ludzku wydaje się to trudne,  skorzystać  z  możliwości nawrócenia…

—  ale, niemniej jednak, przyszłość nas przeraża.

Trial, the Church’s path to glory

Skąd  kardynałowie   McCarrick   i   Murphy-O’Connor,   González wiedzieli, że Bergoglio mógł  —  „przerobić Kościół jeszcze raz”  

—  sposobami,  jakie pozostawiają  go praktycznie nie do rozpoznania?

Człowiek-źródło z watykańskiej dykasterii powiedział LifeSiteNews wcześniej — w   tym   miesiącu,   że —    zmiany   w   Watykanie  za Franciszka wytworzyły klimat strachu wewnątrz jego murów.

— „Wrażenie wielu jest tu takie, że    —  jest   to totalitarny rodzaj reżimu, pozbawiony katolickiego programu czy wartości.

— Podąża   za głównymi modernistycznymi ideami   — i   jest   całkowicie polityczny.

— Jest   totalitarny   w   takim sensie,  że   — zwykle nie pokazuje żadnego szacunku   dla rzetelnego procesu, dla prawa i dla samego rozumu, tylko dla chęci i dowolnego deptania wszelkich legalnych przeszkód”

– powiedział.

— „Wielu tutaj,   — wiedząc,   że   reżim   jest totalitarny, —  również tylko czeka, żeby się skończył,   — do końca,  —   jak   zwykle robią, skoro  tylko Bóg jest absolutny.

Może wydawać się ,  — że milcząc go popierają, a faktycznie wielu się boi albo są obojętni.

— Wszyscy czekają na jego koniec,   — bo nikt nie lubi żyć w strachu”

– powiedział.

Jezus Chrystus powiedział św. Piotrowi,   — pierwszemu papieżowi, że

— bramy piekielne nie przemogą Kościoła.

Każdy   wierny   katolik uważa, że   — bitwę ze złem już wygrał Chrystus,  Który zdecydowanie pokonał szatana Swoją Śmiercią i Zmartwychwstaniem.

Ale   to  nie   oznacza,  że szatan nie zrobi wszystkiego,  —  co może że zniszczyć Kościół.  — Będzie próbował,   — i to może nawet wyglądać jakby mu się udało, — ale przegra.

Katechizm Kościoła Katolickiego mówi  — o „końcowej próbie” — jaką Kościół musi przejść przed drugim przyjściem Chrystusa.

— „Przed przyjściem Chrystusa Kościół ma przejść przez końcową próbę, która zachwieje wiarą wielu wierzących.

— Prześladowanie, które towarzyszy Jego  [Kościoła]  pielgrzymce  przez ziemię,  —  odsłoni „tajemnicę bezbożności”   —  pod postacią oszukańczej religii,   — dającej ludziom pozorne rozwiązanie  ich problemów   za cenę odstępstwa od prawdy”.

[KKK 7:675]

Ale jak  każda próba   z jaką Kościół się mierzył w swojej 2.000-letniej historii, — ta próba tylko go wzmocni i uczyni wspanialszym.

Katechizm dalej mówi:

— „Kościół   wejdzie   do  Królestwa jedynie przez tę ostateczną Paschę, w której podąży za swoim Panem w Jego Śmierci   i   Jego Zmartwychwsta- niu.

—  Królestwo   wypełni   się   więc   nie  przez  historyczny triumf Kościoła zgodnie ze stopniowym rozwojem,   —  lecz   przez   zwycięstwo Boga nad końcowym rozpętaniem się zła, które sprawi,   — że z Nieba   zstąpi  Jego Oblubienica.

— Triumf   Boga  nad  buntem  zła  przyjmie  formę   Sądu   Ostatecznego, po ostatnim wstrząsie kosmicznym tego świata, który przemija”.

Jezus Chrystus  porównał się do odrzuconego przez budowniczych  ”kamienia węgielnego”.

To na tym nieruchomym kamieniu Kościół ustanowiono na zawsze.

To z tego kamienia otrzymuje On trwałość i jedność.

Dla tych,  którzy mają oczy by widzieć,  —  jest to „cudowny” widok.

W   tych   niebezpiecznych   dla   Kościoła   czasach,   —  musimy  trzymać   się mocno obietnicy Chrystusa, że   —  nikt w żadnej epoce nigdy nie zniszczy Jego Oblubienicy, Kościoła,

— Który uświęcił Swoją Krwią:

„Kto   upadnie na ten kamień, rozbije się, a na kogo on spadnie, zmiażdży go”  

(Mat 21:44).

________________________________

Tłumaczenie: Ola Gordon

Źródło

www.lifesitenews.com/blogs/they-gave-pope-…

wolna-polska.pl/wiadomosci/papiez-francisz…

ŚW.FILOMENA w zeszłym miesiącu

marz 2017

za; https://gloria.tv/article/SX3LgjXHnwpi48uBwEfcudNKn

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii A-PAPIEŻE PO VATICANUM II, Antychryst, „Nostra aetate”, CZASY OSTATECZNE, Dokumenty, EKSKOMUNIKI, EKUMENIZM, Franciszek, GRZECH, HEREZJE i heretycy, HISTORIA KOŚCIOŁA, Judaizacja Kościoła, JUDAIZM - ŻYDZI, KARY I ZNAKI BOŻE, KOMUNIZM, KOŚCIÓŁ POSOBOROWY, Kościół i masoneria, MASONERIA, NAUCZANIE KOŚCIOŁA, NOVUS ORDO MISSAE, Nowe '"credo" Franciszka, NOWY PORZĄDEK ŚWIATA, Owoce pontyfikatu JP II, PIEKŁO, Satanizm, Sobór Watykański II, Społeczno - polityczna, Synod 2015, SĄD OSTATECZNY, WALKA Z KOŚCIOŁEM, WOLNOŚĆ RELIGIJNA. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s