O państwie Bożym

tumblr_mdfxl7j0ou1qe866ho1_500-png1

Między Państwem a Kościołem nigdy nie będzie idealnych stosunków.

Nieszczęściem     jest,    że   daliśmy   sobie   wmówić   (jako Kościół), że   prawidłowym jest oddzielenie Kościoła od Państwa.

Dowodem na to jest to, że dla nas brzmią szokująco zdania potępione przez Piusa IX w Syllabusie:

– „Kościół ma być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła”,
– „W naszej epoce nie jest już użyteczne, by religia katolicka miała status jedynej religii państwowej, z wykluczeniem wszystkich innych wyznań”,
– „W wypadku konfliktu ustaw dwóch władz, — prawo świeckie ma pierwszeństwo”,
– „Papież rzymski może i powinien pogodzić się i pojednać z postępem, liberalizmem i cywilizacją współczesną”.

augustine-frontispiece_1

susanlondonsharia080411_shariazn-lg1-jpg3___________________________________________________________

Konstytucja 3 maja:

— „Religią narodową panującą jest i będzie wiara święta rzymska katolicka ze wszystkimi jej prawami; — przejście od wiary panującej do jakiegokolwiek wyznania jest zabronione pod karami apostazji.

Że   zaś   taż sama wiara święta przykazuje nam kochać bliźnich naszych, — przeto wszystkim ludziom jakiegokolwiek bądź wyznania, pokój w wierze i opiekę rządową winniśmy — i dlatego wszelkich obrządków i religii wolność w krajach polskich, podług ustaw krajowych warujemy”.

Doprowadziło to do sytuacji gdzie religia ma być sprawą prywatną, ale z orientacją seksualną (homoseksualizm) można się obnosić po ulicach miast w paradach. 

Dla jasności trzeba napisać, że wiara jest sprawą prywatną, ale religia jest rzeczą społeczną w rozumieniu relacji zewnętrznych.

Kościół hierarchiczny pozwolił sobie na przeniknięcie szkodliwych idei w swoje szeregi.

Bardzo prosty dowód można przeprowadzić w sposób następujący:

— W dokumentach papieskich do pewnego czasu znajdowały się potępienia modernizmu, liberalizmu, socjalizmu.

— Od długiego czasu tych potępień nie ma.

Rozwiązania są dwa.

Albo modernizm, liberalizm i socjalizm wyparowały,   — albo weszły na szczyt decyzyjny hierarchii kościoła i w sposób naturalny także owe potępienia zniknęły.

Drugim   dowodem,   —   identycznie  historycznie sprawdzalnym, — jest hańba w postaci   milczenia   II   Soboru  Watykańskiego na temat komunizmu, który do czasu Soboru pociągnął miliony ofiar (w postaci fizycznej eliminacji i kolejne miliony zarażonych błędami komunizmu).

Wiemy, że była to cena jaką zgodził się zapłacić Jan XXIII za ekumenizm (O porozumieniu z Metz…).

 Skutkiem   tego   jest   także  to, że dziś patrząc na politykę w Polsce, zwracamy uwagę na kwestie moralne (ważne i potrzebne spojrzenie), pomijając np. kwestie własności.

W ten sposób akceptujemy ochrzczony socjalizm i określamy pewne ugrupowania jako prawicowe, co jest wierutną bzdurą.

Pobożność nie czyni z socjalisty człowieka prawicy.

—  „Socjaliści  żądają, aby wszelka własność prywatna została zniesiona, aby  majątek każdego był wspólny wszystkim,   —  i aby zarząd własności prywatnej powrócił do gminy lub do państwa.

— Socjaliści sądzą, że przez to przeniesienie własności i przez ten równy podział pomiędzy obywateli ich majętności i przywilejów — zdobędą skuteczne lekarstwo na nieszczęścia obecnych czasów”

(Leon XIII, Rerum novarum, 1891r).

Pewnie wielu   to   zdziwi,    ale   w   Polsce   np. dzieci są własnością państwa. — Wystarczy dać dziecku klapsa, żeby się o tym przekonać.

Identycznie rzecz ma się z obowiązkiem szkolnym dla sześciolatków.

11960074_858701624183286_8315641725533290646_n-jpg2_____________________________________________________________

Kilka książek, które traktują o powyższych problemach:
– A. Małaszewski (red.), Modernizm potępiony przez papieży,
– M. Broniarek i M. Karas (red.), Protestantyzm potępiony przez papieży,
– A. Małaszewski (red.), Liberalizm potępiony przez papieży,
– A. Małaszewski (red.), Socjalizm i komunizm potępione przez papieży.

Katolicyzm jest także projektem cywilizacyjnym.

„Bóg rozdzielił   rządy   nad   rodem   ludzkim   pomiędzy   dwie   władze  – duchowną i świecką:   —   pierwsza  przełożoną nad sprawami Boskimi, druga nad ludzkimi.

Każda z nich jest w swoim obrębie najwyższa: —  każda ma pewne granice nieprzebyte, — a zakreślone istotą rzeczy i właściwymi każdej przyczynami.

Tak koło niejako zostało opisane, w którym każda władza wykonywa właściwą sobie działalność na mocy prawa wyłącznie sobie przynależnego.

Ale ponieważ obie władze mają tych samych poddanych, — więc zdarzyć się może, jedna, i ta sama,   — chociaż w inny sposób i pod innym względem, — podpada, pod prawa i sąd obu władz razem,

—  dlatego   musiała  najwyższa Opatrzność Boska wyznaczyć słuszny ład i porządek dla postępowania obu tych władz, które sama ustanowiła”

(Leon XIII, Immortale Dei, 1885r).

Marginalizując rolę katolicyzmu w cywilizacji — (a trzeba przypomnieć, że religia jest składową każdej cywilizacji; nie istniała nigdy cywilizacja ateistyczna)   — robimy miejsce dla islamu.

Liberalne media  —  (  i   tym   boleśniejsze liberalny – ekumeniczny Kościół) — marginalizując projekt cywilizacyjny katolicyzmu zakładają sobie pętle na szyję.

Wybór jest dość prosty;   — albo Christianitas,   — albo Kalifat.

susanlondonsharia080411_shariazn-lg1-jpg3

_________________________________________________________________________________________

Dalej pisze Leon XIII:

„Były niegdyś czasy, kiedy filozofia ewangeliczna rządziła państwami; — wtenczas to dzielność owa i moc Boska chrześcijańskiej mądrości wniknęła w prawa, ustawy, obyczaje ludów, we wszystkie wreszcie stany i stosunki rzeczpospolitej;

— kiedy religia, przez Jezusa Chrystusa ustanowiona, niewzruszenie stojąc na tym stopniu godności, który jej się, należy, przychylnością panujących i ochroną prawna rządów wszędzie rozkwitała;  — gdy rząd duchowny ze świeckim łączyła zgoda i przyjazna wymiana usług.

W ten sposób urządzone państwo przynosiło owoce nad wszelkie oczekiwanie, których pamięć trwa i trwać będzie, niezliczonymi dowodami dziejów stwierdzona tak, że żadnymi wybiegami nieprzyjaciół zatrzeć ani zaciemnić się nie da.

– Że Europa chrześcijańska barbarzyńskie narody pokonała i z dzikich w łagodne przemieniła, a z zabobonów do prawdy przywiodła;

— że najazdy Mahometan zwycięsko odparła,

— że zachowała pierwszeństwo w cywilizacji i że zwykła innym być przewodniczką i nauczycielką w każdej gałęzi oświaty,

— że prawdziwą a tylostronną wolnością udarowała narody;

— że wiele rzeczy ustanowiła mądrze dla ukojenia nędzy, – za to bez wątpienia wielka winna wdzięczność religii, w której znalazła zachętę do przedsięwzięcia i pomoc do wykonania tak wielkich rzeczy.

Trwałyby zaiste po dziś dzień te same korzyści,   — gdyby była utrzymała się zgoda pomiędzy dwiema władzami, i większych jeszcze było można się słusznie spodziewać,   — gdyby powaga, nauka, rady Kościoła były znała zły większy posłuch i stalszą wiarę.

To bowiem może służyć za niewzruszone prawidło, co Iwon Karnuteński napisał do Paschalisa II papieża:

—  ‚Gdy władza świecka i duchowna w dobrej ze sobą są zgodzie, wtedy dobrze świat jest rządzony, kwitnie i przynosi owoce Kościół.   — Kiedy zaś nie zgadzają się, nie tylko drobne rzeczy nie rosną, ale także wielkie nędznie rozpadają się‚.

Ale zgubna ona i opłakana gonitwa za nowościami, jaka wszczęła się w XVI wieku, kiedy najprzód zamieszanie sprawiła w chrześcijańskiej wierze, naturalnym biegiem rzeczy dostała się do filozofii, a z filozofii do wszystkich ustaw ludzkiego społeczeństwa.

Z tego to źródła wynikły co główniejsze zasady nowoczesne owej wyuzdanej wolności, wśród niesłychanych zaburzeń przeszłego wieku wymyślone i światu ogłoszone,  

—  jako zasady i podwaliny nowego prawa, dawniej nieznanego, a sprzecznego w niejednej rzeczy nie tylko z prawem chrześcijańskim, ale i przyrodzonym.

Z   tych   zasad ta najważniejsza,  —  jakoby wszyscy ludzie, jak widocznie są do siebie podobni rodzajem i przyrodą, — tak też byli w sposobie życia rzeczywiście sobie równi; — jakoby każdy taką miał wolność i niezawisłość,  —  że niczyjej zgoła nie podlega powadze:

— więc wolno myśleć o każdej rzeczy, co kto chce;   — robić, co się podoba;   — nie zaś nikt prawa drugiemu nakazywać.

Skoro społeczeństwo takimi przejmuje się zasadami,   — jedyną już władzą jest wola narodu, który, — ponieważ sobie tylko samemu jest podległy,   — więc też sam jeden może sobie rozkazywać;

— wybiera   zaś   tego,  komu powierzyć władzę nad sobą, — w ten sposób,  —  w   ten  sposób jednak,   — że nie władzę rządzenia przelewa, — lecz prosty urząd nadaje, mający być piastowany w jegoż tylko imieniu.

W zapomnienie poszło imię Boskie, zupełnie, jak gdyby Boga wcale nie było, albo jak gdyby Bóg zgoła nie dbał o społeczeństwo ludzkie,

—  albo jakby ludzie, ani zbiorowo, nie mieli żadnych dla Boga obowiązków,   — albo jak gdyby można pojąć zwierzchność, której początek, siła i powaga nie wypływa z Boga.

W   ten   więc   sposób   widoczna, że państwo niczym innym już nie jest, — jeno tłumem, co sam się oświeca i rządzi;

— a ponieważ naród w sobie rzekomo zawiera źródło wszelkiego prawa i wszelkiej władzy,   — więc wynika,  

— że państwo nie powinno poczuwać się do żadnych obowiązków względem Boga, że nie powinno żadnej religii wyznawać publicznie,

— że nie ma obowiązku ani szukać wiary jedynie między wszystkimi prawdziwej, ani jednej nad inne przenosić, ani żadnej nie sprzyjać więcej, niż innym,

— ale ma każdej przyznać równe prawo w takich granicach, żeby porządek państwowy nie poniósł jakiegokolwiek od nich szwanku.

Będzie więc rozumnym, jeżeli każdemu zostawi się wszelką wolność w kwestiach religii, wolność obrania sobie tej, którą woli, lub nieobrania żadnej, jeżeli mu się żadna nie podoba.

Stąd zaiste rodzą się:  

— żadnych praw nie znająca wolność sumienia,

— najdowolniejsze zdania o tym, czy czcić trzeba Boga, czy nie;

— nieograniczona niczym swawola myśli i wygłaszania swych myśli.

A kiedy na takich zasadach, — dziś nad miarę popularnych, — opierają się państwa,   — łatwo   zrozumieć,   na jakie i na jak niegodne stanowisko zepchnięty będzie Kościół.

Bo skoro czyny odpowiadają takim zasadom,   — równe, albo i pośledniejsze miejsce w państwie zostanie dla powszechnego Kościoła, co i dla towarzystw jemu obcych;   — nikt zważać nie będzie na ustawy kościelne:

— Kościół, który od Jezusa Chrystusa otrzymał rozkaz stanowczy nauczania wszystkich narodów,   — dostaje zakaz, nie mieszać się zgoła do publicznego nauczania narodu.
(…)

Również nie wolno inną miarą mierzyć obowiązków w życiu prywatnym, a inną w życiu publicznym,   — a mianowicie tak, — żeby powagę Kościoła szanować w życiu prywatnym, a odrzucać w życiu publicznym.

Znaczyłoby to bowiem kojarzyć rzeczy godziwe z niegodziwymi i postawić człowieka w sprzeczności z sobą samym,

— gdy przeciwnie   — powinien on być zawsze jednakowym i w żadnej rzeczy i w żadnym stanie życia nie odstępować od cnoty chrześcijańskiej”

____________________________________________________

Za; http://delurski.pl/5725/o-panstwie-bozym/ / 21 sierpnia 2015

ZOBACZ:

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii „Nostra aetate”, CZASY OSTATECZNE, Islam, Jan XXIII, JUDAIZM - ŻYDZI, KARY I ZNAKI BOŻE, KOMUNIZM, Kościół i masoneria, Leon XIII, NAUCZANIE KOŚCIOŁA, Sobór Watykański II, Społeczno - polityczna, WOLNOŚĆ RELIGIJNA. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s