Z dedykacją bp. Pieronkowi i agitatorom przyjmowania uchodźców

snapshot-jpg2______________________________________________________________

Bp Pieronkowi i każdemu, kto nawołuje do przyjmowania uchodźców, z dedykacją. Ku opamiętaniu. I nam, ku przestrodze.

Nie wolno zdradzać swojej kultury i swojej wiary. Nie wolno iść na kompromis z żadna kulturą czy ideą, która walczy z Chrystusem.

To   jest  racja bytu naszej Ojczyzny, naszej kultury, racja bytu Kościoła i naszej   tożsamości   jako katolików – zachować tożsamość wierzących w Boga. — Indywidualnie, społecznie, politycznie! — Nie ma realnie czegoś takiego   jak rozdział Kościoła od Państwa.

Państwo, które wyrzeka się wiary w Chrystusa, — staje się królestwem szatana, w którym chrześcijanin to męczennik przeznaczony na rzeź.

Używanie miłosierdzia jako argumentu za przyjmowaniem islamu jest zakłamaniem.

Jest   jawna zdradą Boga i Ojczyzny.

Zadziwiające,   że   ktoś,   kto  powinien bronić owczarni, sam chce sprowadzać na nią zgubę.   —  Żenujące,   gdy   to   głos  katolickich hierarchów.

—  Obojętny   im los ludzi, na których chcą ściągnąć przekleństwo już obecne w wielu państwach Europy?

Znalezione w Internecie (Obserwator Ostateczny):

„Napełni wnętrzności twe goryczą,
lecz w ustach twych będzie słodka jak miód  (Ap 10, 9)

Czy   nasza  mowa i my sami mamy być tylko słodcy, koncentrujący się tylko na aspektach dobra, obecnych w każdym i wszędzie?

Nie można zaniedbywać łagodności, bo ona jest drogą do Królestwa, ale droga musi iść po stabilnym gruncie,   — a gruntem jest nieskrytość prawdy.

W momencie, w   którym   Europa   „świętuje” „święto   zimy” (bo  cóż zostaje z   Bożego Narodzenia bez prawdy religijnej?), —  na co my, ludzie europejskiej kultury pozwalamy uzurpatorom deklarującym niewiarę, ale niewiernym jedynie sumieniu, bo poddającym się zmiennym namiętnościom…

—  W   momencie,  kiedy godzimy się i pozwalamy, aby elementy naszej kultury zostały wprzęgane w rydwan mamony…

Na Bliskim Wschodzie i na całym świecie w ogniskach prawdziwej wiary odbywają się zbrojne duchem Roraty,   — przygotowania do prawdziwych Świąt.

Pamiętajmy o tym i wiedzmy, że nie bez przyczyny nasi przodkowie odmawiali urzędów ludziom wydziedziczonym z kultury

– bo   na  co mają przysięgać ci, dla których – w ich kulturowym ubóstwie – nie ma rzeczywistego celu ponad urządzenie się na tym świecie?

A   przecież  objęcie urzędu do dzisiaj, — nie bez przyczyny, — obwarowane jest warunkiem ślubowania.

— Na co mają przysięgać, skoro nie mają przedmiotu przysięgi stabilnego wobec powiewu życiowych namiętności?

Bądźmy ostrożni,   — tropmy niegodziwców i walczmy z nimi roztropnie, abyśmy nie doświadczyli tego, czego doświadczają nasi bracia i siostry w Syrii,   — ziemi niegdyś chrześcijańskiej i zdrowej rozumem wielkich ludzi.

Zadaję sobie także pytanie, — o kim Ksiądz Biskup mówi, że

—   „stać nas na przyjęcie paruset tysięcy uchodźców”.

„Nas stać …”   — Nas   — czyli kogo?   — Polaków?

Kto   dał ks. bp. prawo wypowiedzi za cały naród.

— Cały naród ma inne zdanie.

Poza tym za ateistów także nie powinien się wypowiadać, — bo nie ma ku temu uprawnień.

Zaskakuje także precyzyjna wiedza na temat budżetu.

A skąd ks. bp. wie,   — jakie mamy zasoby i na co nas stać?

Tak wiele wie Ksiądz o stanie kasy państwa?

A kto księdza uczynił skarbnikiem?

Może   chodzi więc o to, że stać Kościół?

Ale Kościół to nie tylko biskupi, ale też wierni.

Przede wszystkim wierni, dla których biskupi pełnią, — mimo zaszczytu eksponowanego stanowiska,   — funkcję służebną.

— Mają prowadzić, ochraniać, nauczać prawdziwej wiary i dbać o nasze dobro.

Więc kogo stać?

Może katolików?

Jestem   katoliczką   ale nie jestem pewna, czy we wspólnocie z biskupem.

Moja wiara jest inna,   — nie ma w niej miejsca na zapraszanie wrogiego systemu do chrześcijańskiej kultury.

Nie  życzę sobie więc mówienia mi, czy mogę i ilu przyjąć uchodźców.

— Zapewne jak wielu innych katolików.

Nie stać mnie na żadnego.

I nie życzę sobie, żeby ktokolwiek określał,   — na co mnie stać — a na co nie.

Więc kogo stać.

Nas, czyli biskupów?

Z pewnością nie wszyscy biskupi się z tym zgodzą.

Więc okazuje się, że Ksiądz Biskup może właściwie wypowiadać się tylko w swoim imieniu na taki temat.

Skoro tak,   — taki rachunek jest grubo przesadzony.   — Nie da sobie Ksiądz rady.   — Nie ugości tylu we własnym mieszkaniu.

Proponuje zatem, aby Ksiądz zaczął od małych rzeczy.

Ma Ksiądz potrzebę socjalizowania patologii, utrzymywania latami bezrobotnych, zaspokajania potrzeb roszczeniowych agresorów?

— Niechże ksiądz zacznie od małych dzieł, od najbliższej bramy przy miejscu zamieszkania.  

— Od jakiejś patologicznej rodziny,   — gdzie przez pijaństwo ojca dzieci nie mają co jeść,   — gdzie rodzice latami nie znajdują pracy.

Proszę się nimi zająć, zsocjalizować, zapewnić chleb powszedni i pracę.

Pomóc się odnaleźć w życiu, może zapewnić psychologa, który uzdolni do życia produktywnego.

Proszę zacząć od małych rzeczy zamiast sprowadzać od razu tysiące z Afryki.

Niech Ksiądz Biskup pokaże w praktyce,   — własnymi rękami,  —  jak się niesie miłosierdzie — a nie wypowiada się za innych.

Cudzymi rękami i nie ze swojej kieszeni łatwo być miłosiernym.

Zaś   szacowanie  na co stać naród, czy katolików, czy polskie społeczeństwo, — już zdecydowanie do Księdza nie należy.

Dość tego wariactwa.

Każdy kto tak agituje   — jest zdrajcą i Boga, i Ojczyzny.

A jeśli Ksiądz Biskup czuje się dotknięty moimi poradami jak ma Ksiądz uprawiać miłosierdzie,   — to Ksiądz pierwszy zrobił tak samo innym.

Jeśli ja zachowuję się bezczelnie, — bo z pewnością tak Ksiądz to odbiera,

— to taką samą bezczelnością jest narzucanie Polakom i katolikom własnej wypaczonej   idei  fałszywego miłosierdzia wobec sił i ludzi systemowo wrogich Kościołowi, Chrystusowi i naszej kulturze.

Ewelina Anna
https://gloria.tv

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii APELE - KOMUNIKATY, CZASY OSTATECZNE, EKUMENIZM, Islam, KOŚCIÓŁ POSOBOROWY, KRONIKA NOVUS ORDO 2014, Sobór Watykański II, Społeczno - polityczna, WALKA Z KOŚCIOŁEM. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Z dedykacją bp. Pieronkowi i agitatorom przyjmowania uchodźców

  1. Maciej pisze:

    Brawo Pani Ewelino, nie każdy biskup jest Bożym człowiekiem.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s