„Iota Unum. Analiza zmian w Kościele Katolickim w XX wieku” – Amerio Romano

Mała notatka o wielkim dziele Romano Amerio Iota Unum, czyli rzecz o legalności Soboru Watykańskiego II

23016300-jpg-1Nie sposób omówić wspaniałego 904 stronicowego dzieła genialnego filozofa i teologa Romano Amerio, — wydanego przez Wydawnictwo Antyk pt. „IOTA UNUM”.

Profesor Amerio, członek Centralnej Komisji Przygotowawczej Soboru Watykańskiego, — jest najbardziej kompetentnym człowiekiem, by wypowiadać się o dokumentach soborowych i przyczynach kryzysu w Kościele.   — A robi to z żelazną konsekwencją.

Oto kolejny fragment tym razem pokazujący,   — że Sobór przez złamanie jego regulaminu przez Jana XXIII   — stał się nielegalny! — Sobór, „ukochane dziecko” modernistów nielegalny!  

—  Jak już wcześniej podkreślaliśmy, — tym, co szczególnie charakteryzuje Sobór Watykański II,  —  jest   jego nieoczekiwana „wolta”, która doprowadziła do tego,

—  że   całość  prac i materiałów przygotowawczych, które zgodnie z uświęconą tradycją,   są   podstawą do prowadzenia obrad i stanowią poniekąd  prefigurację konkluzji Soboru, — została odrzucona na pierwszej sesji.

Nagle sformułowane wcześniej kierunki i odzwierciedlone w tych materiałach inspiracje zostały zastąpione nowymi

— (Ten niezmiernie charakterystyczny moment, rzutujący na oblicze Soboru Watykańskiego II, jest konsekwentnie pomijany w analizach. — Prefekt tajnych archiwów Watykanu M. Giusti — nie odniósł się do tej kwestii ani słowem wspominając z okazji 20. Rocznicy Soboru o pracy wykonanej przez Komisję Przygotowawczą – (przypisek autora).

Należy stwierdzić, że to odejście od od pierwotnych założeń nie nastąpiło w drodze jakiegoś aktu albo decyzji samego Soboru, —  i jest jednoznaczne z zerwaniem legalności soborowej.

Wprawdzie nie znalazło to odbicia w powszechnie znanych sprawozdaniach, —  jednak   fakty   wyczerpujące   powyższą   kwalifikację są dziś dobrze znane i trudne do podważenia.

Kiedy na 23. zebraniu został wniesiony pod obrady schemat pt. ”Źródła Objawienia” przygotowany przez wspominaną Komisję – dokument wszechstronnie skonsultowany, — czyli poddany uprzednio wnikliwiej przez wielu biskupów i ekspertów

– ujawniły  się mocno zróżnicowane stanowiska doktrynalne.

Ojcowie bardziej przywiązani do formuły Soboru Trydenckiego, że Objawienie   jest   zawarte   „in   libris scriptis et sine scripto traditionibus” (w księgach pisanych i tradycjach niepisanych)  — (IV Sesja, DB, 783, FC, 148),

— musieli polemizować z tymi, którym bardziej zależało, — aby doktrynę katolicką formułować w sposób ‘’bardziej przyjazny” dla braci odłączonych, którzy nie uznają Tradycji.

Po  ostrej dyspucie między obiema stronami   — 21 listopada padł wniosek, aby uciąć ten spór i całkowicie zmienić schemat.

Po podliczeniu głosów okazało się, że wniosek nie zyskał kwalifikowanej większości dwóch trzecich głosów, jaka obowiązuje podczas Soboru we wszystkich kwestiach proceduralnych.

W związku z tym sekretarz generalny oznajmił:

— „zważywszy na wynik głosowania — w najbliższych dniach będzie kontynuowane rozpatrywanie poszczególnych rozdziałów schematu”.

Jednak następnego dnia, tuż po rozpoczęciu 24. Zebrania, — ogłoszono po łacinie   i   w  czterech innych językach, że   — z uwagi na spodziewaną długotrwałą i zażartą dyskusję — Ojciec Święty postanowił,

— iż należy przepracować schemat – czym powinna zająć się nowa komisja – skracając go   — oraz lepiej wyeksponowując ogólne zasady przyjęte na Soborze Trydenckim i Watykańskim I.

Właśnie ta ingerencja, zmieniająca jednym pociągnięciem pióra decyzję Soboru i niezgodna z regulaminem Zgromadzenia,   — stanowiła bez wątpienia złamanie prawa,

— gdyż kolegialny system podejmowania decyzji został zastąpiony systemem hegemonicznym, jednoosobowym.

To   naruszenie  legalności zapoczątkowało jednocześnie nowy kurs – nie co do samej doktryny,   — ale jeśli chodzi o podejście do kwestii doktrynalnych.

Dziś znane są kulisy nagłej zmiany intencji Papieża.

Ale ma to drugorzędne znaczenie wobec faktu autorytarnego narzucenia woli, stanowiącego pod znakiem zapytania legalność Soboru. (…)

Romano Amerio, Iota Unum, Antyk Marcin Dydowski, s. 106-107

Książka dostępna jest w księgarni wydawnictwa Antyk [link]

http://www.bibula.com/?p=28127

23016300-jpg-1Amerio Romano
Iota Unum. Analiza zmian w Kościele Katolickim w XX wieku. (okładka I)

Wydawca: Wydawnictwo ANTYK Marcin Dybowski
Wydanie: Wyd. 1 w języku polskim
Rok wydania: 2009
Opis fizyczny: a5, stron 904
ISBN / ISSN: 978-83-89920-41-7
Oprawa: okładka twarda
Nasza cena: 100,00

______________________________________________________________

WRESZCIE W JĘZYKU POLSKIM JEDNA Z NAJWAŻNIEJSZYCH KSIĄŻEK TEOLOGICZNYCH XX wieku 

omawiających obecną katastrofalną sytuację w jakiej znalazł się Kościół Katolicki.

Okazja do poważnej rozmowy

 (Najwyższy Czas, nr 33-34, 15-22 VIII 2009)

Stanisław Michalkiewicz:

(  śp. Ksiądz Bronisław Bozowski powiadał,  — że nie ma przypadków są tylko znaki), wydawnictwo „Antyk” właśnie udostępniło czytelnikowi polskiemu monumentalne dzieło Romana Amerio pod tytułem „Iota unum – analiza zmian w Kościele katolickim”.

Autor tej 900-stronicowej książki uczestniczył w przygotowywaniu tzw. schematów oraz opinii dla potrzeb Soboru Watykańskiego II, zaś solidne przygotowanie filozoficzne pozwala mu ocenić nie tylko – nawiasem mówiąc, bardzo interesujące, a niekiedy, również niepokojące – tak zwane kulisy różnych decyzji i ustaleń Soboru, ale również przeprowadzić ich wnikliwą analizę. Na jeden taki fakt warto zwrócić uwagę również i dzisiaj, bo pokazuje on, za jaką cenę zostało uzyskane wrażenie ogromnego sukcesu Soboru

Znakiem czasu jest to, że ten genialny teolog, obserwując zmiany jakie zachodzą   w   okresie   ostatniego   soboru,  zapowiadający kryzys i wykazujący z żelazna   logiką   i konsekwencją na czym polega odszczepieństwo od wiary,  —  był   dawniej oskarżany o czarnowidztwo i zacofanie,  — a dziś wraca do łask,  bowiem to wszystko, co opisał i co zapowiadał — na naszych oczach potwierdza się w całej rozciągłości!

***

Zdjęcie przez JŚ. Benedykta XVI ekskomuniki z Bractwa św. Piusa X, które mimo to nie zmieniło swojej oceny Soboru Watykańskiego II, składnia do podjęcia dyskusji nad jego przebiegiem i konkluzjami, — jak również — następstwami, jakie przyniósł dla Kościoła katolickiego i dla reszty świata.

Przydatna byłaby ona zwłaszcza w Polsce, gdzie podczas Soboru, ze względu na presję komunistów i zdominowanie katolickich mediów z jednej strony przez agenturę, a z drugiej  —  przez tzw. siły postępu, — żadna swobodna dyskusja nie była możliwa.

Nie stała się ona możliwa również po tzw. transformacji ustrojowej, gdyż z uwagi na obecność na Stolicy Piotrowej „naszego umiłowanego Ojca Świętego” —  oraz  — czego wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy — silnych wpływów zakonu Ojców Konfidencjałów,

— można było jedynie się „radować” i „zawierzać”.

Inne formy ekspresji ani refleksji ani nie były oczekiwane, ani — powiedzmy sobie szczerze  —  publicznie dopuszczalne,   — między innymi ze względu na sławny instynkt samozachowawczy.

Tego rodzaju obawy nie były chyba bezpodstawne, bo o determinacji niektórych hierarchów świadczy fakt,   — że nawet po ogłoszeniu przez Benedykta XVI decyzji uchylającej obowiązek uzyskiwania każdorazowo zezwolenia biskupa na odprawienie Mszy św. w rycie trydenckim 

—  JE abp.  Tadeusz  Gocłowski otwarcie decyzję tę wyśmiał, zaś JE bp Tadeusz Pieronek — bez takiej ostentacji, za to z dużą pewnością siebie oświadczył, iż  

„nikt” Mszą św. w rycie trydenckim „nie jest zainteresowany”.

Na wszelki jednak wypadek, dbająca o dusze tubylczego narodu „Gazeta Wyborcza”,   —  podobnie   zresztą, jak reszta tzw. „prasy międzynarodowej”, a także   — niestety —  episkopaty niektórych krajów,

— postarały się o zablokowanie merytorycznej dyskusji poprzez rozpętanie histerycznej nagonki na JE bp Williamsona z powodu jego wypowiedzi na temat nieszczęsnego holokaustu.

Można było odnieść wrażenie, że to nie Sobór Watykański II jest ważny, ani odpowiedź na pytanie,   — czy krytyka podnoszona przez Bractwo św. Piusa X jest uzasadniona, czy nie, wreszcie —  nawet przyszłość Kościoła katolickiego,

—  tylko   —  ilu Żydów zginęło podczas II wojny światowej — i co na temat decyzji JŚ. Benedykta XVI sądzą nowojorscy cadykowie.

Nawiasem mówiąc, jeśli by pokusić się o zastosowanie tutaj ewangelicznej wskazówki co do poznawania drzewa po owocach,   — to warto zwrócić uwagę, iż przed Soborem Watykańskim II żadnemu cadykowi, — nawet w silnej gorączce, — nie przyszedłby do głowy pomysł sztorcowania papieża, którego katolicy uważają wszak za Namiestnika Chrystusa na Ziemi, — za kanonizację tego czy innego świętego, czy za jakieś decyzje personalne.

Tymczasem w 50 lat po tym Soborze nie tylko stało się to nową, świecką tradycją,   — ale można nawet odnieść wrażenie,  —  iż najwyższe władze Kościoła starają się do opinii cadyków akomodować.

Dlatego też znakomicie się złożyło   — (śp. Ksiądz Bronisław Bozowski powiadał, że — „nie ma przypadków – są tylko znaki”),

— że wydawnictwo „Antyk” właśnie udostępniło czytelnikowi polskiemu monumentalne dzieło Romana Amerio pod tytułem „Iota unum — analiza zmian w Kościele katolickim”.

Autor tej 900-stronicowej książki uczestniczył w przygotowywaniu tzw. schematów oraz opinii dla potrzeb Soboru Watykańskiego II, — zaś solidne przygotowanie filozoficzne pozwala mu ocenić nie tylko  —  nawiasem mówiąc, bardzo interesujące, a niekiedy, również niepokojące  tak zwane kulisy różnych decyzji i ustaleń Soboru,   — ale również przeprowadzić ich wnikliwą analizę.

— Na jeden taki fakt warto zwrócić uwagę również i dzisiaj,   — bo pokazuje on,   za   jaką   cenę   zostało   uzyskane   wrażenie  ogromnego sukcesu Soboru.

Na kilka miesięcy przed rozpoczęciem Soboru Jan XXIII zawarł porozumienie z Cerkwią prawosławną, — na podstawie którego patriarchat moskiewski zgodził się przysłać swoich obserwatorów na Sobór pod warunkiem,   — iż Sobór powstrzyma się od potępienia komunizmu.

—  Rozmowy w tej sprawie toczyły się w 1962 roku w Metzu.

W imieniu Cerkwi porozumienie to podpisał metropolita Nikodem, zaś w imieniu Stolicy Apostolskiej —  ówczesny dziekan Kolegium Kardynalskiego, J.Em. Tisserant.

Być może, że właśnie wtedy rozpoczął się proces, którego następstwa, w postaci   panoszenia   się   cadyków,   —   nie   bez   zdumionego rozgoryczenia — właśnie obserwujemy.

Myślę,   że   dzięki   temu   szczęśliwemu   przypadkowi,   — albo — jak ktoś woli — znakowi   w   postaci   tej książki, — środowiska katolickie w Polsce będą   wreszcie   miały   okazję   odrobienia  pięćdziesięcioletnich zaległości — i przedyskutowania wszystkich kwestii, wynikających z Soboru Watykańskiego II.

Nie tylko dlatego, że lepiej późno, niż wcale,   — ale przede wszystkim dlatego, że   dzisiaj jesteśmy bogatsi o doświadczenia, których w połowie lat 60-tych nie moglibyśmy nawet przeczuwać, ani sobie wyobrazić.

Z tego punktu widzenia nawet okoliczności, które uniemożliwiły przeprowadzenie takiej debaty wcześniej   — można uznać za rodzaj felix culpa.

Stanisław Michalkiewicz

Romano Amerio – Iota unum – Analiza zmian w Kościele katolickim w XX wieku – Wydawnictwo Antyk Marcin Dybowski – Komorów, str. 908
Wydanie:  Wyd. 1 w języku polskim

http://ksiegarnia.antyk.org.pl/x_CIP_23016301-23010001  PZTA 2. html

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii „Nostra aetate”, EKUMENIZM, HEREZJE i heretycy, Judaizacja Kościoła, JUDAIZM - ŻYDZI, KOŚCIÓŁ POSOBOROWY, Kościół i masoneria, Obowiązek sprzeciwu, Sobór Watykański II, WALKA Z KOŚCIOŁEM. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s