Nowe oblicze ekumenizmu

mid_47321fot. CORINNA KERN/dpa/FORUM

Nie przebrzmiały jeszcze echa papieskiej wizyty w Lund, — a już mamy kolejny krok w kierunku ekumenizmu i wzajemnego ubogacenia się.

Na czym ma polegać nowy, subtelniejszy rodzaj ekumenicznej wrażliwości?

Jak zawsze w tego typu przypadkach w awangardzie są nasi zachodni sąsiedzi, którzy słowem i czynem odpowiadają:

— zgodnie i ekumenicznie, my, chrześcijanie ponad podziałami, wypieramy się wspólnie znaku Krzyża,   — by tak ubogaceni, tym lepiej wyjść naprzeciw duchowej wrażliwości naszych braci muzułmanów.

Aberracja? Humbug? Niestety rzeczywistość.

Podczas odbytej w połowie października wspólnej, ekumenicznej pielgrzymki do Ziemi Świętej — (w ramach wspólnych, katolickich – ewangelickich obchodów rocznicy protestanckiej reformacji)   — przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec kardynał Reinhard Marx oraz prezydent konferencji Kościołów Ewangelickich w Niemczech (EKD) Heinrich Bedford – Strohm   — odwiedzili Wzgórze Świątynne w Jerozolimie, na którym stoją dzisiaj dwa wielkie meczety: Al –Aksa (Na Skale) i meczet Omara.

Nietrudno było zauważyć na zdjęciach dokumentujących wizytę, że obydwaj reprezentanci największych wspólnot chrześcijańskich w Niemczech nie mają na piersiach swoich krzyży.

Sposób tłumaczenia tej decyzji o zdjęciu znaku Męki Chrystusowej w mieście, w którym Ona dokonała się   — jest dowodem jak bardzo do przodu poszedł dialog ekumeniczny nad Renem.

Tabory wiary dawno zostały w tyle, — a obydwa Kościoły komunikiem zbliżają się do przepaści.

Zarówno strona ewangelicka jak i katolicka zgodnie bowiem wyjaśniały, że chodziło o to, by —  „nie ranić uczuć religijnych muzułmanów”.

W   odpowiedzi   na   falę   krytyki, która przetoczyła się w prasie niemieckiej — rzecznik konferencji episkopatu Niemiec Matthias Kopp 4 listopada deklarował:

„Goście   z   Niemiec   dali wyraźnie do zrozumienia: uważamy się tutaj za gości.

Nasza wizyta odbywa się bez jakichkolwiek postulatów, które by mogły być obciążeniem dla i tak trudnej i napiętej sytuacji [w Jerozolimie].

Ekumeniczna delegacja wysłała w ten sposób jasny sygnał do stron konfliktu w Jerozolimie i na Bliskim Wschodzie:   — pokój jest możliwy do osiągnięcia tylko dzięki szacunkowi, mądrości, roztropności i pokorze”.

Zdjęcie krzyża było więc „gestem powściągliwości” (eine Geste der Zurückhaltung).

Tego typu wyjaśnienia w niczym nie odbiegają od tłumaczenia zaprezentowanego przez stronę ewangelicką.

28 października Heinrich Bedford – Strohm tłumaczył dziennikarzom na konferencji prasowej, że zdjęcie krzyża z piersi   — „traktuje za normalny przypadek”,   — ponieważ

— „w tej szczególnej sytuacji panującej w Jerozolimie, byłoby czymś niewłaściwym niespełnienie życzeń naszych muzułmańskich gospodarzy”.

Sprawa więc wygląda mniej więcej tak:

— chrześcijanie – i to dość ważni – z Niemiec przybywają do Jerozolimy, do miasta, gdzie na Krzyżu umarł Zbawiciel,

— odwiedzają miejsce, gdzie jest stuprocentowo pewne, że On tam bywał (Wzgórze Świątynne)

—  i w geście powściągliwości, by nie drażnić tych, którzy nie wierzą w Chrystusa, w zbawczą moc Jego Męki   — zdejmują Jej znak.

Bo są inne priorytety.

Teraz w nowej wrażliwości ekumenicznej, koniecznie wiodącej do wzajemnego ubogacania się,   — nie chodzi o głoszenie/świadczenie Prawdy.

Priorytetem jest pokój i stabilizacja.

Z powodu tak ustalonych priorytetów obydwa Kościoły programowo i wspólnie wyrzekają się misji ewangelizacyjnej wśród imigrantów (w większości nie wierzących w Chrystusa) przybywających do Niemiec, a całkiem niedawno ich ważni reprezentanci zdjęli Krzyż.

Bo to ma być chrześcijaństwo bez Krzyża.

Skandaliczny (w dosłownym tego słowa rozumieniu) gest kardynała (księcia Kościoła!)   Marxa   i jego ewangelickiego partnera w ekumenicznym dialogu — wpisuje się w obserwowaną przynajmniej od czasów synodu biskupów ds. rodziny ofensywy „radosnego chrześcijaństwa”.

Wstrzemięźliwość małżonków żyjących w ponownych, cywilnych związkach?

— W żadnym wypadku.

Przecież co rusz kardynał Marx, Kasper i inni promotorzy „zmiany paradygmatu Kościoła”   — wyjaśniali i wyjaśniają,   — że sensem Ewangelii jest radość, a nie   — „znęcanie się nad człowiekiem”.

O Krzyżu wspominają zaś  tylko „konserwatywni rygoryści”, — równi z jednostronni  —  jak „niepoprawni progresiści” (cyt. za kardynałem Kasperem).

W dawnych wiekach cywilizacji christianitas (była taka) — pokolenia chrześcijan chlubiły się, że zdążając ze zbrojnymi pielgrzymkami do Jerozolimy „brały Krzyż”.

Dzisiaj dzięki pogłębionemu dialogowi ekumenicznemu wiodącemu do wzajemnego ubogacenia się wiemy,   — że w Jerozolimie Krzyż należy zdjąć.

Bo są ważniejsze sprawy.

Co ciekawe, — incydent w Jerozolimie wywołał w Niemczech równie ekumeniczną krytykę.

Do konferencji episkopatu Niemiec napłynęło sporo mailów od wierzących w Chrystusa   — (a nie przede wszystkim w pokój i stabilizację) katolików.

Oburzyły się również tabloidy.

Największy   z   nich   „Bild”   zamieścił   –   w duchu ekumenicznej wrażliwości – krytyczny komentarz żydowskiego historyka Michaela Wolffsohna, — który odnosząc się do zachowania kardynała Marxa i prezydenta EKD napisał:

— „widocznie pod pojęciem tolerancji rozumieją oni coś zbliżonego do poddania się”.

Dożyliśmy przedziwnych czasów,   — gdy żydowski autor wyrzuca chrześcijanom  —  (w tym kardynałowi Świętego Kościoła rzymskiego) „wyparcie się po prostu chrześcijańskiego symbolu”   — i zachowanie „bardziej papieskie od papieża”,  —  przypominając   w   tym   kontekście,  że w 2006 roku Benedykt XVI odwiedzając Błękitny Meczet w Stambule Krzyża nie zdjął.

[ Wiadomo, że żydzi z innego powodu mają zamiar odzyskać wzgórze i postawić świątynię Salomona; dlatego wizytę „chrześcijan w meczecie uznają jako potwierdzenie praw muzułmanów do wzgórza…  emjot]

Z kolei Miriam Hollstein na łamach „Bil dam Sonntag” (6 listopada) w komentarzu pod tytułem „Nie odkładajcie krzyża!” — zauważa, że

— „czymś jeszcze bardziej niezrozumiałym jest fakt, że obydwaj reprezentanci Kościołów niemieckich zdjęli swoje krzyże podczas wizyty na Wzgórzu Świątynnym – na prośbę swoich muzułmańskich gospodarzy.

Jako znak szacunku.   — Dla mnie jest to fałszywy znak.  — W Jerozolimie Jezus przyjął na siebie krzyż.  — Jego naśladowcy w tym samym miejscu krzyż odłożyli”.

Odezwał się również „Der Spiegel”, którego trudno przecież podejrzewać o „religijny fundamentalizm” i „konserwatywny rygoryzm”.

A tymczasem w najnowszym wydaniu tego lewicowego tygodnika — jego redaktor (Jan Fleischhauer) w komentarzu „Chrześcijaństwo oraz islampoddanie”,   — nieprzypadkowo w swoim tytule nawiązującym do głośnej książki M. Houllebecqa, pisze:

„Czym jak nie wyparciem się wiary należy nazwać sytuację, gdy dwaj ważni reprezentanci chrześcijaństwa podczas pielgrzymki, mając na względzie wrażliwość muzułmanów, zdejmują swoje krzyże?

— W historii chrześcijaństwa wielu ludzi umarło za to, że odrzucili właśnie takie postępowanie.

Można to nazwać czymś nierozsądnym lub uporem, — ale w kościołach są oni dzisiaj czczeni jako święci i męczennicy.

Tak to już jest z wiarą:   — wiernym imponuje stałość, a nie kapitulacja przed obcymi potęgami”.

Na koniec J. Fleischhauer przypomina, że inkryminowany gest

— „przypada w czasie,   — gdy dla chrześcijan w wielu krajach wyznawanie wiary nie było wcześniej tak niebezpieczne, jak teraz”.

No cóż. 

Znając modus operandi ekumenicznego przemysłu — należy się niebawem spodziewać wspólnej deklaracji katolicko-ewangelicko-muzułmańskiej na temat krzyża w świecie współczesnym, w świetle potrzeb współczesnego człowieka.

Tylko, że On mówi:

—  „Kto chce iść za mną….”

i ostrzega: 

— „Kto się wyprze Syna Człowieczego….”.

——————————————————————

Grzegorz Kucharczyk

2016-11-17 / http://www.pch24.pl/nowe-oblicze-ekumenizmu,47321,i .html# ixzz4QGsnVjEM

Ten wpis został opublikowany w kategorii A-PAPIEŻE PO VATICANUM II, APELE - KOMUNIKATY, CZASY OSTATECZNE, EKUMENIZM, Franciszek, Islam, Jan Paweł II, KOŚCIÓŁ POSOBOROWY, Kościół i masoneria, MASONERIA, NOVUS ORDO MISSAE, Nowe '"credo" Franciszka, NOWY PORZĄDEK ŚWIATA, Owoce pontyfikatu JP II, Sobór Watykański II, Społeczno - polityczna, WALKA Z KOŚCIOŁEM. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s