Jan Paweł II – faktyczny twórca IDY, POKŁOSIA i podobnych świństw.

—  „Kościół nie jest bez grzeszników, ale jest bez grzechu”.

Karol kardynał Journet

Oskulator4

W ostatnim czasie nakładem wydawnictwa „Znak” ukazała się książka Luigi Accattoliego pt. Kiedy Papież prosi o przebaczenie.  — Wszystkie „mea culpa” Jana Pawła II (Kraków 1999).

— Jest to książka niezwykła, dlatego, iż Autor zebrał w niej fragmenty wszystkich wystąpień papieża Jana Pawła II, — w których Najwyższy Pasterz Kościoła   katolickiego   —   prosi grzeszny świat o wybaczenie za rzekome winy Kościoła.

Sławomir Cenckiewicz,  — Papież Jan Paweł II przeprasza

O książce Luigi Accattoliego:  Kiedy Papież prosi o przebaczenie

Czymże   Święta Oblubienica zasłużyła sobie na słowa krytyki ze strony samego Ojca Świętego? — Dlaczego Papież przeprasza za Kościół katolicki?

— Aby spróbować odpowiedzieć na te pytania, prześledźmy uważnie książkę Accattoliego.

Błąd u zarania

U źródeł przekonania tych, którzy przepraszają za „winy Kościoła”, tkwi bardzo poważny błąd,   — wielokrotnie już potępiany przez Magisterium,

W istocie chodzi tu bowiem o twierdzenie,   — iż Kościół katolicki nie jest bezpośrednio ustanowiony przez Chrystusa.

Wśród błądzących są i tacy, którzy zgadzają się, że Kościół założył sam Pan Jezus,   — lecz dodają,   — że Zbawiciel ustanowił Kościół jedynie pośrednio.

Oba poglądy potępił wyraźnie papież św. Pius X w dekrecie Lamentabili oraz encyklice Pascendi Dominici gregis [1].

Błędy dotyczące Kościoła potępił też Pius IX w Syllabusie [2], Leon XIII w Satis cognitum [3] oraz Pius XII w Mystici Corporis Christi [4].

Konsekwencją tych błędów jest odrzucenie dogmatu o Kościele jako Mistycznym Ciele Chrystusa.

Jeśli Kościół nie jest Mistycznym Ciałem Chrystusa, a Chrystus nie jest głową Kościoła,   — to staje się on instytucją czysto ludzką, błądzącą i grzeszną.

Poglądy takie są z gruntu niekatolickie!

Współcześni moderniści zdają sobie sprawę z tego, iż głoszą często poglądy wcześniej potępione przez papieży.

Accattoli twierdzi, że nieomylność wypowiedzi św. Piusa X na temat modernizmu   —   została zakwestionowana przez kardynała Ratzingera w 1990 r.

Nawiązując do Instrukcji o powołaniu teologa w Kościele — Kardynał powiedział, że

—  „można   wskazać   na oświadczenia papieży zeszłego stulecia na temat wolności religijnej,   — podobnie jak na antymodernistyczne decyzje z początku wieku, zwłaszcza decyzje podjęte przez ówczesną komisję biblijną” [5].

O problemie „win Kościoła” pisał na łamach „Frondy” Paweł Lisicki.

Zauważył on, iż

—  „u podstaw tak częstych dziś przeprosin ze strony różnych hierarchów kościelnych   — tkwi zwątpienie w historyczną rolę i prawdę Kościoła jako niepodważalnego i nieomylnego autorytetu. (…)

Kościół, jako Oblubienica Chrystusa, nie może mieć żadnej skazy i win. (…)

Ilekroć pojawia się zło,   — zawsze jest ono dziełem jednostki. — Choćby było to zło przedstawicieli Kościoła, jego księży, biskupów, papieży nawet,  

— choćby czyniąc je powoływali się na swoje rozumienie świętej nauki, ostatecznie zawsze błąd jest ich.

Błąd jest tym, co człowiek wnosi do gry.

— Dlatego nie ma tu możliwości przepraszania w imieniu całego Kościoła.

Winy członków nie mogą splamić tego, co z samej istoty jest nieskalane” [6].

Współcześni moderniści o Kościele

W dzisiejszych czasach bardzo często słyszymy z ust prominentnych modernistów,   — iż Kościół utracił swą jedność, świętość, powszechność i apostolskość.

Accattoli cytuje słowa kard. Roncalliego z 1926 r. skierowane do wyznawcy prawosławia:

— „kiedyś spotkamy się w zjednoczonych Kościołach, — aby zarazem stworzyć   jedyny   prawdziwy Kościół Pana Naszego Jezusa Chrystusa”7.

Już jako papież Jan XXIII, Roncalli napisał do Rogera Schutza z Taize:

— „nie starajmy się dojść, kto się mylił i kto miał rację,  — ale pojednajmy się.   — Jesteście (wspólnota z Taize – przyp. S.C.) w Kościele, zostańcie w pokoju”.

Sam brat Roger nie mógł uwierzyć Janowi XXIII i zapytał:

— „A więc jesteśmy katolikami?”,

na co Papież Jan odpowiedział:

„Tak, już nie jesteśmy podzieleni” [8].

Według Leona Josepha kardynała Suenensa,   — czołowego modernisty na Soborze Watykańskim II oraz ojca „katolickiego” charyzmatyzmu, — jedność Kościoła została utracona,  —  a dzisiaj przejawia się ona jedynie w

— „jedności w różnorodności duchowej, liturgicznej, teologicznej, kanonicznej, pastoralnej” [9].

Poglądy współczesnych ekumenistów, którzy odrzucają naukę o Kościele, dobrze oddają słowa bp. Alfonsa Nossola:

— „Nie istnieje widzialny Kościół Chrystusowy, który posiadałby atrybut jedności” [10].

Dla modernistów słowa Credo – „wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół” – to zaledwie postulat do zrealizowania, a nie rzeczywistość, w której biorą udział.

Ponownie oddajmy głos bp. Nossolowi:

„To  prawda, że my, chrześcijanie, rzeczywiście wierzymy jeszcze inaczej,   — ale wyznajemy wiarę w tego samego Chrystusa, Który przecież wewnętrznie jest niepodzielny.

Zewnętrznie Kościół jest rozdarty, ale wewnętrznie nie ma innego Kościoła.   — Jest tylko jeden Kościół Chrystusowy. — O nim mówimy, wypowiadając słowa: una sancta cathotica et apostolica” [11].

Słowa bp. Nossola są w zasadzie jedynie powtórzeniem fragmentów soborowego Dekretu o ekumenizmie,   — w którym wielokrotnie jest mowa o jedności jako zadaniu [12].

Przytoczone powyżej poglądy są dziś czymś całkiem normalnym, choć oczywiście stoją one w sprzeczności z Magisterium;

— stały się one normą w Kościele.

Niestety,   znalazły   one też miejsce w Nowej Mszy, w modlitwie kapłana, który prosi Pana Boga o „doprowadzenie go (Kościoła – przyp. S.C.) do pełnej jedności”.

O. Benedykt Huculak OFM tak pisał o tej sprawie:

„Według Mszału nowego   — jedność Kościoła jest celem, stanem dopiero do osiągnięcia,

—  natomiast w obrzędzie poprzednim (Mszy Trydenckiej – przyp. S.C.) modlono się o umocnienie tego, co jest już udziałem – własnością Kościoła” [13].

Zamiary sekty zdemaskowane przez papieży

Już w czasach papieża św. Piusa X   — moderniści nawoływali do oczyszczenia Kościoła z rzekomych win i grzechów.

Pisał o tym św. Pius X:

— „Pisząc historię, starają się (moderniści – przyp. S.C.) wydobyć na światło dzienne wszystko, to, co stanowi – wedle ich zapatrywania – ciemną plamę w dziejach Kościoła,   — a czynią to pod pretekstem mówienia całej prawdy – z pewnego rodzaju zadowoleniem” [14].

Jeszcze ostrzej przed tym błędem przestrzegał Pius XII, który przewidział rychły atak na Kościół ze strony progresistów.

Papież Pacelli zwierzył się swojemu przyjacielowi:

„…Należy przypuszczać, że w przyszłości będziemy świadkami ataku na wszystko, co duchowe: — filozofię, naukę, prawo, szkolnictwo, sztukę, prasę, literaturę, teatr i religię.

Przepowiednie Dziewicy uczynione małej Łucji w Fatimie, ciągle mnie prześladują.

— Uporczywość, z jaką Dobra Pani mówiła o niebezpieczeństwie zagrażającym Kościołowi, jest Boskim ostrzeżeniem przed samobójstwem,   — czyli   «odnową»  wiary w sensie zmian liturgicznych, teologicznych i duchowości.

Wokół mnie słyszę głosy nowatorów, pragnących zburzyć Świętą Kaplicę, przytłumić światowe promieniowanie Kościoła, odrzucić jego ceremoniał,   — sprawić, by wstydził się swojej historii. (…)

Jestem przekonany iż Kościół Piotra nie może zapomnieć o swojej przeszłości,   — w przeciwnym wypadku sam sobie wykopie grób…” [15].

Wkrótce okazało się, że przestrogi wielkich papieży nie były bezzasadne.

Balthasar i „balast po zmarłych”

Accattoli w  swojej książce wskazuje na ks. Hansa Ursa von Balthasara, którego Jan Paweł II mianował kardynałem,   — jako na ojca wyznawania „win Kościoła”.

Dla tego szwajcarskiego modernistycznego teologa „winy Kościoła” to odziedziczony przez nas „balast po zmarłych”   — członkach Mistycznego Ciała Chrystusa.

Zdaniem   Balthasara   — „balast   po  zmarłych”   to nic innego — jak rzeczy, które miały miejsce w przeszłości Kościoła, a — „których nie można już dzisiaj aprobować”.

Pisze on:

—  „co za papieży średniowiecznych wydawało się dozwolone, a być może i nakazane,   — jawi się dziś,   — jeśli skonfrontujemy to bezpośrednio z Ewangelią i naszym dzisiejszym sumieniem, — jako niewybaczalna wina,   — a nawet jako ciężki grzech” [16].

Ten mistrz dzisiejszych teologów wśród najcięższych „grzechów” Kościoła wymienia:

— „zmuszania do przyjęcia chrztu,   — procesy kacerskie i palenia żywcem na stosie, — noce św. Bartłomieja,   — podboje obcych kontynentów ogniem i mieczem (…),

— niepożądane i zupełnie głupie ingerencje w problemy rozwijających się nauk przyrodniczych,   — skazywanie na banicje

— i klątwy rzucane przez władzę duchowną, która działała jako władza polityczna i za taką chciała być uznawana”.

Na koniec Balthasar dodaje:

— „okropnościom nie ma końca”.

Jeśli  prześledzimy wszystkie przeprosiny Jana Pawła II   — to przekonamy się, iż Papież był wyraźnie pod wrażeniem „balthasarowskiej” teorii „balastu po zmarłych”.

Nieprzypadkowo Accattoli nazywa Balthasara „najważniejszym mistrzem” papieża Jana Pawła II [17].

Jan XXIII przeprasza żydów i muzułmanów

Pierwszym   papieżem,   który   podjął  temat przeprosin za „winy Kościoła”, — był Jan XXIII.

Widać to szczególnie w przeprowadzonej przez niego reformie modlitw wielkopiątkowych.

Zamiast modlitwy o nawrócenie „wiarołomnych żydów” do Jezusa Chrystusa,   — w nowym mszale wprowadzono wezwanie do „wierności” zawartemu przymierzu Boga z Żydami.

W ten sposób nastąpiła świadoma rezygnacja z nawrócenia żydów do Kościoła katolickiego,   — a liczne przykłady nawróceń z judaizmu zostały w nowym mszale niejako napiętnowane.

Papież Jan XIII zmienił modlitwy wielkopiątkowe,   — gdyż uznał poprzednią wersję obrzędów wielkopiątkowych za obrażającą Żydów, — za wręcz antysemicką [18].

Innym przykładem dopasowania modlitw i doktryny Kościoła do ducha świata   — jest usunięcie przez Jana XXIII z Aktu poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa   — fragmentu obrażającego islam i judaizm.

Z modlitwy usunięto słowa:

— „Królem bądź tych wszystkich, którzy jeszcze błąkają się w ciemnościach pogaństwa albo islamizmu,   — i racz ich przywieść do światła i Królestwa Bożego”

oraz  

— „wejrzyj wreszcie okiem miłosierdzia swego na synów tego narodu, który niegdyś był narodem szczególnie umiłowanym.  —  Niechaj spłynie i na nich, jako zdrój odkupienia i życia, ta krew, której oni niegdyś wzywali na siebie” [19].

Sobór Watykański II i ekspiacja za antysemityzm

W Dekrecie o ekumenizmie Soboru Watykańskiego II czytamy,  — że członkowie Kościoła   — „nie żyją pełnią gorliwości”,   — co powoduje, że

— „oblicze Kościoła za mało świeci braciom od nas odłączonym i całemu światu,   — a wzrost Królestwa Bożego ulega opóźnieniu”.

W Deklaracji o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich — Sobór z uznaniem mówi o islamie i judaizmie.

Vaticanum II odrzuca pogląd,   — że żydzi są odpowiedzialni za śmierć Pana Jezusa, — sprzeciwia się „przedstawianiu żydów jako odrzuconych” i „przeklętych przez Boga”.

Przeprasza też Żydów za wszelkie

— „akty nienawiści, prześladowania, przejawy antysemityzmu, które kiedykolwiek kierowane były przeciw Żydom” [20].

Znamienne,   —  że Sobór nie precyzuje tu znaczenia terminu „antysemityzm”, — co powoduje,   — iż wiele środowisk żydowskich, powołując się na Sobór Watykański II,  

— żąda oczyszczenia z naleciałości antysemityzmu Pisma św.

— czy wręcz domaga się „dekanonizacji” niektórych świętych [21].

Józef Lichten,   — jeden z żydowskich konsultantów soborowych, który wspólnie z kard. Bea, pisał projekt Nostra aetate,   — z uznaniem pisał o Deklaracji:

— „Po raz pierwszy w historii soborów,  —  najwyższy Synod Kościoła użył słowa ‚antysemityzm’ i przeciwstawił się mu bez zastrzeżeń” [22].

Dodajmy jeszcze,   — iż Lichten był członkiem loży masońskiej B’nai B’rith i pierwszym jej oficjalnym przedstawicielem przy Stolicy Apostolskiej [23].

„Winy” Kościoła w Novus Ordo Missae

Także w Nowej Mszy mamy sugestię,   — że cechą Kościoła jest grzeszność.

Błąd ten widzimy w słowach modlitwy kapłańskiej:

— „Panie Jezu Chryste, nie zważaj na grzechy nasze, lecz na wiarę Twojego Kościoła”.

Chodzi o słowo „nasze”,   — które zastąpiło zaimek „moje”   — obecny w mszale trydenckim.

— Zmianę tę krytykował także kard. Ratzinger,  —  uznając ją za „bardzo istotną” [24].

Paweł VI oddaje chorągwie spod Lepanto

Symbolicznym gestem Pawła VI,   — mającym podkreślić uznanie dla świata islamu,   — stało się przekazanie muzułmanom zdobytej przez wojska katolickie chorągwi spod Lepanto.

— Wydarzeniem bez precedensu w dziejach Kościoła była natomiast rezygnacja z tiary papieskiej,   — symbolu najwyższej władzy na ziemi, — władzy,   — która została dana św. Piotrowi i jego następcom przez samego Pana Jezusa.

Jeszcze podczas trwania obrad Soboru — Paweł VI udał się z wizytą do Jerozolimy.

W dniu 6 stycznia 1964 r., w Jerozolimie   — Paweł VI wymienił pocałunek z patriarchą Konstantynopola Atenagorasem.

14 grudnia 1975 r., w ramach ekspiacji za ekskomunikę rzuconą na cerkiew w 1054 r.,   — Papież odziany w papieskie szaty liturgiczne — przyklęknął i ucałował stopy metropolity Melitona, — przedstawiciela schizmatyków wschodnich, prawosławnego wysłannika patriarchy Konstantynopola! [25]

Jan Paweł l miał plan

Accattoli  cytuje obszernie słowa Jana Pawła I skierowane do ks. Cermano Pattaro zaraz po wyborze na Stolicę Piotrową.

Papież miał powiedzieć, że

— „nie ma ekumenizmu bez wyznania win, bez przekazania sobie znaku pokoju i wzajemnego przebaczenia, bez nawrócenia.

Popełniliśmy grzech. — Każdy akt ekumenizmu powinien być aktem «pojednania» przeżywanym ze skruchą i pokorą”,

Jan Paweł I,   — według relacjonującego jego słowa ks. Pattaro, — miał plan

— przeproszenia kobiet za „uprzedzenia”, które miały miejsce w przeszłości,

— Żydów za „ignorowanie ich i obrzucanie oszczerstwami”,

— Indian z Ameryki Południowej i Afrykańczyków za „tolerancję wobec masakry Indian, rasizmu i deportacji narodów afrykańskich”,

— za Inkwizycję itd. [26].

Pro memoriaJana Pawła II

Wstępem do wielkich przeprosin za zbrodnie, jakich dopuścić się miał w przeszłości Kościół,   — jest specjalny list papieża Jana Pawła II z 1994 r. zatytułowany Refleksje na temat Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 (pro memoria)   — adresowany do kardynałów.

Pomimo tego,   — iż treść listu była utajniona,   — niespodziewanie przedostał się on do prasy [27].

W pro memoria Papież   — proponuje kardynałom wielki akt skruchy Kościoła w obliczu zbliżającego się Jubileuszu, pisząc:

— „Wojny   religijne, trybunały inkwizycji i inne formy nieprzestrzegania praw człowieka…

Trzeba, aby także Kościół, w świetle nauczania Soboru Watykańskiego II,   — z własnej inicjatywy dokonał rewizji ciemnych aspektów swojej historii, oceniając je w świetle Ewangelii…” [28].

Nieprzypadkowo Vittorio Messori skrytykował treść pro memoria,  

— nazywając je  —  „oszczerczym wobec Kościoła katolickiego” [29].

Jana Pawła II Tertio millenio adveniente

Z   nową   siłą   problem  przepraszania za „winy Kościoła” pojawił się z chwilą napisania przez Jana Pawła II listu apostolskiego Tertio millenio adveniente [30].

W liście tym Papież nawołuje cały Kościół do rachunku sumienia.

Jan Paweł II pisze:

„Gdy  zatem zbliża się ku końcowi drugie tysiąclecie chrześcijaństwa, jest rzeczą słuszną,   —  aby Kościół w sposób bardziej świadomy wziął na siebie ciężar grzechu swoich synów,   — pamiętając o wszystkich tych sytuacjach z przeszłości, w których oddalili się oni od ducha Chrystusa i od Jego Ewangelii”.

Bezpośrednim następstwem listu Papieża było przystąpienie do opracowania przez Watykan „ekspiacyjnych” deklaracji.

Na razie opublikowano dokument na temat Holokaustu zatytułowany Pamiętamy: refleksje nad Shoah [31],  —  a wkrótce ma się ukazać analogiczny dokument w sprawie Inkwizycji.

Opozycja kardynałów wobec Papieża

Nie wszyscy kardynałowie poparli ideę Jana Pawła II, aby w obliczu zbliżającego się trzeciego tysiąclecia przepraszać za „grzechy Kościoła”.

Podczas Nadzwyczajnego Konsystorza Kardynalskiego w 1994 r. okazało się,

— iż część purpuratów nie jest zainteresowana przeprosinami.

Najbardziej znany z grona kardynałów przeciwnych jubileuszowemu mea culpa Kościoła   — jest arcybiskup Bolonii Giacomo kard. Biffi.

— Napisał on obszerny list pasterski do diecezjan z Bolonii,   — w którym sprzeciwił się idei Papieża.

We wstępie Kardynał napisał,   — że pomysł przeprosin jest

—  „delikatnym zagadnieniem, które może się stać źródłem dwuznaczności, a nawet duchowego cierpienia”.

Następnie Metropolita Boloński dokonuje rozróżnienia pomiędzy grzechami osobistymi a Kościołem, który jest niepokalany.

Pisze:

„Czy Kościół, jako taki, ma grzechy?   — Nie,  

— Kościół rozpatrywany w prawdzie swojego istnienia nie ma grzechów, ponieważ jest „całym Chrystusem”:   — jego „Głową” jest Syn Boży, Któremu nie można przypisać niczego moralnie niewłaściwego.

Kościół jednak może i powinien przyjąć na siebie uczucie żalu i bólu z powodu osobistych wykroczeń swoich członków” [32].

Kardynał Biffi powołuje się przy tym na św. Ambrożego, który nauczał, że

— „Kościół, choć złożony z grzeszników,  —  jest zawsze święty”.

We Włoszech stanowisko karci. Biffi poparł także Angelo kard. Sodano oraz biskup Como, Sandro Maggiolini.

— Pomimo miażdżącej krytyki   — kard. Biffi, Papież postanowił kontynuować swe dzieło.

Wśród wydarzeń, za które najczęściej przepraszał Ojciec Święty, — Autor książki Kiedy Papież prosi o przebaczenie wymienia:

  •  historię papiestwa,
  • wyprawy krzyżowe,
  • wojny religijne,
  • Inkwizycję,
  • sprawę Galileusza,
  • Lutra, Husa, Kalwina i Zwingliego,
  • dyktatury,
  • podziały między religiami,
  • rasizm,
  • integryzm,
  • handel niewolnikami,
  • problemy związane z działalnością mafii we Włoszech
  • czy walki plemienne w Ruandzie.

Ponadto Papież ubolewał też nad stosunkiem Kościoła   — wobec kobiet, Żydów i Indian z Ameryki Południowej.

Akt skruchy za Mortalium animos

W czasie wizyty w Szwecji Jan Paweł II w akcie skruchy za potępienie ekumenizmu przez Piusa XI w Mortalium animos   — złożył wiązankę kwiatów na grobie luterańskiego pastora, który w 1925 r. zorganizował w Sztokholmie konferencję ekumeniczną.

— Konferencja ta stała się jedną z przyczyn potępienia ekumenizmu przez Stolicę Apostolską w 1928 r.

W 1982 r., w Edynburgu,   — w miejscu, gdzie w 1910 r. odbył się ekumeniczny Kongres Misyjny,   — Papież złożył hołd jego uczestnikom.

—  Ubolewał, że wśród uczestników Kongresu zabrakło katolików [33].

Jan Paweł II wobec Lutra

Wielokrotnie już Jan Paweł II z uznaniem wypowiadał się o Marcinie Lutrze.

W 1980 r., będąc w Moguncji,   — Papież porównał się do Lutra, który na przełomie 1510 i 1511 r. przybył do Rzymu jako pielgrzym „poszukujący i stawiający pytania”,   — lecz nie chciano go wysłuchać.

— Jan Paweł II po kilku wiekach od tamtego wydarzenia przybył do Moguncji, do „duchowych spadkobierców Marcina Lutra”   — jako pielgrzym.

Papież określił swoją obecność pośród „duchowych spadkobierców Marcina Lutra”   — mianem spotkania będącego „znakiem jedności w centralnych tajemnicach wiary”.

W znanym liście z okazji pięćsetnej rocznicy urodzin Lutra (1983) — Jan Paweł II napisał, — że naukowe badania postaci Lutra ukazały

— „głęboką religijność Lutra, którą powodowany stawiał z gorącą namiętnością pytania na temat wiecznego zbawienia”.

W   grudniu   1983 r.   w   zborze   luterańskim,   — Papież odmówił modlitwę „o jedność chrześcijan”   — ułożoną przez Lutra w ostatnich latach jego życia.

W czasie wizyty w Niemczech w czerwcu 1996 r. — Papież mówił o winie katolików za to,   — że doszło do konfliktu katolicko-luterańskiego i zapewniał, że

— „nawoływanie do reformy Kościoła   — było w pierwotnym zamyśle Lutra wezwaniem do pokuty i odnowy”.

„Po   stuleciach   bolesnej w obcości i sporów wspomnienie o nim pozwala nam dziś wyraźniej dostrzec wielką doniosłość jego postulatów,

— by teologia była bliższa Pismu świętemu,   — i jego dążenia do duchowej odnowy Kościoła”

– kontynuował Papież.

Accattoli przypomniał też słowa Papieża, wypowiedziane podczas podróży do Skandynawii w 1989 r., o tym, że

— „każda ekskomunika ustaje z chwilą śmierci obłożonego nią człowieka”,

— przez co Jan Paweł chciał dać wyraz swemu przekonaniu, — że Lutra nie uważa już za ekskomunikowanego [34].

Jan Paweł II wobec Husa, Kalwina i Zwingliego

Będąc w Czechosłowacji w 1990 r. oraz w Czechach w 1995 r.   — Jan Paweł II zapewniał,   —  że   Kościół   katolicki   dokona  rewizji poglądów w stosunku do ks. Jana Husa,   — protoplasty protestantyzmu, — ekskomunikowanego i skazanego na śmierć w 1411 r.

Papież powołał się na tekst przemówienia kardynała Berana podczas Soboru Watykańskiego II:

—  „Pamiętam, jak na Soborze Watykańskim II   — właśnie czeski kardynał, arcybiskup Josef Beran, wystąpił z przemówieniem w obronie zasady wolności i tolerancji religijnej.

Z bólem przypomniał przy tym los czeskiego kapłana Jana Husa oraz dokonywane wówczas, a także i później, akty przemocy i fanatyzmu. (…)

Będzie zadaniem specjalistów – przede wszystkim czeskich teologów – ściślejsze określenie miejsca,  —  jakie Mistrz Jan Hus zajmuje wśród reformatorów Kościoła obok innych znanych postaci czeskiego średniowiecza (…).

W każdym razie, abstrahując od poglądów teologicznych Husa, — nie sposób odmówić mu nieskazitelności życia osobistego i starań o kulturowy i moralny postęp narodu” [35].

Podobne słowa padły z ust Najwyższego Pasterza w stosunku do szwajcarskich heretyków – Kalwina i Zwingliego,   — podczas wizyty w Szwajcarii w 1984 r.

— We wstępie Papież przypomniał pięćsetlecie urodzin Zwingliego oraz 475 rocznicę urodzin Kalwina.

Następnie Jan Paweł U mówił, że

— „nie nikt nie może zaprzeczyć, że elementy teologii i duchowości każdego z nich utrzymują między nami głębokie więzi”.

Na koniec Papież wyraził nadzieję, — że nadejdzie niebawem dzień

— „kiedy katolicy i członkowie Kościoła Reformowanego Szwajcarii będą mogli razem napisać historię tej burzliwej i złożonej epoki z obiektywizmem, który jest możliwy dzięki głębokiej braterskiej miłości” [36].

Jan Paweł II składa hołd „męczennikom” ewangelickim

Papież wielokrotnie bił się w piersi z powodu wojen religijnych, które w przeszłości nawiedzały Europę.

Kanonizacja św. Jana Sarkandra, który został zamordowany przez protestantów   za   to,   że   nie   chciał   zdradzić tajemnicy spowiedzi świętej, — spotkała się z wielką krytyką ze strony protestantów nie tylko w Czechach, ale i na całym świecie.

Podczas swej wizyty w Czechach w 1995 r. Papież, chcąc nieco załagodzić konflikt,   — przeprosił protestantów za krzywdy, które wyrządzili im katolicy [37].

— Natomiast  w czasie wizyty na Słowacji Ojciec Święty oddał hołd protestantom, którzy zginęli w czasie wojen religijnych w Czechach.

2 lipca 1995 w Koszycach Papież powiedział:

„Czy możemy na przykład nie uznać wielkości 24 ewangelików uśmierconych w Preszowie?

— Im wszystkim, którzy znosili cierpienia i śmierć, aby dochować wierności swoim przekonaniom i sumieniu,   — Kościół oddaje chwałę i wyraża swój podziw” [38].

Jan Paweł II wobec Żydów i muzułmanów

ida22

Podczas wizyty w synagodze rzymskiej w dniu 13 kwietnia 1986 r. Jan Paweł II powiedział:

— „uwzględnienie wiekowych uwarunkowań kulturowych nie może jednak być przeszkodą w uznaniu tego, — że akty dyskryminacji, nieusprawiedliwionego  ograniczenia wolności religijnej, ucisku, — także w zakresie swobód obywatelskich, wobec Żydów   — były zjawiskami obiektywnie godnymi najgłębszego ubolewania”.

Następnie Papież powołał się na soborową deklarację Nostra aetate i w imieniu Kościoła ubolewał za wszelkie przejawy antysemityzmu, — nazwał też żydów „starszymi braćmi w wierze”,  

— sugerując tym samym,   — że wyznawcy judaizmu są wyznawcami prawdziwej i tej samej religii co katolicy. 39.

W sierpniu 1987 r. Jan Paweł II napisał list do przewodniczącego Konferencji Episkopatu Stanów Zjednoczonych,   — w którym jest mowa o tym, że

— „cierpienia, jakich doświadczyli Żydzi, — są także dla Kościoła katolickiego powodem do szczerego ubolewania”.

W grudniu 1991 r., podczas nabożeństwa ekumenicznego na zakończenie Synodu Europejskiego,   — w specjalnie przygotowanej na tę okazję modlitwie — Jan Paweł II wspomniał o

— „obojętności wobec prześladowania Żydów i Holokaustu”.

Accattoli podaje też inną ciekawą informację.

Otóż podczas jednej ze swoich wizyt w Niemczech  —  Ojciec Święty miał stanąć  w obronie, oskarżanego o obojętność wobec Holokaustu, — papieża Piusa XII.

— Wcześniej przygotowano już nawet tekst przemówienia, —  lecz papież Jan Paweł II nie zdecydował się na ich przeczytanie.

Watykan wyjaśniając całą sprawę poinformował,   — iż stało się tak ze względu na brak czasu [40].

Jan Paweł II   — jako jedyny papież w dziejach Kościoła   — powiedział, że katolicy i muzułmanie „wierzą w tego samego Boga” (Nigeria, 14 lutego 1982 r. oraz Maroko, 19 sierpnia 1985 r.).

—  „Uznajemy   Boże   panowanie i bronimy godności człowieka jako sługi Bożego.

Wielbimy Boga i wyznajemy całkowite poddanie się Mu.

— Tak więc prawdziwie możemy nazywać się wzajemnie braćmi i siostrami   — przez wiarę w jedynego Boga”

– mówił w Nigerii Papież [41].

————————————————————-

PRZYPISY

1 Dekret Św. Oficjum Lamentabili [w:] Breviarum fidei. Wybór doktrynalnych wypowiedzi Kościoła, rozdz. Kościół Chrystusowy, nr 65-71, Poznań 1997, s. 91-92; św. Pius X, Encyklika Pascendi Dominici gregis, 23, Warszawa 1996, s. 27-28.

2 Chodzi tu szczególnie o błędy opisane w paragrafach XIX-XXXVIII; Pius IX, Syllabus errorum, [w:] bł. Bp Józef Pelczar, Pius IX i Jego wiek, t. II, Kraków 1880, s. 41-52.

3 Leon XIII, Encyklika Satis cognitum, [w:] Encykliki Leona XIII, t. I, Słupsk 1997; zob. także A. Małaszewski, Satis cognitum – encyklika Leona XIII o jedności Kościoła, „Zawsze Wierni”, nr 27, s. 30-35.

4 Pius XII, Encyklika Mystici Corporis Christi, Warszawa 1997.

5 L. Accattoli, Kiedy Papież prosi o przebaczenie. Wszystkie „mea culpa” Jana Pawła II, Kraków 1999, s. 212.

6 P. Lisicki, W cudze piersi, „Fronda”, nr 11-12, 1998, s. 30.

7 Accattoli, op. cit., s. 30.

8 Tamże, s. 31.

9 Ks. E. Dąbrowski, Kontestacja w Kościele. Wokół wywiadu kard. L. J. Suenensa, Londyn 1969, s. 13.

10 Ekumeniczny oddział intensywnej terapii, rozmowa z bp. Alfonsem Nossolem, „Tygodnik Powszechny”, 23 maja 1999.

11 Tamże.

12 Por. Wstęp do Dekretu u ekumenizmie, także min. par. 4, 5, 13, 23, 24, s. 203-218, Sobór Watykański II. Konstytucje, Dekrety, Deklaracje, Pallottinum b.r.w.

13 O. B. Huculak OFM, Słowo o Jedności Katolickiego Kościoła Chrystusowego, Kraków 1995, s. 10-11.

14 Św. Pius X, Encyklika Pascendi, 62, s. 67.

15 S. Cenckiewicz, Pius XII – papież na ławie oskarżonych. Na marginesie dokumentu „Pamiętamy: refleksje nad Shoah”, „Zawsze Wierni”, nr 22, 1998. Zob. także: Abbe Daniel le Roux, Lovest Thou Peter? John Paul II, Pope of Tradition or Pope of Revolution?, Instauratio Press 1997.

16 L. Accattoli. op. cit., s. 17-18.

17 Tamże, s. 17.

18 Tamże, s. 27-30.

19 Tamże, s. 32. Por. Akt poświecenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa, [w:] Mszał Rzymski, Poznań 1963, s. 1468. Dla porównania zob. Mszał Rzymski, Bruges 1949, s. 1773.

20 Deklaracja o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich, par. 4, Sobór Watykański II, op. cit., s. 337.

21 Z taką propozycją wystąpił w 1997 r. rabin Shalom Bahbouth z rzymskiego uniwersytetu „La Sapienza”, „Tygodnik Powszechny”, 19 października 1997.

22 J. Lichten, Wyznania niechrześcijańskie na Drugim Soborze Watykańskim, New York 1965, s. 20. Na temat konsultacji kard. Bei z lożą masońską B’nai B’rith przy pisaniu dokumentów soborowych zobacz abp M. Lefebvre, Oni jego zdetronizowali. Od liberalizmu do apostazji. Tragedia soborowa, Warszawa 1997, s. 68-69.

23 Papież Jan Paweł II utworzył w Watykanie oficjalne przedstawicielstwo loży B’nai B’rith, a jej pierwszym ambasadorem mianował Józefa Lichtena, który przez lata należał do przyjaciół Karola Wojtyły. Zob. Abbe Daniel le Roux, op. cit., rozdziały o stosunku Jana Pawła II do masonerii i judaizmu oraz. D. Morawski, Pomost na Wschód, Warszawa 1992.

24 J. kard. Ratzinger, Raport o stanie wiary, Michalineum 1986, s. 43.

25 Accattoli, op. cit., s. 38.

26 Tamże, s. 47-51.

27 Tamże, s. 62.

28 Tamże, s. 64.

29 Tamie, s. 72.

30 Jan Paweł II, Tertio millenio adveniente, „L’Osservatore Romano”, wyd. polskie, nr 12, 1994.

31 Pamiętamy: refleksje nad Shoah, „L’Osservatore Romano”, nr 5-6, 1998, s. 52-56. Zob. także S. Cenckiewicz, op. cit.

32 Accattoli, op. cit., s. 69-72.

33 Tamże, s. 25.

34 Tamże, s. 179-184.

35 Tamże, s. 146.

36 Tamże, s. 147.

37 Tamże, s, 141.

38 Tamże, s. 141-142.

39 Tamże, s. 115-116.

40 Tamże, s. 72.

41 Tamże, s. 173.

Za; http://www.gazetawarszawska.com/antykosciol/1176-jan-pawel-ii-faktyczny-tworca-idy-poklosia-i-podobnych-swinstw

Ten wpis został opublikowany w kategorii A-PAPIEŻE PO VATICANUM II, „Nostra aetate”, CZASY OSTATECZNE, Dokumenty, EKUMENIZM, Jan Paweł I, Jan Paweł II, Jan XXIII, Judaizacja Kościoła, JUDAIZM - ŻYDZI, KOŚCIÓŁ POSOBOROWY, Kościół i masoneria, Owoce pontyfikatu JP II, Paweł VI, Sobór Watykański II, WALKA Z KOŚCIOŁEM. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.