Fatima – tajemnica nadal skrywana. Śledztwo w sprawie zatajenia słów Najświętszej Maryi Panny zawartych w Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej – Christopher A. Ferrara

Kiedy wreszcie w Rzymie opublikowano Trzecią Tajemnicę Fatimską nastąpiła rzecz charakterystyczna — Józef Ratzinger, ówczesny kardynał, późniejszy Papież Benedykt XVI, stwierdził, że podawana oficjalnie interpretacja ujawnionej wizji, nie jest autorytatywna i katolicy nie mają obowiązku zgadzania się z tą właśnie interpretacją, którą przecież dosłownie przed chwilą przedstawiono na konferencji specjalnie dla tego celu zwołanej i transmitowanej na cały świat.

Przypomnijmy,  że kard. Bertone  wygłosił wtedy zupełnie zaskakujące  słowa:

—  Decyzja Jego Świątobliwości Ojca Świętego Jana Pawła II, by opublikować trzecią część  „tajemnicy”  fatimskiej,  kończy okres historii  naznaczony tragicznie ludzką żądzą władzy i złem.

To niedorzeczne stwierdzenie —  (wystarczy zauważyć,  że te żądze nadal pogrążają  świat  w  wojnach  i  prześladowaniach)  —  skłoniło  katolików  do pytania,   —  dlaczego  zatem  Watykan  nie  zakończył  tragicznego  okresu ludzkiej  żądzy władzy i zła, wyjawiając wizję „biskupa odzianego w biel” jeszcze w roku 1960, wtedy, kiedy Matka Boża chciała, by ją ujawniono?

Według  wielu  fatimologów  na  całym  świecie,  —  ogłoszona  w  Rzymie  Trzecia Tajemnica, nie zawierała wielu rzeczy,  które już wcześniej były w skrócie sygnalizowane  w  licznych  publicznych  wypowiedziach  i  Papieży,  i   wysokich rangą  dostojników  Kościoła,  mających  dostęp  do  Trzeciej  Tajemnicy,   —  poza tym  ujawniona  dopiero  w  XXI wieku wizja w ogóle nie zawierała objaśniających słów samej Matki Bożej

(sygnalizowaliśmy te problemy już dawno temu i natychmiast po konferencji, we   wstępie do  wydanej   wtedy   książki   „Sekret Matki Bożej  z  la Salette”, w której są zawarte teksty Objawienia z Akita i z Fatimy   —  oprócz Objawienia  z  La Salette  opublikowanego  w  całości, z  częścią dziś wstydliwie ukrywaną  i  „zapomnianą”  i    co charakterystyczne, —  jak jakiś pierwowzór, też utajnioną).

W żaden sposób nie można wykazać jakoby Fatima się wypełniła,  a  to  z bardzo prostego względu  —   ani nie nastąpiło nawrócenie się Rosji,  ani nie nastąpił zapowiadany okres pokoju na świecie.

Rosja pogrążona jest nadal albo w wojującym ateizmie albo  w  najlepszym razie w prawosławnej schizmie  —  (nikt chyba o zdrowych zmysłach  nie może  podejrzewać  Najświętszej  Maryi  Panny  o  zdradę  jedynej  prawdziwej wiary katolickiej na rzecz innowierczej  schizmy  wiarołomnie  odrzucającej  n.p. ustanowiony przez Jej Syna Prymat Piotrowy,  uznającej rozwody, czy  błądzącej  w  sprawie samego Ducha Świętego  —   tego  samego,  którym Ona jest do końca wypełniona).

I  w  kwestii pokoju obiecanego światu, nie sposób zakłamać rzeczywistości —   na świecie toczy się tyle wojen  i  panuje taka agresja między państwami, systemami  politycznymi,  szaleje  terroryzm  (skrycie lub  jawnie poparty przez rządy i skierowany także przeciwko własnym obywatelom),   —  liczy   się „zwykły” bandytyzm wewnątrz społeczeństw, które odrzuciły Dekalog, dominuje  wrogość  między  obywatelami, gangsterstwo  instytucji  państwowych  i  finansowych, brak zwykłej uczciwości i odpowiedzialności pomiędzy rządami a poddanymi ich władzy narodami.

Na świecie zapomniane, niekultywowane, odrzucone lub lekceważone jest Nabożeństwo Pierwszych Sobót miesiąca  —   jakże  więc  można  mówić o dokonanym już naszym ocaleniu,  skoro sam  Bóg uzależnił nasz los od rozwoju kultu Niepokalanego Serca w tym właśnie Nabożeństwie,  ściśle związanym  z miłością  i  poszanowaniem  Sakramentu Pokuty,  Najświętszego Sakramentu i Różańca Świętego.

Gdzie jest dziś ów kult, cześć i miłość?

Gdzie pokuta, zadośćuczynienie Niepokalanemu Sercu,  gdzie Pierwsze Soboty miesiąca?

Czy nie dość szaleństwa  i   bluźnierstwa  w   naszych  czasach,  by  jeszcze  wbrew oczywistym faktom twierdzić, że jesteśmy bezpieczni i uratowani?

W  jakich  oparach  absurdu  trzeba  tkwić  i  jak  Prawdą oraz nami, zwykłymi wiernymi,   trzeba gardzić,  by utrzymywać,  że już oto wokół nas jest radośnie  a za oknem spełniona Fatimą wiosna i pokój!

Jak można tak twierdzić  w  tych właśnie czasach   —    gołym  okiem widocznej apostazji, które odrzuciły Fatimę, które tolerują na płaszczyźnie wiary i rozumu tyle fałszywych zjawień  i  teorii, 

  jak  można głosić takie nonsensy w  świecie, który wiarę katolicką  —   samą  delikatną  jej  istotę,  jej  przeszywającą na wskroś, do szpiku kości wyjątkowość,   jej  zbawienność i rdzeń jedyności, skutkujący  na  wieki życiem w piekle lub w raju —  rozmył w pseudoekumenicznym „światowym laboratorium wiary i duchowości”.

Pragnienia tego laboratorium uczy nas Fatima w swej odsłonie ukazującej laboratorium piekła?

A wizja Słońca pędzącego w stronę Ziemi, która wprawiła w paniczne przerażenie zebrane tłumy,   —   czy zwiastuje ukojenie, jest radosnym tańcem, czy raczej zapowiedzią katastrofy o niewyobrażalnych rozmiarach, katastrofy, którą można jednak  —   z  woli Wszechmocnego  Stwórcy  i  Najświętszej Maryi  Panny  —   powstrzymać  i  odmienić  na  powrót  w  Słońce  łagodne i dobroczynne?

Kilka lat temu ukazała się Czwarta Tajemnica, bardzo ważna książka Antonie go Socci,  jednego  z  najbardziej  poważanych intelektualistów katolickich we Włoszech.

W Czwartej Tajemnicy Socci utrzymuje, iż enigmatyczna  wizja  „biskupa  odzianego  w  biel”,    opublikowana   przez Watykan 26 czerwca 2000 roku, —  wbrew zapewnieniom kardynała Bertone  i  jego  watykańskich  współpracowników,    —  nie stanowi całości Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej.

Zarówno w książce Socciego jak i w najnowszej  książce  Ferrary, przytaczającej mnóstwo nowych faktów, —  roi się od cytatów wskazujących na to, iż   —  Trzecia Tajemnica  fatimska  zapowiada  i  omawia olbrzymi kryzys Kościoła,  samego papiestwa i powszechne odstępstwo od świętej wiary katolickiej, które koniec końców spotka się ze straszliwymi konsekwencjami dla świata.

Cytowane są, w wydanej właśnie książce Ferrary,  liczne  wypowiedzi  Benedykta  XVI,  kompletnie  nieznane  w  Polsce. 

Skąd  w  naszym Kraju  miałaby się zresztą brać  ta  znajomość  papieskich wypowiedzi i nauczania, skoro latami wyczekiwano i u nas na koniec Jego panowania,  asekurancko  nie  włączano  się  niemal  w ogóle w jawnie i na samych szczytach toczącą się walkę Papieża z Jego przeciwnikami o czystość naszej  wiary,  której  niepokalany  kształt  i  charakter  trudno  sobie wyobrazić bez wierności Świętej Tradycji.

To  polskie dystansowanie się i milczenie  przybrało  tu  już  niemal  formę jakiejś pełzającej schizmy i niewrażliwości  na  rzymskie  przesłanie  —   coś niezwykle rzadkiego w ponad tysiącletniej historii  Polski chrześcijańskiej i  coś  za  co  nam  przyjdzie  srogo  zapłacić, 

—  ponieważ  nie rozpoznaliśmy wyjątkowej szansy wzmocnienia naszego ducha odradzającymi  się i odżywającymi w  Rzymie  sokami  tradycyjnej  religijności  i  pobożności,  która przy wsparciu Benedykta XVI mogła rozwinąć się w Polsce,  odrodzić  nas samych ale też i wesprzeć dążenia samego Papieża.

W sukurs Prawdzie  i  staraniom o opublikowanie pełnej  Trzeciej  Tajemnicy przychodzi teraz książka     „Fatima  —  tajemnica nadal skrywana”.

Być może poprzez książkę Antoniego Socciego i późniejszą publikację Krzysztofa  Ferrary,  siły  zainteresowane  obroną  Kościoła  przed apostazją, chciały zmierzyć  się  z  wszechwładzą tych samych hierarchów i władców,  z  którymi bój toczył Benedykt XVI.

Opublikowanie  pełnej  Trzeciej Tajemnicy  ucięłoby  u samych korzeni spór o kryzys w Kościele i w świecie, być może nadal jest to ostatnia szansa na nazwanie jeszcze rzeczy po imieniu;

—   dosadne  ich  określenie  przez  Autorytet  Matki Zbawiciela  umożliwiłoby nowe otwarcie zaklajstrowanych spraw zakłamanej ludzkości.

Kościół, uwolniony od herezji koncyliaryzmu,  wolny od niepotrzebnych kompromisów  i pod przewodem Papieża, poprowadziłby  świat i zmęczonych dezorientacją  wiernych  do  prawdziwych,  gruntownych reform poprzez odrzucenie  utopii  i  ducha  tego  świata,  który  niczym swąd diabelski wdarł się do środka Kościoła.

Czy ostatecznie powiodło się środowiskom zainteresowanym  we wsparciu Benedykta XVI w jego walce o oblicze Kościoła?                                               

Jakie  zakulisowe  działania podejmowane  były  przez samego Papieża,  by przełamać zmowę milczenia?

Na ile brak konsekwencji w spełnieniu żądań Matki Boskiej, na ile sprzeciwianie  się  Jej  woli,  kończy  się  brakiem skuteczności własnych ludzkich poczynań, paraliżem własnych planów i dążeń, paraliżem papiestwa?

Oto są pytania, na które warto sobie  odpowiedzieć po lekturze  tej  fascynującej książki.

Decyzja o abdykacji Papieża Benedykta XVI ukaże się nam w nowym fatimskim kontekście, będzie wezwaniem do jeszcze większej naszej różańcowej modlitwy i pokuty.

Gruntowna lektura książki Ferrary, która pojawia się wiele lat po książce Socciego, lektura podsumowująca dalsze etapy i odsłony walki toczonej o realizację przesłania z Fatimy, wnosi niezwykle wiele nowego światła do problematyki  fatimskiej,  pozwoli  wielu  Czytelnikom  na  gruntowną  zmianę  postawy wobec tego, co dzieje się dziś w świecie i Kościele.

Oby  oderwała  nas  od  takiego  spojrzenia, które właściwe jest pogańskim lub bezbożnym mediom szukającym  jedynie  sensacji  i  osłabiającym ducha,  oby zapaliła  nas  do dbałości o naszą jedynie prawdziwą wiarę katolicką, by obudziła nas do walki o te wartości, które cenniejsze są od doczesnego życia, do większej gorliwości w odmawianiu Różańca Świętego i rozszerzaniu Nabożeństwa Pierwszych Sobót miesiąca.

Wypełnienie tego żądania w Polsce w 1946 roku na Jasnej Górze ślubował Naród, wszystkie parafie, zakony i cały Episkopat.

Była to przytomna, słuszna reakcja na wejście do Kraju okupacyjnych wojsk sowieckich i zapanowanie bolszewickiej ideologii.

Taka była nasza świadoma, katolicka odpowiedź na namacalną realizację zapowiadanego w Fatimie „rozszerzenia się błędów Rosji”.

____________________________________

Nota wyd. „Fatima – tajemnica nadal skrywana. Śledztwo w sprawie zatajenia słów Najświętszej Maryi Panny zawartych w Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej”.   –  Christopher A. Ferrara

Za; http://www.ksiegarnia.antyk.org.pl/x_C_I__P_23016522-23010001__PZTA_2.html

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii CZASY OSTATECZNE, FATIMA, Matka Boża Fatimska, OBJAWIENIA - PROROCTWA, WALKA Z KOŚCIOŁEM. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s