Wygięty krzyż Cz.2. – Ukryta ręka w Watykanie (bp Angelo Giuseppe Roncalli) – Piers Compton

Broken Cross 2 – The Hidden Hand in the Vatican: Piers Compton (1983): Wygięty krzyż; Rozdział 3  Ukryta ręka w Watykanie.Tłum. Ola Gordon

Nasz moralny i polityczny świat jest podminowany wyrobiskami, lochami i kanałami ściekowymi. – Goethe

dolar-max-kolonko-r-sm_maxkolonko.com

Część 2 

Zajmiemy się tu biskupem Angelo Giuseppe Roncalli.

Pontyfikat Piusa XII (1939-58) to okres Kościoła w rozkwicie. Wywierał uza- sadniony wpływ na świat zachodni. Coraz więcej ludzi pełniej zdawało sobie sprawę z katolickiego ideału.

  • W Anglii średnio dziesięć tysięcy osób rocznie,
  • a w Stanach Zjednoczonych około siedemdziesięciu tysięcy w ciągu tylko jednego roku, mówiło, że “przeszło” na Rzym,
  • i wśród tych konwertytów było więcej niż kilku, których można zaklasyfikować do wybitnych w różnych dziedzinach życia.

Całe domy anglikańskich religijnych osób, którym podobało się postępowanie Kościoła, czasem szły ich śladem. Rekordowa liczba kształcących się na księ- ży i ​​zakonnice była obiecująca dla przyszłości Kościoła. Fala opozycji w ​​wyniku reformacji była w odwrocie.

  • Oznaki katolickiego ożywienia szerzyły się w najbardziej nieoczekiwanej części – w świecie anglojęzycznym.

Te rzeczy, o dziwo, zbiegły się z pojawieniem się komunizmu i powszechnym upadkiem wartości moralnych i społecznych, które nastąpiły po wojnie 1939 roku.

  • Podczas tej wojny, która wywindowała komunizm,  Watykan był jednym z niewielu ośrodków na świecie całkowicie neutralnych, co spowodowało, że krytykowali go komuniści, jego postawę interpretowali jako utajoną stronniczość dla drugiej strony, i tę krytykę nasilono, gdy papież wydał wyrok ekskomuniki na katolików, którzy dołączyli, czy w jakiś sposób wspomagali, Partię Komunistyczną.

Było to rozszerzenie ostrzeżenia przekazanego przez poprzedniego papieża, Piusa XI, w encyklice Quadragesimo Anno:

“Nikt nie może być jednocześnie szczerym katolikiem i tzw. właściwym socjalistą”.

Te słowa bez wątpienia napisano z myślą o kontynentalnych, a nie angloję-zycznych reprezentantach demokracji. Ale mimo to domniemały potępienie, nie tylko rewolucyjnych zasad, ale także łagodniejszych form wyrażania poglądów politycznych, które, wystawione na próbę, zachęcają do przewrotu.

Więc już wiemy. Mocno nakreślono granicę między Rzymem i jej wrogami. Obie strony wydały wyzwanie i tworzyły ozdobne herby.

  • Jedna była inspirowana przez mesjanistyczny zapał, choć nie-religijny, który obiecywał lepsze rzeczy, gdy rozwiąże się istniejącą formę społeczeństwa,
  • a druga, bezpieczna w ufności wobec nadprzyrodzonej obietnicy, co oznaczało, że nie może i nie zawrze kompromisu.

2. Zajmiemy się tu biskupem Angelo Giuseppe Roncalli.

John_23_coa.svg_Obedientia et pax_Posłuszeństwo i pokój_herb jana xxiii_pl.wikipedia.orgHerb Jana XXIII_pl.wikipedia.org
  • Urodzony w 1881 roku, wyświęcony w 1904, wkrótce zauważony przez Watykan, jako doktor teologii i profesor kościelnej historii.
  • W 1921 roku został przydzielony do Kongregacji Propagandy,
  • a po konsekrowaniu na biskupa, w 1935 roku, wstąpił do służby dyplomatycznej Kościoła.

Jego pierwsze nominacje były na Bałkanach, części świata, która wcale nie była przychylnie nastawiona na żadne wpływy katolickie, jak odkrył Roncalli.

  • Jako wizytator apostolski, lub chargé d’affaires Stolicy Apostolskiej w Sofii, zaangażował się w problemy dyplomatyczne z królem, a te przybrały mały, ale osobisty aspekt,
  • gdy w 1935 roku przeniesiono go jako delegata apostolskiego do Stambułu.

Tam, pod rządami Mustafy Kemala, obecny zapał do modernizacji był w peł- nym rozkwicie.

  • Niektóre z jego praw dotyczyły głównie religii, zarówno islamu jak i chrześcijaństwa, a noszenie wszelkiego rodzaju stroju duchownego w miejscach publicznych zostało zakazane.
  • Zakazano również korzystanie z kościelnych tytułów.

Roncalli poczuł się jakby miał na sobie jakiś rodzaj kaftanu bezpieczeństwa, nigdy wolny, ale obserwowany i szpiegowany, donoszono o każdym jego ruchu.

  • Nawiązane przez niego kontakty były nieliczne,
  • a jego niezmiennym zwyczajem, na koniec dnia, był spokojny powrót do domu, jako obcy i anonimowy przechodzień.
Pomnik_J23-rękawice_Wrocław_pl.wikipedia.orgPomnik Jana XXIII (w słynnych rękawicach) Wrocław_pl.wikipedia.org

Pewnego wieczoru czuł się wyjątkowo zmęczony i bez rozebrania się i zgasze- nia światła, rzucił się na łóżko. Na ścianach były memorabilia z jego wcześniejszego życia, zdjęcia krewnych i wioski na równinie Lombardii, w której się razem wychowywali. Zamknął oczy i jak zwykle wyszeptał modlitwy. W rodzaju wizji widział twarze ludzi, ci obok których bezmyślnie przeszedł na ulicy tego dnia, wyłaniali się z mgły przed nim.

  • Wśród nich była twarz starego człowieka z białymi włosami i oliwkową skórą, która dawała mu prawie orientalny wygląd.

Co nastąpiło później, mogło być snem, tak wyglądało kiedy nastał dzień. Ale w spokojnym pokoju Roncalli wyraźnie usłyszał pytanie starego człowieka:

“Rozpoznajesz mnie?”

I nie wiedząc co go do tego skłoniło, Roncalli odpowiedział:

“Tak, zawsze cię rozpoznam”.

Jego gość kontynuował:

“Przyszedłem, bo mnie wezwałeś. Jesteś na dobrej drodze, ale musisz się jeszcze dużo nauczyć. Ale, czy jesteś gotowy?”

Roncalli nigdy nie miał najmniejszych wątpliwości. Wszystko dla niego przy- gotowano. Powiedział:

“Czekam na ciebie, mistrzu”.

Stary człowiek uśmiechnął się i trzykrotnie zapytał, czy Roncalli go znowu rozpozna, i Roncalli trzy razy dał pozytywną odpowiedź..

Nawet nadejście poranka nie zrobiło tego zdarzenia niczym niezwykłym. Ono,  Roncalli wiedział, powtórzy się, w taki sposób, żeby nadać mu niezwy kłego znaczenia.

Wiedział, że nadszedł czas, by znalazł tego samego starego człowieka czeka-jącego przed jego mieszkaniem; czuł również, że doszło do znanej mu sytuacji, co spowodowało, że Roncalli zapytał,

czy usiądzie z nim przy stole.

Stary człowiek potrząsnął głową.

“Dziś wieczorem będziemy jeść przy innym stole”.

Powiedziawszy to wyszedł, Roncalli za nim, do dzielnicy ciemnych ulic, w których nigdy wcześniej nie był.

Wąskie wejście prowadziło do drzwi, Roncalli zatrzymał się jakby instynktownie, a stary człowiek kazał mu wejść na górę i zaczekać na niego.

Za wejściem były krótkie schody, potem następne.

Nie było światła, i w prawie kompletnej ciszy wydawał się słyszeć głosy z góry, prowadzące jego kroki dalej. Zatrzymano go przed drzwiami, mniej- szymi od pozostałych, które były lekko otwarte, i Roncalli, popychając je, znalazł się w dużym pokoju w kształcie pięciokąta, z gołymi ścianami i dwoma dużymi zamkniętymi oknami.

Pośrodku stał duży stół z cedrowego drewna, w takim samym kształcie jak pokój. Pod ścianami stały trzy krzesła, na jednym była lniana tunika, trzy zaklejone koperty i jakieś kolorowe drobiazgi.

Na stole leżał miecz ze srebrną rękojeścią, którego ostrze, w niewyraźnym świetle, na skutek trzech czerwonych świec w trój-ramiennym świeczniku, wydawało się płonąć. Trzy pozostałe świece w drugim rozgałęzionym świeczniku nie były zapalone. Była tam kadzielnica obwiązana koloro- wymi wstążkami, i trzy sztuczne róże, zrobione z cienkiego materiału, krzyżujące się łodygami.

Obok miecza i kadzielnicy była otwarta biblia, i wystarczył szybki rzut okiem, by zobaczyć, że otwarta jest na Ewangelii św. Jana, opowiadająca o misji Jana Chrzciciela, fragmenty, którymi Roncalli zawsze się fascyno- wał.

“I ukazał się od Boga człowiek o imieniu Jan. . .”

Imię Jan nabiera specjalnego znaczenia w tajnych stowarzyszeniach, które spotykają się 27 grudnia, w święto ewangelisty, i 24 czerwca, święto Chrzci-ciela. Często nawiązują do świętych Janów.

Roncalli usłyszał za sobą lekkie kroki i odwrócił się od stołu. Był to, jak usłyszał później, i jak zwracał się do niego Roncalli, mistrz. Miał na sobie długą, sięgającą do ziemi, białą lnianą tunikę, a na szyi łańcuch z węzeł- ków, z których zwisały różne srebrne symbole.

Ubraną w białą rękawiczkę dłoń położył na ramieniu Roncalli.

“Uklęknij, na prawym kolanie”.

Kiedy Roncalli ukląkł, mistrz podniósł z krzesła jedną z zaklejonych kopert. Otworzył ją tak, by Roncalli mógł zobaczyć, że zawierała niebieską kartkę papieru z napisanym na niej kompletem zasad.

Podnosząc i otwierając drugą kopertę, mistrz wyjął podobną kartkę i podał ją Roncalli, który, będąc obok niego, zobaczył napisane na niej siedem pytań.

“Czy czujesz, że możesz na nie odpowiedzieć?” zapytał mistrz.

Roncalli potwierdził i oddał mu kartkę.

Mistrz użył ją do zapalenia jednej ze świec z drugiego świecznika.

“Te światła są dla Mistrzów Przeszłości [1], którzy obecni są wśród nas”, wyjaśnił.

Następnie wyrecytował tajemnice Zakonu słowami, które wydawały się przechodzić przez umysł Roncalli, ale tam nie zostawały; a jeszcze jakoś poczuł, że zawsze były częścią jego świadomości.

Mistrz pochylił się nad nim.

“Znamy się pod imionami, które sami sobie wybieramy. Tym imieniem, każdy z nas pieczętuje swoją wolność i plan działania, przez co tworzy nowe ogniwo łańcucha. Jakie będzie twoje imię?”

Miał gotową odpowiedź. Nie miał żadnych wątpliwości..

“Johannes“, odpowiedział uczeń. W myślach miał zawsze gotową ulubioną Ewangelię.

Mistrz podniósł miecz, podszedł do Roncalli, i położył go czubkiem ostrza na jego głowie; i przez to dotknięcie, coś co Roncalli doznał czegoś, co mógł porównać tylko ze wspaniałym zdziwieniem, nowym i niepohamowa nym, spływającym do każdej części swojego ciała.

Mistrz wyczuł jego zdziwienie.

“To co czujesz w tej chwili, Johannes, wielu innych poczuło przed tobą; ja, Mistrzowie Przeszłości, i inni bracia na całym świecie. Myślisz o tym jak o świetle, ale to nie ma imienia”.

Wymienili między sobą braterskie pozdrowienia, i mistrz ucałował go sie- dem razy. Potem mówił szeptem, czyniąc Roncalli świadomego znaków, wykonywanych gestów, i obrzędów wykonywanych codziennie, w ściśle określonym czasie, punktach, które odpowiadały pewnym etapom ruchu słońca.

“Dokładnie w tych punktach, trzy razy dziennie, nasi bracia na całym świecie powtarzają te same frazy i wykonują te same gesty. Ich moc jest ogromna, i sięga daleko. Dzień po dniu ludzkość odczuwa jej skutki”.

Mistrz podniósł trzecią zaklejoną kopertę, otworzył ją, i przeczytał jej za- wartość Johannesowi. Zawierała formułę przysięgi, z uroczystym zobo- wiązaniem się nie ujawnienia tajemnic Zakonu, i obietnicę działania zawsze na rzecz dobra, i najważniejszą ze wszystkiego, szanowania prawa Boga i Jego ministrów (jakieś niejednoznaczne postanowienie wobec tego, co sugerowało ich otoczenie.)

Johannes wpisał swoje imię na kartkę, wraz ze znakiem i numerem wska- zanym mu przez mistrza. To potwierdziło jego stopień i wejście do Zako- nu, i po raz kolejny miał poczucie spływającej na niego nieziemskiej siły.

Mistrz wziął kartkę, złożył ją siedem razy, i poprosił Johannesa, by umie- ścił ją na czubku miecza. I znowu wzdłuż ostrza przebiegł płomień. Zaniesiono go do świec nadal palących się ‘dla Mistrzów Przeszłości’.

Płomienie spaliły kartkę i popiół z niej mistrz rozrzucił. Następnie przy- pomniał Johannesowi o powadze złożonej przez niego przysięgi, i jak ona da mu poczucie wolności, prawdziwej wolności, która znana była ogólnie braciom. potem pocałował Johannesa, który był zbyt wzruszony by odpo- wiedzieć słowem lub gestem, mógł tylko płakać.

Kilka tygodni później Johannesowi (lub Roncalli, jak musimy go nadal nazy- wać) powiedziano, że teraz miał wystarczającą wiedzę o kulcie, żeby wziąć udział w następnej rozstrzygającej fazie – wejścia do Świątyni.

Mistrz przygotował go do czegoś, czego nigdy przed Roncalli nie ukrywał, co będzie ciężką próbą;

  • i wzmogło się u niego poczucie lęku, kiedy dowiedział się, że nikt poza nim, inicjowanym tylko w pierwszym stopniu, nie mógł wejść do Świątyni, jeśli nie powierzono by mu zadania najwyższej wagi.

Co czekało Roncalli? Czy wizja pewnego Tronu, przybrała kształt, kiedy był w drodze do Świątyni?

Tam zebrali się bracia, kolejna wskazówka, że Roncalli został wybrany do jakiejś szczególnej misji.

Na ścianach były tajemnicze słowa, Azzorth i Tetrammaton.

Drugie oznacza okropne, niewypowiadane i niewymawiane imię stwórcy wszechświata, o którym mówiono, że zostało wypisane na górnej powierz- chni pomieszczenia, lub kamienia węgielnego,

w Najświętszej ze Świętych Świątyni w Jerozolimie.

Występuje we wzorze używanym do wzywania złych duchów, lub niekiedy jako ochrona przed nimi, wzór znany jako wielki magiczny krąg naryso- wany między dwoma kręgami, skomponowanymi z niekończących się linii symbolizujących wieczność, na nim umieszczone są różne przedmioty takie jak krzyż, jakieś zioła i miski z wodą, które mają wpływ na złe duchy.

W świątyni był również krzyż, dobrany w kolorze czerwonym i czarnym, liczba 666, numer bestii w Apokalipsie.

Tajne stowarzyszenia, zdając sobie sprawę z ogólnej niewiedzy na ich temat, są teraz na tyle pewnie, aby się odkryć.

  • Amerykanów przyzwyczaja się do poznania znaku bestii na formularzach, markach reklamowanych towarów, ogłoszeniach publicznych,
  • a czy jest to zwykły zbieg okoliczności, że 666 jest częścią kodu wykorzysty wanego w adresach listów do Brytyjczyków odbywających służbę obecnie (maj 1982) na Południowym Atlantyku (podczas wojny z Argentyną)?

Te liczby, o których mówi się, że są wszechmocne w czynieniu cudów i magii, wiążą się ze Słonecznym Bogiem gnostycyzmu.

Gnostycy, sekta powstała w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, zaprzeczała boskości Chrystusa, odrzucała objawienie, i twierdziła, że wszystkie rzeczy materialne, włącznie z ciałem, były w istocie złem.

  • Uważali, że zbawienie można osiągnąć jedynie poprzez wiedzę (ich nazwa pochodzi od greckiego gnosis – wiedza).
  • Historie z Ewangelii jakich uczyli są alegoriami, kluczem, który można znaleźć we właściwym zrozumieniu Knepha, Boga słońca, którego przedstawiają jako węża, i który jest uważany za ojca Ozyrysa, a więc pierwszą emanację Najwyższego, i Christosa ich sekty.

Roncalli, w końcowej i ważnej roli, do której przygotowała go inicjacja, miał na rękawicy nosić wizerunek Boga słońca otoczonego promieniami chwały.

ron

“Kardynał” Angello Roncalli, anty-papież Jan XXIII, udokumentowany mason. Angello Roncalli (z ręką na prawym kolanie) siedzi obok swojego “powiernika”, Edouarda Herriota, sekretarza Radykalnych Socjalistów, którego przyjął, wraz z innymi członkami masońskiej “IV Republiki” Francji w 1953 roku

Kolory czerwony i czarny były czczone przez gnostyków, i o wiele częściej uży- wane przez diabolistów.

  • Są również kolorami Kali, boskiej matki mitologii hinduskiej, tym samym zapewniając jedno z kilku podobieństw, które występują między odstęps- twami od chrześcijaństwa i kultami przedchrześcijańskimi.
  • Można zauważyć, że występowały na sztandarach Międzynarodowego Ruchu Anarchistycznego, którego prorokiem był Michaił Bakunin (1814-1876), pionier libertarianizmu, w przeciwieństwie do państwowego socjalizmu.

Podczas gdy Roncalli próbował zapamiętać szczegóły pokoju, bracia pozo stawili swoje miejsca przy ścianach i powoli zaczęli coraz bardziej zbliżać się do niego prawie niezauważalnie, bliżej i bliżej. Kiedy już utworzyli łańcuch, rzucali się do przodu dotykając go swoimi ciałami, jako znak, że ich siła, wypróbowana i sprawdzona w poprzednich ceremoniach, prze- chodziła na niego.

Nagle uświadomił sobie, że nie mając świadomości otaczania go przez nich, dawali mu słowa mocy, które wypływały z niego w głosie, którego nie udało mu się rozpoznać jako własny. Ale mógł zobaczyć, że wszystko, co mówił, napisał ktoś, o kim mówiono jako o Wielkim Kanclerzu Zakonu.

Napisał po francusku. Na kartce niebieskiego papieru, pod tytułem “Rycerz i róża“. [2]

Sądząc po tym i innych znakach, wydawało się jakby Roncalli związany był z Rose-Croix, Różokrzyżowcami, stowarzyszeniem założonym przez Christia- na Rosenkreutza, Niemca urodzonego w 1378 roku.

Ale, jak sam mówił:

“Zakon Róży i Krzyża istniał od niepamiętnych czasów, a jego mistyczne obrzędy praktykowano i jego mądrości nauczano w Egipcie, Eleuzji, Samotrace, Persji, Chaldei, Indiach, i w bardziej odległych stronach, a tym samym przekazywano dla potomności tajemną wiedzę starożyt- nych wieków”.

To, że jego pochodzenie pozostaje tajemnicą, podkreślał (premier) Disraeli, który powiedział o stowarzyszeniu w 1841 roku:

“Jego ukryte pochodzenie przeczy badaniom”.

Po podróży do Hiszpanii, Damaszku i Arabii, gdzie był wtajemniczony w arab ską magię, Rosenkreutz wrócił do Niemiec i założył bractwo Invisibles [Niewi dzialni]. W budynku przeznaczonym jako Domus Sancti Spiritus [Dom świę- tego ducha], prowadzili różne studia, jak tajemnice natury, alchemię, astro-logię, magnetyzm (lub hipnozę, jak jest bardziej znana), komunikację ze zmarłymi i medycynę.

  • Mówiono, że Rosenkreutz zmarł w dojrzałym wieku 106 lat, a kiedy otwo- rzono jego grób, zagubiony przez wiele lat, znaleziono w nim znaki i sym- bole magiczne i rękopisy okultystyczne.

Na pierwszy rzut oka, Turcja może wydawać się krajem poza mapą, jeśli cho- dzi o działalność tajnych stowarzyszeń.

  • Ale w 1911 roku Max Heindel, założyciel Wspólnoty Różokrzyżowców i Różokrzyżowego Kosmo-Poczęcia [Rosicrucian Cosmo-Conception], napisał o tym kraju w sposób, który pokazał, że nie uciekał uwadze tych, którzy pracują z myślą o przyszłości religijnej, politycznej i społecznej .

“Turcja”, powiedział, “zrobiła duży krok w kierunku wolności pod Młodymi Turkami Wielkiego Wschodu”.

San_Antuan_Kilisesi_Stambuł_pl.wikipedia.orgPomnik Jana XXIII w Stambule (San Antuan)_pl.wikipedia.org

Podczas kilku ostatnich dziesięcioleci dużo się dowiedzieliśmy, co było wcześ niej ukryte, o obrzędach, hasłach i praktykach tajnych stowarzyszeń. Ale jest kilka wskazówek drogi którą wybrali, od ich głównie nieaktywnych szerego- wych, którzy są postrzegani jako zdolni do wspierania swoich programów. Jedna z ich prostych instrukcji mówi:

“Musicie się nauczyć rządzenia ludźmi i dominacji nad nimi, nie metodą strachu, lecz czystości, czyli przez przestrzeganie zasad Zakonu”.

Ale praca o okultyzmie, która ukazała się w Nowym Jorku, jest raczej bardziej wyraźna:

“Obecnie prowadzone są eksperymenty, często nieznane samym lu- dziom. . .  ludzie w wielu cywilizowanych krajach są pod nadzorem, i stosowane są metody stymulacji i intensyfikacji, przez które wniosą do wiedzy samych Wspaniałych masę informacji, które mogą służyć jako przewodnik dla przyszłości rodzaju ludzkiego”.

Towarzyszyła jej ostra uwaga, która była również poręczeniem za kogoś, kogo uznano za odpowiedniego:

“Byliście długo przedmiotem naszych obserwacji i badań”. [3]

3. Pod koniec grudnia 1944 roku, Roncalli przygotowywał się do wyjazdu z Turcji do Paryża,

  • gdzie mianowano go nuncjuszem papieskim w IV Republice Francuskiej.

Wojna trwała nadal, a różnica między lewicą i prawicą w polityce, która po- dzieliła Francję, wyszła gwałtownie na powierzchnię; i wkrótce stało się jasne dla obserwatorów, których osąd nie ulegał wpływom kościelnych tytułów, że wrodzone sympatie Roncalli były do lewicy.

To właśnie na jego rekomendację, Jacques Maritain został ambasadorem Francji przy Stolicy Apostolskiej. Maritain był powszechnie uważany za światowego myśliciela, z pewnością jednego z najwybitniejszych filozofów katolickich. Pełne skutki jego “humanizmu integralnego” do tej pory były złagodzone jego akwiniańską perspektywą.

Później jednak pokonały ją takie pogardliwe obwieszczenia jak te, że społeczne panowanie Chrystusa było wystarczająco dobre dla średniowiecznych umysłów (a mentor Maritaina, Tomasz z Akwinu, był średniowieczny), ale nie dla ludzi oświeconych przez takie “instrumen- ty”, jak rewolucje francuska i bolszewicka.

Jego status katolickiego filozofa znowu wywołuje wątpliwości, gdyż, jak sam powiedział, był konwertytą nie z żadnej potrzeby duchowej, nie na skutek jakiegoś sporu teologicznego czy historycznego, ale

na skutek prac Leona Bloya (1846-1917).

  • Pomimo ich płynnego stylu muzycznego, prace Bloya nie są typu, który mógłby skonwertować kogoś na chrześcijaństwo. Ducha Świętego utożsamiał z szatanem, i siebie przedstawiał jako proroka Lucyfera, którego opisywał siedzącego na szczycie świata z nogami na krańcach ziemi, kontrolującego wszystkie działania człowieka, i sprawującego ojcowską władzę nad rojem ohydnego ludzkiego potomstwa. W porównaniu z tą wizją układnego Lucyfera, Bóg jest postrzegany jako bezwzględny mistrz, którego prace zakończą się ostateczną klęską, kiedy szatan zastąpi Go jako Króla.
  • Zgodnie z własnymi wyznaniami, Bloy przeszedł na coś co on i jego uczniowie nazywali “chrześcijaństwem”, poprzez bełkot biednej prostytutki, która miała wizje, a która po romansie z Bloyem zmarła w domu wariatów.

W 1947 roku, Vincent Auriol został prezydentem Republiki Francuskiej.

  • Był anty-kościelnym spiskowcem, jednym z tych twardych anty-klery-kałów, którzy odnajdują naturalną ojczyznę na kontynencie;
  • ale on i Roncalli stali się nie tylko serdecznymi współtowarzyszami, jak wymagały ich urzędy, lecz bliskimi przyjaciółmi. Było to nie z powodu chrześcijańskiej miłości z jednej strony i kurtuazji dyplomatycznej z drugiej, ale z powodu ceremonii, przez którą przeszedł Roncalli w Stambule, która ustanowiła między nimi nić porozumienia.

To miało namacalny skutek, gdy w styczniu 1953 roku, arcybiskup Roncalli został wyniesiony na kardynała i Aural nalegał na skorzystanie ze swojego tradycyjnego prawa, jako głowy francuskiego państwa, przyznania czerwo- nego biretu nowo utworzonego Księcia Kościoła.

  • Stało się to podczas uroczystej ceremonii w Pałacu Elizejskim, kiedy Roncalli, siedząc na krześle (wypożyczonym z muzeum), na którym koronowano Karola X , nagrodzili go oklaskami ludzie, którzy przysięgli obrócić w pył zarówno jego, jak i wszystko, za czym stał, plan, do którego Roncalli potajemnie się zobowiązał, choć bardziej przebiegłymi sposobami, aby im pomóc.
  • Trzy dni później przeniesiono go jako patriarchę do Wenecji, i w ciągu pięcioletniego pobytu tam, ponownie pokazywał, jak w Paryżu, pewną sympatię dla ideologii lewicowych, co czasem dziwiło włoską prasę.

To w czasie pontyfikatu Piusa XII, księża pracujący wówczas w Watykanie, dowiedzieli się, że nie wszystko było dobrze pod powierzchnią.

  • Dawał o sobie znać dziwny rodzaj wpływu, który nie był w ich guście, i prześledzili go do grupy, która obrosła w piórka jako eksperci, doradcy i specjaliści, którzy otoczyli papieża tak blisko, że mówiono, pół żartobli- wie, że był ich więźniem.

Ale księża, którzy odczuwali poważny niepokój, zorganizowali szereg śled- ztw, zarówno tu jak i w Ameryce, z o.Eustace Filersem, członkiem Zgroma-dzenia Pasjonistów z Alabamy, Ameryka, jako rzecznikiem.

  • To pozwoliło na odkrycie, że w Rzymie działali Iluminaci, poprzez specjal nie wyszkolonych infiltratorów, pochodzących z okolic miejsca w Niem- czech, gdzie Adam Weishaupt pochwalił się swoim planem zrobienia z Watykanu wydmuszki.
  • To, że ręka Illuminati z pewnością działała, stało się jasne, kiedy o. Filer- sa, który ogłosił, że opublikuje znane mu fakty, nagle znaleziono martwe- go, przypuszczalnie z powodu jednego z tych nagłych ataków serca, których doznają zajmujący się tajnymi stowarzyszeniami, zanim zdążą ujawnić obiecane rewelacje.
Gedenktafel_für_Papst_Johannes_XXIII._Kölner_Dom_(6431-33)_pl.wikipedia.orgGedenktafel_für_Papst_Johannes_XXIII._Kölner_Dom_(6431-33)_pl.wikipedia.org

Pius XII zmarł 9 października 1958 roku,

  • a 29 dnia tego miesiąca, po 12 głosowaniach konklawe, Angelo Roncalli został 262 papieżem Kościoła Katolickiego.
  • Miał 77 lat, ale dzięki dobrej budowie ciała mógł udźwignąć ważące 60 funtów [24 kg] kościelne szaty, którymi obciążono go na koronację 4 listopada 1958 roku.

4. Elekcja Roncalli była hasłem do wybuchów zadowolenia, często z najbar- dziej niespodziewanych stron świata.

  • Nie-katolicy, agnostycy i ateiści zgadzali się z tym, że Kolegium Kardynal- skie dokonało wspaniałego wyboru, faktycznie najlepszego od wielu lat. Światło spadło na człowieka mądrości, pokory i świętości, który wyrzuci z kościoła powierzchowne naleciałości i poprowadzi go z powrotem do prostoty czasów apostolskich, i co najważniejsze, z korzyści, które dobrze obiecywały na przyszłość, nowy papież pochodził z chłopstwa.

Sezonowi katolicy nie mogli być przyczyną witającego go ciepła i podziwu, kie dy Rzym zaroił się od dziennikarzy, korespondentów, radiowców i ekip telewi zyjnych z każdego kraju świata.

  • A dotąd bardzo mało wiedziano o Angelo Roncalli na zewnątrz, poza tym, że urodził się w 1881 roku, był patriarchą Wenecji, dyplomatą w Bułgarii, Turcji i Francji.
  • Jeśli chodzi o jego skromną przeszłość, nie było wcześniej chłopskich papieży.  Kościół mógł przyjąć ich tak samo łatwo, jak papieży akademickich i arystokratycznych.

Ale świecki świat, o czym świadczą niektóre z najbardziej “popularnych” publikacji w Anglii, podkreślał, że w Rzymie stało się coś doniosłego, i że była to tylko obietnica jeszcze większych rzeczy, które nadejdą, natomiast poin- formowani katolicy, którzy od lat popierali sprawę Kościoła, nadal drapali się w głowy i zastanawiali się.

  • Czy pewne informacje ujawniano nie dla tych, którzy zawsze popierali religię, ale dla tych, którzy serwowali skrawki prawdy, albo żadnej prawdy w ogóle, żeby połaskotać opinię publiczną i wprowadzić ją w błąd?

Jak powiedział pewien irlandzki ksiądz, który wtedy był w Rzymie, o wrzawie na temat osobistych szczegółów dotyczących Roncalli:

“Dzienniki i radio, telewizja i czasopisma, po prostu nie mogły mieć dosyć informacji o pochodzeniu i karierze, rodzinie i dziełach nowego Ojca Świętego. Dzień po dniu, od zakończenia konklawe do koronacji, od jego pierwszego przekazu radiowego do otwarcia konsystorza, opinie i działalność nowego papieża, w ekstrawaganckich szczegółach, przeka-zywano na cały świat. [4]

Zainteresowanie zwiększały spekulacje, gdy okazało się, że nowy papież chciał być znany jako Jan XXIII. Czy to dla upamiętnienia jego ojca, który miał na imię Jan, czy z szacunku dla Jana Chrzciciela? Czy może dla podkre-ślenia gotowości do onieśmielania, a nawet potrząśnięcia tradycyjnymi poglądami? Jan był ulubionym imieniem dla wielu papieży. Ale po co zacho- wywać numerację?

  • A był już wcześniejszy Jan XXIII, anty-papież, którego zdetronizowano w 1415 roku.
  • Miał grobowiec w baptysterium we Florencji, do niedawna jego portret widniał w Annuario Pontifico, annuale / roczniku Kościoła.
  • Usunięto go.
  • Nie wiemy nic o jego zasługach, gdyż jego jedynym odnotowanym osiągnię ciem, jeśli można wierzyć słowu tak szlachetnego potępieńca jak on sam, było zbałamucenie ponad 200 kobiet, łącznie z własną bratową.
Piazza del giglio, targa Giovanni_XXIII Florencja_pl.wikipedia.org

Tymczasem za granicą panowało ogólne poczucie, że Kościół zbliża się do zer wania z tradycyjną przeszłością. To zawsze odznaczało się dumnym sprzeci- wem wynikającym z wpływu środowiska. Chronił je jakby niewidzialny pan- cerz, zgodnie z modą czasu.

  • Ale teraz wykazywano gotowość poddania się dobrowolnej reformacji, tak dramatycznej, jak ta wymuszona na nim w XVI wieku.
  • Dla niektórych to było do przewidzenia, poprzez unowocześnianie dokt- ryny chrześcijańskiej, pożądany i nieuchronny proces rekonwersji, w którym głębsza i coraz bardziej szerząca się katolickość miała zastąpić starszy i statyczny katolicyzm z przeszłości.

Taką zmianę ostrożnie zapowiedział we wczesnym oświadczeniu Jan XXIII, gdy powiedział:

“Przez wschód i zachód wieje wiatr, który narodził się z ducha wzbudza-jącego zainteresowanie i nadziei w tych, których zdobi nazwa chrześ-cijanie”.

Słowa “Dobrego papieża Jana” (jakże szybko zdobył tę pochlebną ocenę) nie były tylko prorocze.

Roma_(Q._San_Basilio)_S._Basilio_06_Giovanni_XXIII_pl.wikipedia.orgRoma_(Q._San_Basilio)_Giovanni_XXIII_pl.wikipedia.org    
  • One mówiły o zmianach w monumentalnym wcześniej Kościele, które sam zainicjuje.

5. Amerykańscy kolekcjonerzy kościelnych memorabiliów mogli zauważyć, wkrótce po wyborze papieża Jana, że w gazetach oferowano na sprzedaż pewne przedmioty.

  • Opisywano je jako kopie osobistego krzyża, wybranego i usankcjonowa- nego przez Jana XXIII.

Krzyże te nie miały nic wspólnego z pektorałem noszonym przez, i zwisają- cym na szyi każdego papieża i biskupa, symbolem biskupiego autorytetu.  Zrobione były ze złota, przyozdobione szlachetnymi kamieniami, a każdy z nich zawierał świętą relikwię. Przed założeniem go prałat odmawia specjalną modlitwę upamiętniającą Mękę Pańską, i prosi o łaskę pokonywania pokus Złego na cały dzień.

  • Ale krzyż zaoferowany Amerykanom pod patronatem Roncalli, kojarzył się z czymś zupełnie innym.
  • W centralnym miejscu, zamiast figury Ukrzyżowanego, miał wszechwidzą- ce oko Illuminati, wewnątrz trójkąta lub piramidy;
  • i te krzyże, reklamowane w The Pilot and The Tablet, gazetach diecezji Brooklynu i Bostonu, były, zgodnie z brakiem szacunku i godności, które stawały się przysłowiowe, sprzedawane po $250 każdy.

Ci, którzy rozumieli znaczenie mistycznych symboli, i tego jak bardzo wpły- wają na nas, znowu zwrócili uwagę na twarz słońca, widniejącą na rękawicy Jana.

  • Przypominała symbol używany przez pogańskich czcicieli słońca, pod- czas gdy jego gest wyciągania dłoni, z palcami rozłożonymi na zgromadze- nie, może być również uznany za inwokację do białego księżyca, część kodu ezoterycznego, którego zawsze domagali się zwolennicy.

Ci, którzy uważają, że takie sugestie są na granicy śmieszności, powinni jedy nie zauważyć, że tysiące statecznych, noszących meloniki biznesmenów, w celu wspierania kariery, wykonywali rytuały i przyjmowali symbole, które sprawiają, że to co napisałem powyżej, wydaje się rzeczywiście bardzo łagodne.

Ale ogólnie dla ludzi, piramida, nie tracąc nic na jej pierwotnej ważności, obecnie uważana jest za symbol całkowicie godny szacunku i nieszkodliwy. To tylko dekoracja.

  • Ale jest symbolem wchodzącym w obieg przy każdej zmianie właściciela jedno-dolarowego banknotu.

Bo na odwrocie tego banknotu jest tajne Oko, wewnątrz piramidy, i data 1776. Są również słowa Annuit Coeptis, Novus Ordo Seclorum.

Dla niczego nie podejrzewającego człowieka, data 1776 może wskazywać na nic więcej poza tym, że jest to data Amerykańskiej Deklaracji Niepodległości, sporządzonej przez Thomasa Jeffersona.

To prawda. Ale co z symbolami, które również są na odwrocie,

  • Wielkiej Pieczęci USA, dlaczego je wybrano?
  • A rok 1776 to również rok, kiedy Adam Weishaupt założył swoje brater- stwo.
  • A Thomas Jefferson, jak jego kolega-polityk,  Benjamin Franklin, był gor- liwym Iluminatem.

Tekst cytowany powyżej można przełożyć w następujący sposób:

“On (Bóg) aprobował nasze poczynania, które ukoronowano sukcesem. Nowy porządek wieków jest zrodzony”.

Great_Seal_of_the_United_States_(obverse).svg 1_pl.wikipedia.orgGreat_Seal_of_the_United_States_(reverse).svg 2_pl.wikipedia.org

Wielka Pieczęć United States (obverse-reverse)_pl.wikipedia.org

Wielokrotnie wykazano, że przyszłość świata jest w rękach nie tylko polity- ków, ale tych, którzy mają władzę, okultyzmu spokrewnionego z międzynaro-dowymi potęgami finansowymi, żeby manipulować wydarzeniami zgodnie z ich planami, a my współcześni, widzieliśmy nadejście ich nowego porządku w kilku dziedzinach życia, w tym religijnej, politycznej i społecznej.

Zanim popularna stała się obecna propaganda, podkreślająca rolę kobiety, autorytet w okultyzmie, Oswald Wirth, mówił o kobiecie “nie bój się” przyj-mowania męskich obrzędów i zwyczajów, oraz tego, jak, kiedy uzyska jej pełną władzę, ludzie będą realizować jej wskazówki. Proces ten jest aktywnie przeprowadzany na naszych oczach.

Określenie “nowy jest propagowane tak, jakby koniecznie oznaczał wyraźną poprawę tego, co istniało wcześniej.

  • Osiągnął znaczenie polityczne w 1933 roku, w którym ustanowiono New Deal Roosevelta,
  • a był to ten sam rok, kiedy na odwrocie amerykańskiego dolara pojawiły się insygnia Illuminati, słowa odnoszące się do “nowego porządku wieków”.
dolar-max-kolonko-r-sm_maxkolonko.com
dolar-max-kolonko-r-sm_maxkolonko.com

Ich zarządzenie teraz nabiera kształtu w tworzeniu nowego porządku świata, w którym, jak przewiduje się, różne narody, rasy, kultury i tradycje zostaną wchłonięte do takiego stopnia, że w końcu znikną.

Jan XXIII Grób_pl.wikipedia.orgJanXXIII.Grób_pl.wikipedia.org

O Mistrzach mówi się, że są idealnymi stworzeniami, mistrzami ludzkości, którzy przeszli przez serie inicjacji do stanu wyższej świadomości.

[2] Pełny opis inicjacji Roncalli jest w Les prophéties du pape Jean XXIII [Proroctwa papieża Jana XXIII], Pierre Carpi, pseudonim Włocha, który mógł być w tym samym Zakonie jak Roncalli. Przełożony na francuski, bardzo trudno dostępna (Jean-Claude Lattes, Alta Books, 1975).

[3] Letters on Occult Meditation [Listy o medytacji okultystycznej], Alice A Bailey. Była Wyską Kapłanką szkoły okultystycznej i miała powiązania z Towarzystwem Umysłów Illuminati.

[4] Jan XXIII, the Pope from the Fields [Jan XXIII, papież z pól], o. Francis X Murphy (Herbert Jenkins, 1959).

Za; http://gazetawarszawska.com/2013/04/24/piers-compton-wygiety-krzyz-cz-2/
  • Zdjęcia dod. emjot

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: