Chciały modlitwą ocalić Warszawę – „Warszawska Ósemka Różańcowa”

Maria Okońska to wielka czcicielka Matki Bożej Jasnogórskiej, która przez całe swoje piękne życie jest wyjątkowym narzędziem w rękach Pana Boga.

Gdy rozpoczęła się II wojna światowa, Maria Okońska miała 19 lat.

Od 1941 r. prowadziła konspiracyjną pracę wśród młodzieży. Swoim oddziaływaniem objęła kilkaset dziewcząt, uważając, że walczyć o wolność Polski i budować nową Polskę —  to znaczy wychowywać siebie i innych.  

Ta młoda dziewczyna widziała świętość jako wyjątkową szansę dla człowieka.   —  I to przekonanie chciała przekazać innym młodym ludziom, którzy po zakończeniu wojny mieli budować wolną Polskę.

„Miasto Dziewcząt” w Warszawie

W umęczonej Warszawie w mrokach okupacji, w reakcji na okrucieństwo wojenne,  Maria Okońska postanowiła zbudować „Miasto Dziewcząt”, —  czyli instytucję wychowawczą, która będzie przygotowywała apostołów do pracy w swoich środowiskach.

„Miasto Dziewcząt” miało obejmować szkoły, teatry, kościoły i szpitale, które służyłyby w przyszłości wszystkim dziewczętom potrzebującym pomocy.

26 sierpnia 1942 r., podczas konspiracyjnego spotkania w Szymanowie, —  odbyło się pierwsze spotkanie osób stanowiących fundament „Miasta Dziewcząt”.

Ponieważ było ich osiem, nazwały się „Ósemką”.

Jako program duchowy przyjęły Osiem Błogosławieństw, a za swoją patronkę obrały Maryję Królową Polski.

1 listopada 1942 r. w Zakładzie dla Ociemniałych w Laskach z „Ósemką” —  po   raz pierwszy spotkał się ks. prof. Stefan Wyszyński,   —  który wkrótce stał się ich duchowym opiekunem —  Ojcem.

„Miasto Dziewcząt” odegrało wyjątkową rolę podczas Powstania Warszawskiego. —  Ale wyjście z narażeniem własnego życia na ulice powstańczej Warszawy wymagało wcześniej odważnej, wolnej decyzji każdej z dziewcząt.

Maria Okońska przedstawia to w swoim „Wspomnieniu z Powstania Warszawskiego”.

Pisze, że w końcu lipca 1944 r.,   —  mniej więcej na tydzień przed wybuchem powstania,   —  przyszedł do jej domu przy ul. Grochowskiej kolega brata, mocno zaangażowany w pracę konspiracyjną, i ostrzegł:

Za kilka dni wybuchnie powstanie! Jesteśmy do niego nieprzygotowani; —  nie mamy broni ani amunicji, sam zapał nie wystarczy.

—  Będzie to wielki mord Stolicy.   —  Z Warszawy nie pozostanie kamień na kamieniu…”.

I radził, aby zabrała rodzinę i w porę uciekła z Warszawy.

Walka na kolanach

Wstrząśnięta, kilka dni dojrzewała do decyzji.  

—  Dotarła z koleżankami do ks. Wyszyńskiego, przebywającego w Laskach, aby zapytać, co robić.

„Po   długiej   szarpaninie,   po   niekończących się modlitwach i naradach —   pisze Maria Okońska  —   przyszła jasna i zdecydowana pewność:

—  Pójdziemy do powstania z obliczem Matki Bożej Jasnogórskiej.

Będziemy ludziom mówić o Niej;   —  w tragicznych momentach będziemy budzić ufność i nadzieję”.

Dziewczęta postanowiły więc wziąć udział w powstaniu, nie podejmując jednak zadań wojskowych czy medycznych, lecz przez apostolstwo.

—  Chciały modlitwą ocalić Warszawę.

Widziały to w ten sposób:

—  podczas walk powstańców i zabiegów medycznych wykonywanych przez  sanitariuszki opatrujące rannych   —  one będą klęczeć, modlić się za   nich   i   wołać   do   Boga   o ratunek dla stolicy przez przyczynę Matki Najświętszej.

Utworzyły front modlitwy, który rozpoczął się w „Godzinie W” nieustanną adoracją Najświętszego Sakramentu.

Dziewczęta pragnęły wezwać powstańców i ludność cywilną Warszawy do wielkiej mobilizacji ducha.

W tym celu napisały program zatytułowany: „Nowa mobilizacja walczącej Warszawy”,   —  stanowiący wezwanie do codziennej Modlitwy Różańcowej, spowiedzi i Komunii św.   —  we wspólnej, narodowej intencji, —  zwłaszcza podczas Nowenny w dniach 15-26 sierpnia 1944 r.

Żołnierze z Różańcem

Z tekstem programu dziewczęta dotarły do Dowództwa IV Rejonu —  Śródmieście,   —  do majora o pseudonimie „Zagończyk”, —  i wręczyły mu maszynopis.

Za  jego zgodą „Nową mobilizację” wydano w 10 tys. egzemplarzy, a harcerze z „Szarych Szeregów” rozwiesili kartki z tekstem po całej Warszawie.

Dziewczęta, z legitymacjami AK i opaskami WP na ramieniu, stały się żołnierzami powstańczej Warszawy.

Z narażeniem życia podejmowały bez lęku najtrudniejsze zadania.

—  Biegły od schronu do schronu, aby dostarczyć tekst „Nowej mobilizacji” i mówić o mocy Maryi,   —   rozdawały   ryngrafy  i medaliki z wizerunkiem Matki Bożej Jasnogórskiej.

—  Do osób ciężko rannych i załamanych przyprowadzały kapłanów, ułatwiały odbycie spowiedzi i przyjęcie Najświętszego Sakramentu.

Klęska i zwycięstwo

Dzień zakończenia nowenny, 26 sierpnia, który miał być dniem zwycięstwa Warszawy,   —  stał się   —   patrząc po ludzku   —   dniem klęski.

—  Zginęło wtedy najwięcej ludzi, a Warszawa została ostatecznie zbombardowana.

Dziewczęta uświadomiły sobie wtedy, że ludzie giną w dniu Matki Boskiej Częstochowskiej,   —  umierają po Komunii św.,   —  w stanie łaski uświęcającej, a więc zostały uratowane dusze setek mieszkańców stolicy.

„A   jednak   Matka   Boża nie zawiodła   —   pisała kiedyś Maria Okońska.

—   Warszawa   rozmodlona,   klęcząca,   po spowiedzi i Komunii św. ginie w stanie łaski uświęcającej,   —  idzie przez Matkę Najświętszą na wieczysty Apel.

—  Nastąpiła   kapitulacja.  Ulice zaroiły się ludźmi. Były to po prostu tłumy. Ulicami trzeba się było przeciskać, aby posuwać się naprzód.

Skąd ci ludzie się wzięli?   Przecież   tylu zginęło?   A  jednak Bóg uratował Warszawę” („Niedziela” nr 33/2004).

***

—  Żadnej z nas nawet włos nie spadł z głowy.   —  Było to na granicy cudu.

Ocalone przez Maryję, wyszłyśmy z powstania i skierowałyśmy swe kroki na Jasną Górę Zwycięstwa, aby Jej dziękować i powierzać całe nasze dalsze życie

—   mówiła po latach Maria Okońska.

Po raz kolejny przerzucam kartki „Wspomnienia z Powstania Warszawskiego” Marii Okońskiej,   —  małej książeczki Wydawnictwa im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego „Soli Deo”,

—  i po raz kolejny podziwiam heroizm grupy dziewcząt z Różańcem w ręku walczących o wolną Polskę i o wolnych wewnętrznie Polaków, tworzących Naród, który zawierzył Maryi.

***

Lidia Dutkiewicz

Tekst pochodzi z tygodnika „Niedziela”.

Za; http://www.fronda.pl/a/chcialy-modlitwa-ocalic-warszawe,23196.html – 30.10.2012
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kościół Katolicki w Polsce, KRÓLOWA POLSKI, KRUCJATA RÓŻAŃCOWA, Matka Boża Częstochowska. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s